czwartek, 27 czerwca 2013

Statek śmierci - Yrsa Sigurdardottir

Wydawnictwo Muza, Okładka miękka, 336 s., Moja ocena 5/6
Doskonała pozycja, chociaż nie ukrywam, liczyłam, że bardziej się przestraszę. Ale ja w ogóle mało strachliwa jestem:)
Tytułowy statek śmierci, to super luksusowy jacht o wdzięcznej nazwie Lady K. Jeden z pracowników firmy ubezpieczeniowej, dostał polecenie przyprowadzenia jachtu z Lizbony do Reykiaviku. Postanowił połączyć pracę z przyjemnością i w podróż zabrać żonę oraz dwie córeczki. Gdyby tylko wiedział, co ich wszystkich czeka.  
Statek zgodnie z planem przybija do islandzkiego portu, ale szybko okazuje się, że na pokładzie nie ma nikogo. Zniknęła czteroosobowa rodzina i trzyosobowa załoga. Co się z nimi stało? Czy żyją? A jeżeli tak, to gdzie są? Co wydarzyło się na Lady K, że statek przypłynął do portu na autopilocie?
Na te i wiele innych pytań muszą odpowiedzieć zarówno policja, jak i przedstawiciele firmy ubezpieczeniowej, której własnością był jacht.
Do Thory Gudmundsdottir, prawniczki będącej główną bohaterką serii thrillerów islandzkiej pisarki, zwraca się rodzina pasażerów statku z prośba o pomoc w rozwiązaniu zagadki.Poza tym starsi państwo potrzebują pomocy, mają na wychowaniu malutką wnuczkę (jedyną osobę z rodziny syna, która nie płynęła przeklętym statkiem), potrzebują pieniędzy z ubezpieczenia, a sami nie potrafią dać sobie rady z zawiłościami prawnymi. Thora przyjmuje zlecenie. Krok po kroku odkrywa okrutną prawdę. Na jaw wychodzą obrzydliwe sprawki byłych właścicieli jachtu. Odnajdywane są kolejne zwłoki uczestników nieszczęsnego rejsu, ale także coś jeszcze.... Czy wszystko uda się odkryć? Co stało się z dwójką dzieci? 
Statek śmierci, to kolejna część przygód Thory. Ci, którzy nie znają poprzednich tomów, spokojnie mogą zacząć lekturę od tej pozycji. Autorka często nawiązuje licznymi dygresjami do wcześniejszych wydarzeń z życia prawniczki. Thora, to kobieta mądra, samodzielna, uparta i bardzo wytrwała w dążeniu do celu. Stawia sobie także za punkt honoru ukaranie zła. Czy tym razem także osiągnie ten cel?
Książka ma wolniejsze tempo niż poprzednie, ale nadrabia to wielką tajemnicą, którą stopniowo odkrywamy i niesamowitą aurą strachu oraz osaczenia. Wyobraźcie sobie, jesteście na wielkim jachcie, gdzieś na środku oceanu, z 2-3 osobami z  rodziny, nieznaną załogą i wiecie, że na statku grasuje morderca-szaleniec. Jakbyście się czuli w tej sytuacji? Autorce udało się po mistrzowsku nakreślić atmosferę narastającego osaczenia i zagrożenia, aż do tragicznego finału.
Ciekawym zabiegiem jest naprzemienne zastosowanie narracji Thory i jednego z członków rodziny znajdującej się na jachcie. Dzięki temu poznajemy relację z dwóch źródeł w tym retrospektywne wydarzenia na Lady K. Atmosfera strachu narasta z każdym rozdziałem. 
Zachęcam do lektury. Statek śmierci, to obowiązkowa pozycja tego lata, to kryminał grozy, w którym nic nie jest takim, jakim się wydaje.

15 komentarzy:

  1. Mam tę książkę już od jakiegoś czasu, w ogóle wybierałam się na spotkanie autorskie z Yrsą, ale coś mi wypadło i teraz jakoś nie mogę się zabrać... Też coś czuję, że to będzie dobra urlopowa lektura!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydawała mi się już ciekawa, gdy zobaczyłam zapowiedź, więc może się faktycznie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę zdobyć swój egzemplarz, bo twórczość Yrsy bardzo lubię, zwłaszcza połączenie horroru z kryminałem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rany, już tak długo zbieram się do jakiejkolwiek lektury Yrsy, że aż mi wstyd. Pociąga mnie najbardziej mroczna atmosfera i niesamowite zagadki obecne w jej książkach i wiele sobie po nich obiecuję...
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem w trakcie lektury tej książki i jak na razie zapowiada się całkiem ciekawie, aczkolwiek, jak dla mnie jest zbyt mało dynamiczna.

    OdpowiedzUsuń
  6. No właśnie podobno seria o Thorze jest świetna, bo ja czytałam "Pamiętam cię" i było dobre, ale Thora ponoć jest rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam cyztać kryminały, postanowiłam sobie, ze przeczytam każdy kryminał :) ciekawe czy mi sie to uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dobrze wspominam lekturę "Pamiętaj mnie", więc i po "Statek..." mam zamiar sięgnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na tę książkę mają teraz w empiku promocję -25% :) Przynajmniej w Szczecinie.

    OdpowiedzUsuń
  10. O Yrsie Sigurdardottir od jakiegoś czasu blogosferze jest bardzo głośno, ja jeszcze nie miałam okazji przeczytać ani jednej książki jej autorstwa, ale za kryminałami grozy wręcz przepadam, więc zaraz po tym jak nadrobię zaległości z Jo Nesbo, zabieram się za tę autorkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam podobnie - teraz mam zamiar poświęcić trochę czasu dla Jo Nesbo, a później może się uda i sięgnę po Yrsa Sigurdardottir :)

      Usuń
  11. Świetna autorkę, a książkę muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ogromnie mam ochotę na tę książkę, choć moje pierwsze spotkanie z autorką było średnio udane.

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę przeczytać tę książkę. To już 3 pozytywna opinia, jaką czytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawiedziesz się. To na prawdę doskonała lektura.

      Usuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.