sobota, 28 marca 2015

Londyn podziemny - Peter Ackroyd

Wydawnictwo Zysk i S-ka, Moja ocena 5,5/6
Jakiś czas temu recenzowałam książkę Petera Ackroyda będącą biografią, historią Londynu, ale tego standardowego naziemnego (recenzja tutaj - klik)
Mimo sporej objętości książkę czytało mi się wyśmienicie, wielokrotnie zaśmiewając się, albo otwierając oczy ze zdziwienia. Nie inaczej jest w przypadku Londynu podziemnego tego samego autora. Chociaż książka jest o wiele cieńsza od wcześniej wspomnianej to i tak jej lektura pochłonęła mnie całkowicie, a spotkanie z Londynem, o którym miałam bardzo, ale to bardzo mgliste pojecie było wielką przygodą.
Autor zabiera nas w niesamowitą wręcz podróż swoim wehikułem czasu. Poznajemy miasto od podszewki, od jego początków, korzeni, od najdziwniejszej i często najbardziej plugawej strony, jaką możemy sobie wyobrazić, a i jaka często do głowy nam nie przyjdzie. Wraz z wybornym cicerone, jakim  jest Ackroyd schodzimy pod powierzchnię miasta do miejsc, które zadziwiają i fascynują. Pod normalnym Londynem, tym, w którym żyją ludzie, który mają okazję poznać turyści, kryją się kanały, normalne (jak na powierzchni) ulice i place, katakumby, prehistoryczne tunele i wiele innych. 

Pod powierzchnią Londynu zawsze istniało drugie miasto, o którym często wspominano czy to w  notatkach z podróży czy literaturze. Źródła te licznie przytacza w swojej pracy Ackroyd. Najuboźsi, albo wyjęci z pod prawa tam mieszkali, w dawnych wiekach tam czczono pogańskie bóstwa, tam też zsyłano więźniów. W średniowieczu to pod ziemią znajdowały się miejskie więzienia. W londyńskim Tower przez wiele wieków im głębiej pod powierzchnię zabierano więźnia, tym gorszy bywał jego los. 
Wiele miejsc pod londyńskim brukiem uważano było za nawiedzone. 
Logicznym jest, że przez ostanie kilkanaście wieków w podziemnym mieście nagromadziło się wiele przedmiotów, które przy różnego rodzaju pracach, badaniach archeologicznych, usuwaniu miejskich awarii  odnajdywane są. Do najciekawszych znalezisk należą: anglosaskie grobowce, bryckie ozdoby, rzymskie galery, krzemienne narzędzia, ozdoby, fragmenty antycznych budowli, katakumby i wiele innych. Przedmioty te za sprawą naukowców pozwalają nam wiele dowiedzieć się  o historii miasta. 
Fascynująco napisana pozycja, która na kilka godzin zabiera czytelnika w magiczną podróż. 
Londyn podziemny tętni informacjami podanymi we wspaniały, niezwykle przystępny sposób,  a to za sprawą wręcz wirtuozerii pióra autora, pasji jaka nim kierowała i poczucia humoru. Autor pisze niezwykle wciągająco, a wybrane przez niego wątki z historii miasta wciągają w taki sposób, iż od lektury nie da się oderwać.

 

3 komentarze:

  1. A niebawem Ackroyd zabierze nas do wspaniałej Wenecji :
    http://www.zysk.com.pl/nowosci%2C-zapowiedzi/wenecja.-biografia---peter-ackroyd
    czekam z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O mojemu mężowi na pewno przypadnie do gustu

    OdpowiedzUsuń
  3. Kuszą mnie książki tego autora:)

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.