sobota, 22 grudnia 2012

Lwowska noc - Wiesław Hellak

Wydawnictwo Trio, Okładka twarda, 324 s., Moja ocena 6/6 
Na gorąco recenzja książki, którą dosłownie pochłonęłam.
Sięgając po książkę teoretycznie wiedziałam o czym ona jest, ale w praktyce nie byłam w najmniejszym stopniu przygotowana na to co mi autor zaserwował. A zaserwował wciągającą lekturę, która niesamowicie mnie poruszyła.
Tytułową lwowską nocą nie jest te kilka godzin od zmierzchu do świtu, a okres od wybuchu II wojny światowej do 1946r. Autor na przykładzie jednej polskiej rodziny opowiada zarówno dzieje miasta, jak i ludzi, którzy w nim mieszkali.

Akcja powieści rozpoczyna się nad ranem 01.09.1939r. gdy Ukraińcy podpalają maszt z flagą Polski stojący przed szkołą. Dalej akcja biegnie poprzez wkroczenie Niemców do Lwowa, okrutne rzezie nacjonalistów ukraińskich, aż po wkroczenie teoretycznie wybawców, czyli Armii Czerwonej.
Przez te kilka lat zarówno miasto, jak i jego mieszkańcy przechodzili z rąk do rąk, z jednej kaźni do drugiej. Okrucieństwo było to samo, zmieniał się tylko oprawca.
Głównym bohaterem jest polski nauczyciel Józef Sztendera. Na przykładzie jego i jego rodziny śledzimy losy, jakich doświadczała większość mieszkańców Lwowa. Jesteśmy świadkami niszczenia zarówno miasta, jak i ludzi. Najbardziej zapadła mi w pamięć scena mordu na lwowskich profesorach.
Józef wraz z rodziną przechodzi wiele, ale mimo ciągłego zagrożenia życia, miotany pomiędzy trzema wrogami, ma jeszcze odwagę ratować swoich żydowskich sąsiadów. Za tę decyzję jego rodzina zapłaci niestety bardzo wysoką cenę.
Co mnie najbardziej urzekło w Lwowskiej nocy to podejście autora do wydarzeń historycznych, a dokładniej ujmując- niezajmowanie stanowiska, nieosądzanie. Hellak nie opowiada się po żadnej ze stron, nie wskazuje kto miał rację, a kto nie. Dla niego liczą się ludzie i ich losy, nie istotne jakiej narodowości była ofiara, najgorsze, że w ogóle taka rola jej przypadła.
W mistrzowski sposób autor pokazuje narastającą grozę i nienawiść między ludźmi, eskalację emocji, a przy tym dobro, które wiele osób potrafiło zachować w sobie i okazać drugiej osobie.
Całość mimo trudnej tematyki czyta się szybko i nie można się od książki oderwać.
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Wiesława Helaka, ale niezwykle udane.
Lwowska noc, to książka, którą musicie przeczytać i niech was nie przeraża trudna tematyka – to mimo wszystko piękna opowieść o przyjażni, honorze i wzajemnej miłości.

Krótka recenzja, bo o tej książce nie da się dużo napisać, wszystko byłoby banałem, trzeba ją po prostu samemu przeczytać.

6 komentarzy:

  1. Miałam rodzinę w Zielonej Górze, która "uszła"ze Lwowa. Chętnie przeczytam tę książkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się na książce nie zawiedziesz.

      Usuń
  2. Tym okresem bardzo się interesuję, książka ciekawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyobrażasz sobie nawet co to za lektura.

      Usuń
  3. Tak niewiele wiem o Lwowie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Za literaturę historyczną nie przepadam, ale wojenna jest wyjątkiem. Chętnie przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.