Wydawnictwo Noir sur Blanc, Moja ocena 6/6
Wyspa dnia poprzedniego to jedna z bardziej wymagających, ale jednocześnie bardzo ciekawych powieści Umberto Eco. Autor znany jest z łączenia literatury przygodowej z filozofią, historią i refleksją nad człowiekiem tak w ogóle. Tak jest również w tej książce. Nie jest to książka łatwa i nie ukrywam, lektura w moim przypadku trwała długo. Warto jednak zadać sobie nawet sporo trudu.
Tym razem Eco zaprasza czytelnika do świata XVII wieku, pełnego naukowych sporów, religijnych wątpliwości i marzeń o odkryciu prawdy absolutnej.
Głównym bohaterem powieści jest Roberto de la Grive, młody szlachcic z Piemontu. Bierze on udział w tajnej misji związanej z jednym z największych problemów naukowych swoich czasów – wyznaczeniem długości geograficznej. Od rozwiązania tego zagadnienia zależała potęga państw europejskich, ich sukcesy morskie i kolonialne. W trakcie wyprawy statek Roberta ulega katastrofie, a on sam jako jedyny ocalały trafia na opuszczony okręt zacumowany w pobliżu tajemniczej wyspy. Wyspa ta znajduje się w niezwykłym miejscu – w pobliżu linii zmiany daty, co sprawia....a to już sami się dowiecie. Nie chcę wam zdradzać zbyt wiele żeby nie psuć elementu zaskoczenia.
Ten prosty z pozoru pomysł na fabułę, w rzeczywistości jest punktem wyjścia do głębokiej opowieści o samotności, czasie i ludzkim rozumie. Czyli autor traktuje o tym, co jest aktualne od wieków i chyba zawsze takim będzie. Roberto, uwięziony na statku, nie potrafi dotrzeć na wyspę, choć widzi ją niemal na wyciągnięcie ręki. Zmuszony do życia wręcz w męce, w izolacji, zaczyna wspominać swoje dawne losy, miłości, lektury i rozmowy z uczonymi. Jego myśli coraz bardziej oddalają się od rzeczywistości, a czytelnik zaczyna się zastanawiać, co jest prawdą, a co jedynie wytworem wyobraźni bohatera.
Jednym z najważniejszych tematów książki jest czas. Eco pokazuje, że czas nie jest tylko pojęciem fizycznym, ale także psychicznym i kulturowym. Wyspa dnia poprzedniego staje się symbolem czegoś, co jest bliskie, a jednocześnie nieosiągalne – prawdy, szczęścia, spełnienia.
Książka porusza również temat nauki i wiary. XVII wiek był czasem wielkich odkryć, ale także konfliktów między rozumem a religią. Eco w prosty, choć niezwykle inteligentny sposób pokazuje, jak ówcześni uczeni próbowali zrozumieć świat, nie mając jeszcze dzisiejszych narzędzi i wiedzy. Bardzo ciekawe informacje.
Styl, jak to u Umberto Eco, bywa wymagający. Autor często wplata długie opisy, filozoficzne rozważania i liczne odniesienia do literatury oraz historii. Nie jest to książka, którą czyta się szybko. Wymaga skupienia i cierpliwości. Jednocześnie Eco potrafi pisać z humorem i ironią. Zdecydowanie warto dać szansę tej książce.
Wyspa dnia poprzedniego to książka o myśleniu, o granicach ludzkiego poznania i o samotności człowieka wobec świata. Dla czytelników szukających prostych, szybkich historii może okazać się trudna, ale dla tych, którzy lubią literaturę skłaniającą do refleksji, będzie wartościowym i inspirującym doświadczeniem.
Wyspa dnia poprzedniego to powieść głęboka, symboliczna i ambitna. Umberto Eco pokazuje w niej, że największe odkrycia nie zawsze dotyczą świata zewnętrznego, lecz często odbywają się w ludzkim umyśle. To książka, która zostaje w pamięci na długo i zmusza do zadawania pytań o czas, prawdę i sens poznania. Zdecydowanie polecam, ale nastawcie się na spory wysiłek umysłowy. Warto.

Bardzo trafnie ujęłaś to zawieszenie między nauką a wyobraźnią u Eco. Choć jeszcze nie znam tej powieści, Twoja recenzja przekonuje mnie, że warto podjąć ten wysiłek dla samej refleksji o czasie i samotności.
OdpowiedzUsuńZapraszam Cię w wolnej chwili do odwiedzin na moim blogu.