sobota, 20 kwietnia 2013

Berlin, późne lato - Grzegorz Kozera

Wydawnictwo Dobra Literatura, Okładka miękka, 208 s., Moja ocena 5,5/6
Zaczęłam wczoraj czytać Szmaragdową tablicę, ale coś mnie jednak pociągnęło do tej niewielkiej, niepozornej książeczki, jaką jest Berlin, póżne lato.
I niedobrze, oj niedobrze. Czytałam do godz. 1.00. Od 1 strony wpadłam jak przysłowiowa śliwka w kompot.
Autor, zupełnie mi dotąd nieznany, opowiada piękną, poruszającą historię, która być może wydarzyła się na prawdę, a na pewno miała możliwość wydarzyć się.
Mamy apogeum II wojny światowej, 1943r., Berlin. 45-letni Otto Peters, główny bohater, to mężczyzna samotny, smutny, zagubiony w berlińskiej codzienności dnia powszedniego. Jedyny syn zginął na froncie, żona zmarła do końca będąc wielką zwolenniczką i propagatorką nazizmu. Otto mieszka sam, pracuje u przyjaciela w księgarni, gdzie sprzedaje się tylko prawidłowe ideologicznie książki, czyli głównie propagandowy chłam nazistów, a nie prawdziwą, wartościową literaturę. Męźczyzna po pracy wraca do domu, po drodze wstępując do sklepu i wykorzystując przydział kartkowy kupuje niewielkie racje żywności.
Otto dusi się w tym swoim życiu, które nie jest życiem, a wegetacją. Najprawdopodobniej dotrwałby w takim stanie do końca wojny (o ile nie zginąłby w czasie nalotu), gdyby pewnego dnia nie zszedł do piwnicy. Ten moment zaważył na całym jego póżniejszym życiu. W piwnicy znajduje ukrywającą się Polkę, Helenę Kamińską, która uciekła z obozu koncentracyjnego. Peters, wbrew rozsądkowi, decyduje się pomóc kobiecie. Jednocześnie z Gestapo dostaje propozycję pracy nad scenariuszem propagandowego filmu. Przyjęcie tej oferty oznacza z jednej strony zaprzedanie duszy diabłu, a z drugiej lepsze życie, lepsze jedzenie, łatwiejszy dostęp do luksusowych towarów i uciech zagwarantowanych tylko dla niewielkiego grona wiernych wyznawców i współpracowników Hitlera, względne bezpieczeństwo. Czy Peters przyjmie ofertę współpracy?
Ciężko chora Helena opowiada mężczyżnie o obozowej gehennie, o ucieczce. On z kolei wspomina o jedynym synu, który po wyruszeniu na wojnę stał się katem. Opowiada też o żonie, która popierając ideologiczne hasła Hitlera stała się największym wrogiem męża.
Otto staje przed tragicznymi wyborami. W trakcie lektury długo się zastanawiałam, jak ja postąpiłabym na jego miejscu. Czy potrafiłabym pomóc obcej osobie narażając się tym samym na śmierć? Trudno podejmować decyzje nie będąc na miejscu bohatera, ale nie jestem pewna, czy miałabym odwagę zachować się jak Otto.
Jego decyzja o wpuszczeniu kobiety do mieszkania, to jednak dopiero początek całej historii.
Jak rozwinie się znajomość Otto z Heleną? Czy w oszalałym wojną świecie jest miejsce na inne uczucia niż nienawiść? Czy warto postąpić zgodnie z sumieniem i narazić się na straszną karę, czy może lepiej iść z nurtem historii i udawać, że nic się nie stało?
Wstrząsająca książka, nie tyle ze względu na opis wojennej rzeczywistości (to mamy w wielu innych pozycjach) ale na trudne wybory i tragiczne zakończenie i to nie takie o jakim na pewno myślicie. Końcowa decyzja męźczyzny całkowicie mnie zaskoczył. Jednak po krótkiej chwili, po przemyśleniu uznałam, że nie miał on większego wyboru, ba nie miał żadnego.
Mogłabym pisać i pisać o treści, ale cokolwiek więcej napiszę i tak nie odda ducha i przesłania książki. Zatem gorąco zachęcam was do sięgnięcia po tą niepozorną lekturę. Wierze, że wstrząśnie ona wami, ale jednocześnie sprawi niemałą przyjemność ze względu na wartość i doskonały warsztat pisarski autora. A całość czyta się błyskawicznie, od lektury nie sposób się oderwać. Polecam.

12 komentarzy:

  1. Wysoko oceniłaś. To dobrze, mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oceniłam wysoko, bo zrobiła na mnie bardzo duże wrażenia.

      Usuń
  2. Ooo, tego mi było trzeba! Dopisuję do listy, wartościowa pozycja, z chęcią przeczytam!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię książki, które pobudzają do refleksji więc to byłaby dla mnie pozycja.)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co zrobić? Nic innego mi nie pozostaje, jak dodać do listy. Musze zacząć grać w lotto i wygrać, aby zajmować się wyłącznie czytaniem :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie książka pozostawiła z mętlikiem w głowie , nie ma co ukrywać robi wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet i mnie zaciekawiła ta powieść, choć z reguły sporadycznie sięgam po literaturę z wojennym tłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wojna jest i to bardzo namacalna, ale to przede wszystkim książka o ludziach, o dramatycznych, decydujących o wszystkim wyborach, polecam.

      Usuń
  7. Zaciekawiłaś mnie. No, no, zaskoczona jestem, że udało Ci się odłożyć Szmaragdową tablicę, tak bardzo wysoko ocenianą w recenzjach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało mi się odłożyć szmaragdową tablicę bez żalu. Czyta się nieżle, ale spodziewałam się czegoś więcej,a tu ot czytadło, ciekawe, sprawnie napisane, ale tylko czytadło.

      Usuń
  8. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę. Niestety u mojej bibliotece nie ma. Pewnie nie wytrzymam i kupię :)

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.