Wydawnictwo Świat Książki, Okładka miękka, Moja ocena 5-/6
Potrzebowałam lektury przyjemnej, o której wiem, że da mi odprężenie. Byłam pewna, że jednej z moich ulubionych pisarek, jaka jest Danielle Steel mogę zaufać. I nie zawiodłam się. Pisarka z reguły w swoich książkach pokazuje świat całkowicie niedostępny dla większości z nas. Jednak co cenne, jej bohaterowie przeżywają problemy, z którymi możemy się także my, zwyczajne czytelniczki utożsamiać. Mimo, iż czasami książki Steel trącą lekkim infantylizmem, ja przy nich doskonale wypoczywam.
Bohaterką Uszanuj siebie jest znana gwiazda filmowa Carol Barber. Niedawno po ciężkiej chorobie straciła ukochanego męża, pogrąża się w coraz większej apatii. Przyjaciółka namawia ją na wyjazd do ukochanego miasta Carol, do Paryża. Carol incognito wyjeżdża do stolicy Francji. Już pierwszego dnia, mimo niesprzyjającej pogody udaje się na spacer i przejaźdżkę. Wsiada do
samochodu, wjeżdża do tunelu nieopodal Luwru i... budzi się w szpitalu.
Nie wie, kim jest, mimo sławy jaką się cieszy nikt jej początkowo nie rozpoznaje. Całą sprawę utrudnia fakt, iż Carol w trakcie wypadku nie miała przy sobie żadnych dokumentów, które pozwoliłyby na jej identyfikację.
Carol musi dowiedzieć się kim jest, kim są jej najbliżsi, na nowo
zrekonstruować swe życie, naprawić błędy, które w ciągu minionych lat popełniła. Czy jej się to uda? Czy otrzymawszy od losu drugą szansę wykorzysta ją w odpowiedni sposób?
Bardzo dobra, wciągająca i dająca nadzieję książka, którą czyta się w tempie błyskawicznym. Czasami los daje nam sygnały, że coś jest nie tak, że warto się zatrzymać, zmienić coś w naszym życiu, zastanowić się nad sobą, bliskimi. Te sygnały niekoniecznie muszą być tak dramatyczne, jak wypadek Carol. Ważne, żebyśmy w porę je dostrzegli i skorzystali z nasuwającej się szansy.
Dobra książka jest jak alkohol - też idzie do głowy. (Magdalena Samozwaniec)
Strony
- Strona główna
- Przeczytane w grudniu 2011r. i 2012r.
- Przeczytane w 2013r.
- Przeczytane w 2014 r.
- Przeczytane w 2015r.
- Przeczytane w 2016 r.
- Przeczytane w 2017 r.
- Przeczytane w 2018 r.
- Przeczytane w 2019 r.
- Przeczytane w 2020 r.
- Przeczytane w 2021 r.
- Przeczytane w 2022r.
- Przeczytane w 2023 roku
- Przeczytane w 2024, 2025, 2026 roku
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą danielle steel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą danielle steel. Pokaż wszystkie posty
środa, 9 kwietnia 2014
wtorek, 23 października 2012
Przyjaciele na zawsze - Danielle Steel
Wydawnictwo Świat Książki, Okładka miękka, 256 s., Moja ocena 4-/6
Najnowsza powieść Danielle Steele, którą dzisiaj w nocy skończyłam czytać, opisuje losy piątki przyjaciół- Gabby, Izzy, Billy'ego, Seana, Andyego. Wszyscy poznają się w przedszkolu, gdzie od pierwszego dnia uwidaczniają się ich charakter (jedno stoi cicho w koncie, drugie na wszystkich pokrzykuje etc) i tak już zostanie przez wiele, wiele lat.
Cała piątka uczęszcza do elitarnego, prywatnego przedszkola, a póżniej szkoły. Bardzo szybko zaprzyjaźniają się także ich rodzice. Obserwujemy, jak zmieniają się relacje między nimi, jak rozwija się i ewoluuje przyjaźń na przestrzeni lat, śledzimy ich troski, radości, sukcesy, podglądamy ich pierwsze miłości.
