czwartek, 1 maja 2025

5 grudniów - James Kestrel

 



Wydawnictwo Rebis, Moja ocena 5,5/6

Ta ksiazka to efekt tego, co się dzieje gdy kryminał noir spotyka wojnę, a detektywistyczna opowieść splata się z wyjątkowo trudną historią świata i moralnymi dylematami.
5 grudniów to niezwykla historia. To nie tylko laureatka prestiżowej Edgar Award za najlepszy kryminał 2022 roku, lecz także książka, która zdobyła uznanie zarówno krytyków, jak i czytelników. I trudno się dziwić. Jest to powieść, która przykuwa od pierwszej strony i nie puszcza do samego końca.
Główny bohater, detektyw Joe McGrady, zostaje wplątany w sprawę brutalnego morderstwa, ale szybko okazuje się, że to tylko początek sprawy. Śledczy to typowy bohater noir – samotny, nieugięty, z przeszłością pełną cieni – zostaje wciągnięty w intrygę, która prowadzi go daleko poza granice Stanów Zjednoczonych
McGrady podąża za śladem mordercy z rajskich Hawajów aż do ogarniętej wojną Azji, w ślad za wydarzeniami, które nie tylko odmieniają jego los, ale i dzieje całego świata. Gdy Japonia szykuje się do ataku na Pearl Harbor, śledztwo nabiera tempa, a klimat zagęszcza się z każdą stroną. Więcej z fabuły wam nie zdradze. Nie chce psuć elementu zaskoczenia. Książkajest naprawdę świetna, zaskakująca i przykuwająca.
Kestrel z mistrzowską precyzją oddaje atmosferę przedwojennego napięcia i niepokoju. W lekturze wręcz czuć sól oceanu, wilgoć tropików i ciężar zbliżającej się katastrofy. 5 grudniów to więcej niż kryminał. Jest to bardzo esencjonalny, przykuwający dramat o człowieku, który zostaje wystawiony na najcięższą próbę. Miłość, wojna, zdrada i przetrwanie – wszystko to w stylu noir. Dzięki temu mamy pełno mroku, nieoczywistych postaci i moralnych dylematów.
Joe McGrady to postać niezwykle ciekawa i rzadko spotykana. Z jednej strony to bohater typowy dla gatunku noir: milczący, twardy, pełen sprzeczności. To typ bohatera podobny do Dashiella Hammetta z Sokoła maltańskiego, klasyki noir. Z drugiej strony Kestrel obdarzył go emocjonalną głębią, czyniąc z niego człowieka zdolnego do miłości, poświęcenia i moralnych dylematów. Ciekawe i unikalne zestawienie. Nasz bohater przebywa niezwykle trudną drogę. Chodzi tu nie tylko o pogoń za mordercą, ale też poszukiwanie sensu w świecie rozdartym przez wojnę.
W momencie, gdy śledztwo staje się drugorzędne, a stawką jest życie, nasz śleczy zmienia się i traci złudzenia. To jednak nie koniec, bowiem detektyw za sprawą wydarzeń zyskuje pewność, że nawet w najbardziej mrocznych czasach warto zachować wierność własnym wartościom. Ciekawe czy też byśmy potrafili tak się zachować.
W całej powieści historia osobista i wielka polityka ścierają się z dramatyczną siłą. Autor porusza także temat lojalności, miłości, tożsamości, a także granic, które człowiek jest gotów przekroczyć, by przetrwać. Co cenne powieść nie daje łatwych odpowiedzi. Nie ma tu podziału na dobrych i złych. To byłoby zbyt proste. Kestrel zaskakuje w tym zakresie i to bardzo.
Zakończenie? Także jest bardzo zaskakujące, niezwykle poruszające, bolesne, ale i satysfakcjonujące. Jedno z tych, które pozostają w czytelniku na długo po zamknięciu książki.
Jeśli szukasz powieści, która połączy napięcie kryminału z rozmachami epickiej opowieści wojennej – 5 grudniów będzie strzałem w dziesiątkę. To książka, która udowadnia, że gatunkowe ramy można nie tylko przekraczać, ale wręcz przekształcać w coś wyjątkowego. Jednym zdaniem, 5 grudniów to mistrzowski noir w cieniu wojny i moralnych kompromisów. Polecam. Bardzo mądra, całkowicie zaskakująca, mistrzowska powieść. Jestem bardzo zaskoczona lekturą i zachwycona. 

