piątek, 17 lutego 2012

Międzynarodowy Dzień Kota:). Koty w literaturze.

17 lutego obchodzimy Międzynarodowy Dzień Kota:). Te piękne zwierzęta są uwielbiane przez część ludzkości i darzone niechęcią - a co najmniej trzymane na dystans przez resztę świata. Kot nie pozostawia nikogo obojętnym. I zawsze gra pierwsze skrzypce. Nic dziwnego, że koty inspirują twórców i towarzyszą wielkim tego świata, także pisarzom.
Miłośnicy kotów podkreślają, że to nie człowiek jest „właścicielem" (ani tym bardziej „panem") zwierzaka, a wręcz przeciwnie. To kot wybiera sobie człowieka i łaskawie pozwala się obsługiwać. Nie bez kozery mamy powiedzenie, że psy mają właścicieli, a koty służbę:).  Nic dziwnego, że na przestrzeni wieków gatunek ten był uznawany z jednej strony za święty, a z drugiej za mający tajemnicze konszachty z „siłą nieczystą". 
Rozczuliło mnie znalezione w wikipedii poniżej zamieszczone zdjęcie:) Coś pięknego i niesamowitego jeżeli chodzi o kolorystykę:)
Historia, również współczesna obfituje w kocie osobistości - wspomnijmy chociażby Socksa, kota Billa Clintona (który doczekał się tytułu „najpotężniejszego kota świata", własnej gry komputerowej i komiksu), Humprey'a - „etatowego" mieszkańca Downing Street 10, pełniącego funkcje „doradcze" wobec Margaret Tatcher, Johna Majora oraz Tony'ego Blaira i noszączego dumny tytuł „The Chief Mouser to the Cabinet Office of the United Kingdom of Great Britain and Northern Ireland" (Głównego Myszołapa Kanceralii Rządu Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii oraz Irlandii Północnej), czy Alika, towarzyszącego przez długie lata Jarosławowi Kaczyńskiemu. Oczywiście koci charakter, niezależność i nieodparty urok są od zawsze kuszące dla twórców. Malarze, rzeźbiarze, ale także literaci i filmowcy chętnie sięgają po „kocie motywy". Jednak robiąc to, muszą liczyć się z jednym zastrzeżeniem. Nawet, gdy pisarz czy reżyser chce uczynić z kota postać drugoplanową, prędzej czy później bohater ten wymyka się spod kontroli i dołącza do grona głównych bohaterów (także wtedy, gdy długość roli całkowicie na to nie wskazuje). Jeśli twórca pogodzi się z tym, powstają postaci niezwykle interesujące. Tak jest chociażby w przypadku Behemota - bodaj najsłynniejszego kociego bohatera. W powieści Mistrz i Małgorzata Michaił Bułhakow umieścił demona - pazia przyjmującego postać czarnego kota w świcie Wolanda, który przybywa do Moskwy. Behemot doskonale odnajduje się w radzieckiej rzeczywistości, pije wódkę i zagryza marynowanymi grzybkami, gra w szachy, samodzielnie jeździ tramwajem uwielbia specyficzne żarty i psoty, nie zapominając przy tym, że „kot jest istotą starożytną i nietykalną". Pełen wdzięku kot stworzony przez Bułhakowa do dziś jest ulubioną postacią wielu czytelników. Pisarz „przemycił" w postaci czarnego futrzastego pomocnika Wolanda wiele kocich cech, sprytnie wplatając je w charakterystykę postaci, obdarzonej imieniem biblijnego potwora. Nic dziwnego, że Behemot tak bardzo podoba się „kociarzom", a jego imię nosi wiele kotów.
Kot w roli tytułowej - to pomysł na całkiem sporo różnych książek - zabawnych, wzruszających a czasem specyficznie „poradnikowych". Warto tu wspomnieć takie pozycje jak Kot w stanie czystym Terry'ego Pratchetta (pozycja obowiązkowa w biblioteczce „zakoconych"), oparta na faktach Odyseja kota imieniem Hooper Gwen Cooper, czy polską zabawną powieść Wszyscy mężczyźni mojego kota Karoliny Macios. 
Koty stały się także wdzięcznymi (i stałymi oraz - oczywiście - pierwszoplanowymi, nawet jeśli reżyser myślał inaczej) bohaterami filmów. Wyjątkowym bohaterem - komiksowo-filmowym jest Garfield - rudy despota, leniwy, uwielbiający latanię, oglądanie telewizji i swoją wyjątkową domową pozycję.
Polska najsłynniejsza „kocia" seria „Przygody kota Filemona" przedstawia „koci świat" oczami małego psotnego kociaka i starszego, doświadczonego, bardzo kociego w swoim pozornym lenistwie Bonifacego, do dziś cieszy się popularnością. Specyficzne pary stworzyli kocur Tom i mysz Jerry oraz kot Sylwester i ptaszek Tweetie. Koty (nieco większe) grają główne role w jednej z najpiękniejszych opowieści ze studia Disney'a „Król Lew". Kilka lat temu do plejady kocich gwiazd z głośnym mruczeniem dołączył Kot w butach. Ach to jego spojrzenie...:) (zdjęcie w nagłówku posta:). Do miana „kultowych" bohaterów dołączył też kot Simone'a - stanowiący kwintesencję „kotowatości" bohater animacji Simona Tofielda.Koty nie występują jedynie w kreskówkach. Warto przypomnieć tu „Elzę z afrykańskiego buszu", która pół wieku temu poruszała serca widzów na całym świecie, czy kota Rademenesa z polskiego serialu "Siedem życzeń". Z bliższych obecnym czasom kocich postaci mamy choćby uzdolnionego kota z filmu „Poznaj mojego tatę", który samodzielnie korzysta z „ludzkiej" toalety, a swoją niezależnością mocno utrudnia życie głównemu bohaterowi. To doskonały przykład tego jak „kocia" rola w zamierzeniu epizodyczna urosła do rangi głównej.
Oczywiście koty nie zawsze pozytywnymi bohaterami. Ale dziś nie będziemy wspominać licznych horrorów, w których zwierzęta te były nośnikami „siły nieczystej" czy innych filmów, w których zostały obdarzone paskudnym charakterem i złymi zamiarami. W końcu mamy dziś kocie święto.
Obcując z kotem człowiek ryzykuje jedynie to, że stanie się wewnętrznie bogatszy - mawiała Colette.Pamiętajmy o tym, nie tylko dzisiaj. 
Także wielu znanych pisarzy było miłośnikami kotów. Załączam zdjęcie Ernesta Hemingwaya i jego futrzaka.
Więcej zdjęć sławnych pisarzy i ich kotów znajdziecie tutaj.

