poniedziałek, 30 marca 2015

Kamerdyner

Wydawnictwo Marginesy
Trudno mi jednoznacznie ocenić książkę. Moim błędem było niedoczytanie tego, co napisane jest na okładce. Bo tak na prawdę książkowy Kamerdyner to jakby dodatek, bonus do oscarowego, notabene mistrzowskiego, filmu z 2013 roku, którego reżyserem jest  Lee Daniels.
Autor książki, Will Haygood jest dziennikarzem Washington Post. Pewnego dnia tuż przed wyborami prezydenckimi wpadła mu w oko postać tytułowego kamerdynera, czarnoskórego człowieka, który od lat pracuje w Białym Domu, zna sekrety budynku i jego mieszkańców. W kontekście nadchodzącego zwycięstwa Baracka Obamy (które wszyscy prorokowali jako pewnik) postanowił przybliżyć postać czarnoskórego pracownika prezydenckiej siedziby. Napisał doskonały artykuł, który cieszył się wielką popularnością. Czym więc jest niniejsza książka? To swoiste pokłosie współpracy na linii dziennikarz- bohater artykułu, zapis z wielu, bardzo wielu spotkań z
Eugenem Allenem (bo tak nazywa się kamerdyner). Dodatkowym jakby bonusem jest opowieść o tym, jaka droga prowadziła od artykułu w gazecie do oscarowego filmu. Książkę zdecydowanie wzbogaca wiele zdjęć z archiwum bohatera, czyli kamerdynera i z planu zdjęciowego.

Napisałam, iż trudno mi ocenić jednoznacznie książkę. To prawda. Oczekiwałam książkowej wersji filmu. Dostałam natomiast coś zupełnie innego, choć nie twierdzę, że gorszego.
Książka nie jest gruba, liczy niespełna 190 stron, czyta się ją bardzo szybko. To dobra, ciekawie napisana pozycja, którą w sumie mogę polecić. Rozpoczynając jednak lekturę należy uważnie przeczytać co wydawca napisał na okładce. 
Za książkę dziękuję księgarni internetowej Platon (klik) 


 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.