niedziela, 3 lipca 2022

Przyjaciółka - Iwona Mejza

 


Wydawnictwo Dragon, Moja ocena 5/6
Wspaniała, pełna ciepła, podnosząca na duchu opowieść. Bardzo się cieszę, ze to 1. tom serii Miasteczko Anielin. Cieszy nie to, bo jednocześnie daje pewność, że będą kolejne tomy. A to naprawdę cudowna lektura, idealna na wakacje, ale nie tylko.
Przyjaciółka jest jak życie, bo i o życiu traktuje. Mnóstwo w niej plotek, sekretów, rodzinnych tajemnic, burz, nieporozumień, zawiedzionych nadziei, straty najbliższych, ale też sporo uśmiechu, dobrych chwil i podnoszących na duchu zdarzeń.
Historia bohaterów, Marty, Poli, innych mieszkańców Anielina oraz przyjezdnych, jak np. Marcina, toczy się powoli, ale konsekwentnie, ciekawie. Nie wiadomo kiedy zostajemy wciągnięci w wir wydarzeń, przeżywamy smutki i radości bohaterów, cieszymy się gdy Marcin, przyjezdny, szybko zostaje zaakceptowany przez społeczność Anielina, śledzimy walkę o każdy dzień Marty i małej Poli. Ehhh, dzieje się w sennym Anielinie, dzieje.
Przyjaciółka to z pozoru lekka, może nawet odrobinę cukierkowa opowieść. Lekką lekturę sugeruje też niefrasobliwa okładka. Jak to może mylić. Anielin, senne miasteczko, to miejsce na równi plotek, jak i niezwykle życzliwej pomocy. Smutki przeplatają się z radościami.
Przy czym co niezwykle ważne, wydarzenia, problemy, radości bohaterów są zwyczajne. Może się z nimi identyfikować każdy czytelnik. To, oprócz wielkiej magii książki, jej największa siła.
Iwona Mejza stworzyła świetną, idealna na kilkugodzinną lekturę książkę. Jestem pewna, iż spodoba się ona większości czytelników. Rzadko sięgam po tzw. literaturę kobiecą. Czasami nie są to dobre wybory. Niektóre książki są lukrowane, infantylne, nic nie wnoszące. Przyjaciółka taka nie jest. Lektura pochłania, zapewnia świetny relaks, daje nadzieje, że w naszym życiu też wszystko się poukłada. Polecam.


sobota, 2 lipca 2022

Na gorącym uczynku - Joanna Jurgała-Jureczka

 


Wydawnictwo Zysk i S-ka, Moja ocena 5/6
Joanna Jurgała - Jureczka to doskonała pisarka, świetna resarcherka i pasjonatka rodziny Kossaków. Tą książką udowodniła, że jest także bardzo dobra felietonistką.
Na gorącym uczynku to zbiór kilkunastu felietonów o ikonach polskiej kultury, bohaterach i autorach lektur szkolnych. Trochę może dziwna tematyka, ale bardzo ciekawa i doskonale zaserwowana. Felietony świetnie mi się podczytywało przez ostatnie kilka tygodni, stopniowo, co kilka dni po jednym.
Zarówno tematyka tak ogólnie, jak i treść felietonów, podejście do wielu spraw, ukazanie bohaterów w takim, a nie innym świetle, zaskakuje i to bardzo.
Generalnie to książka o postaciach, faktach, bohaterach znanych nam ze szkoły. Niby nic takiego, banał, nuda. Nic bardziej mylnego. Autorka znane z pozoru postaci, fakty zaserwowała w zupełnie nowy, wyjątkowy i bardzo ciekawy sposób. Wiele postaci spadnie z piedestału, przynajmniej częściowo. Wiele, jak np. nasz wieszcz, Adam Mickiewicz, okaże się nadętymi bufonami. Tak, dobrze czytacie.
Wielu objawi nam się, jako co najmniej dyskusyjne moralnie osoby. Długo można by tak pisać.
Postaci znane, podziwiane, otoczone nimbem wielkości, zostają odarci z wielkości, odbrązowieniu, ukazani jako malutcy albo co najmniej zwyczajni ludzie. Ukazana jest także druga strona medalu, niedocenianie wielu, jak np. Wyspiańskiego, nierozumienie ich, wyśmiewanie się z nich. Jurgała - Jureczka wydobyła także z mroku zapomnienia postaci ciekawe, ale mało znane, jak chociażby sekretarka Piłsudskiego, poetka Iłłakowiczówna.
Od pierwszych stron rzuca się w oczy, iż autorka zadała sobie bardzo dużo trudu żeby przebrnąć przez ogromną ilość materiału źródłowego, zgromadzić fakty, anegdoty, oddzielić te pewne od dyskusyjnych czy wręcz fikcyjnych. Dzięki tak żmudnej pracy powstała naprawdę ciekawa, pasjonująca książka po którą warto sięgnąć. Polecam.