czwartek, 16 lutego 2012

Dziś Ty gardzisz Grekiem, jutro ktoś Tobą...

Wiecie, że jedną z moich pasji (chyba największą) jest Grecja i to wszystko co z tym krajem związane- od oliwek i plaż, poprzez kulturę, sztukę, zabytki i ludzi. Dlatego śledzę wszystkie (no prawie:) artykuły i doniesienia dot. tego kraju. Znalazłam w Wyborczej bardzo mądry artykuł, wart przeczytania w kontekście tego co od dłuższego czasu dzieje się w Grecji i jak Grecy są postrzegani i traktowani w świecie.Brawo dla autora za poruszenie tego tematu.
Artykuł tutaj.

 Bardzo mądry artykuł, za który redaktorowi bardzo dziękuję. Od jakiegoś czasu przysłuchuję się polskim pseudo debatom dot. Grecji. I jestem przerażona tym jadem - niektórzy Polacy wpadli w takie samozadowolenie nad sytuacją naszego kraju, samouwielbieniem nad tym, jacy to my jesteśmy mądrzy i wspaniali, że sytuację Grecji komentują jakbyśmy żyli w kraju wszelakiej dobroci= miodem i mlekiem płynącym. I oczywiście ci co krytykują mają ogromną ilość dobrych rad. Od razu zaznaczam, nie uważam,że nie należy krytykować, tylko trzeba krytykować mądrze i konstruktywnie.

Fantastyczne Latające Książki Pana Morrisa Lessmore...

Fantastyczne Latające Książki Pana Morrisa Lessmore, krótkometrażowy film animowany nominowany do tegorocznego Oscara.

Inspiracją do wyprodukowania filmu była miłość do książek :). 
Wyreżyserowany przez Williama Joyce’a i Brandona Oldenburga, 15-minutowy film to inspirowana Huraganem Katrina, „Czarnoksiężnikiem z Oz”, Busterem Keatonem oraz oczywiście miłością do książek historia zaczynająca się w Nowym Orleanie. Przypominający Keatona pan Morris Lessmore pisze książkę na balkonie hotelu, kiedy groźna wichura dociera do miasta, porywając ze sobą bohatera oraz jego nieukończoną powieść. Tym sposobem pan Morris trafia do krainy pełnej latających książek, miejsca, gdzie może poświęcić swoje życie ukończeniu powieści dzięki niezmierzonemu bogactwu słów, jakim jest otoczony.Film wyprodukowany przez Moonbot Studios zdobył już 13 nagród, w tym „Najlepszy Krótki Film Animowany” i ” Nagrodę Publiczności” na festiwalu filmowym w Austin. Teraz powalczy o najsłynniejszą nagrodę filmową, Oscara.
Film ma wiele uroku i jest bardzo dobrze zrobiony.

Zachęcam do obejrzenia :)))

