środa, 18 maja 2016

Dobry kłamca - Nicholas Searle

Wydawnictwo WAB, Moja ocena 5/6
Nie ukrywam, książka bardzo mnie zaskoczyła, pozytywnie. Oczekiwałam czegoś innego, a dostałam świetnie napisaną historie o ludziach, ich dążeniach, pragnieniach, czynach i manipulacjach drugim człowiekiem.
Poznajemy głównego bohatera, Roya Courtnaya. To męźczyzna w średnim wieku, z pozoru taktowny, kulturalny z klasą. Ale to tylko pozory. Śledząc koleje jego życia szybko dowiadujemy się jaki jest naprawdę, jak manipuluje ludźmi, jak przedmiotowo ich traktuje, jak wykorzystuje do własnych często nikczemnych celów, jak bardzo jest przebiegły i obłudnie sympatyczny. Zdawałoby się z pozoru, że to idealny człowiek, przyjaciel, doradca, kumpel, kochanek. A jak jest w rzeczywistości? Czy to faktycznie Roy okaże się mistrzem kłamstwa, kłamca idealnym? A może trafi na godnego siebie przeciwnika?
Dzięki bogatemu rysowi psychologicznemu bohaterów, licznym opisom dowiadujemy się sporo o przeszłości Roya, co sprawiło, iż jest taki, a nie inny, co go tak ukształtowało, co uczyniło z niego mistrza oszustwa i mataczenia, oportunistę, który dla osiągnięcia własnych celów nie cofnie się przed niczym?
Dobry kłamca to przede wszystkim mnóstwo wątków, przy czym (uczulam na to) te teraźniejsze przeplatane są licznymi retrospekcjami. Searle wprowadza ich wiele, ale konsekwentnie prowadzi do końca i czyni to tak, iż czytelnik ani przez moment nie czuje się zagubiony czy zdezorientowany.
Akcja rozwija się powoli, ale dla mnie było to wielkim atutem, pozwoliło poznać bohaterów, rozsmakować się w obserwacjach pisarza, które są kwintesencją książki. Searle obserwuje i opisuje wszystko i wszystkich.
I tak się zastanawiam, co jeszcze mogę napisać o Dobrym kłamcy, żeby nie zdradzić o czym tak naprawdę książka traktuje. Z pewnością nie jest to thriller psychologiczny, a tak książkę reklamuje wydawca. Błąd. Nie wiem doprawdy, skąd wzięło się to określenie. Co prawda Dobry kłamca to przede wszystkim bogate rysy psychologiczne, sporo analiz, wykazywania, iż czyn z przeszłości prowadzi do tego z terażniejszości, jednak na pewno nie jest to thriller.
Dobry kłamca jest za to doskonałą, zręcznie skonstruowaną książką o ludziach, ich słabościach, postępowaniach, o zręcznym oszuście i z wielce zaskakującym końcem całej historii.
Dobry kłamca to genialnie skonstruowany obraz socjopaty i tego co się może stać w przypadku, gdy za bardzo uwierzymy w swoje możliwości i trafimy na godnego siebie przeciwnika. Zachęcam do lektury. Doskonała literatura. 


http://platon24.pl/ksiazki/dobry-klamca-97687/
http://www.eplaton.pl/ebook-dobry-klamca-nicholas-searle,b103179.html

 

poniedziałek, 16 maja 2016

W dół - Tim Johnston

Wydawnictwo Marginesy, Ocena 5/6
Recenzja mojego męża.

