Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adélaïde de Clermont-Tonnerre. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adélaïde de Clermont-Tonnerre. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 czerwca 2018

Ostatni z naszych - Adélaïde de Clermont-Tonnerre

Wydawnictwo Sonia Draga, Moja ocena 5,5/6 
Bardzo dobra, wciągająca powieść z niespodziewanym zwrotem akcji.
Książka ma w sobie wszystko, co sprawia, iż taką lekturę połyka się w mgnieniu oka.... miłość, pieniądze, wojenną zawieruchę, zemstę, wielką krzywdę, tajemnice rodzinne i bardzo zawiłe losy jednej rodziny. 

Do tego dochodzi dwóch bliżniaków, braci, którzy nienawidzą się najbardziej na świecie, dwie kobiety połączone niezniszczalną przyjaźni i dwoje młodych ludzi porwanych niemożliwą miłością, której na przeszkodzie staną wydarzenia sprzed 25 lat. 
Akcja toczy się dwutorowo, w Polsce w obozie Auschwitz, Dreźnie pod koniec II wojny światowej, gdy miasto to zostaje na skutek nalotów całkowicie zrównane z ziemią oraz kilka tygodni póżniej w Bawarii, a także na przełomie lat 60. i 70. XX wieku w USA, głównie w Nowym Jorku, ale także w innych częściach USA. 
Na obu płaszczyznach czasowych przewija się nazwisko Zilch. Dlaczego jest ono tak ważne? Co łączy wydarzenia z lat 40. i 70.?
Ostatni z naszych to książka, którą z początku, przez ok. 50-60 stron czyta się ot tak sobie, jak zwykłe, standardowe czytadło. W pewnym momencie dzieje się coś zaskakującego, jakby następowało jakieś przełączenie...książka zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdźki i historia porywa w swoje objęcia. Dalej już wszystko toczy się poza nami. Czytając kolejne rozdziały nie mamy żadnego wpływu na to co zrobimy bowiem lektura i porywająca fabuła nie pozwalają odłożyć książki na półkę. 
Czyta się świetnie, a jeszcze dosyć długo po skończeniu lektury w głowie kłębią się różne pytania. Gorąco polecam.