Zapraszam na moje konto na Instagramie (klik) 

 

środa, 30 kwietnia 2025

Sansara - Patrick Deville

 



Wydawnictwo Noir sur Blanc, Moja ocena 5,5/6
Patrick Deville to mistrz, wyjątkowy pisarz powieści autentycznych, bez fikcji. Tym razem autor powraca z kolejną literacką wyprawą, która  prowadzi czytelnika do serca Indii, kraju pełnego sprzeczności, mistycyzmu, kolorów i czegoś bardzo nieuchwytnego.
Ta historia jest, jak sansara – wielkie koło życia, tytuł niezwykle adekwatny do treści. Sansara to opowieść, która wymyka się jednoznacznym klasyfikacjom. Jest to jednocześnie dziennik podróżnika, esej filozoficzny, fresk historyczny, opowieśc o historii sztuki i biografia. Przede wszystkim jednak to wyjątkowa intelektualna przygoda, w której Deville znów pokazuje, jak głęboko potrafi zanurzyć się w kulturę i ducha odwiedzanych miejsc. Każda z jego książek to opowieść, w której autor staje się jednością z opisywanym krajem i ludźmi.
Mamy rok 2019. Deville przybywa do Indii w wyjątkowym momencie. Ma to miejsce tuż przed globalnym lockdownem, który miał zmienić bieg współczesnych dziejów. Ten moment zawieszenia– między światem, jaki znaliśmy, a tym, który dopiero miał się wyłonić, okazuje się doskonałym tłem dla refleksji nad sansarą, ideą wiecznego powrotu, reinkarnacji, cykliczności istnienia. To nie przypadek, że autor wybrał właśnie Indie. Duchowość i historia tego kraju  doskonale współgrają z taką filozofią.
Ale Deville nie ogranicza się do śledzenia czy rozmyślań. Jego pisarstwo to nie medytacja na wzgórzu, ale raczej swoisty maraton, intelektualny i emocjonalny. Podróżując przez Indie, autor tropi ślady dwóch wielkich postaci: Mahatmy Gandhiego i Panduranga Khankhoje. To właśnie ich losy – pozornie odległe, a jednak splecione – tworzą oś narracyjną książki.
Choć historia Gandhiego jest powszechnie znana, Deville pokazuje ją z nowej perspektywy, takiej bardziej ludzkiej. Warto ją poznać.
Drugą, znacznie mniej znaną, postacią jest Pandurang Khankhoje, indyjski rewolucjonista, naukowiec, podróżnik, którego życiorys jest jak gotowy scenariusz filmowy. Nie ukrywam, musiałam poszukać o nim informacji w sieci. Deville rekonstruuje jego losy ukazując go jako postać barwną, wielowymiarową, a jednocześnie w pewnym sensie tragiczną. Jego związki z Diego Riverą i Fridą Kahlo, pobyt w Meksyku, badania naukowe – wszystko to staje się pretekstem do szerszej refleksji o tożsamości i losie człowieka ogarniętego wirem historii.
Autor lawiruje między przeszłością, a teraźniejszością, przeplata fakty historyczne z osobistymi obserwacjami, cytatami literackimi, odniesieniami filozoficznymi. To proza wymagająca, ale niezwykle satysfakcjonująca – jak rozmowa z mądrym podróżnikiem, który widział więcej niż inni i potrafi to przekazać z pasją.
Co ważne, Sansara to także opowieść o współczesnych Indiach, kraju który jest z jednej strony wspaniały a z drugiej wręcz tragiczny, dziwny.
Sansara to książka, która, zgodnie z jej tytułem, nie oferuje prostych zakończeń. Nie jest klasyczną powieścią ani typowym reportażem. To raczej medytacja nad przemijaniem i trwaniem, nad historią i współczesnością, nad człowiekiem jako istotą uwikłaną w wieczne koło życia.
Patrick Deville stworzył dzieło bogate, głębokie, pełne odniesień i znaczeń. To książka dla tych, którzy cenią literaturę podróżniczą z ambicjami filozoficznymi, dla pasjonatów historii, dla tych, którzy wędrują nie tylko palcem po mapie, ale i w głąb siebie.
Sansara to nie tylko opowieść o Indiach. To opowieść o nas, o ludziach szukających sensu w świecie, który nieustannie się zmienia, ale też nieustannie się powtarza. Polecam. Będziecie usatysfakcjonowani i zaskoczeni. 