Uwaga na wstępie, owszem W dół to thriller, ale hmm jakby to określić..niesamowicie statyczny, fabuła niezmiernie wciągająca, ale akcja rozwija się w tempie ślimaka, w zasadzie prawie w ogóle jej nie ma. Piszę o tym tylko dlatego, iż wiele osób czytających opis na okładce książki, iż dot. zniknięcia Caitlin, nastoletniej córki Courtlandów, małżeństwa które wybrało się na biwak w lesie we wspaniałych Górach Skalistych, oczekuje bieganiny, akcji z psem tropiącym, załamywania rąk, miotających się policjantów, czyli jednym słowem amerykańskiej akcji. Nic z tego.
Ta książka owszem opowiada o zniknięciu dziewczyny, o tym co potem, ale przede wszystkim opowiada o..kwintesencji zła. W dół jest bowiem tak mroczne, tak ponure, tak przesiąknięte złem, tak smutne i w tym wszystkim tak sugestywnie napisane, iż momentami przeraża.
W trakcie dochodzenia, rekonstrukcji wydarzeń na jaw wychodzą różne (mniejsze lub większe- tych ostatnich najwięcej) grzechy, grzeszki, wady Courtlandów (w tym także sprawy dot. samej zaginionej). Czy coś z tej bogatej palety przewinień, uchybień, zaniechań rodziny miało wpływ na to co się stało?
W dół to mocny thriller, thriller psychologiczny w pełnym tego słowa znaczeniu. Ogromnym plusem jest przedstawienie sylwetek, wewnętrznych zmagań, wydarzeń z przeszłości wszystkich uczestników dramatu. Johnston ukazuje wszystko co dotyczy bohaterów w doskonały sposób, umiejętnie buduje napięcie, doskonale ukazuje sylwetki Courtlandów z okresu bieżącego, tuż przed zdarzeniem i z czasów dużo wcześniejszych. Po mistrzowsku także prezentuje wewnętrzne przeżycia rodziny oraz wszechobecny smutek, przerażenie.
Dodatkowej porcji smutku dodaje to co stało się z poszczególnymi członkami rodziny po zaginięciu Caitlin.
Mimo ewidentnego braku przemocy, Tim Johnston tak snuje opowieść, iż przeraża, bardzo mocno przeraża. Niezwykła umiejętność, bardzo sugestywny styl pisania.
Taką wisienką na torcie jest zakończenie, zaskakujące.
Napisałem na wstępie, iż akcja rozgrywa się w Górach Skalistych. To prawda. Takie umiejscowienie fabuły połączone ze stylem pisarskim Tima Johnstona dało efekt w postaci wspaniałych obrazów przyrody, które są dodatkowym atutem książki.
Gorąco zachęcam do lektury. Bardzo dobra, mocna, mroczna książka, która w wyjątkowy sposób opisuje koszmar każdego rodzica. 


Za książkę dziękuję Księgarni Internetowej i Stacjonarnej Platon (klik) 
http://platon24.pl/ksiazki/w-dol-99022/
 Ebook do kupienia w doskonałej cenie tutaj (klik)
http://www.eplaton.pl/ebook-w-dol-tim-johnston,b104292.html

Pani Noc - Cassandra Clare

Wydawnictwo Mag
Książki Casandry Clare to jedna z nielicznych porcji fantastyki (obok Mitchella), którą jestem w stanie przełknąć bez krzywienia się.
Pani Noc to kontynuacja m.in. Darów Anioła, pozycji którą czytałam kilka lat temu. Bohaterami ponownie są Nocni Łowcy.
Mimo, iż cykle stanowią powiedzmy całość i dobrze jest czytać od początku, to jednak spokojnie można zacząć znajomość z Nocnymi Łowcami od Pani Nocy.
Autorka wplata w fabułę tyle nawiązań do wcześniejszych książek, tyle podszeptów, podpowiedzi, mniej lub bardziej zawoalowanych komentarzy, sugestii, że gdyby je wyciąć, to książka byłaby o mniej więcej 100-150 stron chudsza. 

