Wydawnictwo Książnica, Moja ocena 5,5/6
Dwa światła to poruszająca i pełna emocji powieść, która opowiada o przyjaźni, miłości do muzyki, wojnie oraz trudnej drodze do ocalenia. Jest to historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Autorka pokazuje, że nawet w najtrudniejszych chwilach można spotkać ludzi, którzy dają nadzieję i pomagają przetrwać. Jednocześnie przypomina, że ocalenie nie zawsze oznacza koniec cierpienia. Czasami człowiek przez całe życie zmaga się ze wspomnieniami, traumami i pytaniami, na które nie potrafi znaleźć odpowiedzi.
Nie będę wam streszczać fabuły, nie ma to sensu. Nadmienię tylko, że akcja powieści rozpoczyna się w Warszawie w 1935 roku. 4 lata póżniej wybucha II wojna światowa. Mamy małego żydowskiego chłopca i okrutny los, jaki mu zgotował okupant. Bohater trafia do warszawskiego getta, gdzie doświadcza rzeczywistości pełnej bólu, zagrożenia i nieustannego lęku. Getto staje się symbolem okrucieństwa wojny oraz świata, w którym ludzkie życie zostaje pozbawione należnej mu wartości.
Autorka przypomina czytelnikowi, że za historycznymi wydarzeniami zawsze stoją konkretni ludzie. Każdy z nich ma swoje marzenia, rodzinę, przyjaciół i plany na przyszłość. Wojna odbiera im możliwość normalnego życia, a często także nadzieję na jutro. Szczególnie trudny jest los dzieci, które powinny mieć prawo do beztroski, nauki i zabawy, a zamiast tego muszą mierzyć się z zagrożeniem, którego nie powinny nawet znać.
W powieści szczególnie porusza mnie fakt, że bohater jest jeszcze dzieckiem, a mimo to musi przejść przez doświadczenia, które mogą zniszczyć nawet dorosłego człowieka. Jego życie to walka o przetrwanie. Ile milionów dzieci musiało przejść przez to samo :(.
Kolejnym istotnym momentem jest wyprowadzenie chłopca z getta na aryjską stronę. Aby go ocalić, zostaje przebrany za dziewczynkę. Ten fragment historii pokazuje, jak wielkiej odwagi i poświęcenia wymagało ratowanie Żydów podczas okupacji. Każda próba pomocy mogła wiązać się z ogromnym niebezpieczeństwem. Wystarczył jeden błąd, aby zagrozić nie tylko osobie ratowanej, ale również tym, którzy zdecydowali się jej pomóc.
Jednak Dwa światła to nie tyko powieść o wojnie. W większości to opowieść o człowieczeństwie i o tym jak historia, echa wojny, getta nigdy nie opuszczają ich ofiary, nawet wiele lat póżniej.
Pomostem między okrucieństwami wojny, a óżniejszymi latami i samym naszym bohaterem, staje się muzyka. Pozwala ona choć na chwilę zapomnieć i stworzyć miejsce do którego ucieka nasz bohater.
Jednak trauma nadal jest w umyśle i sercu naszego bohatera. Czy uda mu się w końcu żyć po tym co przeszedł? Czy muzyka go wyzwoli? Czy przestanie uważać, że nie ma prawa do szczęścia skoro tylu milionom zabrano życie?
Najważniejszym tematem Dwóch świateł są przyjaźń i człówieczeństwo. W świecie podzielonym przez nienawiść, uprzedzenia i przemoc relacja między chłopcem, a starym mistrzem staje się symbolem dobra, które nie znika nawet w najciemniejszych chwilach.
Ta przyjaźń jest szczególnie ważna dlatego, że rozwija się w rzeczywistości, w której ludzie są oceniani na podstawie pochodzenia i religii. Wojna próbuje zniszczyć wszystko, co łączy ludzi, jednak bohaterowie nie pozwalają, aby nienawiść całkowicie odebrała im człowieczeństwo.
Właśnie dlatego uważam, że książka ma również bardzo aktualne przesłanie. Choć opowiada o wydarzeniach sprzed wielu lat, nadal przypomina, że każdy człowiek zasługuje na szacunek i pomoc. Pokazuje, że nie należy oceniać innych przez pryzmat ich pochodzenia, wyglądu czy wyznania. Największa wartość tej historii to jej ponadczasowość, szczególnie teraz, gdy na świecie jest tyle wojen i zła.
Tytuł Dwa światła można odczytywać symbolicznie. Pierwsze światło może oznaczać talent, piękno i możliwość spełnienia marzeń. Drugie może kojarzyć się z pamięcią, przyjaźnią i nadzieją, która pozwala przetrwać najtrudniejsze chwile. Jednak każdy z czytelników powinien sam ocenić, czym dla niego są tytuowe dwa światła.
Książka nie daje prostych odpowiedzi na wszystkie pytania. Pokazuje raczej, że ludzkie życie jest skomplikowane, a niektóre doświadczenia pozostawiają ślady na zawsze. Dzięki temu skłania do zastanowienia się nad własnymi wartościami, znaczeniem przyjaźni i odpowiedzialnością za innych oraz nad tym czym jest człowieczeństwo. Polecam. Bardzo poruszająca opowieść.