środa, 15 lutego 2012

Gruzja nieznana. Wspólne losy Gruzinów i Polaków. - Kolbaia, Hlebowicz, Warisch

Wydawnictwo Rafael Oprawa twarda, 128 s., Moja ocena 6/6
Jest to moim zdaniem wyjątkowa pozycja na polskim rynku wydawniczym. Przybliża ona czytelnikowi 100 ostatnich lat wspólnych losów, historii i lojalnej przyjaźni Gruzinów i Polaków. 
Na samym początku lektury witają nas słowa Ambasadora Nadzwyczajnego i Pełnomocnego Gruzji w Rzeczypospolitej Polskiej - Nikoloza Nikolozishvili, który w skrótowej formie, pięknie opowiada o treści książki i o łączącej nasze narody przyjażni. Z każdą kolejną stroną, jest coraz lepiej, a lektura to nie przyjemność, a po prostu rozkosz i to z wielu powodów. Po pierwsze przepiękne wydanie, bo w zasadzie nie tyle jest to książka, co album. Wszystkie wiadomości, jakich dostarczają nam autorzy zawarte są na papierze kredowym i okraszone wspaniałymi, kolorowymi zdjęciami. Dzięki nim mamy okazję, choć przez moment obcować z kulturą i architekturą gruzińską, które w Polsce są praktycznie nie znane. Poza tym poznajemy przepiękne krajobrazy gruzińskie oraz wiele ze zwyczajów świeckich i religijnych Gruzji. Wraz z autorami zwiedzamy  m.in. twierdzę Gori, która wg. legendy nigdy nie została zdobyta, Kościół Dżwari, Mcchete- jedno z najstarszych miast w Gruzji i wiele innych fascynujących miejsc.
Monastyr Dżwari
Wiele dowiadujemy się o historii Gruzji i zawirowaniach dziejów, które połączyły nasze kraje. Już żródła historyczne z XV w. potwierdzają polityczne i dyplomatyczne związki między Gruzją i Polską. W XVII w. w służbie dyplomatycznej Królestwa Polskiego pracowali m.in. Gruzini. W tym samym okresie polscy misjonarze pełnili swoją posługę w Gruzji. 
Grzegorz Peradze
Między naszymi narodami jest także wiele podobieństw historycznych. Polska straciła niepodległość pod koniec XVIII w., a w 1801r. Rosja zniosła gruzińską państwowość. W latach póżniejszych carska Rosja przesiedlała polskich patriotów do Gruzji, a gruzińskich do Polski. Wielu Gruzinów mieszkało i pracowało w Polsce. Przykładem może być św. Grzegorz Peradze- wykładowca UW, który zginął w Auschwitz Birkenau. 
W 1918r. zarówno Polska, jak i Gruzja odzyskały niepodległość.
Poznajemy także historię gruzińskich oficerów, którzy wyemigrowali do Polski po sowieckiej agresji na ich kraj w 1921 r., a których Marszałek Piłsudski przyjął do Armii Polskiej z zachowaniem ich dotychczasowych stopni wojskowych. Odkrywamy dramatyczne losy wspólnej walki w kampanii wrześniowej, a później w Armii Krajowej. Poznajemy także odwagę i poświęcenie Gruzinów, którzy obok polskich żołnierzy walczyli w Powstaniu Warszawskiem. Śledzimy historię Gruzinów, którzy za lojalną służbę nowej ojczyźnie zostali zamordowani w Lesie Katyńskim.
Długo by jeszcze można pisać o zawartości albumu. Ale samo pisanie, sama recenzja nie odzwierciedla wartości tej pozycji. Książkę trzeba po prostu przeczytać i obejrzeć, a po lekturze zastanowić się nad wieloma rzeczami. Nie jest to kolejna pozycja z działu historii. Jest to pozycja wyjątkowa, ponieważ o więzach łączących nasze kraje niewiele się mówi, a historia, kultura i religia gruzińska są w Polsce bardzo słabo znane.
Gorąco zachęcam do lektury. Tym bardziej, że autorami są: Dawid Kolbaia - historyk, od 2000r. organizujący Doroczne Sesje Kaukazologicznie;  Piotr Hlebowicz, historyk gruziński oraz artysta plastyk Piotr Warisch.W związku z tym takie współautorstwo zdecydowanie podnosi wartość merytoryczną pozycji.