Steele ukazuje nam 5 rodzin, rodzin zamożnych, ale przy tym rodzin, których nie omijają codzienne troski. A główni bohaterowie, to ludzie, dla których ważne jest żeby posiadać przy sobie kogoś na kogo mogą liczyć w każdej sytuacji. A oni mogą na siebie zawsze liczyć i to jest w tej opowieści najpiękniejsze. Ale nie jest to historia usłana różami, mlekiem i miodem płynąca. Wręcz przeciwnie. Wspaniałej piątce los także nie szczędzi kłopotów, łez, bólu i upokorzeń.
Autorka ukazuje nam całą paletę barw, jakimi mieni się życie ludzkie. Oprócz standardowych radości i smutków, zdanych i oblanych egzaminów, pierwszych miłości, mamy rozwody rodziców, ich nowe związku, anoreksję jednej z dziewcząt, śmierć najbliższej osoby, czyli wszystko to, czym charakteryzuje się normalne życie.
Tematyka niby banalna, wyeksploatowana do bólu. Zgoda, ale ta opowieść ma w sobie to coś, co sprawiło, że po raz kolejny nie mogłam oderwać się od książki Danielle Steele. I mimo, iż nie jest to najlepsza z książek autorki (a napisała ich ponad 80), mimo iż nie powaliła mnie na kolana, to śmiało mogę ją polecić na ponure jesienno-zimowe wieczory, bezsenną noc, czy chwile zwątpienia, taki lekki balsam na duszę, poprawiacz nastroju, tym bardziej, że książkę (jak to u Steel) czyta się błyskawicznie, a więc poprawa nastroju w błyskawicznym tempie gwarantowana.
Jeżeli szukacie powieści pisarki, które oceniłabym na 5-5,5/6 to polecam zakup na wyprzedaży w Weltbildzie za 9,90zł./1 książka, a czwarta książka tylko 1,00zł. (ostatnie dni promocji, grzech nie kupić).
Polecam tytuły (kliknij w tytuł-przeniesie cię na stronę promocji): Rytm serca, Wszystko co najlepsze, Więzy rodzinne, rewelacyjne Pierścionki,
doskonałą Miłość silniejsza niż śmierć,
bardzo dobry i wzruszający Kalejdoskop,
bardzo dobre W sieci.
W/w pozycje należą do grona najlepszych w dorobku Steel. Z pisarką jest chyba tak, jak np. z Joanną Chmielewską (takie porównanie mi się nasunęło), odrobinę się już wyeksploatowała, ale mając w dorobku ponad 80 książek, nic dziwnego. Mimo wielu drobnych wad, jakie posiadają jej nowe powieści, i tak będę sięgać po kolejne tytuły, bardzo lubię jej styl pisania, odprężenie i zapomnienie, jakie dają mi jej książki.
A Przyjaciół na zawsze polecam, mimo odrobiny schematyczności i wyeksploatowania autorki. Książka na prawdę niezła (chociaż gorsza od wczesnych powieści Steel), poprawiająca nastrój i bardzo wciągająca.
Najnowsza powieść Danielle Steele, którą dzisiaj w nocy skończyłam czytać, opisuje losy piątki przyjaciół- Gabby, Izzy, Billy'ego, Seana, Andyego. Wszyscy poznają się w przedszkolu, gdzie od pierwszego dnia uwidaczniają się ich charakter (jedno stoi cicho w koncie, drugie na wszystkich pokrzykuje etc) i tak już zostanie przez wiele, wiele lat.
Cała piątka uczęszcza do elitarnego, prywatnego przedszkola, a póżniej szkoły. Bardzo szybko zaprzyjaźniają się także ich rodzice. Obserwujemy, jak zmieniają się relacje między nimi, jak rozwija się i ewoluuje przyjaźń na przestrzeni lat, śledzimy ich troski, radości, sukcesy, podglądamy ich pierwsze miłości.
Steele ukazuje nam 5 rodzin, rodzin zamożnych, ale przy tym rodzin, których nie omijają codzienne troski. A główni bohaterowie, to ludzie, dla których ważne jest żeby posiadać przy sobie kogoś na kogo mogą liczyć w każdej sytuacji. A oni mogą na siebie zawsze liczyć i to jest w tej opowieści najpiękniejsze. Ale nie jest to historia usłana różami, mlekiem i miodem płynąca. Wręcz przeciwnie. Wspaniałej piątce los także nie szczędzi kłopotów, łez, bólu i upokorzeń.