Zapraszam na moje konto na Instagramie (klik) 








 

wtorek, 29 kwietnia 2025

Wszyscy grzesznicy krwawią - S.A. Cosby

 



Wydawnictwo Agora, Moja ocena 5,5/6
Wszyscy grzesznicy krwawią to powieść, która zaskakuje na każdym kroku. Jest ona pełna napięcia, nieoczekiwanych zwrotów akcji i emocji, które mocno wstrząsają czytelnikiem. S.A. Cosby, znany z dynamicznej narracji i wyrazistych postaci, zabiera nas do małego hrabstwa Charon w Wirginii. W tym zdawałoby się idyllicznym miejscu spokój i rutyna zostają brutalnie zakłócone przez strzelaninę w szkole i zabójstwa. Sprawa okazuje się o wiele bardziej skomplikowana, niż mogłoby się początkowo wydawać Ślady prowadzą w mroczne zakamarki lokalnej społeczności, w tym… do Kościoła.
Głównym bohaterem powieści jest Titus Crown, szeryf, który zna to miasto doskonale. Jednak im mocniej zagłębia się w śledztwo, tym bardziej odkrywa, jak niewiele wiedział o ludziach, którzy go otaczali, a także o samym sobie. Szybko okazuje się, że rzeczywistość tej społeczności nie jest tak idylliczna, jak mogłoby się wydawać. A to dopiero początek.
Cosby z wielką precyzją buduje atmosferę napięcia, łączy duszny klimat amerykańskiego Południa z psychologiczną głębią postaci. Opisuje nie tylko śledztwo, ale również dylematy moralne, z jakimi zmaga się Titus. To powieść, w której granice między dobrem a złem nie są tak wyraźne, jak mogłyby się wydawać na początku.
Książka porusza kwestie winy, odkupienia, a także uprzedzeń, które zdominowały życie bohaterów. Titus, zmuszony do konfrontacji ze swoją przeszłością, staje przed trudnym wyborem – ma nie tylko do czynienia z przestępcą, ale także z własnymi demonami. Mroczne tajemnice, które wychodzą na jaw, ukazują brutalną prawdę o ludziach, ich grzechach, skrupułach i błędach, które mają swoje konsekwencje.
Cosby wykreował w tej książce nie tylko świetnie skonstruowaną historię kryminalną, ale i genialnie ukazane refleksję na temat ludzkiej natury. To powieść, która nie tylko trzyma w napięciu, ale także zmusza do myślenia o tym, jak przeszłość kształtuje naszą tożsamość i jak trudno jest uciec od błędów, które popełniliśmy.
Język powieści jest surowy, pełen realizmu i emocji, co pozwala jeszcze bardziej poczuć atmosferę małego, zapomnianego miasteczka, w którym zbrodnia nagle staaje się codziennością. Cosby doskonale oddaje złożoność psychologiczną postaci, które są niestety bardzo wiarygodne.
Wszyscy grzesznicy krwawią to nie tylko opowieść o morderstwach, ale także o odkrywaniu prawdy, która rzadko bywa łatwa do zaakceptowania. To książka, która zostaje z czytelnikiem na długo po jej przeczytaniu, zadając pytania o moralność, społeczne i indywidualne winy oraz konsekwencje naszych wyborów. S. A. Cosby kolejny raz udowadnia, że jest jednym z najważniejszych głosów współczesnej literatury kryminalnej. Polecam. Mocne i bardzo dobre.

Zapraszam na moje konto na Instagramie (klik) 

 

niedziela, 27 kwietnia 2025

Księżycowa winnica - Księżycowa winnica

 




Wydawnictwo Rebis, Moja ocena 5,5/6
Są książki, które otwierają przed czytelnikiem drzwi do innego świata – nie tylko za sprawą opisywanego miejsca czy epoki, ale dzięki intensywnym emocjom i przeżyciom. Księżycowa winnica to właśnie taka powieść. Carla Montero zabiera nas do malowniczej Burgundii, tuż przed wybuchem II wojny światowej. To tam wśród winnic, tajemnic i szlacheckich tradycji rodzi się historia namiętności, poświęcenia i trudnych wyborów.
Główna bohaterka, Aldara, to postać niezwykle silna i wielowymiarowa. Uciekinierka z pogrążonej w chaosie Hiszpanii trafia do château Montauban – eleganckiej rezydencji w samym sercu francuskiego regionu winiarskiego. Zostaje żoną Octave’a, dziedzica rodu Montauban, i choć wszystko wskazuje na to, że jej nowe życie będzie przypominało bajkę, historia szybko udowadnia, że szczęście jest ulotne – zwłaszcza gdy nad Europą zawisa cień wojny.
Montero buduje narrację z ogromną dbałością o szczegóły, tło historyczne nie jest tu jedynie dekoracją, ale istotnym elementem fabuły. Wrzesień 1939 roku staje się momentem przełomowym: Octave trafia do niemieckiej niewoli, a Aldara zostaje sama, skazana na niepewność i trudne decyzje. I wtedy właśnie do rezydencji wprowadzają się kolejni mężczyźni – każdy z nich niesie za sobą cień tajemnicy. Obecność niemieckiego porucznika stawia Aldarę w sytuacji niezwyklego dylematu i konfliktu wewnętrznego, jak pozostać sobą, zachować godność i chronić bliskich, żyjąc pod jednym dachem z przedstawicielem okupanta?
Jak się szybko okaże, to dopiero początek problemów. Sytuacja stanie się jeszcze bardziej dramatyczna. Autorka w mistrzowski sposób oddaje dylematy moralne, wewnętrzne konflikty bohaterów i skomplikowaną sieć relacji między nimi. Miłość miesza się tu z poświęceniem, lojalność ze zdradą, a przeszłpść nieustannie wpływa na teraźniejszość. Motyw winnicy, tytułowej Księżycowej winnicy, ma wymiar nie tylko symboliczny. Jest to miejsce, które pamięta więcej niż chcieliby bohaterowie, przestrzeń, która łączy pokolenia i chowa w sobie sekrety.
Księżycowa winnica to nie tylko opowieść o miłości w czasach wojny – to wielowarstwowa historia o kobiecej sile, moralnych wyborach i konsekwencjach, które trwają przez pokolenia. Carla Montero serwuje czytelnikowi literacką ucztę, w której smak wina miesza się z goryczą wojennej codzienności, a zapach lawendy i dębowych beczek kontrastuje z lękiem i niepewnością. To powieść, która zostaje w pamięci.