Monte Cassino. - Sven Hassel

Wydawnictwo Erica Okładka miękka, 352 s., Moja ocena 5-/6
Razem z autorem przenosimy się do Włoch, jest rok 1944. Żołnierze Karnego Batalionu Wehrmachtu (w którym służył także autor) mają nadzieję, że po koszmarze frontu wschodniego, ich kolejne zadanie będzie tylko łatwiejsze. Nie zdają sobie jednak sprawy, że Włochy to nie tylko piękny Rzym, lecz także długie i okrutne walki pod Monte Cassino. Sven i jego kompani zamknięci zostają na szczycie wzgórza będą musieli stoczyć jedną z najbardziej krwawych bitew II wojny światowej, w której po stronie aliantów wsławili się polscy żołnierze pod dowództwem gen. Władysława Andersa.Ale nie o naszych żołnierzach opowiada Hassel w swojej książce. Po raz drugi miałam okazję spotkania z żołnierzami Karnego Batalionu Wehrmachtu. Pierwsze spotkanie miało miejsce podczas lektury Powstania warszawskiego recenzja tutaj.
W Monte Cassino autor opisuje dzień codzienny w specjalnym karnym batalionie SS. Jego opisy są o tyle realne i trafiające do serca, że sam przez dłuższy okres czasu był w takim batalionie. Hassel pisze o zwykłych ludziach, którzy nie wywołują wojen, ba nie znoszą jej, nienawidzą, ale muszą w niej walczyć. I to moim zdaniem stanowi mocny atut powieści Hassela. W Monte Cassino sporo mamy języka potocznego, momentami wulgarnego, ale czytając tą powieść należy pamiętać, że nie jest to opowieść o grzecznych chłopcach, ale o ludziach, którzy za różne przewinienia zostali wcieleni do karnego batalionu, a na co dzień stykali sie z okrucieństwami wojny. A to nie czyniło nikogo lwem salonowym...Nikt z nas  się nie liczył, więc nienawidziliśmy wojny. Z drugiej jednak strony zapomnieliśmy o życiu przed wojną. Jedynym, który udawał że pamięta był Porta, ale on był natchnionym przez niebiosa kłamcą.(...)
Co jeszcze dla mnie było interesujące? Otóż spojrzenie na bitwę i przygotowania do niej z drugiej strony, możliwość poznania punktu widzenia niemieckiego żołnierza, przeciwnika, wroga. Dotychczas ilekroć czytałam książki o bitwie pod Monte Cassino, tylekroć poznawałam punkt widzenia, relację polskich żołnierzy. W przypadku lektury powieści Svena Hassela mamy do czynienia z zupełnie czym innym. Jednak jest jeden zasadniczy minus, otóż książka nie opisuje samej bitwy. Bitwa pod Monte Cassino to zaledwie szczątkowe informacje, kilka zdań o bombowcach, krążącej broni i wszechobecnych szczurach i biegunce. Bitwa jest jedynie tłem do ukazania losów bohaterów, ich wzajemnych relacji, problemów etc.  Decydując się na lekturę książki Svena Hassela trzeba o tym pamiętać. Jest to powieść historyczna, a nie dokument i to powieść o dniu codziennym żołnierzy niemieckich, a nie powieść o samej bitwie. 
Na 348 s. książki jest to jednak wyrażnie zaznaczone przez wydawcę. Niniejsza książka jest dziełem fikcji literackiej (…).
Nie mniej uważam, że warto sięgnąć po Monte Cassino Svena Hassela, jeżeli lubicie oczywiście tematykę wojenną. Książkę czyta się szybko i bez zbytnie angażowania umysłu. Opowieść momentami nawet bawi. Polecam osobom lubiącym powieści historyczne, ale nie oczekującym sprawozdania z samej bitwy.
Sven Hassel ur. w 1917 roku w Danii, wstąpił do wojska w wieku lat 14. Po odbyciu przymusowej służby wojskowej, w obliczu bezrobocia wstąpił do armii niemieckiej. Służył jako kierowca czołgu w liniowej jednostce pancernej. Podjął nieudaną próbę dezercji, za co został przeniesiony do karnej jednostki frontowej Wehrmachtu. Walczył na wszystkich frontach oprócz afrykańskiego, dosłużył się stopnia porucznika. Ranny ośmiokrotnie wojnę zakończył w niewoli radzieckiej. „Legion Potępieńców” napisał w będąc w więzieniach w Ameryce, Anglii i Danii, jeszcze zanim rozpoczął nowe życie w Hiszpanii. Napisał 14 powieści, które zostały przetłumaczone na 25 języków i wydane w nakładzie przeszło 56 milionów egzemplarzy.

wtorek, 14 lutego 2012

Niepokorna żona. - Maureen Child

Wydawnictwo Harlequin Mira Okładka miękka, 160 s.  Wczoraj otrzymałam przesyłkę z wydawnictwa z książką Alex Kava. Bardzo lubię jej thrillery i pozycja była wcześniej zamówiona. Jako bonus w przesyłce znajdował się ten o to tomik z serii harlequinowskiej. Harlequiny owszem czytałam, ale kilkanaście lat temu w LO. Pamiętam, że namiętnie wtedy czytałam. Od tego czasu nie sięgnęłam po żadną pozycję z tej serii. W sumie takie typowe romanse nie są w moim stylu. Ale wczoraj miałam taki paskudny nastrój, a dzisiaj Walentynki:), że postanowiłam zobaczyć, jak odbiorę po tylu latach nieczytania romans Wydawnictwa Harlequin. Zrobiłam sobie dobra kawkę i zaczęłam lekturę. I powiem szczerze, że byłam bardzo mile zaskoczona. Zdecydowanie lektura poprawiła mi humor. Nie jest to typ literatury, po który będę codziennie sięgać, ale jako tabletka na poprawę nastroju i oderwanie się chociaż na chwilę od problemów - książka idealnie się sprawdziła. Treść odpowiada serii, w której Niepokorna żona została wydana- Gorącemu romansowi, na to też wskazuje kolor okładki- czerwień:).
 Travis King musiał znaleźć sposób, by uniknąć ślubu z niezbyt urodziwą i mało sympatyczną panną, pozostając mimo tego w dobrych stosunkach z jej ojcem, ważnym partnerem w biznesie. Jedynym wyjściem wydało mu się szybkie poślubienie innej kobiety. Namówił na ten układ Julię, znajomą z dzieciństwa. Obiecał jej, że jeżeli przez rok będzie udawała jego żonę, on pomoże jej otworzyć wymarzoną cukiernię. Travis nie spodziewa się, że uciekając od jednego problemu, tym małżeństwem ściąga na siebie nowy...Głównych bohaterów łączy gorące uczucie, ale sytuacja, miejsce, a czasem ich rodzina nie pozwalają na pełny rozkwit związku. Wbrew pozorom przeciwności losu zbliżają bohaterów do siebie i powodują wzmocnienie uczucia, które ku zaskoczeniu wszystkich ma szansę przetrwać.
Na poprawę humoru polecam harlequiny. Czasami trzeba choć na moment oderwać się od rzeczywistości i znależć się w świecie, gdzie mimo problemów wszystko kończy się happy endem, a miłość i dobro zawsze zwyciężają:).

