środa, 6 lutego 2013

Czara wyroczni - Judith Merkle Riley

Wydawnictwo Książnica, Okładka miękka, 480 s.,  Moja ocena 5,5/6
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale bardzo obiecujące i na pewno nie ostatnie.
Pisarka na kartach swojej książki zabrała mnie do Paryża, do świata trucizn i afrodyzjaków, nielegalnych publikacji, czarnych mszy, magii, spisków, intryg i zdrad.
Fabułę tej porywającej opowieści autorka oparła na autentycznych wydarzeniach, na dokumentach sądowych będących sprawozdaniami ze śledztwa przeprowadzonego po aresztowaniu najpopularniejszej w tamtym okresie wiedźmy Marie Bosse. 
W owym czasie w stolicy Francji istniało coś na kształt tajnej organizacji, która skupiała osoby zajmujące się trucicielstwem, pod przykrywką wróżbiarstwa i magii. Na czele tej potężnej organizacji stała Catherine Montvoisin, znana powszechnie jako La Voisin. Była to kobieta niezwykle przebiegła, wyrachowana, ambitna i bogata. A wiadomo nie od dziś, ze bogactwo zapewnia władzę i bezkarność, ale tylko do pewnego momentu.
La Voisin
Egzekucja La Voisin

Był to czas, gdy z usług różnej maści wróżbitów (mniejszych lub większych szarlatanów) korzystali zarówno znani i bogaci, jak i ci mniej znani i mniej bogaci. Dzięki swojej profesji wróżbiarze znali sekrety większości mieszkańców Paryża. Sama La Voisin ciesząca się zaufaniem dworu królewskiego, znała tajemne sekrety królewskich metres i samego Ludwika XIV. A to było coś.
Akcja Czary wyroczni rozpoczyna się, gdy La Voisin jest u szczytu sławy. Dalszy rozwój jej imperium oraz sytuację polityczną i społeczną ówczesnego Paryża śledzimy za sprawą opowieści Geneviève Pasquie. Gdy ją poznajemy jest nastolatką, która po śmierci ojca nic nie znaczy we własnym domu, ba zniewolona przez wuja musi z niego uciekać. Właśnie wtedy opiekę nad nią roztacza La Voisin. Obie kobiety podpisują swoisty kontrakt (jego szczegółów nie zdradzę, żeby nie odbierać wam przyjemności lektury i elementu zaskoczenia). W tym momencie nastoletnia Genvieve znika z powierzchni ziemi, a na jej miejscu pojawia się znikąd stworzona przez La Voisin markiza de Morville, która świadczy usługi wróżbiarskie.
Bardzo szybko zdobywa ona wysoka pozycję w zamożnych kręgach paryskich i rozpoczyna się właściwa akcja. A dzieje się, oj dzieje wtedy. Zaczynają m.in. znikać w tajemniczych okolicznościach mieszkańcy Paryża. Komendant policji rozpoczyna śledztwo, ale czy uda mu się cokolwiek ustalić?
Jak potoczą się losy Genevieve i jej opiekunki? Czy dziewczyna przejrzy na oczy i dostrzeże kim tak na prawdę jest jej protektorka?
Po co kochance króla tajemne zaklęcie?
Czy to prawda, że na władcę także czyha mafia czarownic?
Książkę mimo sporej objętości czyta się błyskawicznie. Duża w tym zaleta wspaniałego pióra autorki orz dokładnego i niezwykle barwnego nakreślenia tła epoki. Tło obyczjowe ówczesnego Paryża jest tak ukazane, że w trakcie lektury miałam wrażenie, jakbym znajdowała się w samym centrum akcji, co niekiedy napawało mnie prawdziwym zniesmaczeniem. 
Ukazany jest nie najciekawszy los ówczesnych kobiet, kuriozalne rozrywki gawiedzi, którymi były głównie publiczne egzekucje, zblazowanie arystokracji, która w schadzkach i perwersjach szukała kolejnych rozrywek, wyrzucanie niemowląt na śmietnik i do rynsztoka etc.
Autorce udało się stworzyć doskonałą powieść historyczno-obyczajową z niezwykle wyrazistymi bohaterami i barwnym (momentami aż do obrzydzenia) tłem epoki. Plusem są także bardzo drobiazgowe i trafne rysy psychologiczne każdego z bohaterów.
Gorąco zachęcam do lektury. Ja na pewno sięgnę po kolejne książki Judith Merkle Riley, autorka po prostu mnie zaczarowała.  

12 komentarzy:

  1. Czytałam kiedyś i byłam zachwycona. Polecam pozostałe książki autorki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Znakomita powieść, jak wszystkie autorstwa tej pisarki zresztą:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie książki tej autorki czytała i bardzo mi się podobały. Ciekawa fabuła i dobrze przedstawione tło historyczne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Co prawda po okładkach oceniać się nie powinno ale gdy zobaczyłam tą okładkę byłam niemal pewna że książka jest ciekawa. Receznja jeszcze zaostrzyła mój apetyt. Gdyby wydawnictwo miało ebooki już teraz bym się na nich zrujnowała a tak muszę cierpliwie swoje odczekać...

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja właśnie poluję na tę książkę, bo przyznam okładka mi się spodobała, ale jak przeczytałam fabułę, a teraz Twoja recenzję to się zakochałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tło historyczne niezbyt mnie interesuje, ale intryguje mnie natomiast świat trucizn i afrodyzjaków, czarnych mszy, magii itp., dlatego ten aspekt skutecznie mnie zachęca do sięgnięcia po ,,Czarę wyroczni''.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ujmując jednym słowem: intrygujące. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Także jestem pod wrażeniem pisarstwa Riley. "Czarę wyroczni" przeczytałam i otrzymała ode mnie najwyższą ocenę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja polecam "Księgę Małgorzaty" i kolejne dwie części tej osadzonej w średniowieczu trylogii autorstwa pani Riley. Te książki, a zwłaszcza wspomniany przeze mnie tytuł, podobał mi się bardziej od "Czary wyroczni", choć to też świetna książka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam takie książki :) Jest i historia i tajemnica...

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.