Dla wielu osób takie nawiązania, podpowiedzi etc to plus. Dla mnie zdecydowanie minus. W niektórych momentach musiałam wręcz przedzierać się przez gąszcze streszczeń, opisów, nawiązań, coś co ani mnie nie bawiło, ani nie interesowało. Wiem, w przypadku kontynuacji serii postępuje tak wielu pisarzy. Owszem. jednak Clare przesadziła. Z nawiązań do wcześniejszych książek zrobiła jakby osobną pozycję, którą wplotła w fabułę Pani Nocy. Lekka przesada.
Panią Noc czytało się w przeważającej części przyjemnie, lekko. Poza oczywiście w/w nawiązaniami do przeszłości. Problem jest w rtm, że nic mnie nie zaskoczyło. Brakło tego czegoś, co charakteryzowało wcześniejsze książki pisarki. W trakcie lektury miałam wrażenie, iż autorka powiela pomysły, schematy znane m.in. z Darów Anioła. Dla osób, które dopiero rozpoczynają przygodę z Nocnymi Łowcami, prozą Cassandry Clare będzie to z pewnością nowość, ciekawe, porywające. Trzeba autorce przyznać, iż potrafi pisać, wciągnąć czytelnika w fabułę...o ile przymknie się oko na wtręty dot. przeszłości.
Jednak dla osób znających wcześniejsze książki Clare, będzie to niejako wtórnik, przyjemny, zapewniający relaks, ale nie porywający.
Sam pomysł na fabułę ciekawy, chociaż nie ukrywam, nie porwał mnie na tyle, żebym nie mogla odłożyć książki na kilka godzin. Ciekawe są pojedyncze elementy np. spisek, śledztwo, liczne nawiązania do literackich klasyków i kilka innych spraw. Jednak sama akcja rozwija się tak wolno, iż miałam wrażenie, że przypomina rozpędzającego się żółwia.
Minusem jest (jak dla mnie) wątek miłosny i rozterki (maksymalnie infantylne, na poziomie gimnazjum) bohaterów.
Minusem jest także przeogromna ilość bohaterów. Podziwiam, że Clare nie gubi się w nich, że jej się nie mylą.
Nie ukrywam, spodziewałam się czegoś zdecydowanie lepszego. Poprzednie dwie serie przygód Nocnych Łowców czytałam kilka lat temu. Być może zmieniłam się ja, zmieniły się moje oczekiwania. Pani Noc to nie najgorsza lektura, ale też nic nadzwyczajnego. Sami musicie zdecydować, czy po nią sięgnąć.
 

 

sobota, 14 maja 2016

Wywiad z historią - Oriana Fallaci

Wydawnictwo Świat Książki, Ocena 5,5/6
Recenzja mojego męża.

To moje drugie spotkanie z Wywiadem z historią. Tym razem przeczytałem wybrane fragmenty, tek które przy poprzedniej lekturze całej książki, najbardziej przypadły mi do gustu.
Fallaci była jedną z najsłynniejszych dziennikarek XX w., autorką szeroko rozpowszechnionych wywiadów z najważniejszymi osobami XX w. Urodziła się w 1929 r. we Florencji, mieście Dantego, Rafaela, Michała Anioła, jednym z najpiękniejszych europejskich miast. Zmarła w 2006r. także we Florencji.
Jako reporterka zadebiutowała w 1950 r. na łamach magazynu Epoca i tygodnika L`Europeo. Od 1956 r. jako korespondentka, relacjonowała prawie wszystkie konflikty zbrojne na świecie: od powstania na Węgrzech, wojen w Wietnamie, Pakistanie i Indiach, na Bliskim Wschodzie, w RPA, w Ameryce Łacińskiej po Zatokę Perską. W 1968 r. w Meksyku została poważnie ranna. Teksty drukowała m.in.: w Spectatorze, Corriere della Sera, Life, Los Angeles Times, New York Times, People, Time, Wall Street Journal, Washington Post. Przeprowadziła wywiady z najważniejszymi politykami świata m.in.: Jasirem Arafatem, Indirą Gandhi, Ajatollahem Chomeinim, Muammarem Kaddafim, Henrym Kissingerem, Willym Brandtem, Goldą Meir i Lechem Wałęsą.
Wykładała na uniwersytetach: Columbia, Harvard i Yale.Opublikowała 14 książek, przetłumaczonych na 31 języków, wydanych w milionach egzemplarzy: Siedem grzechów Hollywood (1956), Niepotrzebna płeć (1961), Penelopa na wojnie (1962), Antypatyczni (1963), Kiedy słońce umiera (1965), Nic i niech tak będzie (1969), Tego dnia na księżycu (1970), Wywiad z historią (1974), List do nienarodzonego dziecka (1975), Człowiek (1979), Inszallah (1990), Wściekłość i duma (2001), Siła rozumu (2004), Wywiad z sobą samą (2004).
Wywiad z historią zawiera 28 doskonałych rozmów. Rozmówcami włoskiej dziennikarki są m.in. z Henrym Kissingerem, Indirą Gandhi i Goldą Meir, Indirą Gandhi, Hajle Syllasje, Jasirem Arafatem, Giulio Andreottim i wielu innymi. Fallaci przedstawia najciekawsze i najbardziej wpływowe osoby XX wieku, ale także najtragiczniejsze, najbardziej znamienite w skutkach konflikty i przemiany polityczno-społeczne ub. stulecia.
Każdy z wywiadów poprzedzony jest wstępem, w którym Fallaci pisze kiedy i w jakich okolicznościach wywiad został przeprowadzony, nakreśla sylwetkę rozmówcy, przedstawia swoje odczucia etc.
Właśnie tych ostatnich odczuć, uczuć oraz przemyśleń jest w książce najwięcej. Wywiad z historią to nie tylko rozmowy z ciekawymi, wpływowymi ludźmi. To także (a może przede wszystkim) obnażenie rozmówców i samej Fallaci, pokazanie ich uczuć, reakcji na ważkie problemy, na siebie nawzajem oraz zwrócenie uwagi czytelnika na światową problematykę, na to jak nasza planeta i ludzie zmieniają się i co z tego wynika.
Książkę (jak każdą inną autorstwa Oriany Fallaci) czyta się doskonale, szybko (mimo sporej objętości i dosyć trudnej w sumie tematyki). Nie wiem czemu to należy zawdzięczać, czy sprawnemu pióru Fallaci (którą wielu kolegów po fachu przez lata nazywało grafomanką), czy tematyce, jaką w swoich wywiadach podejmuje. 

