Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia świata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia świata. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 grudnia 2013

Templariusze i Całun Turyński

Wydawnictwo WAM, Okładka miękka, 284 s., Moja ocena 5,5/6
Dr Barbara Frale autorka niniejszej książki, to włoski historyk średniowiecza, ekspert ds. tajnych archiwów Watykanu. Autorka podjęła się niełatwego i kontrowersyjnego zadania. W książce postawiła wiele śmiałych teorii, poruszyła temat i kwestię relikwii, która od wieków wzbudza gorące dyskusje, wojny, pożogi.
Do 1204 roku Całun Turyński (taka nazwa
obowiązuje od stosunkowo niedawna ) czyli de facto płótno pogrzebowe Chrystusa, należało do Bizancjum. W trakcie napaści na stolicę Bizancjum, Konstantynopol, relikwia zaginęła, dosłownie przepadła bez wieści. Jeden z kronikarzy krucjaty, Robert de Clari, pisze, że Całun znika z miasta. Na jego ślad natrafiono dopiero w połowie XIV wieku. Co się z Całunem działo przez półtora wieku? To od wielu, wielu lat pozostaje tak na prawdę w sferze domysłów naukowców. Wg. dr Frale relikwię na ponad wiek przejęli templariusze, który potajemnie mieli czcić Całun. Autorka przeprowadzając badania historyczne m.in. w watykańskich archiwach, natknęła się na pewne dokumenty, które potwierdzają jej teorię. Jakie to dokumenty? Na ile to odkrycie jest prawdziwe? Tego dowiecie się w trakcie lektury niniejszej książki, do czego serdecznie zapraszam.
Frale nie rozważa autentyczności Całunu, chociaż kwestia ta nadal (mimo upływu wieków) pozostaje dyskusyjną. Skupia się na aspektach naukowych, historycznych, tego co doprowadziło do zniknięcia relikwii na półtora wieku. Autorka na wstępie nakreśla rys historyczny. Ma on na celu przypomnienie, a niezorientowanym przybliżenie historii początku XIII wieku i wydarzeń, które doprowadziły do napaści krzyżowców na Jerozolimę. Sporo informacji uzyskamy także o Grobie Świętym i procesie przeciwko templariuszom, który wytoczył im francuski król Filip Piękny. Całkiem sporo miejsca Frale poświęca także tajemniczemu bożkowi, który do złudzenia miał przypominać postać z Całunu.  Dalej następują rozważania badaczki oparte na odnalezionych dokumentach, o których wcześniej wspomniałam. Co istotne, autorka nie ogranicza się do jednej li tylko słusznej hipotezy, a rozpatruje także różne teorie, bada np. historię templariuszy, analizuje motywy ich działań etc.
Całość jest bardzo dobrze opracowana, poparta licznymi przypisami, bibliografią i źródłoznawstwem. Tak, muszę przyznać, że bibliografia mnie zaskoczyła (chociaż to za mało powiedziane), gdyż liczy ona...40 stron. Imponujące zaprawdę. Świadczy to o pasji autorki i dogłębnym zbadaniu wszelkich dostępnych materiałów.
Język, którego Frale używa, choć naukowy, to jest na tyle przystępny, iż lektura zaciekawi i nie znuży także osoby nie zajmującej się na co dzień historią średniowiecza.  
Gorąco zachęcam do lektury. Doskonała, dopracowana w każdym calu, ale napisana przystępnym językiem pozycja.