
Wydawnictwo Zysk i S-ka, Mja ocena 5/6
Po grudniu to powieść, która na pierwszy rzut oka może wydawać się typową historią o zmaganiach z przeszłością, poszukiwaniu siebie i pokonywaniu trudności. Taka banalna zdawałoby się. Jednak pod powierzchnią kryje się coś głębszego – subtelne i prawdziwe spojrzenie na to, jak różne momenty w życiu mogą zderzać się ze sobą, tworząc nieoczekiwane zmiany.
Joanna Marcus, zabiera czytelnika w podróż przez świat Jenny Brown. Jest to kobieta, która zmaga się z trudnościami po rozstaniu z Jackiem. Przez rok stara się ułożyć swoje życie na nowo. Dla Jenny, miniony rok to seria wydarzeń, które zmusiły ją do głębszej refleksji nad tym, kim jest i co chce w życiu osiągnąć.
Tak jak w prawdziwym życiu, czas zdaje się ciągnąć w nieskończoność, jednak w końcu bohaterka znajduje sposób na to, by przezwyciężyć swoje wewnętrzne trudności, stać się silniejszą wersją samej siebie i rozpocząć nowy rozdział.
Ważnym elementem historii jest moment, w którym Jenna decyduje się wrócić do miejsca, które niegdyś było dla niej pełne emocji. To powrót do przeszłości, który nie jest łatwy, ale niezbędny, by mogła kontynuować swoją drogę. W tym miejscu autorka pokazuje, jak wielką rolę w naszym życiu odgrywają nie tylko osoby, które spotykamy, ale i miejsca, które wiążą się z naszymi wspomnieniami.
Jenna jest postacią, z którą łatwo się utożsamić. Bohaterka przechodzi przez różne fazy – od niezdecydowania i smutku po pełną siłę i determinację. Zmaga się z konsekwencjami swoich decyzji. Każda z nich staje się krokiem ku dojrzałości. To opowieść o tym, jak trudno jest zrozumieć życie i zmiany.
Warto zwrócić uwagę na świetny styl autorki. Prosty, ale pełen emocji sposób pisania pozwala poczuć się częścią świata Jenny. Każda strona tej książki przyciąga uwagę, a jednocześnie pozwala na głębsze refleksje. Joanna Marcus zbudowała narrację, która sprawia, że nie tylko śledzimy losy bohaterki, ale i zaczynamy zastanawiać się nad własnym życiem, wyborami i przeszłością.
Zakończenie powieści jest jak najpiękniejsza wisienka na torcie. Jest ono otwarte, ale pełne nadziei.
Po grudniu to historia o tym, jak życie potrafi zaskakiwać, jak w trudnych chwilach możemy znaleźć siłę, a także jak nasze decyzje prowadzą nas do nowych, lepszych początków. Czasami te decyzje wydają się nieodwracalne. Los i życie pokazują często, że tak nie jest.
Joanna Marcus stworzyła książkę, która jest nie tylko pełną emocji historią, ale także subtelną lekcją o tym, jak radzić sobie z przeszłością, zaakceptować ją. To także lekcja, jak z nadzieją patrzeć w przyszłość. Idealna dla wszystkich, którzy szukają książki, która poruszy serce i skłoni do refleksji. Polecam.

Wydawnictwo Sonia Draga, Moja ocena 6/6
Rany boskie, co to za książka. Co to za debiut. Rzadko się zdarza żebym dla jakiejś książki zarwała noc. W przypadku Dworca tak było.
Dworzec to debiut literacki Jacopo De Michelisa. Książka od pierwszej strony chwyta w swoje objęcia, zaskakuje i intryguje, aż do końca. Kiedy wydaje się, że thriller może już nas tylko przestraszyć, potrafi równocześnie głęboko poruszyć i zasiać w sercu niepokój, który nie mija nawet po zamknięciu ostatniej strony. Wciągająca fabuła toczy się w otoczeniu mrocznego i pełnego tajemnic Dworca Centralnego w Mediolanie. Jest ona nie tylko opowieścią o dochodzeniu w sprawie brutalnych przestępstw, ale także wnikliwą analizą ludzkich emocji, trudnych wyborów oraz obecności przeszłości w teraźniejszości i walce z demonami, które nosi w sobie większość z nas.
Główny bohater, Riccardo Mezzanotte, to młody, pełen wewnętrznych demonów policjant. Zmaga się on z burzliwą przeszłością. Jego przystąpienie do pracy na Dworcu Centralnym to punkt wyjścia do odkrywania nie tylko brutalnych zbrodni, ale i złożonej historii dworca. Dochodzenie zaczyna się od dziwnych przypadków okaleczeń zwierząt. Bardzo szybko wychodzą na jaw o wiele głębsze, bardziej niepokojące tajemnice. Napięcie rośnie z każdą stroną, a czytelnik zostaje wciągnięty w atmosferę niepewności i mrocznej nieuchronności.
