piątek, 13 lutego 2026

Śpij jak jaskiniowiec - Merijn van de Laar

 


Wydawnictwo Marginesy, Moja ocena 4/6
Książka Śpij jak jaskiniowiec to ciekawa pozycja o śnie, czyli czymś, co wszyscy znamy, ale niewielu naprawdę rozumie. Merijn van de Laar, badacz snu i osoba kiedyś cierpiąca na bezsenność, zabiera czytelnika w podróż do czasów prehistorycznych. Autor pokazuje nam, że nasze dzisiejsze problemy ze snem wcale nie są niczym nowym ani nienormalnym. 
Badacz już od pierwszych stron uspokaja czytelnika: jeśli budzisz się w nocy, śpisz nierówno albo nie czujesz się wypoczęty po ośmiu godzinach w łóżku – nie jesteś zepsuty. Po prostu jesteś człowiekiem. Van de Laar tłumaczy, że współczesny ideał „idealnego snu” jest w dużej mierze mitem. Nasi przodkowie, żyjący tysiące lat temu, spali krótko, często się wybudzali i robili to w grupach. Taki sen był dla nich bezpieczniejszy i dawał przewagę w walce o przetrwanie. 
Jednym z największych atutów książki jest pojrzenie na sen. Autor pokazuje, że ludzki mózg nie zmienił się tak bardzo, jak nasze otoczenie. Kiedyś noc oznaczała zagrożenie – drapieżniki, zimno, niepewność. Dziś zamiast tygrysów mamy stres, powiadomienia w telefonie, sztuczne światło i presję, by „spać idealnie”. Organizm reaguje podobnie: czujnością i częstym wybudzaniem. 
Van de Laar w prosty sposób wyjaśnia, dlaczego budzimy się w nocy i czemu nie zawsze da się „przespać całej nocy ciągiem”. Zamiast straszyć bezsennością, autor normalizuje nocne pobudki i pokazuje, że często są one naturalne. To bardzo uwalniające podejście, szczególnie dla osób, które latami stresują się tym, że „nie potrafią spać”. 
Książka porusza też wiele praktycznych tematów, takich jak: sen dzieci, dorosłych i osób starszych, wpływ temperatury i światła na sen, drzemki,różnice między „skowronkami” a „sowami”
Autor obala popularne mity, na przykład ten o konieczności spania dokładnie ośmiu godzin. Pokazuje też, dlaczego obsesyjne mierzenie snu za pomocą aplikacji i smartwatchy często pogarsza sytuację zamiast ją poprawiać. Zamiast słuchać własnego ciała, zaczynamy ufać wykresom – a to prowadzi do frustracji i lęku. 
Bardzo ważnym elementem książki jest empatia autora. Van de Laar nie pisze z pozycji wszystkowiedzącego eksperta. Otwarcie przyznaje, że sam zmagał się z bezsennością. Dzięki temu jego rady nie brzmią jak suche zalecenia, ale jak spokojna rozmowa z kimś, kto naprawdę rozumie problem.
Największą wartością Śpij jak jaskiniowiec jest zmiana perspektywy. Zamiast pytać: „Jak zmusić się do idealnego snu?”, autor proponuje pytanie: „Jak żyć w zgodzie z tym, jak naprawdę działa mój organizm?” To podejście zdejmujące presję i dające ulgę – a paradoksalnie właśnie to często pomaga spać lepiej. Polecam zainteresowanym tematem i osobom, które są na początku drogi bezsenności. 

Zapraszam na moje konto na Instagramie (klik) 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.