Polecam. 

czwartek, 12 maja 2016

Ogród spieczonej ziemi - Corban Addison

Wydawnictwo Świat Książki, Moja ocena 5,5/6
Bardzo poruszyła mnie ta książka. Historie, w których opowiadane są cierpienia, traumatyczne doznania dzieci lub zwierząt, zawsze niesamowicie na mnie działają.
Addison opowiada straszną i chwytającą za serce historię rozgrywająca się w Zambii. Kraj praktycznie nam nieznany, położony daleko od Polski, w związku z tym często nie myślimy o tym, co się tam dzieje, jaki los zgotowany jest kobietom, dzieciom. Jestem przekonana, iż po lekturze tej książki, nasz sposób postrzegania świata, problemów jego mieszkańców, diametralnie się zmieni.
Pewnej ciemnej nocy w Lusace, stolicy Zambii, dochodzi do brutalnej napaści na dziewczynkę. Ofiara trafia do szpitala w szoku, niezdolna wypowiedzieć słowa. Jej tożsamość jest zagadką. Wiadomo tylko jedno – dziewczynka cierpi na zespół Downa. Jej schorzenie zdecydowanie utrudnia z nią kontakt. Nie wiadomo czy dziewczynka rozumie co się do niej mówi. Jedyne co ją uspokaja, to dźwięki nagranej muzyki, które puszcza jej amerykańska prawniczka Zoe.
Zostaje ona wezwana na pomoc. Od jakiegoś czasu kobieta pracuje w organizacji walczącej z plagą napaści seksualnych na dzieci w Afryce. Jest osobą, która doskonale sprawdza się w swojej pracy. W przeszłości sama została bardzo skrzywdzona. Sprawiło to, iż stała się wyjątkowo wyczulona na krzywdę innych, dzieci w szczególności. Kobieta przysięga znaleźć sprawcę napaści na dziewczynkę.
Zoe zaczyna prowadzić własne dochodzenie. Pomaga jej w tym Josephem Kabutą, zambijski policjant. Poszukiwania wiodą ich do najniebezpieczniejszych dzielnic Lusaki i nad wzburzone wody Wodospadu Wiktorii, na dotknięte AIDS ulice Johannesburga i do imponującego Kapsztadu.To co odkrywają narazi ich na równi na ogromny szok, jak i niewyobrażalne niebezpieczeństwo. Postanawiają zrobić wszystko, żeby winny wielu zbrodni dokonanych na bezbronnych dzieciach ponieśli karę. Czy im się to uda?!
Dla mnie niewyobrażalnym było, iż takie rzeczy mogą przydarzać się dzieciom. Nie będę pisać o co chodzi, nie chcę uprzedzać faktów. Nie ukrywam, ogród spieczonej ziemi to książka niezwykle poruszająca, lektura dla osób o mocnych nerwach. Ja z jednej strony nie mogłam się od niej oderwać,a z drugiej kilkakrotnie ją odkładałam na bok, tak byłam wściekła i bezsilna. Byłam wściekła na ludzi, którzy dopuszczają się takich czynów, na bezprawie w Zambii, na korupcję, na bezwzględność, tych , którzy mają chociaż najmniejszą władzę i wykorzystują ją do popełniania takich przestępstw.
Addison ukazuje okrucieństwo i bezprawie, które są w Zambii na porządku dziennym. Prawa człowieka są fikcją w tym afrykańskim państewku, a losy biednych, upośledzonych, chorych, kobiet, dzieci są dramatyczne. W trakcie lektury miałam wrażenie, iż patologia ogarnęła cały kraj, niczym rak szerzący się po organiźmie atakuje kolejnych ludzi, kolejne grupy społeczne. Bezprawie, okrucieństwo są w Zambii normalnymi nie tylko wśród ludzi prymitywnych, biednych, nie wykształconych. Złu ulegają praktycznie wszyscy.
Ogród spieczonej ziemi to doskonale napisana książka, która porusza, chwyta za serce, wyciska łzy z oczy, sprawia, iż ma się ochotę (nie ukrywam) kilku osobom przyłożyć, zrobić krzywdę. Takie lektury są jednak potrzebne. Addison nie szczędząc drastycznych opisów stworzył książkę, którą powinien przeczytać każdy, książkę, która na długo zapada w pamięć.