poniedziałek, 13 lutego 2012

Kolejna porcja zapowiedzi książkowych.

 data wydania: marzec 2012, Wydawnictwo Albatros, z mojej ulubionej serii z dr Kay Scarpettą. Kiedyś, lata świetlne temu serię wydawał Prószyński, póżniej była przerwa i teraz widzę, ze zaległości nadrabia Albatros. Bardzo sie cieszę.







Punkt wyjścia Dawid Kain Wydawnictwo Oficynka, premiera 24.02.2012r. Punkt wyjścia to historia trzech mężczyzn, których losy zbiegły się w pewnej białej chacie – tajemniczym miejscu, gdzie nawet najcięższe choroby zmieniane są w literaturę. To mroczna opowieść o neurotycznym pisarzu Damianie, żyjącym na krawędzi Rafale i bezimiennym uzdrowicielu, który jest w stanie wyleczyć każdą dolegliwość z taką samą łatwością, z jaką zaraża ludzi strachem i odbiera im duszę.
Forteca- Bernard Cornwell Wydawnictwo Erica, data wydania 15.02.2012r. KAMPANIE RICHARDA SHARPE’A Bernard Cornwell
 ulubiony pisarz George’a R.R. Martina i milionów czytelników na świecie ponownie wciąga nas w fascynującą przygodę z ulubionym zawadiaką Brytyjczyków - Richardem Sharpem. 
Brytyjskim żołnierzem i oficerem, uczestnikiem kampanii napoleońskich. Choć jest postacią fikcyjną, poświęcono mu 21 powieści i 15 filmów nakręconych przez BBC, a w postać tą wcielił się znany z Władcy Pierścienia, czy Gry o Tron Sean Bean.
  Grudzień 1803 roku. Świeżo awansowany na oficera, Richard Sharpe nie jest pewien swojego autorytetu. Nie zostaje zaakceptowany, a dowódca wyznacza go do uciążliwej pracy w taborze.
Znajduje tam korupcję, romans, zdradę, oraz wrogów. Sierżant Hakeswill pragnie jego śmierci, a ma po swojej stronie potężnych przyjaciół. Demaskując zdradę, Sharpe znajduje się w niebezpieczeństwie. Zdaje się więc na swoje żołnierskie umiejętności – zamierza odzyskać i pewność siebie i skarb, który kiedyś zdobył na sułtanie Tipu.
W poszukiwaniu zemsty trafia pod Gawilghur, usadowioną w górach niezdobytą fortecę. Jej obronę wzmacnia angielski renegat William Dodd, który uciekł przed Sharpe’em w „Triumfie”. Dodd ma pewność, że nikt nie jest w stanie go dosięgnąć, ale Sharpe zrobi wszystko, aby się zemścić. Dołącza do wojsk Wellesleya, mających przystąpić do szturmu.
Przed nim najcięższy atak w jakim dotąd uczestniczył…
Szybki numer- James Patterson, Wydawnictwo Albatros, data wydania luty 2012r. 
Kiedy Lauren Stillwell, detektyw w wydziale zabójstw nowojorskiej policji, przypadkowo widzi, jak jej mąż Paul znika w hotelu z atrakcyjną blondynką, postanawia się zemścić. Spędza noc z przyjacielem z pracy, Scottem Thayerem. Pomiędzy Paulem a Scottem dochodzi do bójki - dzień później ciało Paula zostaje odnalezione z raną postrzałową głowy. Tylko Lauren wie, co naprawdę wydarzyło się poprzedniej nocy. Targana wyrzutami sumienia utrudnia śledztwo, tuszując informacje, które mogłyby pogrążyć jej męża, wikła się w sieć niekończących się kłamstw. Tymczasem na jaw wychodzą nowe fakty, które stawiają pod znakiem zapytania wszystko, w co wierzy. W jej sytuacji nie ma dobrego wyjścia - każda decyzja, którą podejmie, może kosztować ją karierę zawodową, małżeństwo, a nawet życie...

 Szary diabeł- Graham Masterton, Wydawnictwo Albatros, Data wydania: marzec 2012 W Richmond dochodzi do serii okrutnych zbrodni, których policja nie potrafi wyjaśnić. Sprawca posługuje się niewidzialną szablą, nie pozostawia po sobie żadnych śladów. Aby rozwikłać zagadkę, detektyw Decker będzie musiał poznać tajemnice magicznej religii z Czarnego Lądu.
Gatunek: Horror



Zona - Martin Cruz Smith (ten autor od Parku Gorkiego) Wydawnictwo Albatros, Data wydania marzec 2012r.









Carte Blanche- Jeffrey Deaver Wydawnictwo Albatros, data wydania marzec 2012r.