Autorka ukazuje nam całą paletę barw, jakimi mieni się życie ludzkie. Oprócz standardowych radości i smutków, zdanych i oblanych egzaminów, pierwszych miłości, mamy rozwody rodziców, ich nowe związku, anoreksję jednej z dziewcząt, śmierć najbliższej osoby, czyli wszystko to, czym charakteryzuje się normalne życie.
Tematyka niby banalna, wyeksploatowana do bólu. Zgoda, ale ta opowieść ma w sobie to coś, co sprawiło, że po raz kolejny nie mogłam oderwać się od książki Danielle Steele. I mimo, iż nie jest to najlepsza z książek autorki (a napisała ich ponad 80), mimo iż nie powaliła mnie na kolana, to śmiało mogę ją polecić na ponure jesienno-zimowe wieczory, bezsenną noc, czy chwile zwątpienia, taki lekki balsam na duszę, poprawiacz nastroju, tym bardziej, że książkę (jak to u Steel) czyta się błyskawicznie, a więc poprawa nastroju w błyskawicznym tempie gwarantowana.
Jeżeli szukacie powieści pisarki, które oceniłabym na 5-5,5/6 to polecam zakup na wyprzedaży w Weltbildzie za 9,90zł./1 książka, a czwarta książka tylko 1,00zł. (ostatnie dni promocji, grzech nie kupić).
Polecam tytuły (kliknij w tytuł-przeniesie cię na stronę promocji): Rytm serca, Wszystko co najlepsze, Więzy rodzinne, rewelacyjne Pierścionki,
doskonałą Miłość silniejsza niż śmierć,
bardzo dobry i wzruszający Kalejdoskop,
bardzo dobre W sieci.
W/w pozycje należą do grona najlepszych w dorobku Steel. Z pisarką jest chyba tak, jak np. z Joanną Chmielewską (takie porównanie mi się nasunęło), odrobinę się już wyeksploatowała, ale mając w dorobku ponad 80 książek, nic dziwnego. Mimo wielu drobnych wad, jakie posiadają jej nowe powieści, i tak będę sięgać po kolejne tytuły, bardzo lubię jej styl pisania, odprężenie i zapomnienie, jakie dają mi jej książki.
A Przyjaciół na zawsze polecam, mimo odrobiny schematyczności i wyeksploatowania autorki. Książka na prawdę niezła (chociaż gorsza od wczesnych powieści Steel), poprawiająca nastrój i bardzo wciągająca.
wtorek, 4 września 2012
Zdrada - Danielle Steel
Wydawnictwo Świat Książki, Okładka miękka, 256 s., Moja ocena 4/6
Danielle Steel to znana pisarka amerykańska. Niezwykle popularna autorka kobiecych romansów i książek obyczajowych (chociaż tych ostatnich jest w jej dorobku zdecydowanie mniej). Jest także rzeczniczką praw dzieci. Steel udziela się społecznie – jest przewodniczącą Amerykańskiego Stowarzyszenia Bibliotecznego oraz rzecznikiem prasowym American Human Association, działającego na rzecz dzieci uzależnionych.
Opublikowała ponad 50 książek, których łączny nakład przekroczył rekordową liczbę 300 milionów egzemplarzy, a każda nowa trafia nieodmiennie na czołowe miejsca najpoważniejszych list bestsellerów. Z powodu, iż jej książki utrzymują się na pierwszym miejscu list bestsellerów, Steel trafiła nawet do Księgi Guinnessa. Bardzo popularna jest także w Polsce.
Zdrada to kolejna powieść pisarki, którą miałam okazję przeczytać.
Bohaterką jest Thallie Jones, która w wieku zaledwie 39 lat, jest jedną z najbardziej uznanych reżyserek świata, spełnioną kobietą, matką, a od czterech lat żyje w szczęśliwym związku z Huntem, producentem filmowym. Thalie zarabia na swoich filmach miliony, ma piękny dom, zdrową mądrą córkę, kochającego ją nad życie mężczyznę, wierną (dobre sobie:)) przyjaciółkę, która niestrudzenie dba o nią i jej interesy.... Wydaje się, że do szczęścia nic jej nie potrzeba, że ma wszystko. Ale do czasu.
