poniedziałek, 10 grudnia 2018

Wyspa dusz - Johanna Holmstrom

Wydawnictwo Sonia Draga
Doprawdy nie wiem, jak mam tę książkę ocenić. Nie chodzi o to, że książka jest zła. Wręcz przeciwnie. Jest bardzo dobra. I na tym polega problem....
Wyspa dusz to doskonałe, mistrzowskie wręcz studium depresji, zapadania się w sobie, wewnętrznej niemocy, walki o każdą sekundę życia. Każda kolejna strona jest jeszcze bardziej sugestywna od poprzednich, jeszcze bardziej działająca na wyobraźnię.
Historie z teraźniejszości przeplatają się z tymi z przeszłości i są doskonale ze sobą powiązane. 
Opisy życia, doznań, walki bohaterek, pacjentek szpitala psychiatrycznego i ich opiekunek, niezwykle poruszają, działają na wyobraźnię. 
Z jednej strony to mistrzowsko skonstruowana lektura. Miałam wrażenie, jakby autorka części rzeczy, uczuć, przeżyć doświadczyła we własnym życiu. Holstrom w wyjątkowy sposób ukazała zarówno świat byłych, obecnych szpitali psychiatrycznych, jak i zmagania jednostki z chorobą oraz jej wewnętrzne przeżycia.
Z  drugiej strony książka dołuje, tak dobrze i sugestywnie jest napisana. Wyspa dusz działa na wyobraźnię i poprzez swoją doskonałą narrację sprawia, iż nie da się jej czytać całej od razu. Nie ukrywam, ja książkę czytałam fragmentami, co kilka dni po kilkanaście kartek. Inaczej nie byłam w stanie. 
Wyspa dusz to także opowieść z takimi pozytywnymi promykami nadziei. W całym depresyjnym, dołującym natłoku fabuły przeciskają się pozytywne poszukiwania miłości, akceptacji, przyjaźni, ludzkie odruchy.
Nie wiem jak ocenić Wyspę dusz. Walczą we mnie dwie sprzeczności. Z pewnością warto po tę książkę sięgnąć. Polecam ją jednak tylko osobom mającym teraz dobry czas, z pozytywnym nastawieniem, bez żadnych życiowych dołów, obciążeń. 

niedziela, 9 grudnia 2018

Łowca dusz - Alex Kava

Wydawnictwo HarperCollins, Moja ocena 3-/6
Książki Alex Kava czytam od dawna. Jedne są lepsze, inne trochę słabsze. 
Łowca dusz plasuje się w tej dolnej części rankingu, niestety.
Plusy....sam pomysł (bardzo ciekawy), akcja i fabuła. Jak to u Kavy, doskonale przemyślane, dobrze prowadzone, ale tylko do pewnego momentu. Póżniej jakby nagle coś się zmieniło, fabuła staje się męcząca, rozwlekła, po prostu w wielu momentach nudna. Nie wiem, co jest tego przyczyną. 
Minus to główna postać, agentka FBI Maggie O'Dell jest specjalistka od portretów psychologicznych seryjnych morderców. W poprzednich książkach była pełna energii, tryskała pomysłami, działała błyskawicznie. W Łowcy dusz jest niemrawa, bez inwencji. Miałam wrażenie, jakby ktoś wyjął z niej baterie. Niezniszczalna Maggie działa jak na zwolnionych obrotach, zero inicjatywy, zero energii. No i ta mania popełniania wciąż tych samych błędów. Szkoda, bardzo lubię tę postać i w każdym tomie wiernie jej kibicowałam. Doprawdy nie wiem, co autorka z nią zrobiła.
Kolejny minus to słabo wykorzystane możliwości, jakie dawała tematyka książki. Kwestie można było zdecydowanie dalej i szerzej pociągnąć. Aż jestem zaskoczona, że Kava jest autorką tej książki.
Generalnie to jedna z najsłabszych książek autorki. Mam jakieś takie wrażenie (i nie ukrywam...nadzieję), że napisał ją ktoś inny, a Kava tylko firmowała swoim nazwiskiem. 
Bo jak wytłumaczyć taki spadek formy, zmianę wszystkiego mniej więcej w połowie książki i fakt, iż samą zagadkę, która miała być osią książki, rozwiązałam po lekturze ok. 50% książki? Czy sięgać po Łowcę dusz? Tak, jeżeli bardzo się nudzicie i nie macie nic innego do czytania.


