środa, 19 czerwca 2013

Wakacyjnie - pierwszy przewodnik turystyczny, czyli korzenie literatury antycznej (3)...

Wakacje i czas urlopowych wojaży zbliżają się wielkimi krokami. Często w trakcie wyjazdów towarzyszą nam przewodniki turystyczne. A czy zastanawialiście się, kiedy powstał pierwszy przewodnik? Ma on korzenie antyczne, a związany jest z osoba Pauzaniasza (starogr. Παυσανίας).
O samym Pauzaniaszu niewiele wiemy. Jego życie datuje się na mniej więcej połowę II w. Ur. się ok. 113-115r., a zmarł po 180r. Najprawdopodobniej pochodził z Azji Mniejszej, z okolic Magnezji i góry Sipylos. Jedyne informacje, jakie o Pauzaniaszu mamy pochodzą z jego dzieła - Periegezis tes Hellados, czyli Przewodnika po Helladzie, dzieła, o którym chcę wam dzisiaj w wielkim skrócie opowiedzieć.
Autor oprowadza nas po ówczesnej Grecji (tej z II w.), a całość jego opisów sprawia wrażenie, jakbyśmy istotnie wędrowali z naszym antycznym przewodnikiem. Razem z nim podążamy do konkretnego miejsca, oglądamy wspaniałe budowle, ciekawe miejsca, obracamy się to w prawo to w lewo, zwracamy uwagę na ciekawe detale architektoniczne. Czyli mamy klasyczny, znany nam współcześnie przewodnik turystyczny, choć starszy od tych posiadanych przez nas na półkach o ponad 1800 lat.
Dzieło Pauzaniasza zajmuje 10 ksiąg, a w kulturze i historii antycznej ma miejsce wyjatkowe. Jest to bowiem najcenniejszy i najdokładniejszy z opisów antycznej Hellady początku II w., jaki posiadają naukowcy. Co istotne, jest to opis Hellady w określonym czasie, a opisy odzwierciedlają to co Pauzaniasz zobaczył. 
Poniżej mapka z wikipedii, z podziałem na antyczne krainy i polis. Ponieważ razem z Pauzaniaszem będziemy podróżować po Helladzie II w., warto mieć rozeznanie, jaka kraina gdzie się znajdowała. 

Swoją wędrówkę i opowieść rozpoczyna od Attyki, a konkretnie od Półwyspy Sunion. Pierwsze słowa przewodnika brzmią (bez żadnego wstępu)  
Z całego lądu Hellady w kierunku wysp Cyklad i Morza Egejskiego najdalej wysunięty jest Sunion, przylądek ziemi attyckiej. 
Stamtąd płyniemy do Megary, Koryntu, które w II w. były potężnymi, prężnie rozwijającymi się miastami-państwami. W Kiryncie bawimy dłuższą chwilę, dokładnie poznajemy miasto, mieszkańców. Od Koryntu nazwę wzięła cała II księga, tłumaczona jako Opis Ziemi Korynckiej, Korintiaka. Poznajemy w niej także okoliczne miejsca, jak np. Epidavros z okręgiem Asklepiosa. Doskonale odmalowane miejsce.
Kolejny etap podróży to południe i zachód Hellady, a konkretnie Lacedemon. W księdze tej (III) poznajemy krainę nazywaną Lakonią, czyli tereny, których stolicą była Sparta. 
W księdze IV poznamy historię i tereny sąsiedniej Mesenii, a w V i VI Elidy. Przyznam wam się, że to moje dwie ulubione księgi. Uwielbiam całego Pauzaniasza (to z tego dzieła pisałam jedną z prac magisterskich), ale księgi dot. Elidy i opisy antycznej Olimpii oraz zmagań sportowych, są mi najbliższe. 
Księga VII to opis Achai, a VIII - górzystej krainy na Peloponezie, Arkadii. W tej księdze dominują mity, magiczne opowieści i relacje o pogańskich kultach. Pauzaniasz skupia się na opisach mitów i kultów, ponieważ Arkadia w przeciwieństwie do pozostałych krain, praktycznie nie miała zabytków i rzeźb.
W księdze IX przybywamy drogą morską do Beocji, krainy w środkowej Helladzie. Księga X zawiera arcydzieło, niezwykle szczegółowy, plastyczny, prawie poetycki opis Delf, czyli miejsca kultu Apollina, miejsca, gdzie przepowiadała przyszłość Pytia. 
Jak wspomniałam, dzieło Pauzaniasza jest opisem antycznej Grecji w określonym czasie, którym jest połowa II w. Poznajemy tereny w takim stanie, w jakim oglądał je nasz cicierone. W księdze VIII (13, 2) sam wspomina...
Pierwotnie miasto Orchomenos mieściło się na samym szczycie góry. Sterczą do dnia dzisiejszego szczątki agory i murów. Dzisiejsze miasto położone jest już poza obwodem murów.
Takich nawiązań do tego co było w odniesieniu do tego co widzi, jest bardzo dużo. Jest to nieoceniona pomoc, wskazówka dla archeologów, historyków.
Gromadząc materiały do swojego przewodnika, Pauzaniasz przede wszystkim opierał się na tym co zobaczył, ale nie tylko. Korzystał także z opowieści miejscowych, służb kapłańskich w miejscach kultu, strażników sportowej skarbnicy w Olimpii etc. Za każdym razem tego typu źródłoznawstwo jest wyraźnie w tekście zaznaczone. Największym jednak autorytetem, na który powołuje się jest Homer. To, co w choć najmniejszym stopniu odbiega od opisów Homera, nie podoba się Pauzaniaszowi...
Lecz ja, który więcej dowierzam poematom Homera niż inni, sądzę...(II, 21, 10)
W stopniu mniejszym powołuje się także na Herodota. 
Wielkim szacunkiem darzy Pauzaniasz miejsca kultu i misteria, tak popularne w antycznej Helladzie. Znajduje to odbicie w jego zapiskach. Najciekawiej scharakteryzowane są misteria eleuzyjskie, które od dawna stanowią dla badaczy wielka zagadkę, tylko odrobinę rozjaśniona przez Pauzaniasza.
Oprócz mitów i zabytków oraz ukształtowania terenu, Pauzaniasz opisuje wiele bezcennych dla nas drobiazgów - życie codzienne, nawodnienie terenu, góry, drzewa, linię brzegową etc. 
Sam wybierał materiał, który umieścił w swoim dziele. Wspomina o tym w księdze III (11, 1)...
To zastrzeżenie, jakie zrobiłem w swej historii Attyki - mianowicie, że nie będę opisywał wszystkiego po kolei, lecz, że wybrawszy rzeczy najbardziej godne wzmianki, o nich powiem - powtórzę raz jeszcze przed opisem Sparty. Od początku postanowiłem wydzielić rzeczy najbardziej zasługujące na uwagę spośród mnóstwa opowieści niegodnych przekazu, które są w obiegu u wszystkich ludów. Tych zasad, jako dobrze przemyślanych, nie mam powodu naruszać.
To co wybrał i to co pominął jest kwintesencją i wartością jego dzieła. 
W zakresie periegezy (w antycznym świecie był to opis podróży o charakterze poznawczym, badawczym) dzieło Pauzaniasza jest jedynym zachowanym przedstawicielem tego gatunku, swoistym pomnikiem. Jeżeli zaś chodzi o wiedzę  zakresie kultów helleńskich, zabytków, historii, wskazówek dot. życia codziennego i warunków geograficznych ówczesnej Hellady, jest to dzieło bezcenne, nieporównywalne z żadnym innym.
Zachęcam do lektury, niesamowite dzieło, niezwykle wartościowe, napisane pięknym językiem...ot próbeczka w oryginale poniżej:)