Obok Riccarda pojawia się Laura Cordero. Jest to postać pełna sprzeczności. Laura to kobieta obdarzona niezwykłym darem, który wcale nie jest błogosławieństwem, lecz raczej przekleństwem. Wraz z nią odkrywamy nowe wymiary ludzkiej psychiki. Trudno napisac, o co chodzi. Nie chcę też zbytnio spojlerować żeby nie odbierać wam przyjemności lektury i zaskoczenia. Laura ma swoista misję pomagania osobom z marginesu społecznego. Łączy ją z poszukiwaniami zaginionych dzieci. Całość wymieszana jest z jej własnymi lękami i traumami.
Śledztwo prowadzi tę dwójkę w stronę odkrycia niewyobrażalnych tajemnic. Są one związane z przeszłością dworca, który niegdyś był świadkiem tragicznych wydarzeń II wojny światowej.
De Michelis mistrzowsko wplata w swoją powieść tematykę historyczną. Zdradzę tylko, iż chodzi m.in. o okrucieństwo i ból związane z wywożeniem Żydów do obozów koncentracyjnych. Przeszłość dworca staje się niemym świadkiem zbrodni, która wciąż oddziałuje na teraźniejszość. Wspomnienie o tych tragicznych wydarzeniach nie jest tylko tłem, ale także kluczem do zrozumienia motywów kryjących się za mrocznymi wydarzeniami i zbrodniami na dworcu. Krok po kroku tajemnice i historie stopniowo wychodzą na jaw. Tworzą one niesamowitą atmosferę nieustannego niepokoju.
Fabuła książki jest pełna niespodziewanych zwrotów akcji, które zmuszają do refleksji nad tym, co tak naprawdę jest prawdą, a co tylko iluzją. De Michelis mistrzowsko buduje napięcie. Nie boi się on sięgać po trudne tematy, jak trauma, samotność, przeszłość. Jednak to, co wyróżnia tę książkę na tle innych thrillerów, to głęboko humanistyczny wymiar opowieści. Z jednej strony mamy pełną akcji fabułę, z drugiej zaś głęboką i przejmującą analizę postaci, ich wewnętrznych zmagań i tajemnic. Z biegiem wydarzeń stają się one równie niebezpieczne, jak zbrodnia, którą ściga Mezzanotte.
Dworzec to książka, która zostaje w pamięci na długo po zakończeniu lektury. To nie tylko thriller, to także opowieść o ludziach uwikłanych w przeszłość, próbujących odnaleźć siebie w świecie pełnym niepewności i mroku. Autor udowadnia, że potrafi połączyć wciągającą fabułę z głębokimi pytaniami o naturę zła, zaufanie i sprawiedliwość. Jego debiut to prawdziwa perełka w świecie współczesnych thrillerów. Książka nie tylko wciąga, ale również zostawia z refleksjami, które nie pozwalają o sobie zapomnieć.
Zdecydowanie polecam lekturę Dworca. To mistrzowski i bardzo ważny debiut. To ksiażka, która nie daje się łatwo zapomnieć. Czytelnik pozostaje z uczuciem niedosytu i nieustannym pytaniem – ile jeszcze takich mrocznych sekretów skrywają miejsca, w których z pozoru wszystko wydaje się być w porządku?

Wydawnictwo Znak Literanova, Moja ocena 6/6
Amor Towles już w Dżentelmenie w Moskwie
udowodnił swoją wyjątkową zdolność do tworzenia niezwykle wciągających,
subtelnych i pełnych wyrafinowania opowieści. Tym razem autor powraca z
książką Stolik dla dwojga. Po raz kolejny przenosi nas do
świata, w którym przypadkowe spotkania mają olbrzymią moc. Poprzez
historie kilku bohaterów Towles bada meandry ludzkich emocji i ich
wyborów, czyli tego, co kształtuje nasze życie.To wszystko ma miejsce w tętniącej
życiem scenerii Nowego Jorku.
Z opowieści, które składają się na
Stolik dla dwojga, wyłania się obraz świata, w którym pozornie
przypadkowe wydarzenia mogą prowadzić do wielkich zmian. Towles nie
tylko pokazuje nam te momenty, ale czyni je najważniejszymi chwilami w
życiu swoich bohaterów. Mamy ogromną plejadę różnych, wspaniale
nakreślonych postaci. Wśród nich są np. znudzony fałszerz, zuchwały
koneser sztuki, kobieta próbująca odkryć sekret swojego ojczyma, oraz
Evelyn. Tworzą oni nietypową mozaikę ludzkich losów, które łączą się w
najbardziej nieoczekiwany sposób.