Mała dziwka- Jackie Collins Wydawnictwo Albatros, data wydania- kwiecień 2012r. uwielbiam Jackie Collins, wszystkie jej książki dosłownie połykam:). W przyszłym tygodniu planuję Padniesz trupem ślicznotko, wiec recenzję zamieszczę na blogu.







 Rebelia- C. J. Sansom Wydawnictwo Albatros, data wydania kwiecień 2012r. III tom przygód średniowiecznego detektywa Matthew Shardelek'a:). I i II tom czytałam i bardzo przypadły mi do gustu.
 Księga objawień- C. J. Sansom Wydawnictwo Albatros, data wydania sierpień 2012r. IV tom przygód detektywa z okresu średniowiecza.









 Tajemnica Botticellego- Marina Fiorato, Wydawnictwo Albatros, data wydania- maj 2012r.  Powieść historyczna. Nie znam tej autorki, ale zaryzykuję, coś mi mówi, że warto:)

Zbieg- Phillip Margolin, Wydawnictwo Albatros, data wydania- maj 2012r. Do tej pory czytałam 5 powieści Margolina i wszystkie bardzo mi się podobały. 
Tajny referat- Tom Rob Smith, Wydawnictwo Albatros, data wydania- czerwiec 2012r. To ten autor od Ofiary 44, książka, jak na debiut autora świetna, więc może nie spocznie na laurach i kolejna pozycja też będzie doskonała. 
Ostatnie 10 sekund- Simeon Kernick, Wydawnictwo Albatros, data wydania - czerwiec 2012r. Uwielbiam powieści Kernicka. 









Ostatni chirurg- Michael Palmer Wydawnictwo Albatros, data wydania sierpień 2012r. Z mojej ukochanej serii thrillerów medycznych.
Cicha kuracja- Michael Palmer Wydawnictwo Albatros, data wydania pażdziernik 2012r.







One za tym stoją- Aleksandra Boćkowska, Wydawnictwo MG, data wydania 08.03.2012r.
Osiem kobiet. Różne historie, różne charaktery, różne pasje. Ale pasja jest tym właśnie, co je łączy. I jeszcze coś: to dzięki nim w Polsce żyje się przyjemniej - smaczniej jemy, czytamy świetne książki, taniej rozmawiamy przez telefon, słuchamy dobrej muzyki, lepiej się ubieramy, oglądamy więcej polskich filmów, łamiemy obyczajowe tabu, coraz odważniej sięgamy po swoje prawa.
Milcząca dziewczyna- Tess Gerritsen, Wydawnictwo Albatros, data wydania czerwiec 2012r. Wszystkie książki tej autorki kupuję w ciemno, tą też. 








Osaczona- Tess Gerritsen, Wydawncitwo Mira, data wydania 07.03.2012r. Zabiła. Taki zarzut usłyszała Miranda Wood, kiedy w jej własnej sypialni znaleziono zakrwawione ciało byłego kochanka Richarda Tremaina. Obok zwłok leżał nóż kuchenny, którym zadano ciosy. Podejrzane jest również to, że ktoś anonimowo wpłaca za nią sporą kaucję. Miranda musi udowodnić swoją niewinność, mimo że wszystko świadczy przeciwko niej. Walcząc o dobre imię, odkrywa krok po kroku mroczną sieć kłamstw, szantażu i korupcji.
Ale jest ktoś, kto zrobi wszystko, żeby prawda nie wyszła na jaw. Im bardziej Miranda zbliża się do rozwiązania zagadki, w tym większym jest niebezpieczeństwie. W końcu sama staje się celem mordercy.
Śmiertelne napięcie- Alex Kava, Wydawnictwo Mira, data wydania 23.03.2012r.
 W lasach zachodniej Nebraski znaleziono ciała młodych ludzi z dziwnymi obrażeniami wskazującymi na silne porażenie prądem. Ci, którzy przeżyli, są ciężko ranni i śmiertelnie przerażeni.
 Grupa miejscowej młodzieży chciała tylko zaszaleć, ale gdy nocne niebo rozjaśniły dziwne efekty świetlne, impreza zamieniła się w koszmar. Doświadczona agentka FBI, Maggie O’Dell, próbuje odnaleźć sens w sprzecznych zeznaniach, ustalić, co jest prawdą, a co jedynie wytworem pobudzonej strachem i narkotykami wyobraźni. Tymczasem troje z ocalałych nastolatków ginie w niejasnych okolicznościach. Śledztwo coraz bardziej się komplikuje. W tym samym czasie dochodzi do masowych zatruć w dwóch szkołach w Wirginii i Waszyngtonie. Śledczym pomaga pułkownik Benjamin Platt, wybitny specjalista od chorób zakaźnych. Desperacko walczy o zidentyfikowanie niezwykle groźnego szczepu bakterii, którą zaraziła się młodzież. Chociaż miejsca zdarzeń oddalone są od siebie o tysiące mil, nieoczekiwanie tropy obu śledztw zbiegają się. Maggie i Benjamin odkrywają tajemnice, które mogą zagrozić bezpieczeństwu narodowemu. Na najwyższych szczeblach władzy są ludzie, którzy nie dopuszczą do ich ujawnienia…