Zapraszam na moje konto na Instagramie (klik)  


 

sobota, 26 kwietnia 2025

Gniew - Marc-Uwe Kling

 



Wydawnictwo Filia, Moja ocena 5,5/6
Marc-Uwe Kling, znany jest w literackim świecie przede wszystkim z satyrycznych tekstów i ironicznego spojrzenia na rzeczywistość.
Gniew to coś innego, nowego w twórczości autor. To książka, która wbija w fotel już od pierwszych stron, a jej mroczna, wielowarstwowa fabuła i głębokie przesłanie czynią z niej jedną z najbardziej intrygujących niemieckich thrillerów.
Fabuła zaczyna się od tajemniczego zniknięcia 16-letniej Leny Palmer. Choć początkowo może się to wydawać kolejnym przypadkiem porwania, z pozoru banalnym, Kling bardzo szybko ppokazuje nam, że to jedynie pozory. 3 dni później w internecie pojawia się brutalne nagranie z udziałem dziewczyny. kTo nagranie błyskawicznie rozprzestrzenia się w mediach społecznościowych. Następuje wywołując panika i gniew. Szybko okazuje sie, iż Gniew to nie opowieść o porwaniu. Nie jest ono sednem książki, a jedynie celem do ukazania potęgi, mocy i zagrozenia, jakim może być społeczeństwo.

Yasira Saad, główna bohaterka i komisarz Federalnego Urzędu Kryminalnego, to bardzo ciekawa postać. Jest ona niezwykle inteligentna, zdeterminowana, a zarazem pełna wewnętrznych wątpliwości i rozdarta. Jej śledztwo prowadzi nas nie tylko przez mroczne zakamarki Berlina, ale przede wszystkim przez labirynt współczesnych lęków: przed innością, bezprawiem, technologiczną dehumanizacją i nacjonalistycznym radykalizmem. Bardzo ciekawie ukazane sedno tych jakże waznych kwestii. Te lęki dotyczą każdego z nas, szczególnie gdy tkwimy w tak chorym świecie, jaki nas otacza.
Kling nie boi się poruszać tematów kontrowersyjnych. W Gniewie przedstawia Niemcy jako kraj stojący na krawędzi erupcji społecznej. Z jednej strony są to Niemcy sparaliżowane przez wszechobecny strach i dezinformację, z drugiej - coraz bardziej podatne na populistyczne i radykalne hasła. Czyli mamy obraz otaczającego nas świata, przerażający obraz. Organizacja Aktywna Obrona Ojczyzny, jawnie prawicowe ugrupowanie, które zyskuje ogromne poparcie w ciągu zaledwie kilku dni, to wyraźne nawiązanie do realnych ruchów politycznych rosnących w siłę w Europie.
To, co przeraża najbardziej, to realizm tej wizji. Kling umiejętnie pokazuje, jak w erze mediów społecznościowych i szybkiej informacji, granica między faktami a manipulacją staje się niemal niewidoczna. Jak łatwo sterować gniewem tłumu. I jak trudne jest dochowanie wierności zasadom państwa prawa w obliczu masowego pragnienia odwetu. W trakcie lektury mialąm wrażenie, że czuję się oblepiona jej przesłaniem, że znajduję się w centrum akcji. Szczerze, wydarzenia z Berlina mogłyby wydarzyć się wszędzie, nad Wisłą, w Tatrach, w mojej rodzinnej Łodzi, wszędzie. Przerażająco realne.

