niedziela, 6 stycznia 2013

Święto Trzech Króli.

Mozaika z St. Apolinare Nuovo www.wikipedia.pl
Obchodzimy dzisiaj Święto Trzech Króli. 
Trzej Królowie, Trzej Mędrcy mieli podążać za Gwiazdą Betlejemską, przybyć do miejsca narodzin Jezusa Chrystusa i przekazali mu dary. Ich tożsamość jest nieznana, możliwe, że byli Persami.  W Biblii jedyna informacja o Trzech Mędrcach znajduje się w Ewangelii Mateusza (2,1-12). Tradycyjnie uznawani są za świętych w katolicyzmie, prawosławiu oraz w starożytnych Kościołach Wschodu. Biblia  nie podaje imion królów, którzy mieli złożyć pokłon Dzieciątku. 
Mimo obecnego nazewnictwa Święta, nie byli to królowie. Źródłem przypisania im tej godności była, jak się zdaje, błędna interpretacja słów Ps 71,10. Wg. The Jerome Biblical Commenatry, nazwa grecka magoi została użyta przez Mateusza w dość ogólnym znaczeniu i bez zamiaru nadania mu negatywnego wydźwięku. Początkowo słowo to oznaczało kastę uczonych perskich kapłanów, później mogło oznaczać kogoś biegłego w wiedzy i mocach tajemnych Badacze upatrują w nich mędrców, magów. Pewne ślady ich imion znależć można w kościele San Apollinare Nuovo w Ravennie, pochodzą one z IV w.  Nad postaciami na mozaice można odczytać "Balthassar, Melchior, Gaspar".
W pierwszych wiekach chrześcijaństwa 6 stycznia był jednocześnie świętem Trzech Króli i Bożym Narodzeniem, a także początkiem roku kościelnego. Był to dzień kojarzony z objawieniem się Boga całemu światu, dzień niezwykły, dlatego też obfitował w liczne rytuały i zabiegi magiczne.  
Jaka jest etymologia nazewnictwa tego Święta? Nazwę Trzech Króli zaakceptowała tradycja ludowa wielu narodów. Święto to kończyło, trwające niegdyś od Wigilii Bożego Narodzenia, gody, okres „świętych wieczorów”, a rozpoczynało zapusty - karnawałowe zabawy. Jeszcze na początku XX wieku uroczyste obchodzenie świąt Bożego Narodzenia w życiu domowym trwało do Trzech Króli. Gody nosiły też nazwę „dwunastu pustych dni” i były niezwykle ważne w ludowym kalendarzu; pogoda panująca każdego dnia wróżyła warunki atmosferyczne na najbliższe dwanaście miesięcy. Wróżba przetrwała do dziś. Gdy Trzy Króle pogodą obdarzą; nie zasypiaj ranków gospodarzu. Od XV w. w dniu Trzech Króli święci się w kościele złoto i kadzidło, jako symbol darów, które Mędrcy złożyli Dzieciątku w stajence; poświęcone nabierały mocy magicznej. Poświęconym kadzidłem (składającym się z żywicy i czasami okruchów bursztynu), okadzano domy, aby uchronić je od nieszczęść i uroków. 
Od XVIII wieku święci się także kredę: „Trzej Królowie wichry ciszą i krzyżyki na drzwiach piszą”, jak mówiono. Dawniej był też zwyczaj, że w wigilię Trzech Króli wygaszano w domach wszystkie ogniska i dopiero po nabożeństwie, w dniu samego święta, rozniecano je ponownie zapalonym powrozłem od poświęconego ognia.
Święcono również wodę, którą zanoszono w butelkach do domu. Woda ta, postawiona na oknie podczas burzy, miała wedle wierzeń chronić domostwo przed złem i piorunami. Bardzo ważne było także okadzenie tego dnia domu i całego obejścia. Poświęcone kadzidło, złożone z owoców jałowca i mirry, a niekiedy z dodatkiem święconych ziół, miało chronić dom i jego mieszkańców przed wszelkim nieszczęściem. Pozostałości kadzidła zawijano w białe płótno i przechowywano przez cały rok. Kadzidło było stosowane podczas leczenia różnych schorzeń. Podobne znaczenie nadawano pisaniu na drzwiach poświęconą kredą inicjałów imion Króli: “K+M+B i rok”. Tą samą kredą czyniono znaki także na oborach, aby zabezpieczyć bydło przed czarownicami. Znaczono nią głowy i wymiona krów, aby nikt mleka im nie odebrał.  