 

sobota, 8 grudnia 2018

Bakhita - Véronique Olmi

Wydawnictwo Literackie, Moja ocena 5,5/6
To bardzo dobra, bardzo ciekawa i wstrząsająca opowieść - biografia.
Bohaterką jest tytułowa Bakhita, czarnoskóra pochodząca z Sudanu i żyjąca w XIX wieku niewolnica, którą w 2000r. papież Jan Paweł II ogłosił świętą.
Jest to trudna, wymagająca i bardzo emocjonalna książka. Jednak równocześnie jest to także wyjątkowe doznanie literackie. 
Sama bohaterka była osobą wyjątkową. Niezwykłe i poruszające były także jej losy. Bakhita w 1877 r., jako mała dziewczynka została porwana z rodzinnej wioski przez handlarzy ludźmi. W kolejnych latach czekało ją tylko, to co najgorsze. M.in. była 5x sprzedawana, bita, głodzona, torturowana. A to dopiero początek tego, czego doświadczyła. Jej udziałem stały się okropne rzeczy. Wprost niewyobrażalnym jest ile bólu, cierpienia, zła może zadać jeden człowiek drugiemu. Cała historia wstrząsa czytelnikiem, wyciska niejedną łzę z oczu i sprawia, iż od lektury trudno się oderwać.
Książka podzielona jest na dwie części. Część pierwsza to opis tego, co spotkało Bakhitę w Afryce, przed i po porwaniu przez handlarzy ludźmi. Tam znajduje się opis całego okrucieństwa, jakiego doświadczyła. Porusza język, jakim całość jest napisana. Są to krótkie, oszczędne zdania. Tworzą one niesamowity kontrast w połączeniu z gehenną kobiety.
Druga część to zmiana życia Bakhity, jej przemiana i wszystko, co z tym związane. 
Każda z części wstrząsa czytenikiem na swój sposób.
Na początku napisałam, iż książka ta to opowieść - biografia. To taki miks. Autentyczny jest szkielet, rys historyczny, prawdziwe są postaci, daty miejsca, wydarzenia. Pozostała część to fikcja, bardzo prawdopodobna, ale jednak fikcja. Tym samym Bakhita idealnie wpisuje się w historiografię, opowieść o świętych. Wszak na przestrzeni minionych wieków powstało bardzo dużo różnych opowieści, legend, przekazów o świętych. Miały one na ogół jakiś tam autentyczny szkielet, rys, a pozostała część była wypełniana poruszającą, moralizatorską opowieścią. Tak samo jest z Bakhitą.
Całość zdecydowanie warta przeczytania. 

czwartek, 6 grudnia 2018

Kopnij piłkę ponad chmury. Reportaże z Nepalu - Iwona Szelezińska

Wydawnictwo Marginesy, Ocena 5/6
Recenzja mojego męża.
Kopnij piłkę ponad chmury, to zbiór doskonałych reportaży z Nepalu, w którym autorka, Iwona Szelezińska prezentuje społeczeństwo w okresie po tragicznym wydarzeniu, jakim było trzęsienie ziemi z 2015 roku. 
Autorka w bardzo ciekawy sposób prezentuje różne postaci nepalskiego, często odciętego od świata społeczeństwa, problemy ludzi żyjących w tym kraju, kwestie społeczne, gospodarcze, kulturalne. Ukazuje społeczeństwo, w którym bieda jest czymś normalnym, gro obywateli nadal jest analfabetami, a kobieta znaczy zdecydowanie mniej niż męźczyzna. 
Z drugiej strony autorka prezentuje gro ambitnych osób, które za wszelką cenę chcą zdobyć wykształcenie, wyrwać się z zaklętego kręgu ubóstwa, swojego życia, poprawić byt swój i rodziny. Bohaterowie książki to także w większości ludzie, którzy potrafią wziąć się za przysłowiowe bary z tym, co ich spotkało, z naturą, która jest ich sprzymierzeńcem, ale i wrogiem, z ciężkim życiem, problemami, których na ogół nawet my ludzie żyjący w dostatniej Europie, nie potrafimy sobie wyobrazić.
Szelezińska pisze ciekawie, porusza ważne problemy, zwraca uwagę na kwestie, które ludziom spoza Nepalu po prostu umykają. 
Oczywiście autorka nie była w stanie wyczerpać wszystkich zagadnień, poruszyć każdą kwestię, omówić je dokładnie. Niemniej Kopnij piłkę.. to ważna i potrzebna książka. 
Zwraca nam ona uwagę na to co dzieje się w kraju tak odległym od naszego, jak traktowani są tam ludzie, z jakim bezprawiem i problemami muszą się borykać. Po lekturze tego zbioru reportaży wielu czytelników inaczej, ze sporym dystansem spojrzy na swoje problemy, doceni to co ma.


wtorek, 4 grudnia 2018

Upolowane 1,000,000 wejść....

