Wydawnictwo Noir sur Blanc, Moja ocena 6/6
Andrea Camilleri – niekwestionowany mistrz włoskiego kryminału – ponownie zaprasza nas do świata swojego najsłynniejszego bohatera. Zapach nocy to literacka uczta, w której smak nie pochodzi wyłącznie z zagadek kryminalnych, ale i z języka, klimatu oraz niepowtarzalnej osobowości głównego bohatera.
To jedna z tych powieści, które przypominają, dlaczego tak łatwo zakochać się w twórczości Andrea Camilleriego. Zapach nocy nie jest wyłącznie kryminałem. To opowieść o ludziach, samotności, rodzinnych więzach, tajemnicach i o tym, że pozory potrafią zwodzić lepiej niż najbardziej wyrafinowany przestępca. Camilleri po raz kolejny zaprasza czytelnika do rozgrzanej sycylijskim słońcem Vigaty, gdzie aromat espresso miesza się z zapachem morza, a zbrodnia – jak to na Sycylii – nigdy nie jest tylko zbrodnią. No i glówny bohater, mój ulubiony komisarz :)
Montalbano to postać, którą trudno nie polubić. Jest pełen sprzeczności – wybuchowy i refleksyjny, cyniczny i pełen współczucia, samotnik, ale otoczony ludźmi. Camilleri z ogromnym wyczuciem prowadzi go przez kolejne sprawy – czasem dramatyczne, czasem błahe, ale zawsze wymagające intuicji, wiedzy o ludzkiej naturze i przenikliwej inteligencji. To prawdziwy człowiek- mieszkaniec Sycylii ze swoimi lękami, dziwactwami, przyzwyczajeniami (np. rytualnym jedzeniem) i głębokim poczuciem sprawiedliwości. Obserwowanie sposobu myślenia Montalbana jest jedną z największych przyjemności każdej książki z tej serii. Nie jest on policjantem w hollywoodzkim stylu. Nie biega z pistoletem w obu dłoniach, nie wyskakuje przez okna i nie wygłasza efektownych monologów. Za to jest uparty, konsekwentny i bardzo sycylijski.
Ale przejdźmy do fabuły. Znika Emanuele Gargano – człowiek, który potrafił obiecać swoim klientom finansowe cuda, a następnie zniknąć z ich pieniędzmi. Wszystko wskazuje na banalną ucieczkę oszusta. Montalbano jednak nie wierzy w banał. I całe szczęście. Jak się okazuje pod powierzchnią finansowego przekrętu kryje się misternie skonstruowana pajęczyna kłamstw, zależności, zdrad i emocji. Im głębiej komisarz wchodzi w sprawę, tym wyraźniej widać, że pieniądze są tutaj zaledwie początkiem. Szybko okazuje się, że przechodzimy od klasycznego kryminału ku historii o ludzkich namiętnościach, samotności, chciwości i potrzebie bycia kochanym.
Autor nie traktuje zagadki kryminalnej wyłącznie jako łamigłówki. Zbrodnia staje się pretekstem do pokazania ludzi – ich słabości, obsesji i dramatycznych decyzji. W świecie Zapachu nocy nic nie jest tak proste, jak mogłoby się początkowo wydawać. Oszust może być ofiarą, a oczywista ofiara zbrodniarzem. A to dopiero poczatek.
Ogromnym atutem powieści jest, jak to u Camilleriego, Sycylia. Nie jest ona jedynie miejscem akcji. To pełnoprawna bohaterka – gorąca, zmysłowa, pełna kontrastów, lokalnych absurdów i specyficznego poczucia humoru. Vigata żyje własnym rytmem, a jej mieszkańcy są równie fascynujący jak sama zagadka. Dzięki temu śledztwo Montalbano ma niepowtarzalny klimat: trochę duszny, trochę groteskowy, momentami mroczny, ale zawsze niezwykle włoski.
Nie można też nie wspomnieć o humorze Camilleriego. Nawet kiedy sytuacja robi się naprawdę poważna, autor potrafi jednym zdaniem rozładować napięcie. Dialogi są błyskotliwe, a relacje Montalbano z otoczeniem dostarczają mnóstwa przyjemności. Szczególnie dobrze wypada tutaj sam komisarz – człowiek zmęczony absurdami świata, ale wciąż niepogodzony z niesprawiedliwością.
Podoba mi się również to, że Zapach nocy nie ogranicza się do samej intrygi. Camilleri przemyca gorzką refleksję nad współczesnością i światem, w którym człowiek coraz częściej sprowadzany jest do pieniędzy, procedur i mechanicznych, powtarzalnych czynności. Pod pozorem lekkiego kryminału autor stawia więc pytania znacznie poważniejsze: ile jesteśmy gotowi poświęcić dla pieniędzy? Jak daleko możemy posunąć się z miłości? I co pozostaje z człowieka, kiedy pozbawi się go marzeń, uczuć i nadziei?
A finał? Zdecydowanie nie należy go lekceważyć. Camilleri prowadzi czytelnika ścieżką pełną pozornie oczywistych tropów, by w odpowiednim momencie pokazać, że prawda była znacznie bardziej skomplikowana. Kryminał stopniowo przeobraża się w opowieść o tragedii. Więcej niczego nei zdradzę. Nie chce wam psuć elementu zaskoczenia. Zachęcam za to do lektury tej i innych książek z serii.
Zapach nocy to kryminał, ale zdecydowanie nie tylko kryminał. To opowieść o pieniądzach, które potrafią zaślepić, kłamstwach, które zaczynają żyć własnym życiem, i miłości, która czasem zamiast ratować – prowadzi ku katastrofie.
Camilleri po raz kolejny pokazuje klasę. Czyta się szybko, z ciekawością i uśmiechem, ale po ostatniej stronie zostaje coś więcej niż satysfakcja z rozwiązanej zagadki. Zostaje atmosfera Sycylii, charakterystyczny głos Montalbano i lekko gorzki smak refleksji nad tym, jak bardzo skomplikowany potrafi być człowiek. Polecam. Mistrzostwo.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.