Kluczowym pytaniem, które Towles
stawia, jest to, jak małe, pozornie błahe decyzje mogą mieć dramatyczne
konsekwencje w życiu człowieka. Co stanie się, gdy ktoś nie wysiądzie z
pociągu? Kiedy lot zostanie odwołany? Te i wiele innych drobiazgów
składają się na prozę życia. Towles udowadnia nam, iż ta proza może mieć
kolosalne znaczenie.
Autor mistrzowsko kreuje postacie, które na
pierwszy rzut oka wydają się być jedynie zwyczajnymi,
nieskomplikowanymi ludźmi. Jednak szybko zauważamy ich wielowarstwowość. Widać słabości, wątpliwe motywacje, pragnienie, by
odnaleźć coś co zmienia życie. I to właśnie jest siła tej książki- każda
z postaci, z jej błędami, niepokojami i pragnieniami, jest postacią, z
którą może utożsamić się większość z nas.
Towles nie tylko dostarcza
fascynujących wglądów w relacje międzyludzkie, ale także robi to z
niebywałym poczuciem humoru. To sprawia, że Stolik dla dwojga nie jest
książką ciężką czy przytłaczającą, ale lekką, choć pełną głębi. Książka
jest jak szkatułka pełna różnorodnych opowieści, które wciągają i nie
pozwalają o sobie zapomnieć. Autor, tworząc krótkie, niemal przypadkowe
spotkania bohaterów, ukazuje, jak jedno zdanie, spojrzenie czy decyzja
mogą zmienić bieg wydarzeń. Towles ma talent do wydobywania z drobnych
spotkań, decyzji czegoś, co staje się istotne, cenne, i co nadaje sens
całemu życiu, co może to życie diametralnie zmienić.
Stolik dla dwojga
to lektura, którą można by nazwać arcydziełem subtelności. Towles nie
tylko opowiada o ludzkich pragnieniach, rozterkach i nadziejach, ale
robi to w sposób tak finezyjny, że trudno nie zakochać się w tej
książce. Wydaje się, że autor posiada niebywałą zdolność zrozumienia
natury ludzkiej, co sprawia, że jego opowieści mają niezwykłą moc
emocjonalnego rezonansu.
W Dżentelmenie w Moskwie Towles przenosił nas do odosobnionego, choć pełnego życia hotelu. W Stoliku dla dwojga
zaprasza nas do dynamicznego, pełnego kontrastów Nowego Jorku, ale z tą
samą dbałością o szczegóły i humor. To one charakteryzują jego
pisarstwo. To książka, która zaskakuje, wywołuje uśmiech, a jednocześnie
sprawia, że zaczynamy patrzeć na nasze życie z większą uwagą. To dowód
na to, że literatura ma moc przekształcania najzwyklejszych chwil w coś
niezwykłego.
Właśnie dlatego Stolik dla dwojga jest książką, którą
każdy miłośnik literatury powinien przeczytać. Amor Towles kolejny raz
udowadnia, że potrafi tworzyć historie, które zostają w pamięci na
długo. Gorąco polecam.

Wydawnictwo Zysk i S-ka, Moja ocena 5,5/6
Żaneta Pawlik to pisarka, która zdobyła moje uznanie za sprawą swoich poprzednich powieści. W Brzydkich ludziach podejmuje temat trudnych wyborów, rodzinnych sekretów i emocjonalnych zawirowań. Ukazane sa one na tle zwykłych codziennych sytuacji, jak to w życiu bywa. Książka ta, jak wiele z poprzednich dzieł autorki, nie jest tylko prostą opowieścią o życiu, ale także głęboką refleksją na temat natury ludzkich relacji, wstydu, miłości, a także nieuchronności przemijania.
Głównym bohaterem Brzydkich ludzi jest Henryk, mężczyzna w podeszłym wieku, który po śmierci żony żyje od wielu lat wspomnieniami o niej. Jego życie wypełniają codzienne spacery, zakupy i odwiedziny córki. Jednak pozorna rutyna zostaje zakłócona w dniu jego osiemdziesiątych urodzin. Wtedy organizowane przez rodzinę przyjęcie niespodziewanie wywołuje napięcia. Prezent, który miał być wyrazem miłości, budzi w Henryku gniew. Poza tym córka seniora znajduje tajemniczą fotografię, która rozpoczyna serię wydarzeń. To wszystko wstrząsa całą rodziną Henryka. Na jaw zaczynają wychodzić zawiłości rodzinnych relacji, tajemnice i nierozwiązane konflikty. Rzucają one nowe światło na przeszłość, która wydawała się dawno zapomniana.