Wczoraj o 15.30 Jagna O, jako pierwsza upolowała i nadesłała na mój email anetapzn@gazeta.pl screen ekranu z 1,000,000 wejść na blog.
Tym samym Jagna wygrała wspaniałą książkę, która niedawno recenzowałam na blogu. 
Poproszę o adres do wysyłki na w/w email :)

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Przemilczane. Seksualna praca przymusowa w okresie II wojny światowej - Joanna Ostrowska

Wydawnictwo Marginesy, Moja ocena 6/6
Szokująca, mocna, świetnie opracowana książka.
Autorka porusza temat zazwyczaj pomijany w opracowaniach dot. II wojny światowej. Jest to kwestia seksualności i wszystkiego co z nią związane.
Każdy konflikt zbrojny to przemoc, agresja, ból, cierpienie. Gdy w grę wchodzi kwestia seksu wiadomo, iż z jednej strony będzie ogromna przemoc, a z drugiej niewyobrażalny wprost dramat. O tym jest właśnie ta książka. O dramacie wielu, zbyt wielu ludzi. 
Ów dramat do tej pory był pomijany milczeniem. Doświadczenie seksualnej pracy przymusowej w nazistowskim burdelu nadal pozostaje w sferze tabu. Mimo tysięcy mniejszych i większych prac w zakresie II wojny światowej. Książka Ostrowskiej w sporej części tę lukę wypełnia. Liczę, iż będzie początkiem większej liczby prac na ten temat.
Kim były przymusowe pracownice seksualne w czasie II wojny światowej? Skąd się brały?
Jak większość innych przymusowych pracowników chwytano je w łapankach, umieszczano w obozach, gdzie były gwałcone, bite, poniżane, torturowane, upokarzane. W obozowych realiach były różnie określane. Po wojnie po prostu dziwkami, karane chłostą, goleniem głowy, ostracyzmem. Ich narodowość była różna. Wykluczone z nich były tylko Żydówki. Dla nich przeznaczano od razu eksterminację.
Ze zrozumiałych względów rzadko która z owych kobiet przyznawała się do tego, co ją spotkało. Ostrowska miała więc utrudnione zadanie. W zasadzie brak materiałów, a jeżeli już coś znalazła, to były to niewielkie zapiski, oficjalne dokumenty, przekazywane z ust do ust relacje. Mimo to powstałą poruszająca, ważna, potrzebna książka, która  ukazuje prawdę będącą zapewne dla wielu niewygodną. Przyzwyczailiśmy się bowiem, iż w trakcie wojny istniał klarowny podział - Niemcy kaci, pozostali ofiary. Autorka burzy częściowo ten porządek prezentując m.in. więźniów, którym z różnych powodów pozwalano korzystać z usług obozowych domów publicznych. Więźniowie ci często katowali pracujące tam kobiety. Powodów możemy się tylko domyślać. Bardzo ciekawe są rozważania na ten temat, przy czym Ostrowska pozostawia czytelnikowi sporo miejsca na własne analizy.
Ukazując więźniów w roli katów burzy klarowny podział na białe i czarne, złych innych, dobrych naszych. Co ważne, jasno pokazuje, iż nic nie jest tak proste, jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Prawdopodobnie z racji badań nad niewygodnym tematem, kilkakrotnie próbowano autorkę zniechęcić do pracy nad książką. Na szczęście nie zrezygnowała.
Joanna Ostrowska, jako pierwsza napisała w Polsce książkę o seksualnych niewolnicach w trakcie II wojny światowej, w obozowych realiach. Napisała poruszającą, ważną książkę. Liczę, że to nie ostatnia publikacja na ten temat. 
Gorąco zachęcam do lektury tej niezwykle poruszającej książki, która wycisnęła z moich oczu kilka łez z powodu bezsilności i żalu nad losem tak wielu kobiet..