piątek, 1 lipca 2022

Kartel - Mariusz Staniszewski

 



Wydawnictwo Zysk i S-ka, Moja ocena 4,5/6
Bardzo dobrze dobrana okładka. Idealnie komponuje się z treścią. Ciekawa fabuła, dobrze poprowadzona, chociaź sam pomysł, na pierwszy rzut oka, mało nowatorski. Młody dziennikarz Krzysztof Fronisz, tajemnicze ostrzeżenie o niebezpieczeństwie, sieć układów wrocławskich biznesmenów i polityków, służby specjalne, tajemnicza skrzynia odnaleziona w Górach Sowich, sekret z okresu II wojny światowej, ofiary w ludziach. Niby oklepane, fakt. Jednak autorowi udało się wszystko zręcznie połączyć i wprowadzić kilka nowych elementów.
Czyta się dobrze. Kartel co prawda nie trzyma w napięciu, nie sprawia, iż od lektury trudno się oderwać. Jednak to całkiem sprawna, dobrze prowadzona narracja, ciekawa intryga i niezłe zakończenie. Do tego bardzo realistyczna, choć nie pozbawiona smutku, ocena naszego społeczeństwa. Staniszewski jest celnym obserwatorem, ma cięte pióro i nie pozostawia nam żadnych złudzeń.
Dodatkiem do ciekawej fabuły są liczne pytania, które mnożą się w trakcie lektury. To pytania o kondycję psychiczną, etyczną nas, ludzi, o standardy jakimi się posługujemy i o role prawdy, uczciwości, o wzorce i zasady jakimi w życiu się posługujemy. Te kwestie poruszane e miksie thrillera z kryminałem były dla mnie prawdziwym zaskoczeniem. Autor bardzo zręcznie wplótł je w fabułę. Brawo. Tu idealnym do pokazania tych kwestii jest tytułowy
Kartel. To grupa, do której należą zarówno gangsterzy, jak i uznani profesorowie, biznesmeni czy przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości oraz organów ścigania. Będziemy zaskoczeni, jak szeroko sięgają macki takiej organizacji, grupy, zwał jak zwał. Liczy się efekt końcowy. Warto przeczytać. Zaskakująco dobra, realna książką. Polecam.


czwartek, 30 czerwca 2022

Cykl: Wydziedziczone Tom 2. Niespełniona miłość - Mirosława Kareta

 



