środa, 14 lipca 2021

Niezamknięte drzwi - Aleksandra Marinina

 

Wydawnictwo IV Strona, Moja ocena 5,5/6
Naprawdę dobra książka, dopracowana, wciągająca, nieoczywista.
I chociaż to już 23. tom serii przygód Anastazji Kamieńskiej to jednak kolejna historia nadal trzyma bardzo wysoki poziom, jest świetnie napisana, a sama autorka nie spoczywa na laurach.
Tym razem akcja rozpoczyna się gdy podczas zdjęć do serialu kręconego w parku Sokolniki żona scenarzysty znika bez śladu, a kierowca ekipy filmowej zostaje zamordowany.Niby banalne zdarzenia, ale szybko się okaże, iż nic nie jest takim, jakim zdaje się być, a przed śledcza Kamieńską nie lada wyzwanie.
Sprawy będą nieoczywiste, tropy mylne, podejrzani pojawiający się nagle i do tego dojdą wyjątkowo niesprzyjające warunki, w jakich Kamieńskiej przyjdzie pracować.
Marinina, jak to u niej bywa, wodzi czytelnika za nos, podsuwa mylne tropy, zwodzi na manowce. Czytelnikowi wydaje się, że wie, na 100% wie kto jak i dlaczego, a tu zonk...niespodzianka.
Do tego dochodzą urywane wątki, które na pewien czas pozostają w niebycie i tylko podkręcają całe napięcie, pobudzają ciekawość czytelnika.
W doskonały, wręcz pasjonujący sposób ukazani są bohaterowie oraz sprawy, problemy, z którymi żyjąc w Rosji muszą się każdego dnia mierzyć. Część z tych problemów jest kuriozalna i mega absurdalna. No cóż, taki kraj.
Jednym z najciekawszy bohaterów jest sama Kamieńska, major moskiewskiej milicji, zwyczajna kobieta, jakich wiele i z którą wiele osób spokojnie może się identyfikować. Wiele problemów, które stają się jej udziałem zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym jest podobnych lub nawet identycznych do tych, z którymi my się borykamy.
Kamieńska to rasowa policjantka z wieloletnim doświadczeniem. Mistrzowsko odgrywa swoją rolę. Jej sylwetka, jej nakreślenie na kartach kolejnych tomów serii to ogromny atut całości, wręcz szkielet na którym bazuje cala wielotomowa historia. To sprawia, iż każdy kolejny tom serii czyta się z wielkim zainteresowaniem.
Marinina ma rzadki dar. Mimo, iż to już 23. tom serii nadal potrafi ona pisać bardzo dobrze, ciekawie, z pazurem, potrafi utrzymać zainteresowanie czytelnika, a przy tym relaksować, bawić.
Dodatkowo autorka niezwykle umiejętnie podkreśla napięcie, dozuje elementy zaskoczenia, podsuwa tropy. Napięcie wzrasta i opada skutecznie ubarwiane elementami rosyjskich realiów. Czyta się doskonale. Polecam ten i wcześniejsze tomy serii.