Przygotowując się do kolejnej filmowej produkcji, inwestor zleca przeprowadzenie w jej firmie audytu. Jego efektem jest prawdziwy szok dla Thallie. Okazuje się, że od czterech lat jest systematycznie okradana, a przez ten czas z jej konta bankowego zniknęła kwota miliona dolarów. Wszystko jest robione w białych rękawiczkach i do tego tak sprytnie, że nie udaje się początkowo ustalić, kto jest złodziejem, kto co miesiąc od 4 lat wypłaca po 25 tys. dolarów. Do tego księgowy Thallie odkrywa zagadkowe płatności kartami za pobyty w najdroższych hotelach świata, w terminach, kiedy Thallie na pewno nie wyjeżdżała z kraju.
Co, albo kto się za tym kryje? To wyjaśni dopiero śledztwo prywatnego detektywa i agentów FBI, których za radą prawnika angażuje Thallie.
W wyniku dochodzenia wyjdą na jaw największe podłości jakich wobec kobiety dopuściły się najbliższe jej osoby – przyjaciółka i ukochany mężczyzna. Dodatkowo Thallie spotka jeszcze jeden cios – umrze jej ukochany ojciec.
Czy kobieta da radę podnieść się po takich ciosach?
Jak potoczą się losy jej i tych, którzy ją skrzywdzili?
Ci, którzy znają twórczość Danielle Steel mogą od razu sobie odpowiedzieć, że Thallie wyjdzie z tego obronną ręką, poraniona, zdradzona, upokorzona, ale mocniejsza, silniejsza, gotowa na nowe wyzwania i nową miłość.
To taki stereotyp u Danielle Steel -choćby nie wiem, jakich okrucieństw, podłości doświadczyli jej główni bohaterowie (przede wszystkim są nimi kobiety) wychodzą z nich dużo silniejsi z wiarą w nowe życie. Wiem, wiem, przesłodzony banał, aż mdli, ale czasami taka landrynkowa powieść, na końcu której zawsze czeka happy end jest potrzebna.
Czytam książki Danielle Steel od wielu lat i mimo ich przewidywalności i trącenia banałem niekiedy ocierającym się aż o kicz, jestem ich zagorzałą fanką. Przy ich lekturze doskonale wypoczywam, relaksuję się i na moment zapominam o problemach dnia codziennego.
Dodatkowym plusem jest fakt, iż książki te nie wymagają zbytniej uwagi, a ponieważ nie zawierają w sobie wiekopomnych przesłań, ani filozoficzny dysput, czyta się je bardzo szybko i są prawdziwym relaksem.
Powieści Steel mają moc oczarowywania kobiet, ponieważ wiele z nas lubi bajki i dobre zakończenia, a pisarka konsekwentnie daje wyraz przeświadczeniu, że dobro ma zawsze zdolność pokonania zła, że miłość może pokonać nienawiść, że warto czekać na tę jedyną szansę i wykorzystać ją, a trudy i problemy dotychczasowego życia zostaną nagrodzone happy endem:). Każda czytelniczka w bohaterkach książek Steel znajdzie coś dla siebie – pociechę, nadzieję, rozrywkę, refleksję, a momentami także świetną zabawę, ponieważ niektóre przygody i zbiegi okoliczności, które przydarzają się bohaterom książek Steel są tak nieprawdopodobne, że nie pozostaje nic innego poza śmiechem.
Polecam lekturę książek Danielle Steel, polecam Zdradę, doskonale przy tej książce wypoczęłam, a to co spotkało główną bohaterkę może spotkać każdą z nas, oczywiście nie zostaniemy okradzione na kwotę miliona dolarów, ale zdrada przez dwie najbliższe nam osoby, niestety zdarza się w szarym, realnym życiu częściej niż by nam się wydawało i boli zwyczajne kobiety tak samo mocno, jak światowej sławy reżyserki.
Mimo iż autorka ma wielu przeciwników, ja nieustająco będę zachwalać jej książki. Jednak nie mogę dać wyższej oceny niż 4/6.
Jeżeli mam być jednak szczera, to jest tylko jedna, jedyna książka autorstwa Danielle Steel, której mogę dać maksymalną ocenę 6/6, to Echa. Beata Żydówka pochodząca z zamożnej rodziny zakochuje się we francuskim arystokracie i wychodzi za niego za mąż. Dla obu rodzin małżeństwo to jest mezaliansem. Wbrew wszystkim przeciwnościom młodzi są szczęśliwi i tworzą wspaniałą kochającą się rodzinę. Wkrótce wybucha II wojna światowa do Francji wkraczają Niemcy. Trudne lata okupacji oznaczają kres spokojnego życia mieszkańców tego kraju. Beatę i jej córkę Amadeę czekają łzy i cierpienie. Książka naprawdę poruszająca.
