Instytut Wydawniczy Erica, Okładka miękka, 280 s., Moja ocena 4,5/6
To moje drugie spotkanie z książkami Leo Kesslera.
Leo Kessler to jeden z kilku pseudonimów Charlesa Whitinga – bardzo płodnego, uznanego brytyjskiego pisarza, a przy tym historyka i germanisty oraz byłego żołnierza, który brał udział w II wojnie światowej. Już samo to gwarantuje wysoki poziom i rzetelność historyczną jego dzieł. Jego dorobek liczy ponad 350 książek, z których większość to beletrystyka, choć tworzył też niemało literatury faktu.
Mamy rok 1943, II wojna światowa w zenicie. Tym razem grupa strzelców Edelweiss zostanie przerzucona ponad 1000 km za linię frontu, by stawić czoła aliantom i zabić ich przywódców w czasie słynnej konferencji w Teheranie. Jednak nawet najodważniejsi i najbardziej oddani komandosi Hitlera nie podołają temu celowi samotnie. Muszą nawiązać kontakt z tajnym stowarzyszeniem, ukrywającym się w niedostępnych górach już od kilkuset lat. Fanatyczni wojownicy odurzający się narkotykami, żeby wpaść w bitewny szał mają wspólną cechę z Niemcami - nienawidzą zdobywców Iranu: Anglików i Sowietów.
Co wynikło z tego sojuszu? Tego dowiecie się czytając książkę.
Rozdziały są krótkie a akcja niezwykle szybka. Akcja, jak i cała książka są niesamowicie mobilne, co chwila przenosimy się od bitwy powietrznej po zasadzkę w górach, a w końcu walkę uliczną i walkę wręcz.
Bardzo mi się podobało ukazanie fabuły w ten sposób w jaki uczynił to Kessler. Wydarzenia są zaprezentowane niesamowicie wprost realistycznie, obserwujemy szczere aż do bólu okrucieństwa wojny, bólu i trudu walki. Opisy są plastyczne, często wręcz brutalne, no ale cóż, taka była wojna.
Jest to lekka, mimo wojennej tematyki, pozycja Dolina zabójców. Zamach w Teheranie 1943 może rozczarować czytelników, którzy na podstawie tytułu i okładki zakładają, że to powieść historyczna. Jest to świetna lektura, nie historyczna, ale podobnie jak w przypadku innych pozycji autorstwa Leo Kesslera, powieść oparta na faktach, aczkolwiek z dużą domieszką inwencji własnej pisarza, z tym, że szkielet (czyli sama oś historyczna) pozostają zgodne z rzeczywistością. Najprawdopodobniej byłabym bardziej sceptyczna jeżeli chodzi o książki Kesslera (zauważyliście już pewnie, że czepiam się faktów historycznych i na tym polu wesołej twórczości własnej pisarzy), gdybym nie wiedziała, że autor był czołgistą w czasie II wojny światowej i najwidoczniej był to dla niego inspirujący okres, ponieważ napisał ponad 350 książek. Jest to także o tyle cenna pozycja, że nie epatuje okrucieństwem wojny i ukazuje odrobinę innych żołnierzy niemieckich, trzeba pamiętać, że nie każdemu psu przysłowiowy Burek i nie każdy z owych żołnierzy ślepo podążał za wodzem i jego chorymi ideami. Doskonałym przykładem innego niemieckiego oficera jest dowódca oddziału Edelweiss. Nie wykazywał się on bowiem, tak charakterystycznym dla wielu nazistów okrucieństwem (plus permanentną głupotą), a dodatkowo (co dla wielu innych było nie do pomyślenia) żydowskiego profesora potraktował jak równego sobie i docenił jego doświadczenie oraz wiedzę. Co by nie mówić o niemieckich żołnierzach, których opisuje Kessler, wzbudzają oni sympatię, są ludzcy, nie są okrutni, mają klasę. Fakt, ten oddział specjalny, jakim są Strzelcy Edelweis to elita żołnierzy, ale w tym, że ich polubiłam jest ogromna zasługa Kesslera i jego sprawnego pióra.
Gorąco zachęcam do lektury, to świetna książka przygodowa, tak dokładnie tak bym ją określiła. Mamy w niej wszystko co trzeba: zawrotnie szybką akcję, niebezpieczeństwo, walkę na śmierć i życie, historię, bardzo ciekawych bohaterów, lekkość pióra pisarza, czego więcej trzeba? Tylko czasu na czytanie.
Dobra książka jest jak alkohol - też idzie do głowy. (Magdalena Samozwaniec)
Strony
- Strona główna
- Przeczytane w grudniu 2011r. i 2012r.
