Wydawnictwo Marginesy Moja ocena 5,5/6
Ja jestem dziecko PRL-u i ta książka naprawdę mnie wzruszyła. Genialna podróż w czasie. Książka i jej autorka zabrały mnie w podróż do świata dawnych, także moich, książek. Olga Wróbel pokazuje, że dawna literatura młodzieżowa była znacznie bogatsza, ciekawsza i odważniejsza, niż mogłoby się wydawać. Książki w okresie PRL-u wcale nie były siermiężne, wręcz przeciwnie.
Spotkałam ponownie, po kilku dekadach, moich ukochanych bohaterów. Chodzi np. o niesfornych łobuzów, dzielnych harcerzy, młodocianych detektywów, Pana Samochodzika, Tomkaz (Alfreda Szklarskiego) bohaterów z książek Adama Bahdaja i wielu innych.
Zakręciła mi się w oku łza wzruszenia. Na kartach książek mamy tajemnice, wielkie przyjaźnie, pierwsze miłości, rodzinne sekrety, podróże do najdalszych miejsc, odkrywanie skarbów i wiele, wiele innych.
Zachwyca mnie to, że autorka nie traktuje tych powieści jako zakurzonych pamiątek z minionej epoki. Wręcz przeciwnie. Autorka przywraca książkom życie, przypomina o zapomnianych tytułach i pozwala spojrzeć na dobrze znane historie z zupełnie nowej perspektywy. Prawie sto książek z lat 1952–1988 tworzy fascynujący obraz dawnych czasów, dzieci, młodziezy, wartości, wychowania, dorosłych.
Ogromnie podoba mi się sam pomysł na tę publikację. Ile trzeba mieć czytelniczej pasji, ciekawości i cierpliwości, by przyjrzeć się niemal stu powieściom, odnaleźć między nimi powiązania i stworzyć z nich tak szeroki obraz epoki. Olga Wróbel udowadnia, że literatura młodzieżowa zasługuje na coś więcej niż pobłażliwy uśmiech i wspomnienie lektury szkolnej. To ważna część naszej kultury, historii, pełna niezwykłych pomysłów, emocji, społecznych obserwacji i opowieści, które zostają z czytelnikiem na zawsze.
Polecam tę książkę z całego serca! Miłośnikom literatury, wielbicielom PRL-owskich wspomnień, dawnym czytelnikom powieści młodzieżowych, dorosłej młodziezy takiej jak ja i wszystkim, którzy chcą odkryć, co czytały poprzednie pokolenia. To wspaniała okazja, by odkurzyć stare wspomnienia, poznać zapomniane historie i przekonać się, że dobre opowieści naprawdę się nie starzeją.
Po takiej lekturze aż chce się sięgnąć po raz kolejny po Tego obcego, Zegae z kukułką, wrócić do przygód Pana Samochodzika czy Tomka. Goraco zachęcam do lektury. Wspaniałą, wzruszająca podróż w czasie. Jestem zachwycona.
Zapraszam na moje konto na Instagramie (klik)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.