Powieść napisana jest niezwykle dynamicznie, bez zbędnych ozdobników. Rozdziały są krótkie, intensywne, a częste zmiany perspektywy, wciągające dialogi i inteligentne retrospekcje sprawiają, że czyta się ją niemal jednym tchem. Kling doskonale buduje napięcie, ale nie zapomina o głębi psychologicznej postaci.
Yasira to postać, która zostaje z czytelnikiem na długo. Jej wewnętrzna walka z przeszłością, pochodzeniem i zawodowymi zobowiązaniami nadaje powieści dodatkowy wymiar. Jest symbolem współczesnego mieszkańca Europy, niejednoznacznego, rozdartego między tradycją a nowoczesnością, racjonalnością, a emocjami. Takich osób jest mnóstwo także w Polsce.

Gniew to nie tylko świetnie skonstruowany thriller. To przede wszystkim literacki manifest, który stawia trudne pytania: Jak daleko możemy posunąć się w imię sprawiedliwości? Kiedy społeczeństwo traci nad sobą kontrolę? Czy technologia nas ratuje, czy raczej pogrąża? Co nas czeka?
Marc-Uwe Kling stworzył książkę, która prowokuje do myślenia, zmusza do refleksji i nie daje łatwych odpowiedzi. To jedna z tych książek, które czyta się szybko, ale które długo nie pozwalają o sobie zapomnieć.
Gniew to mistrzowsko napisany thriller, który łączy wartką akcję z głęboką analizą współczesnych problemów społecznych i politycznych. Kling pokazuje, że literatura popularna może być również ambitna i być ostrzeżeniem, manifestem. To książka dla każdego, kto ceni sobie nie tylko mocną fabułę, ale też ważny społeczny kontekst. Jedna z najważniejszych powieści tego roku – nie tylko w Niemczech. Polecam. 

Zapraszam na moje konto na Instagramie (klik) 

 

piątek, 25 kwietnia 2025

Zgiełk serca. Opowieść o Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej - Małgorzata Czyńska

 



Wydawnictwo Literackie, Moja ocena 5-/6
Książka podczytywana we fragmentach przez ostatni miesiąc. Zgiełk serca. Opowieść o Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej to interesująca biografia jednej z najbardziej barwnych postaci dwudziestolecia międzywojennego – poetki i malarki, której życie i twórczość wciąż fascynują. Autorka zabiera nas w podróż przez życie Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, pokazując ją jako kobietę pełną sprzeczności, o wielkiej wrażliwości i niezaspokojonej potrzebie miłości.
Książka Czyńskiej to próba zrozumienia złożonej osobowości artystki, która, pomimo swej popularności w kręgach literackich, pozostawała enigmatyczną postacią. W biografii ukazane są jej zainteresowania ezoteryczne – astrologia, telepatia, czarnoksięstwo – które stanowiły ważny element jej życia. Autorka nie tylko przedstawia wątki literackie i artystyczne związane z twórczością Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, ale także jej życie prywatne, pełne burzliwych romansów, dążeń do doskonałości i nieustannej potrzeby uznania. W książce badaczka stara się uchwycić nie tylko fizyczną stronę życia artystki – z jej zmaganiami z chorobą i niedoskonałością ciała, ale również jej psychiczne zmagania z miłością, samotnością i twórczym kryzysem. Bardzo dużą rolę w stworzeniu wnętrza naszej bohaterki odegrałą rodzina Kossaków. W Zgiełku serca jawią się oni, jako ludzie co najmniej niezbyt zrównoważeni. Z jednej strony wspaniali, wręcz genialni. Z drugiej strony kłótliwi, apodyktyczni, dziwni. Nie wiem, czy chciałabym żyć w takiej rodzinie. Romansujący ojciec, siostra z którą przyszła poetka rywalizowała od dziecka, matka strasznie przeżywająca kolejne zdrady męża itd. Można dlugo wymieniać. Toksyczna rodzina. Mimo wielkich talentów, ludzie których teraz chętnie wysłanoby na terapie.
Autorka pisze w sposób bardzo przystępny, dbając o szczegóły, które ukazują Pawlikowską-Jasnorzewską nie tylko jako artystkę, ale także jako kobietę, której życie było pełne sprzeczności. To książka, która łączy elementy biografii, analizy twórczości i psychologii postaci. Czyńska stara się zrozumieć motywacje artystki, wchodząc głębiej w jej emocjonalny świat, jednocześnie nie pomijając kontrowersyjnych kwestii, które rysują postać Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej jako osobę niezwykle trudną do zdefiniowania.
Chociaż książka jest interesującą lekturą, można zauważyć pewną wadę.  Niektóre fragmenty dotyczące życia prywatnego bohaterki mogłyby zostać bardziej rozwinięte, by lepiej oddać dramatyzm i głębię jej wewnętrznych zmagań. Ale to drobiazg.
Zgiełk serca to książka, która daje czytelnikowi kompleksowy obraz Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej – artystki, której życie było pełne pasji, sprzeczności i tajemnic. Małgorzata Czyńska udowadnia, że biografie takich postaci jak Pawlikowska-Jasnorzewska, mimo upływu czasu, wciąż potrafią być inspirujące i pełne nowych odkryć. To lektura dla wszystkich, którzy pragną zgłębić nie tylko życie literackie, ale i osobiste artystki, której imię pozostaje na kartach polskiej kultury literackiej.
Książka Czyńskiej jest zatem bardzo udaną próbą uchwycenia nieuchwytnej natury Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, choć jej niektóre fragmenty mogłyby być głębiej skoncentrowane na samej postaci. Mimo tego Zgiełk serca pozostaje niezwykle wartościową pozycją dla osób zainteresowanych literaturą i życiem wybitnych postaci artystycznych.