Najciekawsze w tej książce są sylwetki bohaterów. Postać Henryka jest pełna kontrastów. Z jednej strony jest on człowiekiem spokojnym, pogodzonym z losem. Z drugiej strony jego życie skrywa ból i nierozwiązane sprawy. Henryk staje przed wyzwaniem zrozumienia samego siebie w kontekście przeszłości, która wychodzi na jaw. Czy uda mu się stawić czoła mrocznym stronom swojego życia?
Córka Henryka staje się kluczem do odkrycia skrywanych dotąd przez ojca tajemnic. Jej postawa – pełna wątpliwości, ale też pragnienia zrozumienia, jest istotną częścią opowieści. Żaneta Pawlik z dużą wrażliwością pokazuje wewnętrzną przemianę postaci. Każdy z bohaterów z pozoru jest zamknięty w swoim świecie, a przecież każdy z nich nosi w sobie niewypowiedziane historie, które kształtują ich postrzeganie rzeczywistości. Narracja jest subtelna, nie narzuca się, a jednocześnie potrafi wywołać głębokie emocje.
Brzydcy ludzie to powieść, która na pierwszy rzut oka może wydawać się prostą historią o starości, żalu i rodzinnym zbliżeniu. Jednak pod powierzchnią kryje się głębsza analiza ludzkiej natury. Pawlik porusza kwestie nieakceptowanych emocji – wstydu, gniewu, ale też miłości, która często bywa trudna do wyrażenia. W tle rozgrywa się temat niepełnej tożsamości, związanej z odkrywaniem tajemnic przeszłości, które kształtują nasze postrzeganie siebie i innych.
Książka skłania do refleksji na temat tego, jak silnie nasza przeszłość może rzutować na teraźniejszość. Równocześnie jest to historia o tym, jak konieczność zmierzenia się z niewygodnymi faktami może prowadzić do uzdrowienia, ale i do bolesnych rozczarowań. Bohaterowie książki przeżywają konfrontację z tym, co w ich życiu zostało zepchnięte na margines. To próba odnalezienia siebie w kontekście własnej rodziny i historii, a także podjęcie decyzji o tym, co należy zrobić z przeszłością.
Brzydcy ludzie to książka, która nie boi się poruszać trudnych tematów, jednocześnie ukazując siłę więzi rodzinnych i miłości, która może przetrwać nawet w obliczu tajemnic, rozczarowań i żali. Żaneta Pawlik w swojej powieści balansuje na granicy emocjonalnych napięć, ukazując zarówno ból, jak i nadzieję na uzdrowienie. To historia, która zostaje w głowie na długo po przeczytaniu ostatniej strony. Jest to książka dla każdego, kto poszukuje w literaturze czegoś głębszego, czegoś, co porusza nie tylko wyobraźnię, ale i serce. Zdecydowanie polecam.

Wydawnictwo Filia, Moja ocena 5-/6
Byle dalej od Wszeborowa
to książka, która od pierwszych stron porusza serce. Ta z pozoru
zwyczajna opowieść wciąga czytelnika w świat pełen emocji, marzeń i
pragnienia zmiany. Jest to historia Kasi, która pragnie uciec od swojej
monotonnej, klaustrofobicznej rzeczywistości w niewielkiej wiosce
otoczonej pradawną puszczą. Gdy zagłębimy się w lekturę szybko okaże
się, że to opowieść o szukaniu własnej drogi i odwagi, by podjąć decyzję
o rozpoczęciu nowego rozdziału w życiu.
Katarzyna jest zmęczona
życiem w małej społeczności, pełnej wścibskich spojrzeń i niechcianych
rad. Pewnego dnia nasza bohaterka postanawia spełnić swoje marzenie o
zamieszkaniu nad Bałtykiem. Kasia po prostu ucieka. Robi to w
arcyciekawy sposób, trabantem pełnym kolorowych kwiatków.Można to
traktować jako symbol buntu przeciwko rzeczywistości, która ją otacza.
To, co w tej książce urzeka najbardziej, to sposób, w jaki autorka
maluje obraz marzeń o nowym życiu. Takie życie wydaje się być na
wyciągnięcie ręki, a jednocześnie jest wciąż pełne niepewności.
Tekieli,
w mistrzowski sposób, prowadzi nas przez wewnętrzną podróż bohaterki.
Wraz z Kasią przeżywamy trudne decyzje, momenty refleksji, a także
radości z odkrywania siebie na nowo. Wzrusza i inspiruje to, jak autorka
uchwyciła różnorodność emocji związanych z poszukiwaniem szczęścia.