środa, 11 maja 2016

Czarny mercedes - Janusz Majewski

Wydawnictwo Marginesy, Ocena 5,5/6
Recenzja mojego męża.

Bardzo dobry kryminał rozgrywający się w 1942 roku w okupowanej Warszawie. Był to czas niezwykle trudny, skomplikowany w związku z tym fabuła i intryga do prostych nie należą. Czarny mercedes nie jest absolutnie książką na zasadzie zabiligoiuciekł.
Sama zbrodnia też do prostych nie należy. Ma ona miejsce dopiero na 100. stronie. W związku z tym jest to to zupełne przeciwieństwo kryminałów rozpoczynających się od zabójstwa, czy innego przestępstwa. Najpierw Majewski genialnie (jak to u niego) kreśli tło społeczno-historyczne, prezentuje nam bohaterów i wszystko co z nimi związane, ukazuje wielowarstwowe, wielowymiarowe realia okupacyjne, to co wojna robi nie tylko z miastem, budynkami, ale także z ludźmi. Na tym tle prezentuje nam wiele ciekawych postaci, z których żadna nie jest idealna i każda może być tąą, a na pewno każdy kipi emocjami. Bo autor opowiada także o emocjach, tych dobrych i złych, w dużej mierze pochodzących z męskiego świata. 
Majewski oprowadza nas po całej okupacyjnej Warszawie, z terenem getta włącznie. Wiernie i niezwykle plastycznie oddane szczegóły to wielki atut książki. Od razu rzuca się w oczy, iż autor bardzo dobrze przygotował się pod względem merytorycznym.
Tym samym Czarny mercedes przypomina doskonale nakręcony film :) Mam nadzieję, iż ktoś w niedalekiej przyszłości (może sam autor) pokusi się o ekranizację.
Czarny mercedes to bez wątpienia bardzo dobrze napisana, bardzo ciekawie skonstruowana książka. Mimo, iż posiada wszystkie elementy rasowego kryminału, to jednak jest czymś więcej. Czym, tego nie zdradzę, nie chcę wam psuć elementu zaskoczenia.
Akcja od początku jest niezwykle napięta, umiejętnie podkręcana aż do niezwykle zaskakującego finału, który jest taką swoistą wisienką na torcie :)
Janusz Majewski napisał doskonałą książkę i po raz kolejny udowodnił, iż jest mistrzowskim reżyserem i pisarzem. Czekam niecierpliwie na kolejna książkę.



 

wtorek, 10 maja 2016

2 zapowiedzi..



David Grosman
WCHODZI KOŃ DO BARU


Klub w małym miasteczku. Widzowie spodziewają się rozrywkowego wieczoru, a komik na scenie dokonuje wiwisekcji, daje pokaz dezintegracji osobowości. Ma się wrażenie, że zaraz rozsypie się na oczach publiczności. Ludzie mogliby wstać i wyjść albo wybuczeć go czy wygwizdać, gdyby nie to, że wciągnął ich do swojego piekła. Dowale Gee, starzejący się komik, czarujący, nieodpowiedzialny, odpychający, obnażył ranę, z którą żył przez wiele lat – brzemienny w skutki, przerażający wybór między dwojgiem najdroższych sobie ludzi, jakiego musiał dokonać.