Zapraszam na mój profil na Instagramie (klik)  

 

środa, 23 kwietnia 2025

Podręcznik dla inkwizytorów - António Lobo Antunes

 


Wydawnictwo Noir sur Blanc, Moja ocena 6/6
António Lobo Antunes to jeden z najważniejszych współczesnych pisarzy portugalskich. Jego twórczość od lat angażuje się w analizę historii i psychologii społeczeństwa Portugalii. Ma to miejsce głwnie w kontekście burzliwej XX-wiecznej historii tego kraju. Autor stworzył dzieła, które są refleksją nad przeszłością, ale także próbą zrozumienia mechanizmów władzy, przemocy i traumy. W jego książkach często przewijają się wątki dotyczące dyktatury, wojen, a także konsekwencji tych wydarzeń na poziomie osobistym i społecznym.
W Podręczniku dla inkwizytorów Antunes podejmuje temat władzy absolutnej, jej destrukcyjnych skutków, zarówno dla tych, którzy ją sprawują, jak i dla tych, którzy padają jej ofiarą. Książka jest poruszającym portretem psychologicznym głównego bohatera. Jest nim minister, który przez wiele lat był bardzo blisko reżimu Salazara. Jego postać jest bezwzględna, oparta na egoizmie, mściwości i nieograniczonej chęci dominacji. Antunes tworzy z tej postaci makabryczną karykaturę władzy, której szczytowy moment przypada na okres, kiedy minister trafia do domu starców, nieświadomy już swojej bezsilności.
Książka jest misternie skonstruowanym kolażem wspomnień bohatera. Wprowadzają one czytelnika w złożoną psychikę bohatera. Widzimy w niej osobiste ambicje oraz głęboko zakorzeniona przemoc systemową i okrucieństwo. W ten sposób autor pokazuje, jak władza kształtuje jednostkę. Z każdą kolejną stroną odkrywamy stopniowo brutalność tego człowieka. Nasz bohater coraz bardziej odsłania swoje ciemne oblicze. W pewnym momencie staje się on wręcz symbolem opresyjnego reżimu Salazara.
Podobnie jak cała twórczość Antunesa, Podręcznik dla inkwizytorów jest bardzo wymagającą lekturą. Jest on pełen złożonych psychologicznych i filozoficznych refleksji. Nie ma tu miejsca na łatwe odpowiedzi, a język, którym posługuje się autor, jest pełen aluzji i niedopowiedzeń. Książka, choć opowiada o konkretnej postaci, jest także próbą analizy mechanizmów władzy i procesów społecznych i politycznych. Jak już wspomniałąm, w tle pojawia się wstrząsający obraz dyktatury António de Oliveira Salazara, która na zawsze wpłynęła na społeczeństwo Portugalii. Salazar był twórcą i dyktatorem tzw. Estado Novo, autoritarnego reżimu, który panował w Portugalii przez ponad 40 lat, od lat 30. XX wieku aż do rewolucji goździków w 1974 roku. Strach, opresja i cenzura, która panowały przez ten czas, miały głęboki wpływ na Portugalię, a jej echa wciąż wybrzmiewają w życiu społecznym i politycznym kraju. W Podręczniku dla inkwizytorów Antunes nie tylko ukazuje skutki rządów Salazara, ale również wskazuje na to, jak władza absolutna, choć obalona, nie znika. Jak widac w tej i innych ksiażkach Antunesa, jej piętno przetrwało w pamięci ludzi.
Podręcznik dla inkwizytorów to książka głęboko poruszająca, która stawia pytania o naturę władzy, o to, jak kształtuje ona ludzi, a także o to, w jaki sposób pozostaje w ich umysłach, nawet po jej upadku. António Lobo Antunes mistrzowsko portretuje złożoność psychologiczną swoich postaci. Ukazuje on także, jak system oparty na przemocy i strachu może zmieniać nie tylko społeczeństwo, ale także samą naturę człowieka. To powieść, która nie daje łatwych odpowiedzi, ale zmusza do refleksji nad przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. To książka, która zostaje w pamięci na długo po jej przeczytaniu. Gorąco polecam. Genialne. 