Kasia, mimo że na początku wydaje się być zamknięta w swojej bańce, z
każdą stroną książki coraz bardziej otwiera się na świat i ludzi,
odkrywając, że prawdziwa wolność to nie tylko zmiana miejsca, ale także
zmiana sposobu myślenia o sobie i o tym, co naprawdę jest ważne.
Wielkim
atutem powieści jest również wspaniały, wręcz sielankowy opis miejsc,
przez które Kasia przejeżdża. Nadmorski krajobraz, w którym rozgrywa się
akcja, staje się niemalże bohaterem samym w sobie – pełnym uroku,
tajemnicy i spokoju. Dzięki temu książka wciąga nas nie tylko na
poziomie fabuły, ale również pozwala poczuć atmosferę polskiego
wybrzeża.
Jedynym małym minusem, o którym warto wspomnieć, jest nieco
przewidywalna końcówka, która choć satysfakcjonująca, nie zaskakuje w
takim stopniu, jak reszta książki. Niemniej jednak, to drobny detal,
który nie umniejsza ogólnego wrażenia i nie wpływa na całościowy odbiór
tej ciepłej, pełnej emocji powieści.
Byle dalej od Wszeborowa
to historia o marzeniach, odwadze, poszukiwaniach szczęścia, ale także o
znaczeniu miejsca, które wybieramy jako nasze "nowe życie". Joanna
Tekieli stworzyła książkę, która nie tylko bawi i wzrusza, ale także
skłania do refleksji nad tym, co w życiu najważniejsze. Jeśli szukasz
lekkiej, ale pełnej głębi lektury, która dostarczy Ci chwilę oderwania
od rzeczywistości – ta książka będzie idealnym wyborem. Gorąco polecam.
Wydawnictwo Filia, Moja ocena 5/6
Wściekłość to książka, która porusza nie tylko mroczne zakamarki kryminalnej fabuły, ale również stawia pytania o granice sprawiedliwości i człowieczeństwa. To wszystko ma miejsce w społeczeństwie, które pogrąża się w chaosie i nienawiści. W tej opowieści Białystok staje się nie tylko tłem dla zbrodni, ale i metaforą społeczeństwa, w którym napięcia między tradycją, a nowoczesnością przeradzają się w coś bardzo niebezpiecznego.
Główna bohaterka, komisarz Ewa Lach, jest postacią zdeterminowaną i przenikliwą. Wraz z partnerem, komisarzem Jakubem Smolakiem, mają do rozwiązania zagadkę morderstwa, które nie jest przypadkowe. Jak szybko się okazuje, to zabójstwo jest częścią szerszej sieci wydarzeń związanych z mrocznymi tajemnicami miasta. Lunar świetnie przedstawia psychologię bohaterów – ich motywacje, lęki, a także wzajemne, niezwykle ciekawe, relacje. Mimo
że akcja toczy się wokół brutalnych morderstw, nie brakuje tu spojrzeń w
psychikę bohaterów. Pozwala to zrozumieć, jak przeszłość kształtuje ich
decyzje w teraźniejszości. Psychologiczna głębia postaci to największy atut książki.
Drugim atutem jest obraz Białegostoku. Miasto, które miało być wzorem kulturowego bogactwa, we Wściekłości staje się areną dla starć pomiędzy zwykłymi ludźmi i dla rosnących skrajnych ugrupowań neofaszystowskich. Lunar sprawnie pokazuje, jak społeczna niestabilność i rosnąca nienawiść prowadzą do rozłamów w samym sercu miasta. A wszystko to w zdawałoby się zgodnym społeczeństwie. To brutalny obraz współczesnej Polski, w którym pojawia się pytanie, jak daleko posunie się człowiek, by zadośćuczynić swojej wściekłości i frustracji. Szczególnie teraz, gdy tak wiele dzieje sie w Polsce i za granica, gdy do głosu dochodzą ekstremalne ugrupowania, jest to zasadne i aktualne pytanie.
Narracja książki jest dynamiczna i pełna napięcia, a każdy zwrot akcji sprawia, że czytelnik nie może oderwać się od lektury.
Postać prokuratora Sobolewskiego, z jego niejednoznacznymi powiązaniami, wprowadza dodatkowy element zagrożenia. To sprawia, że śledztwo staje się coraz bardziej niebezpieczne.
Wściekłość to książka, która zaspokaja oczekiwania miłośników kryminałów. Lektura skłania także do refleksji nad tym, co się dzieje, gdy społeczeństwo traci zdolność do dialogu, a gniew zaczyna kierować ludzkimi decyzjami. To powieść o walce o prawdę w świecie, gdzie ci, którzy mają ją ujawnić, muszą zmierzyć się nie tylko z potwornymi zbrodniami, ale i z systemem, który nie zawsze sprzyja sprawiedliwości.