- Przeczytane w 2013r.
- Przeczytane w 2014 r.
- Przeczytane w 2015r.
- Przeczytane w 2016 r.
- Przeczytane w 2017 r.
- Przeczytane w 2018 r.
- Przeczytane w 2019 r.
- Przeczytane w 2020 r.
- Przeczytane w 2021 r.
- Przeczytane w 2022r.
- Przeczytane w 2023 roku
- Przeczytane w 2024, 2025, 2026 roku
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą od wydawnictwa erica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą od wydawnictwa erica. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 8 października 2012
czwartek, 5 stycznia 2012
Zimowy monarcha- Bernard Cornwell
Tytuł oryginalny: Winter King, Wydawnictwo EricaOprawa miękka, 560 s., Moja ocena 6/6
A teraz brońcie się sami – tak odpowiedział rzymski cesarz delegatom
Brytów, którzy przybyli błagać go o pomoc w walce z najazdem Sasów,
Jutów i Fryzów. I zaczęli bronic się i dbać o siebie sami...
Brytania, V w. , najmroczniejszy czas w dziejach wyspy.
Rzymianie odeszli, ich śladem podążają pogańscy bogowie. Święte ognie
gasną – nadchodzi era chrześcijaństwa…
Pogrążona w chaosie, podzielona na walczące ze sobą królestwa Brytania z trudem opiera się saksońskiej inwazji. Los wyspy wydaje się przesądzony. Starzejący się władca, Uther, nie ma dziedzica w odpowiednim wieku, który po jego śmierci objąłby przywództwo w walce ze zdradzieckimi Sasami. Jedynym człowiekiem, który może sięgnąć po koronę i zjednoczyć kraj, jest podopieczny czarownika Merlina– Artur. Wg. legend Artur był synem Igerny i Uthera Pendragona. Wg. najnowszych badań ur. się 07.01.482r. w Glamorgan. Gdy autor książki przedstawia nam Artura, jest on młodym mężczyzną, można powiedzieć nawet, ze młodzieńcem, który musi zmierzyć się z silnym przeciwnikiem. Artur ma przeciwko sobie nie tylko saksońską furię, ale również zawistnych i nieprzychylnych mu ludzi. Uzbrojony w odwagę i honor, zdeterminowany, by ocalić Brytanię przed ostateczną klęską, musi stanąć do nierównej walki nie tylko ze zbrojną potęgą, ale również z siłami, których nie sposób zrozumieć…
Pogrążona w chaosie, podzielona na walczące ze sobą królestwa Brytania z trudem opiera się saksońskiej inwazji. Los wyspy wydaje się przesądzony. Starzejący się władca, Uther, nie ma dziedzica w odpowiednim wieku, który po jego śmierci objąłby przywództwo w walce ze zdradzieckimi Sasami. Jedynym człowiekiem, który może sięgnąć po koronę i zjednoczyć kraj, jest podopieczny czarownika Merlina– Artur. Wg. legend Artur był synem Igerny i Uthera Pendragona. Wg. najnowszych badań ur. się 07.01.482r. w Glamorgan. Gdy autor książki przedstawia nam Artura, jest on młodym mężczyzną, można powiedzieć nawet, ze młodzieńcem, który musi zmierzyć się z silnym przeciwnikiem. Artur ma przeciwko sobie nie tylko saksońską furię, ale również zawistnych i nieprzychylnych mu ludzi. Uzbrojony w odwagę i honor, zdeterminowany, by ocalić Brytanię przed ostateczną klęską, musi stanąć do nierównej walki nie tylko ze zbrojną potęgą, ale również z siłami, których nie sposób zrozumieć…
Król Artur- mit, legenda, piękna baśń, władca idealny...wydawać by się mogło, że powiedziano o nim już wszystko, na wszystkie możliwe sposoby-książki, legendy, obrazy, drzeworyty, filmy... Jednak, Bernard Cornwell zrobił to zupełnie inaczej. Swoją opowieść przedstawił, jako piękną baśń, a jednocześnie fascynującą opowieść. Nic dziwnego, że trylogią arturiańską, której I tomem jest Zimowy monarcha, udało mu się podbić miliony czytelników na całym świecie, mnie także. Historia opisana przez Cornwella jest o tyle ciekawie skonstruowana, ze