poniedziałek, 12 lipca 2021

Nasza część nocy - Mariana Enríquez


Wydawnictwo Echa, Moja ocena 5,5/6
Nigdy, ale to przenigdy nie przypuszczałabym, że ja zachwycę się taką książką, miksem fantastyki z horrorem i odrobiną czegoś jeszcze. Niewiarygodne.
Ale tak, jestem zachwycona. Sprawiła to genialna fabuła, niezwykły mrok wyzierający z każdej, najmniejszej nawet litery i ten wyjątkowy, magnetyczny, niezwykły bohater.
Książka jest jakby szkatułkowa. Przypomina trochę utkany materiał albo wieloelementowe puzzle. Całość złożona jest z wielu, bardzo wielu fragmentów. Wśród nich przewodnią nicią jest bardzo mroczna i mocno zagmatwana historia traktująca o więzi ojca z synem, o pragnieniu ochronienia syna przed losem ojca, o niezrozumieniu i o tym, co z tego wyniknie. To także pełna napięcia, miłości i cierpienia opowieść o tym, co łączy syna z ojcem, o tym, jak bardzo go kocha i jak bardzo jednocześnie nienawidzi. Wymieszanie relacji obu mężczyzn, skomplikowane uczucia do tego mroczna argentyńska historia, wydarzenia z okresu junty, religia, mroczne wierzenia. To wszystko tworzy szaloną, iście wybuchową mieszankę.
Przy tym i syn i ojciec są niezwykli. Ojciec jest medium i ma jako jedyny zdolność przywoływania Ciemności. Syn...no cóż, sami się przekonacie.
Ojciec z synem chcę udać się, a właściwie uciec z Buenos Aires do północnej granicy z Brazylią. Chcą schronić się przed Bractwem, które z Gaspara ma uczynić swoje medium. Akcja rozgrywa się w Argentynie, ale nie tej znanej z przewodników czy wycieczek z biurem podróży. To kraj mroku, duchów, wspomnień, innych wierzeń, krwawych rytuałów. Książka jest tymi elementami wręcz przesiąknięta.
Fabuła podzielona jest na kilka części i rozgrywa się w okresie od lat 60. XX wieku aż do XXI wieku.
Poznajemy Argentynę na przestrzeni tych dekad, sposób życia i myślenia ludzi, to jak zmieniały się poglądy, wierzenia, zachowania, a może w ogóle się nie zmieniały...
Są takie książki, które zachwycają, ale o których jednocześnie bardzo trudno się pisze. Nasza część nocy jest właśnie taką książką. Nie da się choćby w najmniejszym nawet stopniu zrecenzować treści, nakreślić fabuły. Jest ona skomplikowana i jednocześnie wymyka się jakimkolwiek opisom, podsumowaniom.
Mogę wam tylko zagwarantować, że książka absolutnie was zaskoczy. Jestem pewna, iż mimo nawet mojego krótkiego opisu nie jesteście świadomi tego, co was czeka. Zaskoczenie i czytelnicza satysfakcja gwarantowane.
Nasza część nocy to opowieść niezwykła, wymykająca się wszelkiej charakterystyce. To także historia, która na bardzo długo pozostanie w waszej pamięci. Polecam.

piątek, 9 lipca 2021

Wizjer - Magdalena Witkiewicz

 

Wydawnictwo WAB, Moja ocena 5,5/6
Czytacie zgody, napisane drobnym druczkiem, to co klikacie w sieci? Założę się, że większość z was nie czyta. Klikamy odruchowo, inaczej strona nie przepuści nas dalej. A to błąd. Po lekturze Wizjera zrozumiecie jak duży i dlaczego.
Magdalena Witkiewicz porusza w swojej książce bardzo ważne i aktualne tematy.
To dobrze napisana powieść ostrzeżenie, taki prostest book, który nas uczy, uświadamia i przeciwko czemuś protestuje. Zdecydowanie warto, ba trzeba ją przeczytać.
Wizjer nie jest stricte powieścią sensacyjna czy thrillerem. To raczej taki miks obu tych gatunków z bardzo duża dawką powieści obyczajowej. Całość dobrze wymieszana, doprawiona odrobiną psychologii. Czyta się doskonale.
Do tej pory Witkiewicz tworzyła szczęśliwie się kończące powieści, takie przytulanki obyczajowe z happy endem. Wizjer to coś nowego w jej dorobku. Trzeba przyznać, iż bardzo udana książka.
Bohaterką jest Lara, kobieta umiarkowanego sukcesu, bystra, zaradna, kobieta marząca o pracy w pewnej korporacji powiedzmy X. Składa swoje papiery i jakoś wszystko idzie gładko choć z pozoru, jak sądzi Lara, nie ma ona szans na prace w X. A tu niespodzianka, Lara dostaje wymarzoną prace.
Jak się szybko okazuje nie wszystko złoto...itd. W trakcie błyskawicznej, jak na takie korpo rekrutacji Larze nie zapala się lampka ostrzegawcza, że coś za gładko wszystko idzie, jak po przysłowiowym maśle. Kobieta nie jest świadoma, że tak naprawdę jest ona wybrana, wypatrzona, ale z konkretnego powodu. Lara zaczyna prace, pełna nadziei...co z tego wyniknie? Gwarantuję, że będziecie zaskoczeni, a jednocześnie zdacie sobie sprawę, że halo...to wcale nie jest fikcja.
Taką Larą może być spora grupa czytelniczek i czytelników książki. Bo taką osoba, namierzoną, wybraną i prowadzoną jak po sznurku może być prawie każdy z nas.
Zatwierdzamy w sieci, klikamy, ściągamy, wchodzimy, czytamy, ale jak się okazuje nie to co trzeba...i już nas mają.
Wizjer to dobrze napisana, zatrważająco prawdziwa i realna opowieść o tym, kto i za sprawą czego ma tak naprawdę władzę nad milionami, dziesiątkami milionów ludzi kryjących się za klikaniem w sieci.
Zatrważająco prawdziwe i ukazujące nasza w zasadzie bezradność, bezsilność w XXI wieku w stosunku do sieci, nowoczesnych technologii. Sami sobie często nie zdajemy sprawy, jak bardzo jesteśmy bezbronni. A żyć bez internetu, w XXI wieku po prostu nie da się. Wobec tego, jak żyć? Jak postępować? Warto przeczytać Wizjer, warto się nad tym i kilkoma innymi kwestiami zastanowić.
Mocna, dobra, niejako prorocza książka. Polecam.