Czy komisarz Lach i Smolak będą w stanie przezwyciężyć nie tylko zbrodnię, ale i demony przeszłości, które trawią miasto? Wściekłość to książka, która nie daje łatwych odpowiedzi, ale za to wciąga czytelnika w wir emocji i moralnych dylematów, które zostają z nim na długo po zakończeniu lektury. Polecam. Dobre, przerażająco aktualne.

Wydawnictwo IV Strona, Moja ocena 5,5/6
Izabela Janiszewska to jedna z najbardziej przeze mnie cenionych polskich pisarek. Autorka po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzynią w tworzeniu książek, które porywają czytelnika od pierwszej strony.
Wrzenie to niezwykle wciągający, pełen napięcia kryminał, który zachwyca nie tylko intrygującą fabułą, ale i głęboko wykreowanymi postaciami. Autorka serwuje nam opowieść, od której nie sposób się oderwać.
Główna bohaterka, Larysa Luboń, to postać, która na długo zostaje w pamięci. Po tragicznej stracie, Larysa porzuca swoje dotychczasowe życie i staje się nocną taksówkarką. To, co początkowo wydaje się być formą ucieczki, szybko przeradza się w pełną napięcia przygodę. Pewien kurs jest znamienny, w jej samochodzie pojawia się tajemniczy pasażer i zaczyna się... Wciągnięta w grę, która z pozoru wydaje się być tylko osobliwym wyzwaniem, Larysa staje twarzą w twarz z własnymi lękami i emocjami, wplątując się w mroczną sieć kłamstw, które mogą ją zniszczyć. A to dopiero początek.
Tę książkę wyróźnia nie tylko świetnie skonstruowana fabuła, ale również głęboko zarysowane postacie, które nie są jednowymiarowe. Larysa to bohaterka pełna sprzeczności, z bagażem doświadczeń, które definiują jej działania, ale także sprawiają, że staje się postacią niezwykle autentyczną. Jej historia to nie tylko walka z tajemniczymi siłami, ale także z samą sobą, z własnymi demonami. Wielu czytelników w Larysie odnajdzie cząstkę siebie. Z przeszłością, demonami walczy chyba większość z nas.
W tle tej sensacyjnej fabuły pojawia się komisarz Leon Mruk, którego śledztwo w sprawie brutalnych zabójstw kobiet wciąga nas jeszcze głębiej w niezwykle mroczny świat. Jego walka z mistrzem manipulacji to osobna, fascynująca opowieść o determinacji i chęci odkrycia prawdy za wszelką cenę. Janiszewska doskonale balansuje między wątkiem kryminalnym a psychologicznym, tworząc książkę, która wciąga, zmusza do refleksji i nie daje się łatwo zapomnieć.
Wrzenie jest doskonałym przykładem literatury, która nie boi się stawiać trudnych pytań i wciąga czytelnika w wir emocji. Izabela Janiszewska nie zawiodła swoich fanów, oferując im powrót do postaci Larysy Luboń, którą pokochali we wcześniejszych tomach serii. Autorka przyciągnęła także nowych czytelników, którzy dopiero teraz odkrywają tę niebanalną bohaterkę. Jeśli szukacie książki, która łączy sensację, kryminał, psychologię i emocje w jednym, Wrzenie to absolutnie lektura obowiązkowa.

Wydawnictwo MG, Moja ocena 5,5/6
Granica to powieść, która wciąga i zmusza do głębokiej refleksji nad naturą człowieka, jego granicami moralności i psychiki. Autorka z pozoru opowiada historię romansu dwojga ludzi z wyższych sfer. Jednak w rzeczywistości jest to przenikliwa analiza kondycji nas ludzi, naszego sumienia, psychiki. Zakończenie wstrząsa i to poważnie.
Nałkowska mistrzowsko łączy opowieść z filozoficznymi pytaniami. Pisarka nieustannie szuka odpowiedzi na pytanie, gdzie kończy się człowieczeństwo, a zaczynają ciemne zakamarki ludzkiej natury.
Mamy dwoje bohaterów – on i ona, z pozoru tak podobni do siebie, z rodzin z "dobrego domu". Oboje żyją w niewielkim miasteczku pełnym pozorów. Zwykłe, towarzyskie spotkania, nudne rozmowy przy herbacie, które jednak z każdą stroną książki nabierają coraz bardziej niepokojącego charakteru. Z pozoru nic się nie dzieje, a jednak pod powierzchnią dzieje się coś bardzo istotnego – dochodzi do konfrontacji z granicą ludzkiej moralności.