Zapraszam na mój profil na Instagramie (klik)  

 

niedziela, 20 kwietnia 2025

Jedwabna sieć - Lars Findsen, Jacob Weinreich

 



Wydawnictwo Sonia Draga, Moja ocena 4,5/6
Jedwabna sieć to thriller szpiegowski, który mimo swoich wielu atutów, nieco rozczarowuje w niektórych aspektach.
Akcja książki, osadzona jest w świecie międzynarodowych intryg i tajemniczych działań chińskiej delegacji. Autorzy prowadzą nas przez skomplikowane ścieżki wywiadowcze, a głównym bohaterem jest Daniel Hartmann, analityk wojskowego wywiadu. Wkrótce po odkryciu, że jeden z członków delegacji chińskiej posługuje się fałszywą tożsamością, staje on przed nie lada zadaniem.
Książka jest niewątpliwie interesująca, trzyma w napięciu, a autorzy dobrze oddają atmosferę współczesnych konfliktów wywiadowczych. Relacje między bohaterami są dobrze skonstruowane, a dylematy moralne, z którymi muszą się zmierzyć, dodają głębi postaciom. W tle pojawiają się aktualne problemy związane z polityką międzynarodową, a tajemnice związane z projektem badawczym dotyczącym Grenlandii budują intrygujący wątek.
Niemniej jednak książka ma swoje mankamenty. Przede wszystkim, choć fabuła jest interesująca, niektóre wątki są przewidywalne, a tempo akcji w pewnych momentach zwalnia, co sprawia, że lektura staje się mniej dynamiczna. Niektóre postacie mogłyby być bardziej rozwinięte – szczególnie te drugoplanowe. Nie zawsze są one tak wyraziste, jak główni bohaterowie. Mimo że fabuła opiera się na złożonych relacjach i tajemnicach, czasami brakuje jej odpowiedniego zaskoczenia, które mogłoby podnieść poziom emocji.
Dodatkowo, chociaż autorzy świetnie opisali techniczne aspekty pracy wywiadu, miejscami można odczuć, że tekst jest nieco zbyt techniczny, co może sprawić trudności osobom, które nie są zaznajomione z tematyką służb wywiadowczych.
Jedwabna sieć to solidny thriller, który zadowoli miłośników gatunku, ale nie jest to pozycja, która na długo zostanie w pamięci. Mimo kilku drobnych niedociągnięć, książka dostarcza przyjemności z lektury, ale nie oferuje zbyt wielu zaskoczeń, co może nieco rozczarować tych, którzy oczekują bardziej angażującej fabuły.

 Zapraszam na mój profil na Instagramie (klik)

sobota, 19 kwietnia 2025

Dziewięć włoskich miast i inne opowieści - Grzegorz Musiał

 


Wydawnictwo Zysk i S-ka, Moja ocena 5,5/6
W czasach, gdy podróżowanie stało się łatwe, ale często zbyt powierzchowne, Grzegorz Musiał proponuje nam zupełnie inną drogę.Chodzi o pewien wysiłek, kontemplację, zanurzeniae w dany kraj, jego historię, kulturę.
Dziewięć włoskich miast i inne opowieści to nie tylko podróżniczy dziennik, ale coś znacznie więcej. Dla mnie to podróż duszy, zmysłów i pamięci przez miasta, które od wieków rozpalają wyobraźnię artystów i poetów.
Wenecja, Siena, Florencja, Rzym, Neapol, Palermo, każde z tych miast w ujęciu Musiała staje się nie tylko przestrzenią fizyczną, namacalną, ale także duchowym krajobrazem, ze wspaniałą historią, sztuką i spora porcją osobistych wspomnień. Autor nie prowadzi nas klasycznym turystycznym szlakiem. Zamiast listy atrakcji otrzymujemy refleksje, kunsztowne opisy, czasem nawet krytyczne, ale zawsze nasycone autentycznym uczuciem.
Musiał pisze z miłością, ale nie sentymentalnie. Jego opisom daleko do tandetnych tekstów z tanich przewodników. Autor ma odwagę konfrontować piękno z przemijaniem, sacrum z profanum, a sztukę z codziennością. Jego język jest bardzo ciekawy, bogaty, pełen aluzji literackich i historycznych. Włochy Musiała to nie tylko pejzaż, to pasmo wewnętrznych przezyć i zapamiętanych obrazów.
Część druga książki – Inne opowieści – ukazuje, jak szerokie są horyzonty autora. Autor opowiada o Libanie, Meksyku z Tamara Łempicką, Szkocji z jej mrokiem i kilku innych miejscach. Tu również nasz podróżnik nie szuka egzotyki na pokaz, ale duchowych i kulturowych obrazów, które wydobywa z najdrobniejszych detali, zapachów, cieni, wspomnień. Szczerze, bardzo wyjątkowa, zdumiewająca i zachwycająca opowieść.
Książka ta stanowi godne domknięcie trylogii Dziennika włoskiego (2021–2023) i jest dowodem na to, że podróże mogą być literaturą najwyższej próby, a nawet swoistą formą sztuki. Polecam dla tych, którzy kochają Włochy, ale chcą doświadczyć ich głębiej niż przez filtr smartfona. Dla tych, którzy pragną, by książka nie tylko opowiadała o świecie, ale też otwierała nowe przestrzenie w ich własnej wrażliwości.
Jeśli planujesz podróż – weź Musiała ze sobą. A jeśli nigdzie się nie wybierasz – ta książka sprawi, że natychmiast zechcesz wyruszyć. Zdecydowanie polecam. 