Wydawnictwo Mando, Moja ocena 5,5/6
Niespełniona miłość to II tom serii Wydziedziczone. Poznajemy w nim dalsze losy Józi znanej nam z tomu I - Niespełniona miłość. Przenosimy się do Galicji. Jest koniec XIX wieku. Józia nadal walczy o swoje szczęście o lepszy los.
Jednak nie tylko tym żyje nasza bohaterka. Pewnego dnia poznaje ona charyzmatycznego malarza Pruszkowskiego, w którym zakochuje się. Niestety jest to uczucie bez wzajemności. Józia zostaje jego modelką, pozwala się malować, nawet w śmiałych jak na tamten okres pozach, stylu. Ma nadzieję, że to ich zbliży do siebie. Czy tak się stanie? Czy to uczucie ma szansę?
Największą siłą tej książki, całej serii jest ich ponadczasowość. Mimo, iż jest XXI wiek, nadal jest wiele miejsc, sytuacji, gdy pochodzenie przesądza o dalszym losie, całym życiu człowieka. Wystarczy spojrzeć na kraje, w których ma miejsce jakiś konflikt zbrojny, na kraje ubogie, wyniszczone, na naszą wschodnią granicę.
Ta sama ponadczasowość dotyczy także praw kobiet. Nadal, mimo upływu ponad 100 lat, kobiety muszą udowadniać, walczyć, cierpieć. Mirosława Kareta pokazuje, iż tak naprawdę od XIX wieku niewiele się zmieniło w sytuacji kobiet. Straszne i bardzo smutne.
Niespełniona miłość to kawał doskonale napisanej, świetnie oddającej szczegóły XIX-wiecznego życia prozy. Czyta się nieomal na wdechu, z wypiekami na twarzy, niecierpliwie odwracając kolejne kartki.
Tym, co najbardziej chwyta za serce są opisy życia w XIX wieku. Owszem, warstwy uprzywilejowane, osoby zamożne miały lepiej, choć także nie idealnie, szczególnie kobiety. Jednak osoby biedne, niewykształcone, przede wszystkim kobiety ze wsi..na nie czekał fatalny los.
Wisienką na torcie są bardzo piękne i niezwykle plastyczne opisy przyrody.
Wszystko ozdobione garścią wielkich emocji. Co przy tym istotne, autorce udało się tak wyważyć uczucia i emocje, że uniknęła tak częstego w takim przypadku infantylizmu.
Czyta się wspaniale. Polecam. Kilka zarwanych godzin gwarantowane.

 

środa, 29 czerwca 2022

Lincoln Highway - Amor Towles


Wydawnictwo Znak Literanova, Moja ocena 6/6

Trudno jednoznacznie napisać o czym jest Lincoln Highway. Z pewnością to absolutnie genialna i pochłaniająca w 100% powieść o...w sumie o życiu, tak o tym. Zdawałoby się - banał. Nic bardziej mylnego.
Owszem, wszelkie aspekty życia, problemy, wzloty, upadki, rozważania były serwowane czytelnikom chyba na wszystkie możliwe sposoby. Jednak nikt tego nie zrobił, jak Amor Towles.
Lincoln Highway pochłania od pierwszej strony. Autor zabiera nas w wyjątkową podróż po Ameryce lat 50. XX wieku. Ale to czego doświadczają bohaterowie, to co ich trapi, smuci, cieszy jest ponadczasowe. Ludzie jednak się nie zmieniają, tylko otoczenie ulega zmianom.
Dwóch braci, mocno pokiereszowanych przez życie wyrusza w podróż z Nebraski, z rodzinnej zadłużonej farmy do słonecznej Kalifornii. Tam, w miejscu wg. nich będącym oazą szczęścia i możliwości, chcą zacząć wszystko od nowa. Wtedy jeszcze pokutował mit o Ameryce, miejscach mlekiem i miodem płynących, o szansach od pucybuta do milionera etc. Oprócz nowego życia pragną odnależć także matkę, która jakiś czas temu bez słowa ich porzuciła i wyjechała chyba do San Francisco.
Plan wspaniały. Jednak los lubi płatać figle, bywa przewrotny. Wydarza się coś, co sprawia, że Emmett i Billy muszą wyruszyć w przeciwnym kierunku. Ruszają do Nowego Jorku – miasta, gdzie początek bierze legendarna autostrada Lincolna, pierwsza droga łącząca ze sobą dwa krańce Ameryki. Spotykamy miejsca znane z filmów, postaci znane z literatury, historii, atmosferę, której już nie ma. To taka prawdziwa Ameryka znana z filmów, książek. Ehhh, jak żałowałam, że nie mogę się tam przenieść na 1-2 dni. Wiem, życie nie było wtedy usłane różami, ale jednak chęć osobistego poznania we mnie pokutuje od dawna.
Trudno coś więcej napisać o treści. To książka, która wymyka się jakiejkolwiek charakterystyce. To cudowne dzieło, które pod pozorem ukazania fascynującej, całkowicie szalonej podróży prezentuje nam zdecydowanie coś więcej, dotyka najważniejszych kwestii, porusza tak wiele strun w sercu i umyśle.
Wiele osób, ba jestem przekonana, że większość, odnajdzie w treści sporo aspektów ze swojego życia, nad wieloma kwestiami się zaduma. Towles napisał książkę magiczną, ponadczasową,a odyseja przez Amerykę, jaka staje się udziałem jego bohaterów, to tak naprawdę odyseja przez życie każdego z nas.
No cóż, cokolwiek więcej napisałabym wam o tej książce, i tak byłoby to za mało. Jest po prostu cudowna, wielka, wyjątkowa.
To wyjątkowa, wspaniale ukazana podróż przez USA lat 50. XX wieku i przez życie każdego z nas. Amor Towles to jednak wielki pisarz. Polecam.