τῆς ἠπείρου τῆς Ἑλληνικῆς κατὰ νήσους τὰς Κυκλάδας καὶ πέλαγος τὸ Αἰγαῖον ἄκρα Σούνιον πρόκειται γῆς τῆς Ἀττικῆς: καὶ λιμήν τε παραπλεύσαντι τὴν ἄκραν ἐστὶ καὶ ναὸς Ἀθηνᾶς Σουνιάδος ἐπὶ κορυφῇ τῆς ἄκρας. πλέοντι δὲ ἐς τὸ πρόσω Λαύριόν τέ ἐστιν, ἔνθα ποτὲ Ἀθηναίοις ἦν ἀργύρου μέταλλα, καὶ νῆσος ἔρημος οὐ μεγάλη Πατρόκλου καλουμένη: τεῖχος γὰρ ᾠκοδομήσατο ἐν αὐτῇ καὶ χάρακα ἐβάλετο Πάτροκλος, ὃς τριήρεσιν ὑπέπλει ναύαρχος Αἰγυπτίαις, ἃς Πτολεμαῖος Πτολεμαίου τοῦ Λάγου τιμωρεῖν ἔστειλεν Ἀθηναίοις, ὅτε σφίσιν Ἀντίγονος Δημητρίου στρατιᾷ τε αὐτὸς ἐσβεβληκὼς ἔφθειρε τὴν χώραν καὶ ναυσὶν ἅμα ἐκ θαλάσσης κατεῖργεν
 
Po polsku traktat Pauzaniasza ukazał się w trzech tomach, w przekładzie Janiny Niemirskiej-Pliszczyńskiej, dokończonym z powodu śmierci tłumaczki przez Henryka Podbielskiego:

  • W świątyni i w micie (księgi I, II, III, i VII) tłum. wstęp, komentarz historycznoliteracki Janina Niemirska-Pliszczyńska; komentarz archeologiczny Barbara Filarska, wyd. Wrocław 1973;
  • Na olimpijskiej bieżni i w boju (księgi V, VI i IV) tłum. i oprac. Janina Niemirska-Pliszczyńska, wyd. Wrocław 1968;
  • U stóp boga Apollona (księgi VIII, IX, X) tłum. Janina Niemirska-Pliszczyńska i Henryk Podbielski; oprac. Henryk Podbielski, wyd. Wrocław 1989.

Wszystkim, którzy doczytali do końca serdecznie dziękuję:)
A teraz wyobraźcie sobie mojego promotora, moja praca magisterska liczyła dwa tomy, każdy po blisko 200 stron:)

4 komentarze:

  1. Kawał dobrej roboty, nie wiedziałam że Pauzaniasz był autorem pierwszego przewodnika. Powodzenia w pracy magisterskiej, zapraszam http://qltura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam ją już ponad 10 lat temu.

      Usuń
  2. :D :D :D Ile czasu zajęło Ci pisanie i szukanie materiałów?

    P.S. Zapraszam do mnie na dwa konkursy, w jednym do wygrania kod na dowolny audiobook z audioteki, a w drugim między innymi "Kiedy byłeś mój" :)

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.