środa, 7 lipca 2021

Przerwane igrzyska. Niezwykli sportowcy II Rzeczypospolitej - Gabriela Jatkowska

 

Wydawnictwo Naukowe PWN, Moja ocena 5/6
Doskonale napisana, fascynująca opowieść o przedwojennych polskich sportowcach, ich życiu i dokonaniach. Czyta się niczym najbardziej fascynująca powieść.
To historia ludzi takich, jak Janusz Kusociński, Stanisław Marusarz czy Jadwiga Jędrzejowska oraz wielu innych, którzy w latach 20. i 30. XX wieku rozpalali serca milionów Polaków.
Autorka skupia się na 9 postaciach. Pamiętamy o Kusocińskim i może jeszcze z jednej postaci. Pozostali na przestrzeni lat odeszli w zapomnienie. A szkoda. Jatkowska przywołując ich na kartach książki przywraca ich pamięć, sprawia, iż o kilku z nich czytamy po raz pierwszy.
Przerwane igrzyska to miks, z jednej strony pozycji ocierającej się o prace naukową ze wszelkimi jej cechami, choć niektórych charakterystycznych punktów typowej pracy naukowej, jak szerszy kontekst i przejrzystość trochę brak.
Z drugiej strony to jakby pozycja popularna, ale bez częstej w tego typu przypadkach infantylności. Całość bardzo dobrze opracowana, dobrze napisana z ogromną ilością materiału źródłowego i licznymi przypisami.
Autorka bazuje na bardzo dużej ilości różnorodnych źródeł, jak np. przedwojenne gazety, notatki, pamiętniki i inne materiały archiwalne. Udało jej się z tych materiałów wyłuskać wiele ciekawych, unikalnych informacji.
I chociaż niektórym czytelnikom mogą przeszkadzać zbyt szczegółowe biogramy sportowców to jednak mnie wiele w z nich porwało. Lubię czytać o znanych ludziach, lubię śledzić ich życie, zastanawiać się co by było....
Przedstawianie sylwetek sportowców nie kończy się na finiszu lat 30. XX wieku. Życie, kariera każdego z nich skończyła się wraz z wybuchem II wojny światowej. Część z nich przeżyła wojnę, kilkoro zostało zamordowanych. Jak obszedł się z nimi PRL? Czy o nich w latach 40., 50. pamiętano?
Odpowiedż na te i wiele innych pytań znajdziecie w tej ciekawej, godnej polecenia książce. Jeżeli interesuje was sport, dokonania znanych sportowców, ciekawi was co się z nimi stało, jak żyli, jest to książka dla was. Jatkowska swoją opowieść snuje ciekawie, w niektórych momentach wręcz porywająco. Czyta się doskonale. Gorąco polecam.



wtorek, 6 lipca 2021

Mleko matki - Nora Ikstena

 

