czwartek, 31 lipca 2014

Pogoda nam się psuje...

Siedzę akurat w miejscu, które widzicie na zdjęciu, już po pracy:) i czekam na spóżnialską sierotę, którą jest mój własny mąż. Nienawidzę spóżniających się osób. Dobrze, że otoczenie mam piękne, ale pogoda jak widać coś się psuje.  A propos wcześniejszego postu, obok na ławce siedzi pani w wieku ok. 50-ki zaczytana po uszy. Ja też czytam, kończę Ofiarę i póżniej zamieszczę recenzję.
A wy co robicie? W pracy jesteście, na wczasach?

14 komentarzy:

  1. Zazdroszcze, ze siedzisz w takim pieknym miejscu:) A ja wlasnie wstalam ( bo mieszkam w Stanach) i szykuje sie do pracy:) Czekam na recenzje ksiazki i tez nie lubie spoznialskich:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ile masz do tyłu w stosunku do naszego zegara...5-6 godzin?

      Usuń
  2. Ja sobie przepisuję recenzje;) A podobnie jak u Ciebie, chmury się pojawiły i grzmi, ale szczególnie mi to nie przeszkadza, wolę takie coś, niż upał;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nam tez się psuje, wczoraj burza, a dziś chmury i deszcz.... :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja właśnie pasteryzuję sałatkę z cukinii ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak chcesz to mogę Ci wysłać nadwyżkę temperaturową. Piękne miejsce, chciałabym kiedyś je zobaczyć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale ja Ci zazdroszczę tego WIednia... nie nabyłabyś mi jakiś ładnych pocztówek Sissi i Franciszka i tych Habsburgów co to ich kocham, oczywiście za zwrotem, nawet i po kursie NBP :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładne pocztówki Sissi i Frania to się wyklucza, jest generalnie kicz pod turystów. I wszystko robione przez małe chińskie rączki. Made in China często na odwrocie, ale poszukam jak będę w centrum. jak tylko coś nie odrzucającego wyglądem trafię, kupię:)
      Ale to jak pojadę do centrum, poszukam, bo ja już przestałam do centrum jeździć, wyleczyłam się. Nie znoszę przebijać się przez tłumy. Już nawet do pracy jeżdżę na okrągło, byle nie przez centrum:D
      Ale Sissi i Frania będę mieć na uwadze:)

      Usuń
    2. Kasiek wejdź sobie tu, na razie wirtualnie. Nie wiem, jako języczna jesteś, to najbezpieczniej ang. ustawiłam:

      www.hofburg-wien.at/en/things-to-know/sisi-museum.html

      a tu po polsku
      www.wien.info/pl/sightseeing/museums-exhibitions/10-years-sisi-museum

      Usuń
    3. Nie muszą być razem :) :)
      Zosia Burbon - Parma też była śliczna :))

      Pooglądam. Bo kurczę, ja tak kocham Franza

      Usuń
  7. U nas pogoda się nie psuje, bo już gorsza być nie może... :-(
    Dziś mieliśmy maraton lekarski - upojne trzy godziny w poczekalni, ale przynajmniej wróciliśmy z umiarkowanym optymizmem, widmo kolejnej operacji odłożone na kiedyś tam, może nigdy?... Pozdrawiam spóźnialskiego :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podobnie jak Kasiek też Ci tego Wiednia zazdroszczę. Chętnie bym się tam przeprowadziła. :P Mam nadzieję, że będą się jeszcze pojawiać jakieś notki około-wiedniowe ze zdjęciami. :)
    Jestem ciekawa, jak Ci się podoba "Ofiara", czekam na recenzję. :)

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.