wszystkie wydarzenia związane z królem Arturem autor przedstawia, jako opowieść Derfela Cadarna, byłego przyjaciela Artura, który na życzenie królowej Powys spisuje opowieść. Wiekowy mnich snuje bajkową opowieść o Brytanii po odejściu Rzymian, poznajemy wręcz bajkowy świat. Dzięki bardzo szczegółowym opisom wiemy dokładnie, z detalami, jak byli ubrani bohaterowie książki, jaką posiadali broń, dowiadujemy się także wiele o ówczesnych obyczajach., przesądach, magii. Na pewno każdy słyszał o królu Arturze i wyobrażał sobie, jak tez mógł on wyglądać, jak walczył, jaki był jego świat. Dzięki Cornwellowi mamy szansę skonfrontować swoje wyobrażenia z książką. Poznajemy świat Artura, Brytanię okresu wczesnego średniowiecza, krainę, która była podzielona na wiele królestwa te, podobnie, jak to miało miejsce na stałym lądzie w ówczesnej Europie, bez przerwy walczyły ze sobą. Tak po prostu było w tamtym okresie. Dzięki barwnym opisom poznajemy te walki, mamy wrażenie, jakbyśmy znajdowali się w samym ich centrum. Po walkach podążamy z bohaterami do sal zamków i chat zwyczajnych ludzi. Cornwell ukazuje nam świat Artura, tak barwnie, tak szczegółowo, że mamy wrażenie, iż oglądamy fantastyczny film trójwymiarowy.Widzimy wszystkie szczegóły, słyszymy groty lecących strzał, bierzemy udział w magicznych obrzędach. Ta książka to fantastyczna przygoda i niesamowite przeżycie- bajka dla dorosłych, o której wielu z nas od dzieciństwa marzy. Ważne jest jeszcze fakt, że mimo, iż nie jest to książka naukowa z zakresu historii, to w trakcie jej lektury szybko zauważamy, ze autor zadał sobie bardzo dużo trudu, żeby zgromadzić taką ilość materiału o Arturze i móc nam wszystko tak pięknie opisać.
Bardzo ważne jest też specyficzne poczucie humoru autora, które czyni ta książkę zupełnie inną.
Bardzo ważne jest też specyficzne poczucie humoru autora, które czyni ta książkę zupełnie inną.
Co jeszcze ważne- Artur w książce Cornwella, nie jest postacią papierową, kryształowo czystą. To mężczyzna z krwi i kości, posiadający uczucia i to takie, które są bardzo namiętne i momentami gwałtowne. Artur to mężczyzna, kochany, nienawidzony, zdradzany i uwielbiany.
I to mi się w Arturze pióra Cornwella najbardziej podobało.
Gorąco zachęcam do lektury książki. Jest ona I tomem Trylogii Arturiańskiej. Pozostałe dwa tomy to: Nieprzyjaciel Boga oraz Excalibur. Na pewno po nie sięgnę i to szybko.Bernard Cornwell jest mistrzem powieści historycznych. Kto jeszcze nie zna jego twórczości, niech żałuje. Autor swoimi opowieściami przywraca w naszych umysłach marzenia i fantazje z dzieciństwa. Nawet będąc bardzo dorosłym, warto od czasu do czasu dać sie porwać i zaczarować.
Recenzja tomu II trylogii tutaj
Recenzja tomu II trylogii tutaj
![]() |
| Bernard Cornwell |
czwartek, 15 grudnia 2011
Królestwo piekieł. Powstanie warszawskie -Sven Hassel
Wydawnictwo Erica, 368 s., miękka okładka
JEŚLI PIEKŁO ISTNIEJE, TO ONI ZWIEDZILI JE CAŁE…
To zdanie dokładnie ilustruje treść książki....
II wojna światowa powoli kończy się. Walcząca, od lat okupowana Warszawa rzuca swojemu katowi wyzwanie, szukając odwetu za lata upokorzeń i mordów. Hitlerowcy postanawiają utopić ją w morzu krwi i zetrzeć z powierzchni ziemi, aby kolejne pokolenia wspominały ze zgrozą to, co się stało. Otwierają się więc drzwi do Królestwa piekieł...
Zarówno ludność, jak i miasto doznają niewyobrażalnych cierpień.
„ Nie było już nic do zniszczenia, wszystko zostało spalone. Pozostali mieszkańcy byli mordowani, zaś ocalałe budynki wysadzono w powietrze(...)”.