Wydawnictwo Sonia Draga
Trudno mi jednoznacznie ocenić tę książkę. Nie potrafię wystawić oceny. Z pewnością jest to najbardziej dołująca, depresyjna książka, jaką miałam okazje w ciągu ostatnich miesięcy przeczytać. Po lekturze czuję się jakby ktoś wylał na mnie tonę smutku.
Akcja obejmuje lata 70. i 80. i rozgrywa się w komunistycznej Łotwie. W takich czasach, niezależnie od kraju, życie zdecydowanie odbiegało od normy. Indoktrynacje, łamanie ludzi, prześladowania nawet za myśli. To  wszystko i o wiele więcej było dniem codziennym bohaterek.
Jeżeli do tego dodamy smutek nadbałtyckiego kraju i ponurą pogodę z małą ilością słońca to mamy murowany dół i depresję.
Opowieść dotyczy matki i córki, ich wzajemnych relacji, zaszłości, win, pretensji i w znacznie mniejszym stopniu radości i miłości. To trudna, nieomal toksyczna relacja. Umiejscowiona w trudnych czasach w niezwykle trudnym do życia kraju z licznym .
Do tego dochodzą zaszłości z okresu wojny ból, depresja, nieprzepracowane traumy i krzywdy, które siedzą w człowieku bardzo głęboko. Do tego poruszająca opowieść o radzieckiej okupacji i na jej tle ukazany dramat jednostek.
Wszystko w tej opowieści jest trudne, bolesne, nużące, dołujące. Za sprawą tej dusznej, trudnej atmosfery ciężko się czyta Mleko matki. Nie jest to prosta, przyjemna lektura. Wręcz przeciwnie.
Do tego sprawę utrudnia fakt, iż to dwa monologi. Nie tradycyjna powieść z dialogami, akcją, a właśnie dwa monologi, które wzajemnie się przeplatają. Dzięki temu opowieść poznajemy z dwóch perspektyw.
Ogromny plus daję za wymowę książki i za cudowny, wręcz poetycki język.
Jednak nie ukrywam, lektura wyczerpała mnie psychicznie. Jestem nią bardzo zmęczona.
Mimo to zachęcam do sięgnięcia po Mleko matki. Ciekawie napisana, pięknym językiem, ukazująca coś więcej niż zwykłą opowieść lektura.
Uważam, że warto tej pozycji dać szansę, warto zadać sobie sporo trudu.

poniedziałek, 5 lipca 2021

Zapowiedż...Siostry Raj – kryminalny duet w nowej odsłonie!

 




Nadchodzi, wielkimi krokami nadchodzi :)

2. tom rewelacyjnych przygód - Siostry Raj nadchodzą.

Recenzja tomu 1. - Córka nieboszczyka (klik)

Pamiętnik karła, czyli tom 2. ukaże się 13 lipca. To kontynuacja rewelacyjnej Córki nieboszczyka.

Bohaterki książki siostry Raj, nowy kryminalny duet, takiego w literaturze jeszcze nie było. Doskonały kryminał, świetna książka, wyśmienita lektura.

Córka nieboszczyka to zdecydowanie dobra, dopracowana, lekka, ale i inteligentna lektura nie tylko na czas letniej kanikuły. Czyta się wyśmienicie. Jestem przekonana, iż Pamiętnik karła też będzie doskonałą, nie tylko wakacyjną lekturą.

Możliwość zakupu obu tomów w świetnej cenie tutaj (klik), na stronie wydawcy.

niedziela, 4 lipca 2021

Bramy Aten - Conn Iggulden

 

