Wydawnictwo Sonia Draga, Moja ocena 5,5/6
Uciec przed prawdą to IV tom doskonałej serii Złoty wiek, której autorem jest znany szwedzki pisarz Jan Guillou. Wszystkie tomy opowiadają o losach trzech braci Lauritzen oraz ich rodzin. Doskonała, skandynawska saga.
Bracia Lauritzen, to Lauritz, Oscar i Sverre. Pochodzą oni z niewielkiej rybackiej osady położonej w Skandynawii, otrzymali doskonałe jak na początek XX wieku inżynierskie wykształcenie. Po odebraniu dyplomów losy braci potoczyły się bardzo różnie.
Historię najstarszego z nich - Lauritza i średniego - Oscara poznajemy w I tomie trylogii (tutaj klik).
Tom II - Dandys skupia się na historii Sverrego, który wraz ze swoim przyjacielem opuszcza Drezno, gzie obaj zdobywali wykształcenie i udaje się do Anglii.
Tom III - Pomiędzy czerwienią, a czernią. Jego akcja rozpoczyna się tuż po zakończeniu I wojny światowej. Każdy z braci poniósł w jej wyniku ogromne straty - zarówno w postaci utraty ukochanej osoby, jak i przepadku większej części majątku.
Razem z Lauritzem, Oscarem i Sverrem brniemy przez lata 20. i 30. XX wieku, śledzimy kolejne przemiany zarówno w polityce, jak i życiu kulturalnym społecznym. Ponownie zaskakuje momentami dla mnie zupełnie niezrozumiały optymizm bohaterów i krótkowzroczność. Wielokrotnie miałam ochotę potrząsnąć każdym z braci Lauritzen i powiedzieć co myślę o ich całkowicie niepojętym (w kontekście znania przeze mnie dalszej historii Europy), niefrasobliwym zachowaniu.
IV tom - Uciec przed prawdą, to losy rodziny w trakcie II wojny światowej. Rodzina Lauritzen mieszka w Szwecji, która jest stosunkowo bezpieczna w tej wojennej pożodze. Jednak jak się okaże nie na długo. Los nie oszczędza i biednych i bogatych. Rodzina Lauritzenów należy do zamożnych, nawet bardzo, ale i im spokój nie będzie pisany. Przeszkodą jest m.in. niemieckie obywatelstwo żony Lauritza. Ale nie tylko. Dzieci przysparzają im tyle samo radości, co i trosk.
Najstarszy syn Lauritza, Harald, jest oficerem SS i stacjonuje w Oslo. Najstarsza córka, Johanne, pracuje dla norweskiego ruchu oporu, jego drugi syn jest oficerem szwedzkiej marynarki, a najmłodsza córka wydaję się być kimś w rodzaju szpiega. A to dopiero początek.
W tym tomie Guillou po mistrzowsku splótł dzieje kilku pokoleniowej rodziny z burzliwymi dziejami Europy w latach 40. XX wieku. Liczne opisy skandynawskich krajobrazów, życia w okupowanej północnej Europie, jak i skandynawskich obyczajów są fascynującą lekturą. Do tego dochodzi porządna dawka historii II wojny światowej, która w wielu aspektach będzie dla nas, polskich czytelników prawdziwym novum. Kto z nas na co dzień interesuje się przebiegiem II wojny światowej na terenie Skandynawii?!
Guiilou niezwykle umiejętnie łączy wszystkie wątki. Dzięki temu blisko 400 stron książki dosłownie pochłania się w kilka godzin. Fantastyczna lektura.
Celowo pisze tak mało o fabule. Nie chcę wam odbierać przyjemności wynikającej z lektury.
Jan Guillou po raz kolejny udowodnił, iż jest świetnym pisarzem. Pomiędzy wydarzenia przełomu XIX i pierwszych czterech dekad XX wieku udało mu się wpleść losy trójki niebanalnych braci oraz ich przyjaciół i wrogów, wspaniale portretując każdą z postaci. Jest to niezwykle ważne ponieważ każdy z braci jest inny, każdy dane wydarzenia odbiera inaczej. Niezwykle ciekawym jest śledzenie ich zachowań, toku rozumowania.
Dodatkowo oprócz historii, polityki opowiada nam o przemianach społecznych, moralnych, towarzyskich, o kulturze sztuce, krajobrazach, kuchni, czyli o tym wszystkim co składa się na życie każdego człowieka. Czyni to w sposób tak porywający, iż kolejne strony tomów przewracamy w pośpiechu, a genialnie oddane klimaty kolejnych epok i przeżycia bohaterów porywają nas całkowicie. Czyli cała seria zawiera, to co w literaturze najbardziej cenię i za co uwielbiam skandynawskie powieści.
