czwartek, 21 lutego 2013

Tak to się kończy...

...gdy ma się za dobra książkę przed sobą...do 2.45 czytałam Rozdroża. Rewelacja, recenzja póżniej.

5 komentarzy:

  1. A dasz radę napisać dzisiaj, czy Twoja umysłowa nieobecność Ci na to nie pozwoli? Ja wczoraj czytałam Mankella do północy, więc i tak krótko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak ja dzisiaj, tak, tak dzisiaj poszłam spać o 3 w nocy wymyślając sobie od kretynek. Nie muszę mówić, że ranek i wstanie z łóżka wymagało ode mnie sporego hartu ducha:) Na recenzje czekam z niecierpliwością:)

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.