 

poniedziałek, 27 czerwca 2022

Lokator do wynajęcia - Iwona Banach

 


Wydawnictwo Dragon, Moja ocena 5/6

Lokator do wynajęcia to kolejna książka autorstwa niezrównanej Iwony Banach. Ostatnie moje lektury były poważne, wyjątkowe w formie i przekazie, często dołujące, napawające smutkiem, takim egzystencjalnym. Potrzebowałam odtrutki, czegoś lekkiego, zabawnego, ale nie infantylnego. Wiedziałam, że książka p. Iwony będzie doskonałym wyborem. I nie zawiodłam się.
Trudno streścić, choćby w zarysie fabułę Lokatora...:) W najmniejszym nawet stopniu nie odda to uroku, czaru i magii książki.
Nadmienię tylko, że do małej wsi Zawilec koło Zakopanego pewnego dnia przyjeżdża para, nie para, ona i on. Ona twarda, racjonalna, lokatorka do wynajęcia, on dusza inna, bojąca się pająków i duchów :) Mają przez 2 miesiące opiekować się góralskim domkiem. Sprawa banalna powiecie. Taaa, jasne :) szczególnie u Iwony Banach. Bardzo szybko okazuje się, że nic nie jest takim, jakim powinno być, trup ściele się gęsto, np. trup misia z Krupówek, dom zaczyna rzucać nożami i innymi metalowymi przedmiotami i z każda minuta jest coraz dziwniej :) A to dopiero początek. Gagom i zabawnym, zadziwiającym perypetiom nie ma końca.
Autorka rozbawiła mnie do łez. Brzuch mnie bolał od śmiechu. Lokatorka...to cudowna, zabawna i niezmiernie inteligentna książka. Nie wiem skąd pisarka bierze pomysły. Prywatnie musi być niesamowitą osobą.
Wspaniała sceneria, genialnie nakreśleni bohaterowie, jak chociażby dwie odrobinę zwariowane i przebojowe starsze panie - Nina i Bella oraz ich szalone psy. Ale nie tylko. Każda z postaci jest niezwykle wyrazista, każda unikalna i każda na długo zapada w pamięć.
Do tego rodzinne tajemnice, liczne perypetie, pomyłki, gagi. Jest przekomicznie, przecudownie i super absurdalnie.
Mogę was tylko zachęcić do sięgnięcia po Lokatora do wynajęcia i inne książki Iwony Banach. Gwarantuję genialny relaks i wyśmienitą, niezwykle inteligentną i wciągającą zabawę. Z pewnością nie będziecie się nudzić, a wieczór przy tej lekturze minie wam błyskawicznie. Polecam i czekam na kolejną książkę,.Pani Iwono, dziękuję.

niedziela, 26 czerwca 2022

Czas goryczy. Gdańsk 1968-2019 - Anna Sakowicz

 