Wydawnictwo Rebis, Moja ocena 5,5/6
Naprawdę bardzo dobra, świetnie napisana i niezwykle wciągająca książka. Polecam wszystkim miłośnikom powieści historycznych i osób tak kochających antyczną Grecję, jak ja. To doskonała, mistrzowska powieść historyczna.
Jak zwykle autor porwał mnie niezwykle barwną, bardzo działającą na wyobrażnię narracją. Brawa także dla tłumacza. Dobry przykład jest równie ważny, jak dobre pióro autora.
Nie będę opowiadać treści. Jak to w przypadku książek traktujących o antyku i w ogóle powieści Igguldena, sporo się dzieje. Mnóstwo w niej także bohaterów, wydarzeń.
Jednak spokojnie. Całość jest tak świetnie prowadzona, iż nawet osoby niezbyt orientujące się w dziejach antycznej Grecji spokojnie się w fabule odnajdą.
Co do treści nadmienię tylko, iż akcja rozpoczyna się w momencie, gdy ma miejsce stłumienie powstania jońskich Greków. Dokonał tego perski król Dariusza I. Jest V w. p.n.e. Jest to okres istnienia greckich polis rozsianych po nieomal całym ówczesnym świecie. To także czas będący złotym wiekiem zarówno Aten, jak i Persji. Te dwa państwa w historii wiele razy się ścierały. Iggulden w Bramach Aten mistrzowsko pokazał kilka z tych potyczek. W trakcie lektury mamy wrażenie, iż hordy żołnierzy obu obozów przebiegają tuż obok nas, a obok ucha świszczy nam oręż. Oj dzieje się w tej książce, dzieje.
Ta opowieść to także ukazanie szybko postępującego rozwoju polis ateńskiej i powstawania oraz kształtowania się ówczesnej demokracji, która po kilkunastu wiekach stała się podłożem do powstania demokracji, którą mamy i znamy obecnie.
Oprócz świetnie oddanego tła historycznego mamy genialnie ukazane postaci historyczne, jak chociażby król Persji Dariusz I, jego następca Kserkses, wódz ateński Temistokles czy inny ateński wódz Arystydes i spartański dowódca Eurybiades. Ich grono uzupełnia wielu pomniejszych autentycznych bohaterów oraz spora gromada postaci fikcyjnych. Wszyscy świetnie nakreśleni, żyjący pełnią literackiego życia, pełnokrwiści, waleczni, ambitni.
Uwielbiam książki Igguldena. Chociaż są one tylko powieściami i z założenia nie należy ich traktować, jako książek naukowych, czy choćby w przybliżeniu książek historycznych to jednak wiele z nich można się dowiedzieć.
Autor bazując na prawdziwych wydarzeniach, opierając się na wielu faktach historycznych stworzył niesamowicie wiarygodna, warta uwagi bardzo ciekawą opowieść. W historii antycznej V w. p.n.e. jest wiele znanych faktów, ale i nadal, mimo licznych badań archeologicznych, wiele białych plam.
Nie wiem, jak wyglądało kilka spraw. Nie do końca wiemy, jak żyło się w tamtym okresie. Dlaczego więc nie oddać się lekturze i nie uznać, iż wypełnione przez Igguldena białe plamy są wiarygodne?!
Gorąco zachęcam do lektury. Wrażenia niezapomniane.

czwartek, 1 lipca 2021

Kąkol - Zośka Papużanka

 

