czwartek, 30 maja 2013

Idziemy dzisiaj na koncert...

Planowaliśmy weekend Bożego Ciała spędzić na Roztoczu, ale jak to często w życiu bywa..plany planami, a życie życiem. Okazało się, że mąż musi ze względów zawodowych być teraz w Wiedniu, a podróż na roztoczańskie ziemie tylko z dziećmi średnio przypadła mi do gustu, więc wybraliśmy Wiedeń. 
Stolica Austrii, jak zawsze magiczna. Z pogodą różnie to bywa (znajomi tak mówili), ale na pewno jest cieplej niż u nas.I już teraz widzę piękne słońce z okna:)
Dzisiaj idziemy wieczorem na koncert. Pełna nazwa koncertu to...
...Sommernachtskonzert der Wiener Philharmoniker Schönbrunn 2013, czyli Letnia Noc Koncertowa Wiedeńskich Filharmoników 2013.
Takie Noce Koncertowe odbywają się cyklicznie od 2004r. w parku Schloss Schönbrunn obok Fontanny Neptuna. Ponieważ wstęp jest wolny, zakładam spory tłok. Ale liczy się atmosfera i ta muzyka...
Dzieci zostaną z polskojęzyczną opiekunką, a my na koncert...
Tak było w ub. roku.
Zdjęcie ze strony koncertu:)
W tym roku będzie z pewnością nie mniejsza ilość słuchaczy.
Program tegorocznego koncertu:
Giuseppe Verdi: Triumphmarsch aus "Aida"
Richard Wagner: Vorspiel zu "Die Meistersinger von Nürnberg"
Giuseppe Verdi: "La mia letizia infondere" aus "I Lombardi"
Giuseppe Verdi: Tänze aus "Otello"
Richard Wagner: Vorspiel und Liebestod aus "Tristan und Isolde"
Giuseppe Verdi: Ouvertüre aus "Luisa Miller"
Richard Wagner: Gralserzählung aus "Lohengrin"
Giuseppe Verdi: Ouvertüre zu "La Forza del Destino"
Richard Wagner: Vorspiel zum 3. Akt "Die Walküre" (Walkürenritt)


Wiecie, znawczynią opery to ja nie jestem, ale chodzi o to kto gra, kto dyryguje i gdzie...

Dyryguje Lorin Maazel. To świetny dyrygent, kompozytor, od 2002r. dyrektor muzyczny Filharmonii Nowojorskiej. Kilkakrotnie oglądałam go w tv podczas Koncertów Noworocznych z Wiednia. 
Maazel miał okazję dyrygować w wielu niecodziennych miejscach, np. w 2008r. w lutym w północnokoreańskim mieście Pyongyang.
Maazel jest rocznik 1930, więc słuszny wiekowo, ale powera ma takiego gdy dyryguje, że szok.





Poniżej Lorin Maazel w trakcie Koncertu Noworocznego z Wiednia w 2005r.
Trzymajcie proszę kciuki za ładną pogodę i za koncert:)
Miłego dnia.

19 komentarzy:

  1. Zdaje się, że Isadora wczoraj jojczała, że jej tam znowu nie będzie, więc tym wpisem właśnie ją wkurzyłaś:D Zazdroszczę i Wiednia i pogody, bo u mnie od rana leje, nie pada, leje jak z cebra i podobno tak ma być do niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś wspaniałego Aneto! Zazdraszaczam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale się wpasowałam! Właśnie słucham Wagnera :-) Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz wyczucie:) A kciuki coś słabo trzymałaś...pogodowo nie wyszło.

      Usuń
  4. Życzę udanej zabawy i miłego słuchania.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dołączam do chóru zazdroszczących!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę! Uwielbiam muzykę klasyczną, a słuchanie jej w samym Wiedniu- MARZENIE!
    Mam nadzieję, że zdasz nam relację z tego wyjścia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zaczynam sobie oglądać ten koncert w TVP :-)
      Może emocje troszkę mniejsze niż tam, na miejscu, ale i tak telewizja się bardzo wykazała transmitując ten koncert.

      Usuń
    2. Fakt, tvp wykazało się. Ale przynajmniej tym, którzy oglądali w tv było ciepło i sucho:)

      Usuń
  7. Zazdroszczę i życzę miłej zabawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiedeń jest piękny, więc chyba nie masz co narzekać ;) Do tego koncert muzyki klasycznej - marzenie. Uwielbiam walce wiedeńskie - najbardziej nad "Pięknym modrym Dunajem" Straussa oraz opery, do moich ulubionych należy "Traviata" Verdiego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedeń jest wspaniały. Od lat jestem w tym mieście zakochana.

      Usuń
    2. Kilka lat temu spędziłam w Wiedniu prawie dwa tygodnie i bardzo mi się podobało to miasto. Akurat trafiłam na jarmark bożonarodzeniowy, z którego zrobiłam kilka zdjęć. Niestety są takiej sobie jakości (nie miałam jeszcze wtedy lustrzanki).

      Usuń
  9. Pięknie. Muzyka na żywo to zupełnie inne dźwięki i emocje.Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Muzyki na żywo nie da się z niczym porównać.

      Usuń
  10. Trzyma kciuki i życzę niezapomnianych wrażeń. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, były niezapomniane i pod względem muzyki i zmiany pogody.

      Usuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.