 Z krwi i kości- Kathy Reichs premiera 21.03 Fabuła rozgrywająca się w tempie, jakiego nie powstydziłby się silnik z turbodoładowaniem, mroczne tajemnice i niewyjaśnione morderstw – oto najmocniejsze atuty kolejnej pasjonującej powieści w dorobku najsłynniejszej antropolog klinicznej świata! Charlotte w stanie Karolina Północna. Akurat kiedy dwieście tysięcy fanów przyjeżdża do miasta na Tydzień Wyścigów, w beczce asfaltu przy torze Charlotte Motor Speedway zostaje znalezione ciało. Następnego dnia do biura Temperance Brennan, lekarki sądowej hrabstwa Mecklenburg, przybywa członek ekipy NASCAR, żeby opowiedzieć jej pewną wstrząsającą historię. Dwanaście lat wcześniej niejaka Cindi – siostra Wayne’a Gamble’a, wówczas ucznia klasy maturalnej i początkującego kierowcy rajdowego, zniknęła razem ze swoim chłopakiem Cale’em Lovettem. Cale sympatyzował z grupą prawicowych ekstremistów o nazwie Patriot Posse. Czy zwłoki mogą być szczątkami Cindi? A może Cale’a? Po ich zniknięciu w śledztwo zaangażowało się FBI, które zaledwie kilka tygodni później ukręciło całej sprawie głowę. Czy była to próba zatuszowania faktów? Tempe bierze pod uwagę kilka różnych hipotez, ale odnalezienie pewnej dziwnej, śmiertelnie groźnej substancji w beczce razem z ciałem stawia wszystkie z nich pod znakiem zapytania. Na domiar złego, w trakcie trwania obchodów Tygodnia Wyścigów znika pracownik Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom Zakaźnym. Dziwny zbieg okoliczności nie uchodzi, rzecz jasna, uwadze Tempe. Czy ten człowiek wykorzystywał swoje laboratorium chemiczne do zabijania? A może prawda jest jeszcze bardziej ponura? Jakie sekrety skrywają się za radosną kurtyną święta motorowego?
Zima Świata- Ken Follett, Wydawnictwo Albatros, data wydania listopad 2012r. Kontynuacja Upadku gigantów. Musze po prostu mieć.
Rodzina Corleone- Mario Puzo Wydawnictwo Albatros, data wydania pażdziernik 2012r. Uwielbiam prozę Puzo.
  • Te pozycje po prostu muszę mieć:)

niedziela, 12 lutego 2012

Wspomnienia z niepamięci. - Gustaw Holoubek

Wydawnictwo Marginesy Oprawa twarda, 208 s., Moja ocena 6/6
6/6 to wysoka, najwyższa na moim blogu ocena. Wymaga porządnego uzasadnienia:) Już piszę, co tak bardzo urzekło mnie w tej autobiografii. Nie piszę o starannym wydaniu, bo to znajdziemy w wielu książkach. Przede wszystkim urzekła mnie wspaniała polszczyzna, którą jest napisana książka. Gustaw Holoubek był (i jest nadal) dla mnie wielkim, wspaniałym aktorem, aktorem, który jako jeden z niewielu uważał swoją profesję za rzemiosło, a nie sposób na sławę, nie rozdrabniał się w serialach, czy reklamach szamponów:). Był po prostu aktorem przez duże A. Przez całe życie posługiwał się czystą, piękną, tak rzadko obecnie już spotykaną polszczyzną. I taką samą doskonałą polszczyzną spisane są jego wspomnienia. Poza tym na moją ocenę książki wpływ miało też to, co zostało spisane przez autora. Jeżeli ktoś oczekuje anegdot, pikantnych wątków z okresu, gdy Gustaw Holoubek był aktorem, bardzo się rozczaruje. Aktor w swojej książce wskrzesza czasy sielsko anielskie, czasy dzieciństwa, młodości. opowiada o rodzinie, przyjaciołach, okresie nauki, spotkaniach z przyjaciółmi, okupacji i o wojnie, na którą zgłosił się na ochotnika. Aktor opowiada także o religii, która była tak dla niego ważna i o spotkaniu z Ojcem Świętym. Jednak nade wszystko opowiada o ukochanym Krakowie. Dzięki aktorowi mamy możliwość znależć się w przedwojennym Krakowie, przedwojennej Galicji, poczuć smak tego miejsca, atmosferę, która niestety już nie wróci. Dzięki licznym zdjęciom zamieszczonym w książce możemy poznać rodzinę Gustawa Holoubka oraz obejrzeć miejsca, z których wiele już dzisiaj niestety nie istnieje.
Młodziutki Gustaw Holoubek.


















Zdjęć w książce jest ogromna ilość, to dodatkowo mnie urzekło i wpłynęło na tak wysoką ocenę biografii. I tu należą się gorące podziękowania p. Magdzie Zawadzkiej i p. Janowi Holoubkowi, którzy dużą część zdjęć udostępnili ze swoich prywatnych zbiorów. Podziękowania należą się też Muzeum Miasta Krakowa za udostępnienie fotografii, rycin przedstawiających dawnych Kraków, o którym z takim rozrzewnieniem wspomina aktor.


