sobota, 13 grudnia 2025

Wzgórze Aniołów - Magdalena Kordel

 


Wydawnictwo Znak, Moja ocena 5/6

Wzgórze Aniołów Magdaleny Kordel to powieść, która pachnie zimą, ciepłą herbatą i nadzieją. To jedna z tych książek, które otwierasz „na chwilę”, a po paru stronach orientujesz się, że siedzisz w niej po uszy. Świat, który Kordel tworzy, jest pełen emocji, zwyczajnych ludzi i małych cudów, które wcale nie muszą być nadprzyrodzone, by odmienić czyjeś życie. 
Główną bohaterką jest Aniela — kobieta, która w końcu zdobywa się na odwagę, by zmienić swoje życie. Gwarantuję, że będzie jej zazdrościć wiele z nas. Aniela sprzedaje dom, zostawia przeszłość za sobą i jedzie do Warszawy. Ta decyzja nie jest spektakularna jak w filmach, ale bardzo prawdziwa — pełna obaw, wątpliwości i jednocześnie cichej nadziei. W stolicy czeka na nią przyjaciółka Lola, kobieta o dużym sercu i jeszcze większej osobowości, która prowadzi klimatyczną kawiarnię. To miejsce stanie się dla Anieli czymś więcej niż punktem na mapie — będzie przestrzenią, gdzie spotkania zmieniają życie. 
To właśnie tam Aniela poznaje Jagodę i jej kilkuletniego synka Stasia. Chłopiec natychmiast ujmuje swoim prostym, przejmującym pragnieniem: marzy, aby Święty Mikołaj przyniósł mu… bezpieczny dom. To jedno życzenie, wypowiadane z dziecięcą wiarą, sprawia, że do książki wkracza delikatna magia świąt i głęboka refleksja o tym, jak wielu ludzi potrzebuje nie prezentów, lecz poczucia bezpieczeństwa i miłości. 
Równolegle poznajemy Martynę — młodą kobietę, której życie pękło jak szkło. Jej historia przejmuje, bo Kordel nie ucieka od bólu, ale też nie przeciąga go w melodramat. Pokazuje, że koniec czegoś może być jednocześnie początkiem — choć w pierwszej chwili zupełnie tego nie widać. 
Losy Anieli i Martyny splatają się w pewnym wyjątkowym miejscu. To właśnie wtedy czytelnik dostrzega, jak subtelnie Kordel prowadzi opowieść o aniołach. Nie takich ze skrzydłami, wierzgających w chmurach, ale tych ludzkich, cichych, obecnych na wyciągnięcie ręki. Autorka udowadnia, że czasem aniołem jest ktoś, kto poda pomocną dłoń, wysłucha albo po prostu z nami zostanie, kiedy jest trudno. 
Kordel ma ogromny talent do tworzenia atmosfery: ciepłej, miękkiej, pachnącej ciastem i zimowymi wieczorami. Jej język jest prosty, lecz pełen emocji — dzięki temu książkę czyta się szybko, a jednocześnie zostaje ona w człowieku na długo. Każda z bohaterek ma swój własny rytm, swoje rany i swoje światło, co sprawia, że czujemy się tak, jakbyśmy znali je od dawna. 
Wzgórze Aniołów to historia o przyjaźni, o zaczynaniu od nowa, o odzyskiwaniu wiary w siebie i w ludzi. To powieść, która pokazuje, że nawet jeśli życie chwilami boli, to wciąż kryje w sobie obietnicę czegoś dobrego. Trzeba tylko — jak pisze autorka — znaleźć właściwy klucz i odważyć się otworzyć drzwi. 
To idealna propozycja dla czytelników, którzy lubią powieści z sercem, przepełnione ciepłem i nadzieją, zwłaszcza na zimowy czas. Książka, którą warto mieć pod ręką, kiedy potrzebujemy oddechu i przypomnienia, że dobro naprawdę bywa blisko. Polecam z całego serca.

Zapraszam na moje konto na Instagramie (klik)  

 

1 komentarz:

  1. Dużo słyszałam o książkach autorki, ale jeszcze nie miałam okazji ich czytać. Być może za jakiś czas zacznę nadrabiać zaległości.

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.