Wydawnictwo Noir sur Blanc, Moja ocena 5,5/6
Czerwony dom to bardzo poruszająca powieść o żałobie, pamięci i tajemnicach, które potrafią przetrwać całe pokolenia. Autor łączy historię dwojga samotnych ludzi z szeroką opowieścią o XX-wiecznej historii, pokazując, że przeszłość nie zawsze pozostaje przeszłością. Czasem wraca niespodziewanie – w słowach drugiego człowieka, w jego wspomnieniach i w prawdzie, której przez lata nikt nie miał odwagi wypowiedzieć.
Głównym bohaterem jest Sasza, młody wdowiec, który po śmierci żony musi nauczyć się żyć na nowo. Jego sytuacja jest szczególnie trudna – kobieta umarła poświęcając się, by urodzić ich córkę, a mężczyzna zostaje sam z niemowlęciem i ogromnym poczuciem straty. Przeprowadzka do Mińska ma być początkiem nowego życia Jednak nic z tego nie wychodzi. Nowe miejsce to pustka i samotność. Sasza musi odnaleźć się nie tylko w obcym mieście, lecz także w nowej roli – ojca, który nie może pozwolić sobie na rozpacz.
Wtedy pojawia się Tatiana – dziewięćdziesięcioletnia sąsiadka cierpiąca na chorobę Alzheimera. Początkowo ich relacja może wydawać się przypadkowym spotkaniem dwóch zupełnie różnych światów. Młody mężczyzna, pogrążony w żałobie i starsza kobieta z Alzheimerem. Szybko się okaże, że to szeroko rozumiana pamięć jest osią i sednem tej opowieści.
Tatiana zaczyna opowiadać Saszy o swoim życiu. Jej wspomnienia przenoszą nas do wojennej Moskwy, czasów miłości, zdrady i stalinowskich represji. Filipenko pokazuje historię nie jako zbiór dat i wydarzeń, lecz jako doświadczenie pojedynczego człowieka. Wielka polityka i wielkie tragedie XX wieku zostają sprowadzone do tego, co najbardziej osobiste: strachu, utraconych bliskich, trudnych wyborów, poczucia winy i konieczności życia z konsekwencjami własnych decyzji.
Najbardziej poruszająca jest właśnie relacja Saszy i Tatiany. Oboje są na swój sposób samotni i obciążeni przeszłością. Ona nosi w sobie tajemnicę, której przez dziesięciolecia nie potrafiła lub nie chciała ujawnić. On próbuje poradzić sobie ze śmiercią żony i odpowiedzialnością za córkę. Autor bardzo ciekawie pokazuje, jak historia potrafi zmuszać ludzi do podejmowania decyzji, których konsekwencje odczuwają oni sami oraz kolejne pokolenia.
Dużą siłą powieści jest zestawienie dwóch perspektyw czasowych. Historia Tatiany należy do przeszłości, ale jej konsekwencje oddziałują na teraźniejszość Saszy. Dzięki temu książka staje się opowieścią nie tylko o tym, co wydarzyło się przed laty, lecz także o dziedziczeniu pamięci i emocji. To, co przemilczane przez rodziców i dziadków, może powrócić w życiu ich dzieci i wnuków. Bardzo poruszająca kwestia.
Czerwony dom nie jest książką łatwą ani szczególnie lekką. To powieść o stracie, wojnie, represjach, samotności i konsekwencjach ludzkich decyzji. Najwięcej emocji rodzi się z relacji między bohaterami – z rozmów, drobnych gestów i stopniowo budowanego zaufania.
Sasza Filipenko stawia przy tym pytania, na które nie daje prostych odpowiedzi. Ile jesteśmy winni przeszłości? Czy można naprawdę zacząć życie od nowa, jeśli nie uporamy się z tym, co było? Czy poznanie cudzej historii może zmienić sposób, w jaki patrzymy na własne życie? I pytanie, które nurtuje mnie od dawna - czy prawda zawsze przynosi ulgę?
Czerwony dom pozostawia po sobie przede wszystkim refleksję nad tym, jak cienka jest granica między pamięcią a zapomnieniem oraz jak bardzo nasze życie może być związane z historiami ludzi, którzy żyli przed nami. To książka o dwóch samotnych osobach, które przypadkowo spotykają się w odpowiednim – choć bardzo trudnym – momencie. Gorąco polecam.
Zapraszam na moje konto na Instagramie (klik)