Danielle Steel to znana pisarka amerykańska. Niezwykle popularna autorka kobiecych romansów i książek obyczajowych (chociaż tych ostatnich jest w jej dorobku zdecydowanie mniej). Jest także rzeczniczką praw dzieci. Steel udziela się społecznie – jest przewodniczącą Amerykańskiego Stowarzyszenia Bibliotecznego oraz rzecznikiem prasowym American Human Association, działającego na rzecz dzieci uzależnionych.
Opublikowała ponad 50 książek, których łączny nakład przekroczył rekordową liczbę 300 milionów egzemplarzy, a każda nowa trafia nieodmiennie na czołowe miejsca najpoważniejszych list bestsellerów. Z powodu, iż jej książki utrzymują się na pierwszym miejscu list bestsellerów, Steel trafiła nawet do Księgi Guinnessa. Bardzo popularna jest także w Polsce.
Zdrada to kolejna powieść pisarki, którą miałam okazję przeczytać.
Bohaterką jest Thallie Jones, która w wieku zaledwie 39 lat, jest jedną z najbardziej uznanych reżyserek świata, spełnioną kobietą, matką, a od czterech lat żyje w szczęśliwym związku z Huntem, producentem filmowym. Thalie zarabia na swoich filmach miliony, ma piękny dom, zdrową mądrą córkę, kochającego ją nad życie mężczyznę, wierną (dobre sobie:)) przyjaciółkę, która niestrudzenie dba o nią i jej interesy.... Wydaje się, że do szczęścia nic jej nie potrzeba, że ma wszystko. Ale do czasu.
Przygotowując się do kolejnej filmowej produkcji, inwestor zleca przeprowadzenie w jej firmie audytu. Jego efektem jest prawdziwy szok dla Thallie. Okazuje się, że od czterech lat jest systematycznie okradana, a przez ten czas z jej konta bankowego zniknęła kwota miliona dolarów. Wszystko jest robione w białych rękawiczkach i do tego tak sprytnie, że nie udaje się początkowo ustalić, kto jest złodziejem, kto co miesiąc od 4 lat wypłaca po 25 tys. dolarów. Do tego księgowy Thallie odkrywa zagadkowe płatności kartami za pobyty w najdroższych hotelach świata, w terminach, kiedy Thallie na pewno nie wyjeżdżała z kraju.
Co, albo kto się za tym kryje? To wyjaśni dopiero śledztwo prywatnego detektywa i agentów FBI, których za radą prawnika angażuje Thallie.
![]() |
| Danielle Steel |
Czy kobieta da radę podnieść się po takich ciosach?
Jak potoczą się losy jej i tych, którzy ją skrzywdzili?
Ci, którzy znają twórczość Danielle Steel mogą od razu sobie odpowiedzieć, że Thallie wyjdzie z tego obronną ręką, poraniona, zdradzona, upokorzona, ale mocniejsza, silniejsza, gotowa na nowe wyzwania i nową miłość.
To taki stereotyp u Danielle Steel -choćby nie wiem, jakich okrucieństw, podłości doświadczyli jej główni bohaterowie (przede wszystkim są nimi kobiety) wychodzą z nich dużo silniejsi z wiarą w nowe życie. Wiem, wiem, przesłodzony banał, aż mdli, ale czasami taka landrynkowa powieść, na końcu której zawsze czeka happy end jest potrzebna.
Czytam książki Danielle Steel od wielu lat i mimo ich przewidywalności i trącenia banałem niekiedy ocierającym się aż o kicz, jestem ich zagorzałą fanką. Przy ich lekturze doskonale wypoczywam, relaksuję się i na moment zapominam o problemach dnia codziennego.
Dodatkowym plusem jest fakt, iż książki te nie wymagają zbytniej uwagi, a ponieważ nie zawierają w sobie wiekopomnych przesłań, ani filozoficzny dysput, czyta się je bardzo szybko i są prawdziwym relaksem.