Wydawnictwo Marginesy, Moja ocena 6/6
Zośka Papużanka ponownie w akcji, genialna powieść udowadniająca, iż autorka ma ogromny dar i jest nieprzewidywalna.
Szata graficzna książki jest cudowna. Okładka jest haftowana. Cudo. Wspaniałość okładki idealnie pasuje do treści.
Trudno napisać o czym Kąkol jest. Przede wszystkim to opis świata widzianego oczyma dziecka. Dziewczynka, obecnie chodząca do 5 klasy, co roku wyjeżdża z rodzicami na wieś, na całe dwa miesiące. Ten wyjazd odrywa ją od codzienności, sprawia, iż postrzegany obok świat jest inny. Czy ciekawszy, sympatyczniejszy, milszy...to już inna sprawa. Jest po prostu inny i bohaterka też inaczej go postrzega.
Dziecko, bohaterka opowiada nam o tym co widzie, co słyszy, o tym co i jak postrzega. Niby jej życie jest normalne, takiej jak życie innych dzieci. Jednak jest mocno naznaczone kłótniami dorosłych, złem, które oni wyrządzają dziecku, sobie nawzajem, innym.
Do tego rodzice, kochani, a jednak tacy dalecy. Ojciec autorytet, matka niby idealna, niby kochająca, a jednak nie potrafiąca się w tym małżeństwie, rodzinie odnależć.
Napisałam, iż życie bohaterki jest inne. Ale gdy zaczęłam wnikać w jej serce, duszę, które oddaje tej opowieści, poznawać jej świat, ze smutkiem stwierdziłam, iż takich innych żyć jej mnóstwo. Może ta inność to standard?! Smutne, ale niestety prawdziwe.
Dysonans między tym jaka jest rodzina bohaterki, a jaka powinna być, między zachowaniami członków rodziny w domu, a na zewnątrz dla innych ludzi. I wreszcie dysonans między wsią, a miastem, życiem tam i tu. Ta opowieść to same dysonansy, które Papużanka po mistrzowsku portretuje.
W ogóle autorka ponownie genialnie operuje słowem, bawi się nim i tka z niego niesamowitą historię. Niby zwyczajną, a jednak niezwykłą.
Kąkol to opowieść o dzieciństwie, ukazanie tego, co widziało, czym żyło dziecko. To opowieść o tym, jak było, jak jest, o szukaniu przyjażni, uczucia, akceptacji i swojego miejsca na ziemi.Czyta się wspaniale iw moim przypadku ze sporym rozrzewnieniem. W wielu fragmentach odnalazłam moje dzieciństwo. Polecam, ale ostrzegam, to nie jest książka dla każdego. Nic w Kąkolu nie jest powiedziane wprost, nie ma szybkiej akcji, ba prawie w ogóle nie ma klasycznej akcji. Wiele za to niedopowiedzeń, wiele wysiłku dla umysłu czytelnika. Polecam. Czytałam z zachwytem. 

 


środa, 30 czerwca 2021

Kwestia winy - Małgorzata Rogala

 

Wydawnictwo IV Strona, Moja ocena 5-/6
Kolejna 8. już część przygód Agaty Górskiej i Sławka Tomczyka czyli pary dobrych, sympatycznych policjantów. Każda część można czytać oddzielnie.
Autorka w tekst wplata liczne nawiązania do poprzednich książek. Można czytać też całą serię po kolei, co szczere polecam. To dobre, fajnie, lekko napisane i poruszające aktualne problemy książki.
Co prawda seria Górska & Tomczyk to bardziej powieści społeczno-obyczajowe z wątkiem kryminalnym niż stricte rasowy kryminał. Niemniej czyta się je bardzo dobrze. Idealna lektura na lato i nie tylko.
Tym razem akcja toczy się wokół kobiet. Książka spokojnie mogłaby nosić tytuł Kwestia kobiet.
To kobiety wiodą prym, one ścigają, pomagają, ale i one są ofiarami, chociaż ofiara jest także mężczyzna, policjant, ale i właściciel doskonale prosperującej agencji reklamowej.
Są trupy, jest nieźle prowadzone dochodzenie. Jednak na plan pierwszy wysuwa się kwestia maltretowania kobiet, znęcania się w domu, jak i w miejscu publicznym i bezwola, niemoc, strach ofiar. Przemoc domowa i jak sobie z nią radzić oraz analiza postaw ofiar (bez osądzania) to główny wątek książki. Wątek moim zdaniem bardzo ważny i potrzebny.
Opisy sytuacji zajść, postaw ofiar i katów są dobitne, dają obraz sytuacji, ukazują wszystko bez upiększania. Mocna, dobra, potrzebna proza.
Śledztwo, jak to w tej serii, toczy się ciekawie, choć bez fajerwerków. Jako kryminał Kwestii winy oceniam na 4,5. Jednak jako książkę społeczno-obyczajową, swoisty protest, manifest na 5,5.
Ciekawym dodatkiem jest siostra Tomczyka, młoda, ambitna, pełna euforii policjantka. Bardzo ciekawa postać. Wiernie jej kibicuję.
Czyta się bardzo dobrze i przy okazji czytelnik na chwilę zatrzymuje się żeby zastanowić się czy obok siebie, wśród sąsiadów, znajomych nie ma takich kobiet, jak te opisane w książce.
Cała seria, wszystkie 8 tomów to dobre, ciekawe i potrzebne lektury. To taki społeczny serial z nutka kryminalną. Dodatkowo to historia znajomości, przyjażni i małżeństwa dwójki bohaterów, których szczerze polubiłam. Polecam. 

