środa, 18 stycznia 2017

Beria. Oprawca bez skazy - Francoise Thom

Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Ocena 5,5/6
Recenzja mojego męża.

Trudno jest mi oceniać tę pozycję. Nie jestem znawcą sowieckiej historii, nie jestem historykiem. Może więc napiszę po prostu o moich odczuciach po lekturze Berii....
Książka monumentalna, licząca blisko 1000 stron, a dokładnie 992. Podczytywałem ją we fragmentach od kilku tygodni. Przeczytałem prawie całą. Pominąłem tylko kilka fragmentów, które mniej mnie interesowały jeżeli chodzi o poruszane kwestie. Jednak z pewnością wrócę do nich za jakiś czas. Beria... to taki typ książki, do którego każdy czytelnik zainteresowany tematem będzie wracał wielokrotnie. Ogrom materiału, który autorka przekazuje wręcz wymusza wielokrotne jego analizowanie. jestem przekonany, iż za każdym razem pewne fragmenty odbiorę odrobinę inaczej, na co innego zwrócę uwagę.
W historii Związku Sowieckiego jest wiele ciekawy, okrutnych, intrygujących momentów, wiele postaci okrutnych, niezrozumiałych. Ławrientij Beria jego życie i odsunięcie od władzy oraz śmierć (co do której okoliczności nadal jest wiele wątpliwości)  do takich momentów, zagadnień bez wątpienia należą.
Françoise Thom, autorka niniejszej książki, jest francuską historyczką i wybitną sowietolożką, wykłada historię nowożytną na Sorbonie. Podjęła się ona niebywale mozolnego i trudnego zadania. Na podstawie ogromnej ilości materiałów źródłowych prezentuje nam postać kata, ale i niebywale zręcznego polityka, manipulanta, wizjonera, bez wątpienia jednego z najbardziej zaufanych ludzi Stalina.
Książka została przez autorkę podzielona na cztery części: Błyskawiczny awans, Wojenna próba, Czas konfrontacji, Sto dni Berii. Wiele one mówią o ich treści. Jednak moim zdaniem najwłaściwszy byłby podział na dwie części. Pierwsza wg. mnie obejmuje okres życia i działania Berii do momentu śmierci Stalina, a druga krótki okres po tym wydarzeniu. Taka cezura ma pełne uzasadnienie. Śmierć Stalina zmieniła w Rosji wiele, także życie i działalność bohatera książki. Beria był i jest przez wielu uważany za inicjatora zamachu na życie Stalina, człowieka, który trzymał go tak blisko siebie, który wręcz namaścił go na swojego następce. Jaka była właściwie miedzy nimi relacja? Czy da się ją jednoznacznie określić?
Thom stawia wiele pytań. Oprócz w/w także to, jak potoczyłaby się historia Rosji, gdyby nie obalono Berii? Jak potoczyłaby się historia Europy, świata?
Jak autorka wywiązała się ze swojego zadania? Jak przedstawiła postać kata, człowieka odpowiedzialnego za śmierć i cierpienie tak wielu ludzi? Jak zaprezentowała człowieka, który miał ogromne wpływy, zdolności, wynaturzony umysł, poczynił tyle zła pozostając w cieniu? Tego dowiecie się z lektury tej pasjonującej książki. Autorka bardzo dobrze ukazuje złożoność i dwuznaczność postaci bohatera prezentując go na tle zachodzących zmian historyczno-społecznych. Jej Beria na podstawie uwzględnionych materiałów historycznych przechodzi etapy od prostego, nieokrzesanego, wulgarnego człowieka do zręcznego polityka, okrutnego kata, wizjonera, który doszedł na szczyt.
Książkę czyta się doskonale, choć treść, przytoczone fakty wielokrotnie wprawiają w osłupienie i niezrozumienie psychiki bohatera.
Zadziwia ogrom wręcz tytanicznej pracy, jaką musiała wykonać badaczka docierając do niedostępnych dotąd dokumentów, materiałów źródłowych rozsianych po całej prawie Europie i części Azji.
Jak wspomniałem na wstępie, nie jestem sowietologiem, nie jestem historykiem. Jednak wydaje mi się, iż autorce udało się stworzyć najbardziej wiarygodny z możliwych portret Ławrientija Berii. Co istotne, Thom nie ocenia, daje nam za to możliwość do wyciągania własnych wniosków.
Gorąco polecam. Doskonale dopracowana, bardzo przystępnie napisana, poparta bogatym materiałem źródłowym książka.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.