Specjalny karny batalion Wehrmachtu zostaje przerzucony z frontu wschodniego do okupowanej stolicy Polski. Naziści, zdając sobie sprawę, że wojna jest już przegrana, nie mają nic do stracenia i pogrążają się w amoku zabijania. W Warszawie szaleje demoniczny Oskar Dirlewanger, Oberführer SS, znany ze swego sadyzmu i bezwzględności. Był on dowódcą specjalnej jednostki karnej SS do zwalczania partyzantów. Znany był ze swego okrucieństwa i odpowiedzialny za wiele zbrodni wojennych popełnione w Polsce, Słowacji i na Białorusi. Ocenia się, że w wyniku akcji jego oddziału, śmierć poniosły dziesiątki tysięcy osób, znaczną część ofiar spalono żywcem. W sierpniu 1944 roku formacja Dirlewanger została przydzielona do oddziałów pod dowództwem Heinza Reinefahrta, walczących z Polakami po wybuchu powstania warszawskiego. W Warszawie formacja ponownie odznaczała się wyjątkowym barbarzyństwem, mordując, torturując i gwałcąc tysiące cywilnych mieszkańców oraz jeńców wojennych, w czym Dirlewanger jak zwykle brał bezpośredni udział.
Sven Hassel jest znanym w Europie autorem sporej liczby powieści wojennych. Napisał 14 powieści, które zostały przetłumaczone na 15 języków i wydane w nakładzie przeszło 56 milionów egzemplarzy. Książki autora: Więzienie NKWD, Koła terroru, Legion potępieńców, Monte Casino, Sąd wojenny, Zlikwidować Paryż, Komisarz, Sąd Wojenny, Batalion marszowy, Generał SS, Widziałem jak umierają.
Autor, z pochodzenia Duńczyk, który znalazł się w wyniku splotu przypadków życiowych w szeregach Wehrmachtu, jest wnikliwym obserwatorem działań bojowych i życia na froncie.Walczył na wszystkich frontach Europy. Był osiem razy ranny i zakończył wojnę w stopniu porucznika.
W Królestwie piekieł Hassel opisuje dzień codzienny oraz dzień walki w specjalnym karnym batalionie SS. Jego opisy są o tyle realne i trafiające głęboko do serca, ponieważ sam trafił do karnego batalionu Wehrmachtu i pisze o zwykłych ludziach, którzy nie wywołują wojen, ale muszą w nich walczyć…Poznajemy życie żołnierzy w obozie Sennelager. poznajemy: Svena- narratora i autora, Porta- dowcipnego gawędziarza, Małego-starego, doświadczonego sierżanta, Juliusa Heide- zatwardziałego nazistę i wiele innych barwnych postaci. Dzięki tym barwnym postaciom książka nie jest nudna, jest wręcz fascynująca, mamy wrażenie, jakbyśmy przebywali z nimi w obozie karnym, w zmiatanej z powierzchni ziemi Warszawie...
Królestwo piekieł nie jest ani książką historyczną w naukowym tego słowa znaczeniu, ani zwykłym czytadłem. W książce przeplatają się opisy dnia codziennego żołnierzy karnego batalionu, ich zwyczajne rozmowy, przemyślenia z okrucieństwami, których sami muszą doświadczać i które muszą zadawać innym. To co widzą i czego muszą dokonać podporządkowując się rozkazom sprawia, ze sami zadają sobie pytanie - czy to ma sens? Jeżeli tak to jaki? Bohaterowie w tym całym piekle, jakim bez wątpienia było Powstanie Warszawskie, próbują coś w sobie ocalić, zachować resztki godności, człowieczeństwa...
„Nie odczuwaliśmy radości, obserwując długi szereg powstańców idących do niewoli. To byli dobrzy żołnierze i nie życzyliśmy im złego losu(...)”
Książka zabarwiona jest charakterystycznym czarnym humorem. Jak sam autor twierdzi- tylko humor i wódka pozwalały im przetrwać. Opisy są bardzo realne, momentami okrutne i do bólu szczere. To jednocześnie jest wadą, ale i ogromna zaletą książki. Z powodu tych bardzo, ale to bardzo realnych, okrutnych opisów daję książce ocenę 5/6. Jeżeli lubicie tematykę II wojny światowej i nastawicie się na szczere do bólu opisy, spokojnie mogę wam polecić książkę Svena Hassela. To obowiązkowa lektura.
II wojna światowa powoli kończy się. Walcząca, od lat okupowana Warszawa rzuca swojemu katowi wyzwanie, szukając odwetu za lata upokorzeń i mordów. Hitlerowcy postanawiają utopić ją w morzu krwi i zetrzeć z powierzchni ziemi, aby kolejne pokolenia wspominały ze zgrozą to, co się stało. Otwierają się więc drzwi do Królestwa piekieł...
Zarówno ludność, jak i miasto doznają niewyobrażalnych cierpień.