I tom mnie zachwycił. Nie ukrywałam tego we wcześniejszej recenzji. Ale z kolejnymi tomami w seriach, sagach różnie bywa. Czasami zgodnie z zasadą- dobrze szło, ale padło. Obawiałam się czy Guillou poradzi sobie z zadaniem, czy kolejne części trylogii będą równie frapujące. Moje obawy były bezzasadne. Pisarz i jego bohaterowie zawładnęli mną na wiele godzin, czego i wam życzę zachęcając do lektury.
Dobra książka jest jak alkohol - też idzie do głowy. (Magdalena Samozwaniec)
Strony
- Strona główna
- Przeczytane w grudniu 2011r. i 2012r.
- Przeczytane w 2013r.
- Przeczytane w 2014 r.
- Przeczytane w 2015r.
- Przeczytane w 2016 r.
- Przeczytane w 2017 r.
- Przeczytane w 2018 r.
- Przeczytane w 2019 r.
- Przeczytane w 2020 r.
- Przeczytane w 2021 r.
- Przeczytane w 2022r.
- Przeczytane w 2023 roku
- Przeczytane w 2024, 2025, 2026 roku
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jan guillou. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jan guillou. Pokaż wszystkie posty
piątek, 1 stycznia 2016
niedziela, 11 stycznia 2015
Złoty wiek. Bracia z Vestland - Jan Guillou
Wydawnictwo Sonia Draga, Moja ocena 5,5/6
Jan Guillou, to bardzo popularny szwedzki pisarz. U nas dotychczas wydana była m.in. 4-tomowa seria Krzyżowcy.
Bracia z Vestland to 1. tom trylogii o nazwie Złoty wiek. Jej bohaterami są tytułowi bracia z Vestland.
Jest koniec XIX wieku. Lauritz, Oscar i Sverre Lauritzen zamieszkują wraz z rodzinami w nadmorskim miasteczku Vestland położonym w Norwegii. Gdy chłopcy są w wieku 8-10 lat na morzu ma miejsce tragiczny wypadek, w którym giną ich stryj i ojciec. To oni zapewniali byt rodzinie, troszczyli się o pieniądze, jedzenie. Od tego momentu bracia i ich niepracująca matka są zmuszeni sami zatroszczyć się o siebie. Chłopcy za ostatnie pieniądze zostają wysłani do najbliższego miasta, gdzie mają się wyuczyć zawodu powroźnika. Jednak po kilku dniach na skute ich pasji i niesamowitego talentu zostają o ironio odesłani do domu. Tylko jedna osoba poznaje się na ich zdolnościach i decyduje się wraz z radą miasta Bergen sfinansować dalszą naukę chłopców, umożliwić im rozwijanie talentu i ukończenie najbardziej prestiżowej w owych czasach Politechniki w Dreźnie. W zamian chłopcy po ukończeniu nauki maja odpracować kilka lat w bergeńskiej spółce przy budowie kolei.
Mija kilka lat, jest początek XX wieku. Bracia Lauritzen z doskonałymi wynikami kończą politechnikę. Na czoło wysuwa się najstarszy z nich, Lauritz, który osiąga najlepsze wyniki na roku i zajmuje prestiżowe 1. miejsce. Jako najzdolniejszy z rocznika może wybrać sobie dowolną posadę w całej bez mała Europie, wszystkie drzwi są przed nim otwarte.Namawia go do tego także jego przyszły teść. jednak Lauritz postanawia wywiązać się z umowy z miastem Bergen, uważa, iż jest to sprawa honorowa. W tym celu udaje się bez mała na zesłanie. Śledzimy perypetie Lauritza, zawirowania przy budowie kolei, przy poskramianiu natury, która co chwila rzuca budowniczym przysłowiowe kłody pod nogi. Poznajemy także dalsze miesiące życia jego braci, z których żaden nie chciał postąpić honorowo i obaj uciekli z kraju w dniu otrzymania dyplomu.
Doskonale, wręcz mistrzowsko napisana książka. Autor wybornie zobrazował skandynawski i niemiecki świat przełomu wieków, zawirowania gospodarcze, społeczne, obyczajowe. Początek XX wieku to fascynujący okres, czas przemian i nadziei. Guillou potrafił to niezwykle ciekawie pokazać. Każdy z braci żyje innym życiem, każdy przeżywa ciekawe przygody. jednak wątkiem, który najbardziej przypadł mi do gustu są perypetie Lauritza i budowa linii kolejowej łączącej Oslo i Bergen, która ma przebiegać przez wyjątkowo trudne, górzyste tereny. Wspaniała, dzika, momentami okrutna przyroda i próbujący z nią na równi walczyć, jak i zaprzyjaźnić się ludzie. Kilkumiesięczne i kilkumetrowe zaspy śnieżne, wielkie skały przez które trzeba było się przedostać, mróz poniżej 30 stopni C, walka z żywiołem i samym sobą - to kwintesencja części historii, w której bohaterem jest najstarszy z braci. Do tego należy dodać świetnie domalowane nastroje w grupie robotników i inżynierów, które zmieniały się wraz z postępem prac i zmianą aury za oknem oraz kilka ciekawych wątków społeczno-obyczajowych (jak to u skandynawskich pisarzy:)) i ukazanie moralności czy stereotypów nie tylko z punktu widzenia płci bohatera, ale także jego narodowości.