Warto, a nawet należy sięgnąć po tę biografię. Jest to wznowienie pozycji wydanej jeszcze za życia aktora, uzupełnione kolejnymi zdjęciami i wstępem syna aktora- Jana Holoubka. To niesamowita podróż w czasie i spotkanie z wielkim nie aktorem, a człowiekiem. Wspomnienia z niepamięci obejmują okres od narodzin autora, do momentu, gdy przyjeżdża on do Warszawy. Jak aktor napisał (...) Od przyjazdu do stolicy rozpoczęło się moje świadome uczestnictwo w pracy artystycznej.(...) 
Gorąco polecam, książkę czyta się z wielkim sentymentem i często żalem, że tamte czasy już nie wrócą.Wspomnienia z niepamięci po prostu mnie urzekły i porwały w niesamowitą sentymentalną podróż.


sobota, 11 lutego 2012

Krwawy blues. - Massimo Carlotto

Wydawnictwo Videograf Okładka miękka, 224 s., Moja ocena 5/6.
Nawiązujący do biografii autora kryminał włoskiego pisarza, oskarżonego o zabicie studentki. Marco Buratti - były więzień w środowisku nie bez kozery nazywany Aligatorem, a obecnie po resocjalizacji i odsiadce - detektyw bez licencji, czasami stosujący nie licujące z prawem, lecz bardzo skuteczne metody pracy. Nie zamieszcza on nigdzie ogłoszeń o swojej działalności, wieści rozchodzą się pocztą pantoflową. Dzięki takiej reklamie trafia do Marca kolejna klientka- pani mecenas Barbara Foscarinii. Buratti ma odszukać jednego z jej klientów,  który zniknął w trakcie przepustki. Poszukiwany to Magagnin, który został oskarżony o brutalny mord na zamożnej kobiecie i skazany na 18 lat więzienia. Buratti podejmuje zlecenie i bardzo szybko znajduje jedne zwłoki po drugich. Akcja zdecydowanie nabiera tempa.  Pewien szczegół w policyjnym protokole każe mu wierzyć, że poszukiwanego ktoś chce wrobić. Sprawa komplikuje się, gdy w kilka dni po ucieczce Magagnina zostają odnalezione zwłoki jego kochanki. Kontynuując śledztwo, wchodzi w niebezpieczny świat, gdzie rządzą sadomasochistyczne zabawy elit, korupcja, nadużycia, prostytucja, wymuszenia, morderstwa na zlecenie...A to dopiero początek całej intrygi. 
Kryminał jest doskonałą lektura, świetnie skonstruowana intryga, doskonałe, trzymające w napięciu tempo i akcja, bardzo wyraziste sylwetki głównych bohaterów. Wszystko to sprawia, że od lektury na prawdę trudno się oderwać. Krwawy blues to doskonały kryminał, nie żadna sensacja czy thriller rodem z USA, tylko na prawdę dobry kryminał. Lubię włoskie kryminały, jeszcze żaden autor mnie nie zawiódł. Poza tym autor zadbał o opisy zawiłości sądownictwa włoskiego, często szydząc z jego nonsensów, opisuje także ciekawie kruczki prawne, które do dziś w niesamowicie skorumpowanych Włoszech, służą do pogrążania biednych, a wyciągania z opresji bogatych obywateli tego pięknego, słonecznego kraju. 
Co jeszcze dodaje smaczku całej książce, to informacja od wydawcy,  że książka ta powstała na kanwie własnych doświadczeń Massimo Carlotta. Autor w przeszłości został oskarżony o zamordowanie studentki, znalazł się w więzieniu, a po kilku latach wyszedł na wolność. Gorąco polecam Krwawy blues Massima Carlotta. Na pewno sięgnę po jego kolejny kryminał. 
Massimo Carlotto



piątek, 10 lutego 2012

Nowe wyzwanie Trójka e-pik

Przystępuję do kolejnego wyzwania, tym razem organizuje go Sardegna - tu szczegóły
Wyzwanie polega na tym, że pomysłodawczyni co miesiąc wyznacza 3 gatunki literackie, z których każdy uczestnik wybiera dla siebie konkretne tytuły, czyta, a następnie na blogu książki sardegny umieszcza link do recenzji. Wyzwanie trwa miesiąc, jest przeznaczone dla blogowiczów i nie-blogowiczów. 
 * osoby posiadające bloga, po napisaniu opinii, na temat wybranej książki, proszone są o wpisanie informacji, że książka została przeczytana w ramach wyzwania "Trójka e-pik" i podanie linka do tego posta.
*  w podsumowaniu, które nastąpi pod koniec miesiąca wystarczy, aby osoby które wzięły udział w wyzwaniu, w komentarzach pod postem tematycznym, podały trzy linki do swoich opinii.
Ponieważ kocham czytać i czytam sporo, nie będę miała problemów z wywiązaniem się z wyzwania (mam nadzieję:) ), no a poza tym to w końcu zabawa:)
Lutowe wyzwanie zachęca do przeczytania po jednej książce z gatunków poniżej, moje typy, tzn. konkretne tytuły to:
Thriller- Alex Kava Dotyk zła;
Literatura obyczajowa - Ruta Sepetys Szare śniegi Syberii;
Fantastyka- Jacek Komuda Bohun.