Wydawnictwo Poradnia Kobieca, Moja ocena 5,5/6
Czas goryczy. Gdańsk 1968-2019 to 3., finałowy tom wspaniałej trylogii, Jaśminowej Sagi. Uwielbiam sagi. Nic więc dziwnego, iż sięgnęłam po 1. tom. Wspaniała lektura, która porwała mnie od 1. strony i trzymała w swoich objęciach aż do końca. Nie byłam tylko zadowolona, że musiałam chwilę poczekać na dostawę kolejnych dwóch tomów. Dlatego dobra rada, kupcie od razu całą trylogię. Nie będziecie jak ja musieli czekać na dostawę, gdy zjada was od środka ciekawość, co dalej.
Wiedziałam, że 2. tom będzie równie wspaniały, jak 1. I nie pomyliłam się. Co do tomu ostatniego, również nie miałam wątpliwości, że mnie zachwyci.
Czas grzechu to cudowna, epicka opowieść o kilku pokoleniach rodziny Jaśmińskich. Akcja toczy się na przestrzeni kolejnych lat, dekad w trzech różnych rzeczywistościach: w Danzig,w Wolnym Mieście Gdańsku i w Gdańsku. W tomie 2. akcja rozpoczyna się w momencie wybuchu II wojny światowej i kończy w tak trudnym dla Polski 1968 roku.
Tom 3. to wydarzenia bardzo trudne, bolesne, przynajmniej to z 1969 roku. Polską wstrząsają wydarzenia marcowe, pogromy, niechęć, wygnania Żydów. Siostry Jaśmińskie, bohaterki sagi, są coraz starsze. Nadal odgrywają one bardzo ważną rolę w tej historii, ale na pierwszy plan wysuwa się kolejne, młodsze pokolenie. Poznajemy problemy, smutki, radości, nadzieje, powody do walki, dylematy młodzieży, a póżniej dorosłych ludzi. Cały tom przepełniony jest walką. Bohaterowie walczą o wszystko o przetrwanie w okresie kartkowym, o wolność słowa, o wolność kraju, o siebie, swoje uczucia, przekonania. Walczą także z rozpaczą, niechęcią życia w komunistycznym kraju, z brakiem możliwości i perspektyw. Tragiczne to były czasy.
Ponownie, jak w tomach poprzednich, wydarzenia prywatne, małe, osobiste walki bohaterów są niezwykle zręcznie wplecione w wielką historię, w walkę o wolność, równość, o Polskę.
Finał trylogii to bardzo bolesne i dramatyczne wydarzenia roku 2019. Wtedy to, jak dobrze pamiętamy, podczas Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy z rąk zamachowca ginie prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.
Ten tom jest równie mocny, życiowy, absorbujący i wciągający jak obie wcześniejsze części. Spotkałam się z opinią, że to najsłabszy tom. Nie zgadzam się z tym. Każda część dotyczy w zasadzie innego pokolenia, innych wydarzeń historycznych, rodzinnych. Każda jest równie emocjonalna (choć nie infantylna), wciągająca i zmuszająca do przemyślenia kilku spraw.
Mogę tylko gorąco polecić całą trylogię.
Cezura wydarzeń historycznych każdego tomu bazuje na bardzo trudnych dla naszego kraju, charakterystycznych i dramatycznych w skutkach wydarzeniach. Znajdują one odzwierciedlenie w treści książki.
Anna Sakowicz mnie zaczarowała i porwała. Obok warstwy historycznej, bardzo ciekawie nakreślonych bohaterów, największym atutem wszystkich tomów jest cudownie oddany, wręcz magiczny klimat dawnego Gdańska. Czułam się jakbym odbyła podróż w czasie. Nie jestem mieszkanką Gdańska, ale autorka także nią nie jest. Jednak widać od razu, iż Anna Sakowicz zadała sobie mnóstwo trudu, wykonała kawał doskonałej roboty żeby na kartach książki odmalować przed nami inny świat, świat Gdańska, którego już nie ma, a który ożywa przed oczami czytelnika. Autorka zabrała mnie w wyjątkową podróż za co bardzo Jej dziękuję.

piątek, 24 czerwca 2022

Utalentowany pan Ripley - Patricia Highsmith

 


