środa, 13 czerwca 2018

Zerwa - Remigiusz Mróz

Wydawnictwo Filia, Ocena 4/6
Zerwa, to komisarz Wiktor Forst po raz 5. A miała być trylogia...i zrobiła się pentalogia.
Bohaterem jest znany z poprzednich części komisarz Forst, który po raz kolejny rusza do walki ze złem tego świata, bez mała całym złem. 

Remigiusz Mróz ponownie prezentuje świetne, inteligentne (zazwyczaj) dialogi, doskonale skrojonych bohaterów, ironię pomieszaną z poczuciem humoru, szybkie tempo akcji, czyli to co czytelnicy jego książek najbardziej lubią, a co sprawia, że książkę czyta się błyskawicznie...choć nie ukrywam, równie błyskawicznie o niej zapomina. 
Fabuła przerzuca komisarza z Polski na drugi kraniec Europy, póżniej na jeszcze inny, a ostatecznie nasz bohater i tak znajdzie się na Podhalu, gdzie rozgrywa się większa część pentalogii. 
Autor ponownie puszcza wodze fantazji (momentami bardzo mocno) i jest kilka nieprawdopodobnych scen i niezbyt mądrych dialogów. 
Przykładem może być scena, w której Forst mający poważny uraz kolana, biega niczym rącza turbo kozica po górach...no, ale nic to, i tak dla relaksu czyta się doskonale....o ile przymknie się oko na pewne niekonsekwencje, na kilkukrotne braki nawet minimalnych zapowiedzi nagłych zwrotów akcji.
Zerwa to Mróz w dobrej formie i jedna z lepszych części pentalogii. To także doskonałe zakończenie niezłego cyklu...i niech tym zakończeniem zostanie, bez kolejnych tomów, suplementów etc.Co prawda autor w posłowiu zapowiada historię, której istotnym elementem będzie Wiktor Forst, ale na litość...niech to nie będzie 6. tom serii. 


1 komentarz:

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.