Zapraszam na mój profil na Instagramie (klik)  

Oko nocy - Rolf Börjlind, Cilla Börjlind

 



Wydawnictwo Sonia Draga, Moja ocena 5/6
Oko nocy to ósma powieść z serii o Olivii Rönning i Tomie Stiltonie, dwóch bohaterach, którzy zyskali ogromną popularność na całym świecie. Cilla i Rolf Börjlind kontynuują opowieść, która tym razem koncentruje się na trudnych, ale ważnych tematach, takich jak handel ludźmi, wojna i jej konsekwencje, oraz moralne dylematy, które muszą rozwiązywać zarówno bohaterowie, jak i czytelnicy.
Olivia Rönning i jej koleżanka z pracy, Lisa Hedqvist, przeprowadzają rozmowy z ukraińskimi uchodźcami wojennymi. Ich zadaniem jest dokumentowanie przestępstw, które dotykają tych osób w trakcie ich ucieczki przed wojną. Szybko okazuje się, że problem jest znacznie większy, niż początkowo zakładały. Chodzi m.in. o międzynarodową siatkę zajmującej się handlem ludźmi. Autorka zręcznie buduje napięcie, prowadząc czytelnika przez kolejne etapy śledztwa, w którym każda odkryta informacja odsłania kolejne zagadki.
Tymczasem Tom Stilton, były policjant, zmaga się z własnymi problemami, związanymi z tajemniczą przeszłością, która zaczyna go doganiać. Jego partnerka, Luna, staje w obliczu poważnego dylematu moralnego – podejrzewa, że Tom ma coś wspólnego ze sprawą śmierci, której okoliczności wywołują w niej niepokój. Ten elementu doskonale łączą się z wątkiem kryminalnym, nadając powieści spory ładunek emocjonalny i nieprzewidywalność. A to dopiero początek.

Do tego mamy sporą porcję problemów innych postaci, z ukrycia wypełzają traumy sprzed lat, także z dzieciństwa. Emocjonalnie dzieje się bardzo dużo. Ale to typowe dla skandynawskich książek. Zawsze mają one wyjątkowo mocny ładunek emocjonalny i wydźwięk społeczny. Tak samo jest w tej książce.

Oko nocy na tle innych książek w tym gatunku wyróżnia przede wszystkim świetne wyważenie pomiędzy wciągającym śledztwem a głębszymi, moralnymi pytaniami i problemami osobistymi bohaterów. Autorzy nie boją się poruszać trudnych tematów społecznych, takich jak uchodźcy, handel ludźmi czy złożoność relacji międzyludzkich. Dzięki temu książka skłania do refleksji nad współczesnym światem, do zastanowienia się, jak my byśmy w danej sytuacji postąpili.
Wielką siłą książki jest również konstrukcja postaci. Olivia Rönning i Tom Stilton to bohaterowie pełni sprzeczności – są jednocześnie silni i słabi, pełni empatii, ale także skomplikowani i zmagający się z własnymi demonami. Dzięki temu ich historie stają się bardziej autentyczne i bliskie czytelnikowi. W wielu ich zachowaniach, reakcjach, problemach czytelnicy odnajdą cząstkę (czasami sporą) siebie i swojego życia.

Oko nocy to książka, która nie tylko dostarcza wrażeń w sensie kryminalnym, ale także zmusza do zastanowienia się nad istotnymi problemami współczesnego świata. Złożone postacie, napięcie, które utrzymuje się przez całą książkę, oraz trudne, ale niezwykle istotne pytania o moralność i człowieczeństwo sprawiają, że powieść jest doskonałym wyborem dla miłośników skandynawskich kryminałów i thrillerów psychologicznych. Polecam. Gratka dla wielbicieli skandynawskich powieści.