Powieści Steel mają moc oczarowywania kobiet, ponieważ wiele z nas lubi bajki i dobre zakończenia, a pisarka konsekwentnie daje wyraz przeświadczeniu, że dobro ma zawsze zdolność pokonania zła, że miłość może pokonać nienawiść, że warto czekać na tę jedyną szansę i wykorzystać ją, a trudy i problemy dotychczasowego życia zostaną nagrodzone happy endem:). Każda czytelniczka w bohaterkach książek Steel znajdzie coś dla siebie – pociechę, nadzieję, rozrywkę, refleksję, a momentami także świetną zabawę, ponieważ niektóre przygody i zbiegi okoliczności, które przydarzają się bohaterom książek Steel są tak nieprawdopodobne, że nie pozostaje nic innego poza śmiechem.
Polecam lekturę książek Danielle Steel, polecam Zdradę, doskonale przy tej książce wypoczęłam, a to co spotkało główną bohaterkę może spotkać każdą z nas, oczywiście nie zostaniemy okradzione na kwotę miliona dolarów, ale zdrada przez dwie najbliższe nam osoby, niestety zdarza się w szarym, realnym życiu częściej niż by nam się wydawało i boli zwyczajne kobiety tak samo mocno, jak światowej sławy reżyserki.
Mimo iż autorka ma wielu przeciwników, ja nieustająco będę zachwalać jej książki. Jednak nie mogę dać wyższej oceny niż 4/6.
Jeżeli mam być jednak szczera, to jest tylko jedna, jedyna książka autorstwa Danielle Steel, której mogę dać maksymalną ocenę 6/6, to Echa. Beata Żydówka pochodząca z zamożnej rodziny zakochuje się we francuskim arystokracie i wychodzi za niego za mąż. Dla obu rodzin małżeństwo to jest mezaliansem. Wbrew wszystkim przeciwnościom młodzi są szczęśliwi i tworzą wspaniałą kochającą się rodzinę. Wkrótce wybucha II wojna światowa do Francji wkraczają Niemcy. Trudne lata okupacji oznaczają kres spokojnego życia mieszkańców tego kraju. Beatę i jej córkę Amadeę czekają łzy i cierpienie. Książka naprawdę poruszająca.
sobota, 10 marca 2012
Jeden dzień na jeden raz. - Danielle Steel
Wydawnictwo Świat Książki, Okładka miękka, 350 s., Moja ocena 4,5/6
Historia matki, dwóch córek i powikłanych relacji miłosnych, jakie nawiązują. Owdowiała Florence, sławna autorka bestsellerów, ma potajemny romans z mężczyzną młodszym od siebie o dwadzieścia pięć lat. Jane, jej starsza córka, producentka filmowa, żyje w związku, o jakim też nie każdemu chciałaby opowiadać. Jane jest lesbijką, żyje od wielu lat z Elizabeth, a na dodatek obie panie spodziewają się dziecka. Główną bohaterką jest jednak Coco, o 12 lat młodsza siostra Jane, uważana w rodzinie za czarną owcę. Coco nigdy nie spełniła pokładanych w niej przez rodzinę nadziei- co prawda tak, jak chcieli tego rodzice wybrała studia prawnicze, ale po roku przerwała je, związała się z surferem, który po 2 latach związku zmarł, a obecnie mieszka w niewielkim domku przy plaży i zawodowo zajmuje się...wyprowadzaniem psów bogatym ludziom. Coco od dzieciństwa jest psychicznie niszczona przez matkę i siostrę, cały czas mniej lub bardziej dosadnie ma wypominane, ze jest pariasem rodzinnym, ze się stoczyła (dosłownie), że jest nikim. Coco ma także być do wyłącznej dyspozycji apodyktycznej siostry. Gdy nagle Jane z Elizabeth muszą na kilkanaście tygodni wyjechać do Nowego Jorku, Jane rozkazuje siostrze, że ma zamieszkać u nich w domu i zająć się ich psem. Nawet przez moment nie przyjdzie jej do głowy, że Coco może mieć inne plany (jakie plany-przecież ona nie ma własnego życia), albo po prostu może nie mieć ochoty po raz kolejny usługiwać siostrze. Coco za każdym razem, gdy ulega Jane postanawia, iż następnym razem będzie twarda, postawi się Jane, sprzeciwi się. Ale gdy siostra ponownie ją wykorzystuje, nie znajduje w sobie tyle siły, żeby jej się sprzeciwić. Coco zamieszkuje w domu Jane. Pewnego dnia dostaje od siostry smsa, że na kilka dni wprowadzi się Laslie, który ucieka przed swoją psycho-narzeczoną. Okazuje się, że ów Laslie to gwiazdor Hollywood, najsłynniejszy aktor świata i najprzystojniejszy... Co z tego wyniknie? To już sami się musicie przekonać w trakcie lektury. Nie jest to może książka aspirująca do nagrody Pulitzera, ale lubię powieści Danielle Steel, zawsze podnoszą mnie na duchu, każda kończy się happy endem, może nie zawsze takim, jakiego byśmy sobie życzyli, ale happy endem. W przypadku Jeden dzień na jeden raz mamy do czynienia z tym co sprawia, że od lektury nie można się oderwać, mamy wyższe sfery, Hollywood i uczucia, które wymykają się spod kontroli. Na poprawę humoru i odrobinę odprężenia idealna powieść.