„ Nie było już nic do zniszczenia, wszystko zostało spalone. Pozostali mieszkańcy byli mordowani, zaś ocalałe budynki wysadzono w powietrze(...)”.
Specjalny karny batalion Wehrmachtu zostaje przerzucony z frontu wschodniego do okupowanej stolicy Polski. Naziści, zdając sobie sprawę, że wojna jest już przegrana, nie mają nic do stracenia i pogrążają się w amoku zabijania. W Warszawie szaleje demoniczny Oskar Dirlewanger, Oberführer SS, znany ze swego sadyzmu i bezwzględności. Był on dowódcą specjalnej jednostki karnej SS do zwalczania partyzantów. Znany był ze swego okrucieństwa i odpowiedzialny za wiele zbrodni wojennych popełnione w Polsce, Słowacji i na Białorusi. Ocenia się, że w wyniku akcji jego oddziału, śmierć poniosły dziesiątki tysięcy osób, znaczną część ofiar spalono żywcem. W sierpniu 1944 roku formacja Dirlewanger została przydzielona do oddziałów pod dowództwem Heinza Reinefahrta, walczących z Polakami po wybuchu powstania warszawskiego. W Warszawie formacja ponownie odznaczała się wyjątkowym barbarzyństwem, mordując, torturując i gwałcąc tysiące cywilnych mieszkańców oraz jeńców wojennych, w czym Dirlewanger jak zwykle brał bezpośredni udział.
Sven Hassel jest znanym w Europie autorem sporej liczby powieści wojennych. Napisał 14 powieści, które zostały przetłumaczone na 15 języków i wydane w nakładzie przeszło 56 milionów egzemplarzy. Książki autora: Więzienie NKWD, Koła terroru, Legion potępieńców, Monte Casino, Sąd wojenny, Zlikwidować Paryż, Komisarz, Sąd Wojenny, Batalion marszowy, Generał SS, Widziałem jak umierają.
Autor, z pochodzenia Duńczyk, który znalazł się w wyniku splotu przypadków życiowych w szeregach Wehrmachtu, jest wnikliwym obserwatorem działań bojowych i życia na froncie.Walczył na wszystkich frontach Europy. Był osiem razy ranny i zakończył wojnę w stopniu porucznika.
W Królestwie piekieł Hassel opisuje dzień codzienny oraz dzień walki w specjalnym karnym batalionie SS. Jego opisy są o tyle realne i trafiające głęboko do serca, ponieważ sam trafił do karnego batalionu Wehrmachtu i pisze o zwykłych ludziach, którzy nie wywołują wojen, ale muszą w nich walczyć…Poznajemy życie żołnierzy w obozie Sennelager. poznajemy: Svena- narratora i autora, Porta- dowcipnego gawędziarza, Małego-starego, doświadczonego sierżanta, Juliusa Heide- zatwardziałego nazistę i wiele innych barwnych postaci. Dzięki tym barwnym postaciom książka nie jest nudna, jest wręcz fascynująca, mamy wrażenie, jakbyśmy przebywali z nimi w obozie karnym, w zmiatanej z powierzchni ziemi Warszawie...
Królestwo piekieł nie jest ani książką historyczną w naukowym tego słowa znaczeniu, ani zwykłym czytadłem. W książce przeplatają się opisy dnia codziennego żołnierzy karnego batalionu, ich zwyczajne rozmowy, przemyślenia z okrucieństwami, których sami muszą doświadczać i które muszą zadawać innym. To co widzą i czego muszą dokonać podporządkowując się rozkazom sprawia, ze sami zadają sobie pytanie - czy to ma sens? Jeżeli tak to jaki? Bohaterowie w tym całym piekle, jakim bez wątpienia było Powstanie Warszawskie, próbują coś w sobie ocalić, zachować resztki godności, człowieczeństwa...
„Nie odczuwaliśmy radości, obserwując długi szereg powstańców idących do niewoli. To byli dobrzy żołnierze i nie życzyliśmy im złego losu(...)”
Książka zabarwiona jest charakterystycznym czarnym humorem. Jak sam autor twierdzi- tylko humor i wódka pozwalały im przetrwać. Opisy są bardzo realne, momentami okrutne i do bólu szczere. To jednocześnie jest wadą, ale i ogromna zaletą książki. Z powodu tych bardzo, ale to bardzo realnych, okrutnych opisów daję książce ocenę 5/6. Jeżeli lubicie tematykę II wojny światowej i nastawicie się na szczere do bólu opisy, spokojnie mogę wam polecić książkę Svena Hassela. To obowiązkowa lektura.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




