Wydawnictwo Videograf, Moja ocena 5,5/6
Wieś Wisioły, takie typowe wiejskie zadu... Cisza i
spokój, kontakt z przyrodą, słodko, anielsko, sielsko. Pewnego dnia przyjeżdża tam klasyczna rodzina 2+1, z tym, że jest to rodzina po przejściach. Po tej przeprowadzce wiele oczekują. Tam na pewno 9-letni syn Czaruś
odzyska mowę, tata Tymoteusz zrealizuje artystyczne marzenia (mierząc się z własnymi różnorodnymi demonami), a mama Magda stanie
się wreszcie szczęśliwą żoną i matką. Oczekują przede wszystkim zmian. Taaa...zmian będzie, oj będzie sporo, ale nie takich, jakich sobie rodzinka mieszczuchów życzyła. Dlatego zawsze powtarzam - uważaj, czego sobie życzysz.
Szybko okazuje się, że tytułowe Wisioły, to nie sielskie-anielskie letnisko, wieś nadająca się do prospektu turystycznego, a miejsce dziwne, wiejące grozą, hermetyczne, odcięte od świata. Wokół naszej rodzinki 2+1 zaczynają się dziać dziwne rzeczy, wieje grozą, a rodzina wielokrotnie przeżywa coś w rodzaju deja vu, ale mrocznego, przerażającego deja vu. Początkowo wszystkie dziwne zjawiska, jakie się dzieją wokół nich kładą na karb zmęczenia, wcześniej doznanych stresów, aklimatyzacji.Jednak szybko okazuje się, że to nie to. A sielska z pozoru wieś skrywa mroczne sekrety, których nie chce ujawnić nikomu.
Książka jest unikatowa, inna, aż trudno ja scharakteryzować i cokolwiek o niej napisać.
Największym atutem książki są bohaterowie. Co istotne, Piotr Kulpa świetnie odmalował nie tylko pierwszoplanowe postaci, ale także te z drugiego, a nawet trzeciego planu. W książce brak postaci płaskich, czy nijakich. Akcja skonstruowana jest tak, że mamy wrażenie zaglądania w umysły bohaterów, poznawania ich najmroczniejszych myśli, pragnień, planów. Brrr, strach się bać.
Opowieść ma wiele wątków, niczym solidne drzewo, z pnia którego wyrastają odnogi, wątki poboczne. Co istotne, wszystkie one są ważne dla całości opowieści, każdy jest prowadzony zręcznie, żaden nie jest pominięty, jak to się zdarza u niektórych pisarzy.
Prawdę o Wisiołach i mieszkańcach wsi poznajemy powoli, jest nam ona dawkowana niczym lekarstwo. Ale czy na prawno ją poznamy?
W trakcie lektury towarzyszą nam bez przerwy lęk, ciekawość i spowijająca niczym całun atmosfera grozy.
Zachęcam do lektury i niecierpliwie czekam na kolejny tom.Wiele wątków zostało nagle urwanych, liczę, że w kolejnym tomie autor choć w części je rozwinie, a może zakończy.
Gorące brawa dla grafika. Okładka fantastyczna, koszmarnie pasująca do treści:)
Dobra książka jest jak alkohol - też idzie do głowy. (Magdalena Samozwaniec)
Strony
- Strona główna
- Przeczytane w grudniu 2011r. i 2012r.
- Przeczytane w 2013r.
- Przeczytane w 2014 r.
- Przeczytane w 2015r.
- Przeczytane w 2016 r.
- Przeczytane w 2017 r.
- Przeczytane w 2018 r.
- Przeczytane w 2019 r.
- Przeczytane w 2020 r.
- Przeczytane w 2021 r.
- Przeczytane w 2022r.
- Przeczytane w 2023 roku
- Przeczytane w 2024, 2025, 2026 roku
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seria pan na wisiołach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seria pan na wisiołach. Pokaż wszystkie posty
piątek, 23 maja 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)
