niedziela, 5 kwietnia 2026

Dziwna pogoda w Tokio - Hiromi Kawakami

 


Wydawnictwo Znak Literanova, Moja ocena 5,5/6
Książka Hiromi Kawakami to powieść, która szczególnie mocno trafi do osób zafascynowanych Japonią i jej literaturą. Taką osobą jestem ja, od lat pasjonatka wszystkiego, co japońskie i z Japonią związane. Jeśli ty czujesz, że japoński sposób opowiadania – spokojny, uważny, skupiony na tym, co niewypowiedziane – ma w sobie coś wyjątkowo bliskiego, jest to lektura dla ciebie Historia, którą opowiada Kawakami potrafi wciągnąć nie przez akcję, ale przez atmosferę i emocje, które rozchodzą się powoli, jak fale. 
Japonia z tej opowieści, to nie kraj znany z pocztówek ani dynamicznych obrazów wielkiego miasta. Tokio u Kawakami jest ciche, intymne, spokojne, pełne samotności w tłumie. To przestrzeń małych barów z sake, spokojnych spacerów i mieszkań, w których wieczory płyną bez pośpiechu. Właśnie w tej zwyczajności kryje się coś niezwykłego. Autorka bardzo subtelnie oddaje ducha japońskiej estetyki, bliskiej ideom przemijania i piękna ukrytego w prostocie. Dzięki temu łatwo poczuć, że obcuje się z czymś autentycznym, a nie wykreowanym pod oczekiwania czytelnika. 
W centrum tej historii znajduje się relacja Tsukiko i Senseia, która rozwija się powoli, niemal niezauważalnie. Ich znajomość zaczyna się od przypadkowego spotkania i przez długi czas opiera się na drobnych rytuałach – wspólnym jedzeniu, rozmowach, a czasem po prostu milczeniu. To właśnie to milczenie jest tu niezwykle znaczące, bo nie jest puste, tylko pełne napięcia, niepewności i delikatnej bliskości. Kawakami pokazuje, że uczucie nie musi być głośne ani oczywiste, że może być nieporadne, trochę niezręczne i rozwijać się w swoim własnym tempie. Taka forma budowania relacji może przypominać twórczość Harukiego Murakamiego, choć tutaj wszystko jest bardziej przyziemne i oszczędne. 
Dużą rolę odgrywa w tej książce samotność, ale nie jest ona przedstawiona jako coś dramatycznego. To raczej stan, do którego można się przyzwyczaić, który staje się częścią codzienności. Samotność na codzień jest bardzo charakterystyczna dla Japonii i Japończyków.  Tsukiko żyje spokojnie, bez większych oczekiwań wobec świata, a spotkanie z Senseiem nie wywraca jej życia do góry nogami, tylko delikatnie je porusza. To bardzo charakterystyczne dla japońskiej literatury podejście – zmiana nie musi być gwałtowna, może przyjść cicho i prawie niezauważalnie. Za takie drobiazgi kocham japońską literaturę.
Ciekawym elementem powieści jest sposób, w jaki autorka wykorzystuje jedzenie. Wspólne posiłki nie są tylko tłem wydarzeń, ale stają się sposobem ukazania emocji. To przy jedzeniu bohaterowie zbliżają się do siebie, uczą się swojej obecności, oswajają swoją nieśmiałość. Styl Kawakami jest bardzo prosty, ale jednocześnie wymagający. Nie dlatego, że jest trudny językowo, lecz dlatego, że wymaga uważności. Wiele rzeczy pozostaje niedopowiedzianych, ukrytych między zdaniami. Czytelnik musi sam wyczuć emocje, domyślić się znaczeń, zatrzymać się na chwilę. To książka, którą najlepiej czytać powoli. 
Jeśli fascynuje Cię Japonia i jej kultura, styl życia Japończyków, to jak i co odczuwają, ta powieść działa jeszcze mocniej, bo nie epatuje egzotyką, tylko pokazuje codzienność w sposób bardzo naturalny. Dzięki temu ta fascynacja nie jest karmiona obrazkami, ale pogłębia się poprzez doświadczenie – spokojne, refleksyjne i bardzo osobiste. 
Dziwna pogoda w Tokio zostaje w czytelniku na długo, bo dotyka rzeczy prostych, ale ważnych. Pokazuje, że bliskość może rodzić się z drobiazgów, że samotność nie zawsze musi być czymś złym i że najważniejsze momenty często przychodzą wtedy, gdy się ich nie planuje. To jedna z tych książek, po których ma się ochotę zwolnić, spojrzeć uważniej na codzienność i docenić to, co ciche i pozornie nieistotne. Polecam. Poruszająca, arcyciekawa historia. 

Zapraszam na moje konto na Instagramie (klik) 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.