Z dniem Trzech Króli w Polsce wiąże się wiele obyczajów. W tym dniu do szopek urządzonych wcześniej w kościołach wstawiano figury trzech Mędrców, którym najczęściej towarzyszyły orszaki sług i wielbłądów. W dworach służba i czeladź otrzymywała upominki, obdarowywano też dzieci, sąsiadów i plebana. Między Nowym Rokiem a Trzema Królami domy obchodzili też kolędnicy, szopkarze, przebierańcy - Herody. W zespołach kolędników, pojawiał się groźny król Herod ze Śmiercią, Aniołem i Diabłem albo Królowie z Gwiazdą. Szczególnie często Herody chodziły w przeddzień święta Trzech Króli. Wieczór ten obowiązkowo należało spędzić na śpiewaniu kolęd i na towarzyskiej zabawie.
Trzej Królowie, na przestrzeni wieków,  doczekali się wielu przedstawień w sztuce. 
Mozaika z Ravenny- wspaniale arcydzieło IV w. widoczna jest u góry.
Obraz Jamesa Tissota www.wikipedia.pl
James Tissot, francuski malarz końca XIX w. na jednym ze swoich obrazów ukazał Podróż Magów (po lewo). 
Adoracja Magów- Leonardo da Vinci www.wikipedia.pl
Leonardo da Vinci ukazał na jednym ze swoich obrazów- Adorację Magów. 
Jedzenia w tym dniu nie mogło zabraknąć, ale były to wypiekane specjały na ten właśnie dzień. Wszyscy członkowie rodziny zbierali się przy stole na tradycyjne gorące pierogi z sera albo tak zwane sójki pieczone w piecu chlebowym.W dawnej Polsce, w dniu Trzech Króli kończącym okres bożonarodzeniowy, a zaczynającym zapusty czyli czas karnawału, w zamożnych domach szlacheckich i mieszczańskich, zasiadano do uroczystego obiadu. Honorowym daniem było specjalnie na ten dzień upieczone ciasto. W cieście znajdował się migdał, a jego znalazca otrzymywał tytuł Migdałowego Króla. Ciasto miało formę placka lub rogali, ale wówczas tylko w jednym z nich umieszczano migdał. "Monarcha" był najważniejszą osobą przez popołudnie i wieczór. Miał on jednak obowiązek zaproszenie uczestników świątecznej biesiady na zabawę karnawałową w swoim domu. Natomiast panny na wydaniu, odnajdując w cieście migdał, traktowały to, jako zapowiedź szybkiego zamążpójścia.  
Zwyczaj wypiekania specjalnego placka na Trzech Króli trafił do nas prawdopodobnie z Francji. Począwszy od XVII stulecia, rozpoczęły się w naszym kraju wpływy francuskiej sztuki kulinarnej i cukierniczej. Zapewne przyczyniła się do tego Maria Gonzaga de Nevers, księżniczka przybyła z Francji, najpierw będąca żoną króla Władysława IV, a potem - króla Jana II Kazimierza. Na dworze królewskim pojawili się kucharze i cukiernicy przybyli z Francji. W menu dworskim znalazły się ciasta i cukry, jak nazywano wtedy wyroby cukiernicze, a wśród nich - Placek Trzech Króli. Francuskie zwyczaje kulinarne przejmowała z królewskiego dworu magnateria, później zaś - szlachta i mieszczaństwo. 
Placek Trzech Króli stanowi od wieków świąteczny wypiek w Belgii, Hiszpanii, Francji, Meksyku, Niemczech czy w Szwajcarii. W Hiszpanii jest to Roscón de Reyes, którego receptura pochodzi z przełomu wieków XIV i XV, we Francji i Szwajcarii - Galette des Rois, znane od XVI stulecia, a w Stanach Zjednoczonych - King' s cake, rozpowszechniony przez kolonistów francuskich, którzy w XVIII wieku osiedlili się w Luzjanie.