Powieść jest niezwykle złożona, pełna niejednoznacznych postaci i zdarzeń, które reprezentują różne aspekty społeczne i moralne. Autorka wnika w psychikę bohaterów, nie dając im łatwych odpowiedzi. Ich wybory, działania i słowa stają się testem dla ich człowieczeństwa. Każdy krok podejmowany przez bohaterów, każde decyzje mają konsekwencje, które prowadzą do tragicznych wydarzeń.
Co ważne, Nałkowska nie ogranicza się do przedstawienia tylko psychologicznych zawiłości swoich bohaterów. Autorka wprowadza do fabuły pytania o społeczne granice, które nas kształtują. Wątek feministyczny zmusza do przemyślenia roli kobiet w ówczesnym społeczeństwie i ich miejsca w kontekście tych "niewidocznych granic".
Granica to także powieść sensacyjna, która w drugiej części nabiera cech kryminału. Nałkowska z powodzeniem balansuje na granicy różnych gatunków literackich, łącząc je w jeden spójny, porywający utwór. To książka, która zmusza do zastanowienia nad tym, co to znaczy być człowiekiem, gdzie leży granica naszej moralności i jakie konsekwencje ponosimy za przekroczenie tych niewidzialnych barier. Jestem pewna, że wielu czytelników, w mniejszym lub większym stopniu, w tej lekturze odnajdzie siebie, swoje czyny, przemyślenia.
Kiedy kończymy lekturę nie możemy pozbyć się uczucia, że zderzyliśmy się z czymś bardzo prawdziwym i szokującym, z czymś, co zmusza nas do myślenia o sobie i świecie na nowo. Granica to powieść nie tylko o ludziach, ale o samym człowieczeństwie. To bez wątpienia klasyka literatury polskiej, która na długo pozostaje w pamięci czytelnika. Polecam.

Wydawnictwo Zysk i S-ka, Moja ocena 5,5/6
Niemożliwe życie to powieść, która na długo zostaje w pamięci. Lektura wciąga czytelnika w wir fantastycznych wydarzeń, które skrywają głęboki sens.
Jest to opowieść o odkrywaniu siebie, szukaniu nowych początków, a także o tym, jak przeszłość może wpływać na nasze przyszłe wybory.
Główna bohaterka, Grace Winters, jest emerytowaną nauczycielką matematyki, której życie, pozornie spokojne, nagle zostaje wywrócone do góry nogami. Grace pewnego dnia dostaje list, który zmienia wszystko. Okazuje się, że koleżanka z młodości zostawia jej w spadku dom na Ibizie. Grace, mimo obaw, postanawia ruszyć na poszukiwanie przeszłości, przyszłości i odpowiedzi.Pragnie poznać sekrety zmarłej przyjaciółki. W trakcie podróży na Ibizę nie tylko odkrywa zaskakujące fakty o przeszłości swojej koleżanki, ale także zmierza się z własnymi demonami, które przez lata były dla niej ciężarem.
To, co w tej książce jest najpiękniejsze, to sposób, w jaki Haig łączy realizm z magią. Choć fabuła jest osadzona w świecie rzeczywistym, to motyw Ibizy pełnej tajemnic, skalistych wybrzeży i złocistych plaż wprowadza elementy niemal baśniowe. Sprawiają one, że historia staje się czymś więcej niż tylko podróżą. To opowieść o wewnętrznej drodze, na której bohaterka musi skonfrontować się z własnymi strachami, błędami i niespełnionymi marzeniami.
Matt Haig po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzem w łączeniu lekkości opowieści z głęboką refleksją. Niemożliwe życie to nie tylko historia o tym, że nigdy nie jest za późno na zmiany, ale także o tym, jak ważne jest, by dawać sobie szansę na ponowny start. Pisarz pokazuje, że życie jest pełne niespodzianek, które mogą nas zaskoczyć, jeśli tylko odważymy się zaryzykować i wyjść poza swoją strefę komfortu.
W tej książce znajdziemy także interesujące pytania o sens życia, magii i przeznaczenia. Co tak naprawdę sprawia, że życie jest cudowne? Czy to, co wydaje się niemożliwe, nie jest czasami tylko nieodkrytą jeszcze częścią naszej rzeczywistości? Haig zmusza nas do refleksji nad tym, co ważne, i przypomina, że nigdy nie powinniśmy rezygnować z poszukiwania odpowiedzi.
Niemożliwe życie to pozycja dla każdego, kto szuka książki, która jednocześnie jest pełna emocji, magii i filozoficznych rozważań o tym, jak żyć pełnią życia. Haig tworzy świat, który, choć wypełniony magią, jest jednocześnie bardzo ludzki, pełen nadziei i wiary w to, że w każdej chwili możemy zacząć wszystko od nowa. Zachwycająca, mądra lektura.