 

wtorek, 29 czerwca 2021

Bolesław Chrobry t. 2. Szło nowe

 

Wydawnictwo MG, Moja ocena 6/6
Szło nowe to 2. tom wspaniałej opowieści o Bolesławie Chrobrym, Polsce tamtego okresu, ludziach, władcach, zwyczajach, o tworzącym się narodzie polskim, o pierwotnych wierzeniach zwyczajach, walkach, ale i dniu codziennym. .
Książki napisane są specyficznym językiem. Owszem, trudno wczytać się w tekst, trudno przyswoić archaiczny język jakim książka jest napisana. Niewątpliwie trzeba sobie zadać sporo trudu. Jednak moim zdaniem warto.
W tym tomie autor opisuje jedne z najważniejszych wydarzeń początku polskiej państwowości. Mamy więc do czynienia z panowaniem Bolesława Chrobrego, działaniami biskupa Wojciecha czyli obecnie Św. Wojciecha. W arcyciekawy sposób opisana jest jego działalność, krzewienie wiary, katusze jakie przeżył i męczeńska śmierć. Jego śmierć jest może nie tyle nieszczęściem, co ukazaniem triumfu religii, wiary nad złem. Zwycięstwo nowej wiary mimo śmierci człowieka jest w książce spektakularne.
Bardzo dużo uwagi autor poświęca Zjazdowi Gnieźnieńskiemu czyli Pielgrzymce cesarza Ottona III do grobu św. Wojciecha i spotkaniu z ówczesnym władcą Polski w Gnieźnie, ówczesnej stolicy.
Ponownie w tym tomie, jak i w 1. przewijają się różne aspekty dot. historii Polski, ale cały czas skupiają się one wokół dwóch głównych kwestii. Są nimi tworzenie polskiej państwowości i szerzenie religii chrześcijańskiej. Żaden z tych procesów nie mógłby istnieć bez drugiego i Gołubiew w obu tomach doskonale to ukazuje. Zależność jest bardzo wyrażna.
Na tym tle wspaniale i niezwykle ciekawie ukazani są ludzie, wszelkich stanów, od władcy, poprzez bogaczy, kler aż po najniższego stanem. Dużo miejsca poświęcone jest ich dniu codziennemu, życiu, dążeniom.
Bardzo ciekawie jest też ukazane, jak kościół, religia, kler powoli, krok po kroku przejmują władanie nad ludzkimi, nie ukrywajmy bardzo prymitywnymi w owym czasie umysłami. Miałam wrażenia, jakby wiara, religia wręcz oplatywały ludzkie umysły niewidzialną siecią.
Drugi tom Bolesława Chrobrego jest nawet bardziej ciekawy, fascynujący niż tom 1. Więcej się tu dzieje, bardziej fascynująco ukazane są losy ludzkie, poczynania, dążenia jednostek. I to wszystko w powiązaniu z religią i tworząca się państwowością. Jestem wręcz zafascynowana dziełem Gołubiewa.
Pisarz tworzył swoje dzieło przez wiele lat, wielokrotnie zmieniając i poprawiając gotowe już tomy, a nierzadko dopisując nowe fragmenty. Efekt jest niesamowity.
Można śmiało uznać, iż Bolesław Chrobry to przekrojowa epopeja opowiadająca o początkach państwa polskiego.
Od razu, od samego początku lektury rzuca się w oczy, iż Gołubiew zadał sobie niesamowicie dużo trudu, żeby powieść powstała. Już sam okres jej pisania, bez mała 4 dekady o czymś świadczy.
Dbałość o szczegóły, o najmniejszy drobiazg jest po prostu imponująca.
Każdy przedmiot, każda sukmana, każdy oręż, domostwo, drzewo są drobiazgowo i niezwykle plastycznie opisane. Zachęcam do lektury osoby cierpliwe, szukające naprawdę genialnego, w każdym słowie wyjątkowego dzieła. 

Tutaj recenzja (klik) tomu 1. - Puszcza