Amerykański King's Cake www.wikiepdia.pl
Ciasto Galette des Rois ma odmiany briochée (drożdżową), pochodzącą z południowych regionów Francji
Galette de Rois www.wikipedia.pl
W Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i hiszpańsko języcznych krajach południowoamerykańskich na Trzech Króli wypieka się placek Rosca de Reyes. Ma on formę wieńca ozdobionego kandyzowanymi owocami, symbolizującymi drogie kamienie, co przypomina królewską koronę. Dawniej paryscy piekarze co roku dostarczali placek Trzech Króli na francuski dwór królewski. Po oddzieleniu się cukierników od cechu piekarskiego, piekarze nadal składali królom dary w postaci placków. Spowodowało to protest cukierników i doprowadziło do procesu sądowego.
Rosca de Reyes www.wikipedia.pl
W 1718 r. uzyskali oni prawo wyłączności do wykorzystywania masła, jaj i cukru, niezbędnych przy w wypieku ciast. Wypieku placków na Trzech Króli zabroniono we Francji w nieurodzajnym roku 1740 r., gdy zapanował wielki głód. Rewolucyjny Konwent Narodowy, w związku ze zniesieniem świąt kościelnych, a wprowadzeniem narodowych, w 1795 r. przemianował placek Trzech Króli na "ciasto równości". 
W 1801 r. Konkordat zawarty przez Francję z Watykanem, przywrócił Święto Trzech Króli, a plackowi - nazwę. Zgodnie z wielowiekowym obyczajem, ciasto Trzech Króli dzieli się na tyle porcji, ile osób zasiada przy stole i dodatkowo - na jeszcze jedną, przeznaczoną dla nieznajomego biedaka, zwaną też "dla Boga". Podczas jego dzielenia dziecko lub najmłodsza osoba wschodzi pod stół i podpowiada, komu podać każdą z kolejnych porcji. Pozwala to uniknąć podejrzenia o manipulowanie ciastem, bo ten kto znajdzie w swoim kawałku la feve zostaje Królem albo Królową Migdałową i otrzymuje złocistą koronę. Francuskie cukiernie i sklepy, sprzedające na Trzech Króli placki galette des rois, dodają do nich takie tekturowe korony. Migdałowy Król może wybrać swoją królową lub królowa - króla. Migdałowy monarcha musi ufundować szampana, wypitego za zdrowie królewskiej pary, mogącej władać w domu przez cały dzień. Toastom towarzyszą okrzyki na cześć władców: "Vive le rois!" i " Vive la reine!", czyli "Wiwat królowa!" i "Wiwat król!". 
Obraz Jakoba Jordanesa.www.kunsthistorisches.at
Święto Trzech Króli na swoim obrazie przedstawił  m.in. Jacob Jordanes. Obraz znajduje się w Kunsthistorisches Museum w Wiedniu.
W Polsce  tradycyjną potrawa związaną tylko z tym świętem były szczodraki. To rodzaj rogali. Gdy miniony rok był urodzajny szczodraki były duże nadziewane serem, mięsem lub kapustą z grzybami. Jeśli rok był biedny - małe, bez nadzienia. Częstowano nimi chodzących po domach kolędników. Szczodraki to bardzo dawny zwyczaj. Gdy pod koniec XIX w. Oskar Kolberg go opisywał, na Kielecczyźnie znali go tylko najstarsi ludzie. Ten rodzaj pieczywa obrzędowego zachował się jeszcze w tradycji Solca nad Wisłą. Tam także słodkie ciasteczka rozdaje się dzieciom w Trzech Króli. 
Szczodraki, www.wikipedia.pl

1 komentarz:

  1. Bardzo ciekawy wpis, uwielbiam takie ciekawostki

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.