Dom Wydawniczy Rebis, Moja ocena 6/6
Książka autorstwa Eckarta Frahma to prawdziwa perła w literaturze historycznej, szczególnie dla tych, którzy pragną zgłębić tajemnice jednej z najpotężniejszych cywilizacji starożytnego świata. Frahm, uznany ekspert w dziedzinie historii Bliskiego Wschodu i archeologii, zabiera czytelnika w fascynującą podróż przez dzieje Asyrii, która w szczytowym momencie swojej potęgi rozciągała się od Morza Śródziemnego aż po Zatokę Perską.
Książka oferuje szeroką perspektywę na dzieje Asyrii, nie tylko poprzez pryzmat znanych faktów, ale także w kontekście współczesnych odkryć archeologicznych. Rzucają one nowe światło na tę starożytną cywilizację. Ponad dwa stulecia badań wykopaliskowych dostarczyły badaczom niezwykle cennych źródeł, takich jak gliniane tabliczki, korespondencje, rzeźby czy teksty. Za ich sprawą Frahm przybliża nam nie tylko wojenne podboje Asyryjczyków, ale także ich kulturę, społeczeństwo, codzienne życie oraz polityczne i religijne struktury.
Jest to książka, która łączy pasję z rzetelnym podejściem naukowym. Frahm doskonale balansuje pomiędzy opowiadaniem barwnych historii o władcach, wojownikach, buntownikach i wasalach, a przedstawianiem twardych faktów historycznych i wyników współczesnych badań. Każda strona to kompendium wiedzy, w którym autor ukazuje nie tylko wybitnych władców Asyrii, ale także mniej znane postacie, jak kobiety z rodów królewskich, czy egzorcystów, którzy pełnili ważną rolę w społeczeństwie asyryjskim.
W szczególności warto zwrócić uwagę na sposób, w jaki badacz ukazuje złożoność i zaawansowanie systemu administracyjnego Asyrii, w tym rozwiniętą sieć komunikacyjną i handlową, która przyczyniła się do potęgi tego państwa. Fascynująca jest także analiza wpływu epidemii oraz zmian klimatycznych na losy Asyrii. Nadaje to książce dodatkowy, współczesny wymiar i pomaga lepiej zrozumieć, jak czynniki zewnętrzne mogły wpływać na upadek imperium.
Warto podkreślić doskonałą jakość przypisów i bibliografii, które Frahm umiejętnie wykorzystuje, by popierać swoje tezy i podać czytelnikom drogowskazy do dalszego zgłębiania tematu. Dzięki temu książka staje się nie tylko pełnym kompendium wiedzy na temat Asyrii, ale także doskonałym punktem wyjścia dla każdego, kto chciałby poznać więcej na temat historii Bliskiego Wschodu i wczesnych cywilizacji. Niezwykle ciekawe są odniesienia do antycznych pisarzy, ich dzieł - tu zwracam uwagę szczególnie na Dzieje Herodota, Biblię i wiele innych źródeł. Frahm świetnie je wykorzystał i wkomponował w swoją narrację.
Największą bazą źródłówą są inskrypcje zapisane pismem klinowym. Od lat są one nieocenionym źródłem wiedzy i informacji dla kolejnych pokoleń naukowców.
Cennym i ciekawym jest całościowe spojrzenie na historię, kulturę Asyrii, konteksty i ciąg przyczynowo- skutkowy. Dzieki temu dochodzimy wraz z autorem do ciekawych wniosków.
Najsmutniejszym fragmentem jest opis zniszczeń dokonanych przez barbarzyńców z Isis. Niepowetowana strata.
Asyria... to książka napisana z pasją, erudycją i dbałością o szczegóły. Eckart Frahm w doskonały sposób łączy naukowe podejście z przystępnym stylem, dzięki czemu jest to pozycja, która zadowoli zarówno specjalistów, jak i amatorów historii. Jego praca nie tylko wnosi nowe światło na dzieje Asyrii, ale także przypomina, jak wielki wpływ na współczesny świat miała ta niezwykła cywilizacja. Jeśli interesuje cię historia, archeologia i wpływ dawnych imperiów na naszą teraźniejszość, ta książka jest absolutnie lektura obowiązkowa. Eckart Frahm, badacz, wykladowca, autor wielu książek i artykułów na temat archeologii, kultury i historii antycznego Bliskiego Wschodu, po raz kolejny stanął na wysokości zadania. Można debatować na temat podtytułu widocznego na okładce. Nie do końca się z nim zgadzam. Jednak to drobiazg, a sama dyskusja byłaby czysto akademicka. Zdecydowanie polecam lekturę Asyrii....