Wydawnictwo Noir sur Blanc, Moja ocena 5,5/6
Tytuł znany chyba większości osób. Nic dziwnego. Powieść po raz pierwszy została wydana w 1955 roku i dwukrotnie sfilmowana. Flm to klasyka. Widziałam 3x. Chętnie do niego wracam. Książki niestety wcześniej nie czytałam. Sięgnęłam więc po nią ze sporą przyjemnością.
Tytułowy Ripley, to młody, liczący 25 lat człowiek, niewiele sobą reprezentujący poza fochem i pretensjami, że świat, życie nie układają się po jego myśli, że nie dostaje od losu tego na co zasługuje, że życie nie toczy się tak jak on by tego chciał. Czyli raczej typowy przedstawiciel ludzkiego gatunku. Większość z nas jest o coś na los, życie zła, większości z nas nic nie układa się tak jakby tego chcieli. Życie.
Jednak nie każdy z nas para się drobnymi oszustami, jest kanciarzem, małym, drobnym złodziejaszkiem. Tom Ripley kimś takim jest. Pewnego dnia spotyka bogacza, Howarda Greenleafa. Niespodziewana propozycja ma odmienić (w łatwy sposób co ważne!) życie i dalsze losy Toma Ripleya. Czy tak się rzeczywiście stanie?
Z pozoru to błaha opowieść o lekkim życiu i drodze na skróty. Nic bardziej mylnego. To zagmatwana, wielowymiarowa, bardzo dobrze napisana (jestem zaskoczona, że aż tak dobrze) historia pogmatwanego ludzkiego umysłu, cwaniactwa i narodzin prawdziwego zła, które szybko w tej opowieści zacznie wieść prym. W wielu z nas zło, zawiść siedzą, wcale nie ukryte zbyt głęboko. Często nie zdajemy sobie z tego sprawy. A wystarczy impuls, drobna iskra, żeby je wyzwolić.
Co było impulsem w tej opowieści? Tego dowiecie się w trakcie lektury. Nawet jeżeli oglądaliście film, gorąco zachęcam do sięgnięcia po książkę. Jest inna, na trochę inne sprawy kladzie nacisk, na co innego uczula. Po prostu inna. Przy tym to książka niesamowicie dobrze napisana, z ogromna porcją napięcia, mega trudnymi sytuacjami, nagłymi zwrotami akcji. To powieść wiele ukazująca, ale i mocno podnosząca ciśnienie. Zadziwiająco dobra lektura. Nie spodziewałam się tak doskonałej pozycji.
Autorka po raz kolejny udowodniła, iż nie ilość, a jakość ma znaczenie. Utalentowany pan Ripley liczy zaledwie 260 stron. Niewiele. Za to, jak wiele nam przekazuje jak mocno na pewne sprawy uczula. Zarwałam dla tej książki noc. Warto.  Polecam.

czwartek, 23 czerwca 2022

Kobiety, których nie ma. Bezdomność kobiet w Polsce

 


Wydawnictwo Marginesy, Moja ocena 5,5/6
Bardzo mądra, jedyna w swoim rodzaju i otwierająca oczy książka. Owszem, temat bezdomności jest poruszany w literaturze. Jednak bardzo rzadko jest to ukazane w kontekście kobiet. Kobiecej bezdomności, jakby nie było w literaturze. Sylwia Góra tę lukę wypełnia i robi to znakomicie.
Autorka doskonale ukazuje przyczyny, skutki, kładzie nacisk na to, że także w kwestii bezdomności w Polsce nie ma równości płci. Bezdomne kobiety to istoty, których dla większości Polaków po prostu nie ma.
Wykluczone z systemu, wykluczone z literatury, programów, wreszcie wykluczone ze świadomości rodaków, to nie może skończyć się dobrze i nie kończy.
Autorka zestawia dwie kwestie. Niby różne od siebie, a jednak takie, które są sobie bliskie i które powinny sprawnie ze sobą koegzystować.
Pierwsza kwestia to sprawa samej bezdomności kobiet. Tu pojawiają się opisy losów poszczególnych bohaterów, opis jak do bezdomności doszło, co było przyczyną, jak jest teraz.
Druga kwestia to sprawa systemu pomocy, który powinien takim kobietom pomóc. Powinien, po to został stworzony. Jednak realia bywają różne. czy system się sprawdza? Czy pomaga? Za każdym systemem, przepisami stoją ludzie. Czasami bardzo zaangażowani czasami mniej. Co oni mają do powiedzenia? Sami się o tym przekonajcie w trakcie lektury tej niezwykłej i bardzo potrzebnej książki.
Bohaterki opowiadanych historii pochodzą z różnych środowisk, maja różne doświadczenia życiowe, charaktery, wiek, wykształcenie. Są osoby nastoletnie, tu wielki szok, kobiety po 30-tce, 50-tce, jak i seniorki, osoby z małych miast, wsi, jak i metropolii, doskonale wykształcone, jak i ledwo potrafiące się podpisać. Bezdomność, los nie wybierają. Nieraz wystarczy drobne potknięcie w życiu żeby znaleźć się po drugiej stronie, żeby być bezdomną.
Sporo uwagi Góra poświęca psychologicznej kwestii bezdomności. Chodzi na równi o to, co i jak czują bezdomne kobiety, jak i o to, jak wiele są w stanie wybaczyć, żeby uciec od bezdomności, żeby w ich rozumieniu tego słowa było normalnie. Bardzo smutny obraz. Jednak byłam zszokowana, jak często jest to powielane w umysłach i życiu nawet nie bezdomnych kobiet. Każda z nas powinna tę książkę przeczytać. Każda powinna lekturę przemyśleć. To świat, o którym nie myślimy, ludzie, od których odwracamy wzrok. Pamiętajmy, to ludzie, jak my. Odpukać, każda z nas może być na ich miejscu. Mocna, potrzebna książka.