Wchodzi koń do baru to wstrząsająca lektura. Komik na scenie jest rozdarty między zobowiązaniem wobec publiczności a długiem wobec samego siebie. Posiłkując się jarmarcznym humorem i przekomarzając z widownią, wywołuje odrazę i współczucie – ludzie nie wiedzą, czy śmiać się, czy płakać. Wszystko rozgrywa się w obecności jego przyjaciela z lat dziecięcych, który stara się zrozumieć, dlaczego został sprowadzony na to przedstawienie.

Dawid Grosman napisał tak emocjonującą powieść, że chwilami czujesz, że musisz oderwać od niej wzrok, a nawet ją odłożyć, by złapać oddech i przygotować się na kolejną konfrontację z samym sobą i światem.
„De Morgen” 
 
 

Toni Torrison
SKÓRA

Odważna, skłaniająca do refleksji nowa powieść amerykańskiej noblistki Toni Morrison. Świadectwo krzywdy, jaką dorośli wyrządzają dzieciom, i obraz tego, jak ta krzywda powraca echem w następnych pokoleniach. Sweetness chce kochać swoje dziecko, ale matczyna miłość przychodzi jej z trudem.
Córka Sweetness, Bride, teraz już efektowna dorosła, czarna jak heban kobieta-pantera, robi zawrotną karierę w branży kosmetycznej. Pragnie kochać swojego chłopaka, ale powraca do niej chwila z przeszłości; chwila zrodzona z rozpaczliwego pragnienia miłości matki. Booker, naznaczony
wyzutą z uczuć przeszłością, nie umie zgłębić duszy Bride. Czy oboje uwolnią się od krzywdy wyrządzonej ich niewinnym dziecięcym sercom i znajdą drogę do miłości i szczęścia?

Mocna, ekspresyjna powieść; gwałtowna i poruszająca.
Michiko Kakutani,

„The New York Times”
Bezkompromisowe, cudownie napisane.

„San Francisco Chronicle”
Wspaniałe… Morrison pozostaje fantastycznie przekonującą pisarką, która przykuwa uwagę bez względu na to, o czym pisze.

„The Guardian”
 
 
Obie premiery 18 maja nakładem Wydawnictwa Świat Książki.

poniedziałek, 9 maja 2016

Symfonia w bieli - Adriana Lisboa

Wydawnictwo Rebis, Ocena 5/6
Symfonia w bieli, to kolejny tom doskonale zapowiadającej się serii Wydawnictwa Rebis propagującej tak mało u nas znaną literaturę brazylijską.
Adriana Lisboa to ur. w 1970 r. brazylijska pisarka, autorka 6 książek.
Książka choć niezbyt gruba ( 208 stron), to jednak bardzo ciekawie napisana. Autorka opowiada naprzemiennie losy trójki bohaterów. Ich losy bardzo ciekawie przeplatają się. Dzięki temu możemy oprócz wydarzeń z przeszłości i teraźniejszości poznać także życie w Brazylii, gdzie nowoczesność przeplata się z tradycją, a chęć pomocy drugiemu człowiekowi z przysłowiowym praniem brudów we własnym domu.
I to właśnie kreacje bohaterów są największym obok sposobu narracji i poruszenia ważnych tematów, atutem książki. Lisboa posługując się pięknym językiem odmalowuje przed nami sylwetki niezwykłych ludzi. Ogromny nacisk kładzie przy tym na tło psychologiczne każdej postaci.
Trudno jednoznacznie napisać o fabule. Z pewnością jest ona pełna uczuć. I nie chodzi tylko o miłość, chociaż tej (w najróżniejszych przejawach) także jest w tej historii sporo. Ważną rolę odgrywają też uczucie przyjaźni, uwielbienie sztuki, życia, ale także swoiste złamanie wewnętrzne psychiki bohaterów i wiele innych spraw.
Gamę uczuć bohaterów uzupełniają oprócz pozytywnych, także wielce dramatyczne wydarzenia, demony przeszłości, jak np. wykorzystywanie seksualne, kazirodcza miłość jakich przed laty doświadczyło jedno z bohaterów (celowo nie określam płci bohatera). To najbardziej dramatyczny wątek w całej opowieści, wątek, który zdecydowanie góruje nad innymi, ale także nad zachowaniem bohaterów.
Poza tym do głosu dochodzą inne niezwykle ważne dla każdego człowieka sprawy. Każda z poruszanych kwestii zmusza czytelnika do wielu refleksji.
Trzeba pisarce przyznać, iż stworzyła niebanalną, niezwykle ważną, potrzebną i poruszającą istotne, a zarazem trudne tematy książkę.
Nie ukrywam, nie jest to łatwa lektura, ale warto dać jej szansę.

