poniedziałek, 10 czerwca 2013

Hinpotyzer - Lars Kepler

Wydawnictwo Czarne, Okładka miękka, 632 s., Moja ocena 5,5/6
Od razu zaznaczam - to nie jest kryminał, przynajmniej nie w 100%. Dlaczego to piszę? A dlatego, że podejrzewam, iż większość osób rozpoczynających przygodę z tą niebagatelnych rozmiarów książką, tego właśnie oczekuje. Czym wobec tego jest Hipnotyzer?
Przede wszystkim doskonałą powieścią psychologiczną z niezwykle silnym wątkiem kryminalnym, który jednak sam w sobie nie jest osią opowieści. Jest nią natomiast szaleństwo, bezsilność i próba naprowadzenia na właściwe tropy życia, a także poradzenia sobie z demonami, które w mniejszym lub większym stopniu tkwią w każdym z nas. 
Jednym z dwojga bohaterów jest Erik Maria Bark, lekarz, który zyskał światową sławę dzięki wykorzystywaniu hipnozy do leczenia głębokich traum. Na skutek hmmm powiedzmy wypadku przy pracy, Bark odchodzi od hipnozy. Jednak los bywa przewrotny - męźczyzna zostaje zmuszony do wykorzystania hipnozy w celu ratowania ciężko chorego syna, który został porwany i pomocy w rozwikłaniu makabrycznej zbrodni. 
Czy możliwe, żeby niewinne z pozoru dziecko było sprawcą wielokrotnego morderstwa swoich najbliższych?
Czy po dramatycznych przeżyciach można wrócić do normalnego życia? Ale co jest tym normalnym życiem?
Drugim bohaterem jest prowadzący dochodzenie w sprawie porwania i morderstwa, Joona Linn, który będzie bohaterem kolejnych książek Larsa Keplera. Nie tylko Bark ma swoje traumy, schizy i mroczną przeszłość oraz bardzo nieciekawą terażniejszość. Pan komisarz również do takich osób należy. Autorowi (a właściwie autorom, bo Lars Kepler to pseudonim pary pisarzy) należą się ogromne brawa za doskonale ukazane sylwetek wyjątkowo mrocznych, zeschizowanych, po traumatycznych przejściach męźczyzn. Fascynujące studia męskich psychik. 
I chociażby dla tej dwójki bohaterów warto po Hipnotyzera sięgnąć. Ale nie tylko. Książka ta to doskonałe, mroczne studium ludzkiej psychiki z narastającym bez ustanku zagrożeniem. W trakcie lektury cały czas miałam wrażenie, że za moment coś się wydarzy, coś nieuniknionego. I wydarzało się, oj wydarzało. Chociaż nie w takim stylu, jakiego większość osób oczekuje. Wydarzeniom z Hipnotyzera daleko do amerykańskich funkcjonujących na zasadzie zabiligoiuciekł. Lars Kepler umiejętnie tworzy intrygę, dozuje napięcie i tak nam wszystko powolutku, acz konsekwentnie przedstawia, że czujemy się jakbyśmy jechali coraz bardziej rozpędzającą się kolejką górską i byli otuleni prawie namacalnych strachem i zagrożeniem. Dodatkowo zaglądamy w głąb najmroczniejszej ludzkiej psychiki, a stamtąd nie ma już powrotu...
Zapraszam do lektury.



10 komentarzy:

  1. Chętnie przeczytam nawet jeśli wątek kryminalny nie jest najważniejszy, bo powieści psychologicznie również mnie intrygują.

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro tej książce jest bliżej do powieści psychologicznej, niż do kryminału, tym bardziej mam ochotę na jej przeczytanie. Również chętnie obejrzałabym film, ale to z pewnością już po lekturze książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. strasznie chciałabym ją przeczytać! Jestem pod ogromnym wrażeniem "Podpalacza" z tego samego wydawnictwa - przeczytałam go dzięki twojej rekomendacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. O książce słyszałam, że jest bardzo dobra i mam na nią ochotę od momentu, kiedy przeczytałam o niej w zapowiedziach.
    Ale jeśli chodzi o film nakręcony na jej podstawie, to ponoć już tak rewelacyjny nie jest...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn. co? Film sam w sobie jest kiepski, czy adaptacja niezbyt wierna?

      Usuń
    2. Ponoć film kiepski, nie oddaje klimatu książki. Jak przeczytam i oglądnę to będę mogła wyrobić własne zdanie.

      Usuń
  5. Zapowiada się interesująco. Muszę poszukać tej książki :P

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.