 


środa, 22 czerwca 2022

Apartament - Izabela Janiszewska


Wydawnictwo IV Strona, Moja ocena 5,5/6
Kolejna zachwycająca, przykuwająca i szokująco realna książka autorstwa Izabeli Janiszewskiej. Od pierwszego tomu słynnej, debiutanckiej trylogii (Wrzask, Histeria, Amok) jestem wierną fanką twórczości Janiszewskiej. Apartament tylko potwierdza wielki talent pisarki.
Luksusowy hotel w Karkonoszach, doskonała marka, cisza, piękne otoczenie, komfort i ukochana osoba u boku. Zdawałoby się, że niczego innego nie można chcieć na weekend. Ot idealne miejsce i czas na relaks. Taaa, to tylko pozory. Nina i Tomasz Engelowie bardzo szybko się o tym przekonują. Już w trakcie podróży do hotelu spotyka ich dramatyczne wydarzenie. Cudem uchodzą z życiem z wypadku samochodowego. Dojeżdżają do hotelu i liczą na cudownie spędzony wspólny czas. Jednak od początku nic nie idzie, tak jak powinno.
Kłótnie, nieporozumienia, dziwna sytuacja w hotelowym barze i w pewnym momencie zniknięcie Niny. Kobieta znika ot tak, po prostu. Nie wiadomo co się z nią dzieje. Nie ma żadnych świadków. Kobieta po prostu znika, a wraz z nią jej rzeczy. Tomasz szaleje ze strachu, zdenerwowania. I wydaje się, że gorzej już być nie może. A jednak może o czym bohater szybko się przekona. Nic więcej z fabuły wam nie zdradzę. Gwarantuję, że będziecie zaskoczeni. Janiszewska po raz kolejny stanęła na wysokości zadania.
Apartament to z pozoru zwyczajna, zaczynająca się lekko chociaż trochę dziwnie opowieść. Nic nie zwiastuje dalszego ciągu i fenomenalnego zakończenia. Stop, zwiastuje, nazwisko autorki. Izabela Janiszewska swoimi wcześniejszymi książkami udowodniła, że zaskakuje, tworzy nieszablonowe, wielowymiarowe i do końca nieoczywiste książki. Gdy sięgam po kolejna książkę jej autorstwa wiem, że gwarantowana jest lektura pełna emocji, podróż w świat zaskoczenia i do miejsc gdzie nic nie jest oczywiste.
Każda kolejna książka pisarki jest lepsza od poprzednich. Nie inaczej jest z Apartamentem. Fabuła, stosowane triki, elementy zaskoczenia, serwowane mylne tropy i ta ciągle podkręcana atmosfera, duszna, podszyta lękiem i niepewnością. Czyta się w mgnieniu oka. Polecam. Janiszewska znowu porusza i zachwyca treścią, w której liczy się każde kolejne słowo i każdy drobiazg.