Historia matki, dwóch córek i powikłanych relacji miłosnych, jakie nawiązują. Owdowiała Florence, sławna autorka bestsellerów, ma potajemny romans z mężczyzną młodszym od siebie o dwadzieścia pięć lat. Jane, jej starsza córka, producentka filmowa, żyje w związku, o jakim też nie każdemu chciałaby opowiadać. Jane jest lesbijką, żyje od wielu lat z Elizabeth, a na dodatek obie panie spodziewają się dziecka. Główną bohaterką jest jednak Coco, o 12 lat młodsza siostra Jane, uważana w rodzinie za czarną owcę. Coco nigdy nie spełniła pokładanych w niej przez rodzinę nadziei- co prawda tak, jak chcieli tego rodzice wybrała studia prawnicze, ale po roku przerwała je, związała się z surferem, który po 2 latach związku zmarł, a obecnie mieszka w niewielkim domku przy plaży i zawodowo zajmuje się...wyprowadzaniem psów bogatym ludziom. Coco od dzieciństwa jest psychicznie niszczona przez matkę i siostrę, cały czas mniej lub bardziej dosadnie ma wypominane, ze jest pariasem rodzinnym, ze się stoczyła (dosłownie), że jest nikim. Coco ma także być do wyłącznej dyspozycji apodyktycznej siostry. Gdy nagle Jane z Elizabeth muszą na kilkanaście tygodni wyjechać do Nowego Jorku, Jane rozkazuje siostrze, że ma zamieszkać u nich w domu i zająć się ich psem. Nawet przez moment nie przyjdzie jej do głowy, że Coco może mieć inne plany (jakie plany-przecież ona nie ma własnego życia), albo po prostu może nie mieć ochoty po raz kolejny usługiwać siostrze. Coco za każdym razem, gdy ulega Jane postanawia, iż następnym razem będzie twarda, postawi się Jane, sprzeciwi się. Ale gdy siostra ponownie ją wykorzystuje, nie znajduje w sobie tyle siły, żeby jej się sprzeciwić. Coco zamieszkuje w domu Jane. Pewnego dnia dostaje od siostry smsa, że na kilka dni wprowadzi się Laslie, który ucieka przed swoją psycho-narzeczoną. Okazuje się, że ów Laslie to gwiazdor Hollywood, najsłynniejszy aktor świata i najprzystojniejszy... Co z tego wyniknie? To już sami się musicie przekonać w trakcie lektury. Nie jest to może książka aspirująca do nagrody Pulitzera, ale lubię powieści Danielle Steel, zawsze podnoszą mnie na duchu, każda kończy się happy endem, może nie zawsze takim, jakiego byśmy sobie życzyli, ale happy endem. W przypadku Jeden dzień na jeden raz mamy do czynienia z tym co sprawia, że od lektury nie można się oderwać, mamy wyższe sfery, Hollywood i uczucia, które wymykają się spod kontroli. Na poprawę humoru i odrobinę odprężenia idealna powieść.
Danielle Steel właściwie Danielle Fernande Dominique Schuelein-Steel to niezwykle popularna autorka powieści nie tylko dla kobiet. Rzeczniczka praw dzieci. Opublikowała
prawie 50 książek, których łączny nakład przekroczył rekordową liczbę
300 milionów egzemplarzy, a każda nowa trafia nieodmiennie na czołowe
miejsca najpoważniejszych list bestsellerów. Wydała też własne wiersze miłosne.
Recenzja w ramach wyzwania Trójka e-pik.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