Wątek młodszego z braci także jest arcyciekawy. Jednak nie będę o nim wspominać. Pozostawię was w niepewności i gwarantuję wielkie zaskoczenie w trakcie lektury.
Szwedzkiemu pisarzowi udało się stworzyć porywający 1. tom sagi, który dosłownie się pochłania. Już nie mogę się doczekać lektury kolejnych dwóch tomów. Historia braci z Vestland porwała mnie.
Jan Guillou, to bardzo popularny szwedzki pisarz. U nas dotychczas wydana była m.in. 4-tomowa seria Krzyżowcy.
Bracia z Vestland to 1. tom trylogii o nazwie Złoty wiek. Jej bohaterami są tytułowi bracia z Vestland.
Jest koniec XIX wieku. Lauritz, Oscar i Sverre Lauritzen zamieszkują wraz z rodzinami w nadmorskim miasteczku Vestland położonym w Norwegii. Gdy chłopcy są w wieku 8-10 lat na morzu ma miejsce tragiczny wypadek, w którym giną ich stryj i ojciec. To oni zapewniali byt rodzinie, troszczyli się o pieniądze, jedzenie. Od tego momentu bracia i ich niepracująca matka są zmuszeni sami zatroszczyć się o siebie. Chłopcy za ostatnie pieniądze zostają wysłani do najbliższego miasta, gdzie mają się wyuczyć zawodu powroźnika. Jednak po kilku dniach na skute ich pasji i niesamowitego talentu zostają o ironio odesłani do domu. Tylko jedna osoba poznaje się na ich zdolnościach i decyduje się wraz z radą miasta Bergen sfinansować dalszą naukę chłopców, umożliwić im rozwijanie talentu i ukończenie najbardziej prestiżowej w owych czasach Politechniki w Dreźnie. W zamian chłopcy po ukończeniu nauki maja odpracować kilka lat w bergeńskiej spółce przy budowie kolei.
Mija kilka lat, jest początek XX wieku. Bracia Lauritzen z doskonałymi wynikami kończą politechnikę. Na czoło wysuwa się najstarszy z nich, Lauritz, który osiąga najlepsze wyniki na roku i zajmuje prestiżowe 1. miejsce. Jako najzdolniejszy z rocznika może wybrać sobie dowolną posadę w całej bez mała Europie, wszystkie drzwi są przed nim otwarte.Namawia go do tego także jego przyszły teść. jednak Lauritz postanawia wywiązać się z umowy z miastem Bergen, uważa, iż jest to sprawa honorowa. W tym celu udaje się bez mała na zesłanie. Śledzimy perypetie Lauritza, zawirowania przy budowie kolei, przy poskramianiu natury, która co chwila rzuca budowniczym przysłowiowe kłody pod nogi. Poznajemy także dalsze miesiące życia jego braci, z których żaden nie chciał postąpić honorowo i obaj uciekli z kraju w dniu otrzymania dyplomu.
Doskonale, wręcz mistrzowsko napisana książka. Autor wybornie zobrazował skandynawski i niemiecki świat przełomu wieków, zawirowania gospodarcze, społeczne, obyczajowe. Początek XX wieku to fascynujący okres, czas przemian i nadziei. Guillou potrafił to niezwykle ciekawie pokazać. Każdy z braci żyje innym życiem, każdy przeżywa ciekawe przygody. jednak wątkiem, który najbardziej przypadł mi do gustu są perypetie Lauritza i budowa linii kolejowej łączącej Oslo i Bergen, która ma przebiegać przez wyjątkowo trudne, górzyste tereny. Wspaniała, dzika, momentami okrutna przyroda i próbujący z nią na równi walczyć, jak i zaprzyjaźnić się ludzie. Kilkumiesięczne i kilkumetrowe zaspy śnieżne, wielkie skały przez które trzeba było się przedostać, mróz poniżej 30 stopni C, walka z żywiołem i samym sobą - to kwintesencja części historii, w której bohaterem jest najstarszy z braci. Do tego należy dodać świetnie domalowane nastroje w grupie robotników i inżynierów, które zmieniały się wraz z postępem prac i zmianą aury za oknem oraz kilka ciekawych wątków społeczno-obyczajowych (jak to u skandynawskich pisarzy:)) i ukazanie moralności czy stereotypów nie tylko z punktu widzenia płci bohatera, ale także jego narodowości.
Wątek młodszego z braci także jest arcyciekawy. Jednak nie będę o nim wspominać. Pozostawię was w niepewności i gwarantuję wielkie zaskoczenie w trakcie lektury.
Szwedzkiemu pisarzowi udało się stworzyć porywający 1. tom sagi, który dosłownie się pochłania. Już nie mogę się doczekać lektury kolejnych dwóch tomów. Historia braci z Vestland porwała mnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

