Wydawnictwo Kobra, Okładka miękka, Moja ocena 6/6
Tak dla relaksu, wczoraj sięgnęłam po raz enty po Wszystko czerwone.
Uwielbiam twórczość Joanny Chmielewskiej (ale tylko te starsze książki) a Wszystko czerwone (1974) należy do moich najulubieńszych pozycji. Jest to komedia detektywistyczna, jedna z najpopularniejszych powieści tej autorki
Bohaterką jest Alicja Hansen, roztargniona wdowa, mieszkająca samotnie na przedmieściach Kopenhagi w Allerød. Po lewo stacja kolejki Allerod, gdzie rozpoczyna się akcja książki. Nazwa zostaje przetłumaczona przez jej przyjaciółkę jako Wszystko czerwone,
co zapowiada falę krwawych zbrodni. Tajemniczy morderca na początku
zabija Edka, by następnie próbować pozbawić życia jeszcze kilkanaście
osób. Śledztwem zajmuje się duński policjant pan Muldgaard
- mówiący po polsku niegramatycznie i stylem biblijnym. Okazuje się, że
zabójca nieudolnie poluje na Alicję, a motyw zbrodni jest nieznany.
Mógłby go wyjaśnić tajemniczy list, którego bohaterowie szukają przez
większą część powieści. Dodatkowo przez dom przewija się ogromna liczba
gości, co nie ułatwia rozwiązania zagadki, sprawę komplikuje również
roztargnienie Alicji.
Jako, że jest to książka komediowa z rozbudowanym wątkiem kryminalnym, a nie
kryminał jako taki, może rozczarować czytelnika, który spodziewał
się zawiłej i prawdopodobnej intrygi kryminalnej.
Nic z tego - intryga,
owszem, jest, jest też trup i to nawet porządny, , a po nim przybywają całe sfory kolejnych
(trochę mniej udanych, bo większość wyżywa), jest niesamowicie duża grupa podejrzanych, ale...
brak typowego kryminalnego śledztwa, chociaż jest śledztwo ala Chmielewska, tak charakterystyczne dla autorki i jest całkiem sporo przezabawnych dialogów i niesamowicie
śmiesznych sytuacji. Wszystkiemu obficie towarzyszy kolor czerwony, nieważne, czy w postaci czerwonych mrówek, czerwonej koszuli, czy krwi. Dodatkowo natykamy się na różne niespodziewane historie, które
zawdzięczamy pojawiającym się tu i ówdzie gościom obficie zjeżdżającym
do Alicji, czy to takich ciumciających się po słodkich brzuszkach, czy
takich, którzy zaglądają jedynie po nasiona.
I te teksty, no nie mogę nie przytoczyć kilku:
Sok pomarańczowy jest w lodówce - pomamrotała półprzytomnie.
- Ja przyniosę - zaofiarował się Paweł, który nagle zmaterializował się w mroku obok nas.
- No widzisz, on przyniesie. Usiądź wreszcie, do wszystkich diabłów!
- Otworzy lodówkę i będzie się gapił... No dobrze, przynieś, tylko nie zaglądaj do środka!
Azali były osoby mrowie a mrowie? - spytał z uprzejmym, wręcz urzędowym zainteresowaniem, przystępując do rzeczy.
Zgodnie
wytrzeszczyliśmy na niego oczy. Paweł jakoś dziwnie prychnął. Zosia
zastygła z papierosem w jednej i zapalniczką w drugiej ręce. Leszek i
Elżbieta, szalenie podobni do siebie, zapatrzyli się w niego
nieruchomym wzrokiem z jednakowo nieodgadnionym wyrazem twarzy. Nikt nie
odpowiadał.
- Azali były osoby mrowie a mrowie? - powtórzył cierpliwie pan Muldgaard.
- Co to znaczy? - wyrwało się Pawłowi z nadzwyczajnym zaciekawieniem.
- Moim zdaniem, on pyta, czy dużo nas było - powiedziałam z lekkim powątpiewaniem.
- Tak - przyświadczył pan Muldgaard i uśmiechnął się do mnie życzliwie - Ile sztuki?
- Jedenaście - odparł łagodnie i uprzejmie Leszek.
Mówmy po kolei, co kto pamięta.
- Ja nogi - oświadczył stanowczo i bez namysłu Paweł. - Pamiętam same nogi.
- Jakie nogi? - zainteresował się pan Muldgaard.
Paweł popatrzył na niego, jakby nieco stropiony.
- Nie wiem - powiedział niepewnie. - Prawdopodobnie czyste...
Pan Muldgaard przyglądał mu się ze zmarszczoną brwią i w głębokiej zadumie.
- Dlaczego? - spytał stanowczo.
Paweł spłoszył się ostatecznie.
- O rany, nie wiem. No, bo to chyba myją, nie? Tu wszyscy myją nogi...
Do dziś w moim słownictwie funkcjonuje całkiem sporo powiedzonek z tej książki:)
Wszystko czerwone, to Joanna Chmielewska w najlepszej formie. Polecam wszystkim, którzy nigdy
wcześniej się z tą autorką nie spotkali, a także tym, którzy mają po
prostu ochotę na przyjemną i zabawną lekturę.
Uwielbiam Joannę Chmielewską od lat..no blisko 20:) (ale człowiek stary:)).
Wielbiciele tej autorki, proszę wpisywać się, jakie jej książki najbardziej lubicie?
