Wydawnictwo Noir sur Blanc, Moja ocena 6/6
Andrea Camilleri po raz kolejny udowadnia, że jest pisarzem, który potrafi przekraczać granice gatunków i zaskakiwać czytelników. Mnie zaskoczył i to bardzo. Nie dotykaj mnie to powieść niezwykła – z jednej strony kryminał pełen zagadek i fałszywych tropów, z drugiej zaś głęboko poruszające studium psychologiczne kobiety, która postanawia zniknąć. To także refleksja nad sztuką, miłością, wolnością i ceną, jaką płacimy za życie zgodne z oczekiwaniami innych i jak bardzo jest to trudne. Pod pozorem zwyczajnego kryminału autor pokazuje nam dużo więcej.
Punktem wyjścia jest banalne z pozoru zaginięcie Laury Garaudo – pięknej, inteligentnej i intrygującej żony znanego pisarza. Początkowo wszystko wskazuje na to, że kobieta prowadzi z mężem grę. Nasza poszukiwana pozostawia we Florencji, Wenecji i Londynie ślady i zaszyfrowane wskazówki. Wydają się one być częścią układanki przeznaczonej wyłącznie dla męża. Jednak wraz z rozwojem śledztwa prowadzonego przez komisarza Mauriziego, obraz sytuacji zaczyna się komplikować. To, co miało być historią miłosnej fascynacji, stopniowo odsłania znacznie mroczniejsze i bardziej niepokojące oblicze.
Największą siłą tej powieści jest sposób, w jaki Camilleri buduje napięcie. Autor nie podaje odpowiedzi na tacy. Wręcz przeciwnie – konsekwentnie prowadzi czytelnika przez labirynt domysłów, sprzecznych relacji i niejednoznacznych świadectw. Każdy nowy dokument, każdy list czy fragment rozmowy rzuca inne światło na wydarzenia, zmuszając odbiorcę do nieustannego weryfikowania własnych przypuszczeń. Dzięki temu lektura staje się fascynującym intelektualnym wyzwaniem.
Bardzo ciekawa jest narracja. Powieść została jakby utkana z wielu dialogów, zeznań, korespondencji oraz wycinków prasowych, co czyni ją niezwykłą. Czytelnik nie otrzymuje jednej, obiektywnej wersji wydarzeń, lecz musi samodzielnie złożyć historię z rozproszonych fragmentów. Ten zabieg nie tylko wzmacnia atmosferę tajemnicy, ale również znakomicie oddaje złożoność ludzkiej natury i to jak bardzo potrafią nas zawieść, zmylić nasze oceny.
Laura Garaudo jest jedną z tych bohaterek, które pozostają w pamięci na długo po zakończeniu lektury. Im więcej dowiadujemy się o jej życiu, tym bardziej wymyka się jednoznacznym interpretacjom. Czy jest ofiarą? Buntowniczką? Kobietą poszukującą wolności? A może kimś, kto desperacko próbuje odnaleźć własną tożsamość? Camilleri bardzo ciekawie kreśli portret osoby uwikłanej w relacje, oczekiwania i role społeczne, pokazując jednocześnie, jak niewiele naprawdę wiemy o najbliższych nam ludziach.
Niezwykle interesującym elementem książki jest także obecność malarstwa. Sztuka nie stanowi tu jedynie dekoracyjnego tła, lecz staje się pełnoprawnym uczestnikiem opowieści. Obrazy, symbole i artystyczne odniesienia tworzą dodatkową warstwę znaczeń, która udowdni nam, że...a tego nie zdradze. Zachęcam za to do lektury tej niezwykłej książki.
Obok kryminalnej zagadki pojawiają się momenty refleksji, melancholii, a nawet ironii. Dzięki temu książka jest wielowymiarową opowieścią o ludzkich pragnieniach, rozczarowaniach i potrzebie odnalezienia własnego miejsca w świecie.
Nie dotykaj mnie to powieść inteligentna, elegancko napisana i głęboko poruszająca. Zachwyca ona misterną konstrukcją, nieoczywistymi bohaterami oraz atmosferą tajemnicy, która utrzymuje się aż do ostatnich stron. To książka dla czytelników ceniących nie tylko intrygę kryminalną, ale również literaturę skłaniającą do refleksji nad naturą człowieka i jego nieustannym poszukiwaniem wolności.
Andrea Camilleri stworzył dzieło, które intryguje, wzrusza, porusza i pozostawia po sobie wiele pytań. Nie dotykaj mnie jest dowodem na to, że najlepsze powieści kryminalne nie opowiadają wyłącznie o zbrodni czy zagadce, lecz przede wszystkim o ludziach – ich marzeniach, lękach i tajemnicach. To lektura wyjątkowa, którą trudno odłożyć i jeszcze trudniej zapomnieć. Zdecydowanie polecam. Camilleri pokazał, że nie ilość stron, a treść mają znaczenie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.