Zapowiedź..



Nową seria kryminałów, której I tom - WYSPA STRACHU właśnie ukazuje się nakładem wydawnictwa Jaguar.


Jak wiemy Szwecja, ze względu na swój mroczny, zimny, ponury klimat, jest idealnym miejscem do rozwijania bujnej pisarskiej wyobraźni. Miejscem akcji tego cyklu jest Gotlandia. W Visby, małym miasteczku na Gotlandii, w którym właśnie rozgrywają się wydarzenia z Wyspy strachu, organizowany jest festiwal Crimetime, na który zapraszani są najsłynniejsi autorzy kryminałów. Klimat tego miejsca oraz aura wytworzona przez pisarzy, doskonale sprzyjają temu przedsięwzięciu. Visby obfituje w miejsca naznaczone zbrodnią, stanowią one obowiązkowe punkty wycieczki dla miłośników skandynawskich kryminałów.

niedziela, 8 maja 2016

Hotel Bankrut - Magdalena Żelazowska

Wydawnictwo Harper Collins, Moja ocena 5/6
Bardzo dobra książka, nadspodziewanie dobra. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Prawdziwa, życiowa, nie pozbawiona sarkastycznego i momentami humorystycznego spojrzenia na dzisiejszą sytuację.
Temat (jak to u Magdaleny Żelazowskiej) z życia wzięty - spowolnienie, zapaść, recesja i to co z tego wynika.
Bohaterami są 4 osoby, 3 kobiety, 1 męźczyzna w różnym przedziale wiekowym od lat 20 do ponad 70-ciu. Są oni tak różni, jak różne jest nasze społeczeństwo. Mamy więc doskonale zarabiającą menadżerkę z wielkim mieszkaniem i jeszcze większym kredytem we frankach szwajcarskich. Frank drożeje, rata kredytu rośnie, a menadżerka jest już byłą menadżerką, traci pracę.
Samotnego właściciela umiarkowanie dobrze prosperującego lombardu, kiedyś prężnego właściciela pierwszych luksusowych delikatesów w mieście, którego pokonały dumpingowe ceny w marketach.
Młodą dziewczynę z prowincji, która pragnie odnieść sukces w dużym mieście, musi jednak zadowolić się śmieciową umową o pracę w galerii handlowej.
Emerytkę, której trudno porozumieć się z jedyna córką i wnukiem i która podejmuje bardzo radykalna decyzję.
Wszyscy oni spotykają się w tytułowym hotelu Bankrut. Nazwa tego przybytku jest ironiczna, ale doskonale oddaje zarówno charakter bohaterów, ich sytuację życiową, jak i sytuację oraz wygląd samego lokum.
Śledzimy losy czwórki bohaterów, ich wzloty i upadki (tych ostatnich jest zdecydowanie najwięcej) oraz to, w jaki sposób ich wspólne zamieszkanie wpłynie na relacje z innymi oraz na życiowe położenie. Doskonała opowieść, w której wielu z nas zobaczy odbicie siebie, problemów, które dotknęły nas bądź naszych najbliższych. Warto przeczytać, przemyśleć pewne sprawy. Autorce pod pozorem lekkiej opowieści udało się pokazać wiele życiowych prawd, na wiele spraw zwrócić uwagę.
Dodatkowym plusem dla mnie łodzianki jest fakt, iż akcję Żelazowska umieściła w moim rodzinnym mieście. Co prawda z niektórymi zarzutami dot. Łodzi nie zgadzam się, miasto zmienia się pozytywnie w bardzo szybkim tempie, ale generalnie klimat oddany jest doskonale.
Czyta się doskonale, niezwykle szybko, na długo zostaje w pamięci. Polecam.