piątek, 4 kwietnia 2025

Z dala od zgiełku - Thomas Hardy

 



Wydawnictwo MG, Moja ocena 5,5/6
Z dala od zgiełku to powieść, która od lat fascynuje czytelników na całym świecie. Jej piękno tkwi nie tylko w porywającej fabule, ale również w mistrzowskim warsztacie Thomasa Hardy’ego. Wydawnictwo MG, które od lat z pasją wydaje klasykę literatury, po raz kolejny udowadnia, jak ogromną wartość mają te ponadczasowe dzieła. W tej książce mamy okazję nie tylko zanurzyć się w niepowtarzalny świat angielskiej prowincji XIX wieku, ale także spojrzeć na losy bohaterów w kontekście emocji, które pozostają niezmienne przez wieki.
Akcja powieści toczy się w spokojnej, wiejskiej Anglii, z dala od zgiełku wielkich miast, gdzie ludzie prowadzą swoje życie zgodnie z tradycją i zwyczajami. To właśnie w tym cichym świecie, pełnym codziennych trosk i drobnych radości, rozgrywają się wielkie dramaty sercowe. Główna bohaterka, Bethsabee Everdene, to piękna, inteligentna i pełna pasji kobieta. Zdecydowanie wyłamuje się ze schematów swojej epoki. Nasza bohaterka postanawia żyć sama, zgodnie z własnymi przekonaniami. Dla jej sąsiadów, zwolenników nienaruszanej dotąd tradycji, było to coś niewiarygodego. Jak się okażę postanowienia Bethsabee to jedno, a życie to....
Choć życie na wsi może wydawać się spokojne i monotonny, to właśnie tu Hardy odsłania przed nami prawdziwe dramaty ludzkich namiętności, rozterek i błędów. Bethsabee nie poddaje się społecznej presji, nie zamierza wchodzić w związki, które nie są oparte na prawdziwej miłości. Jednak jej decyzje, choć pełne odwagi, prowadzą do nieoczekiwanych konsekwencji. Więcej wam nie zdradzę. Nadmienię tylko, iż dzieje się w tej książce, oj dzieje. Będziecie bardzo zaskoczeni.

Największą uwagę zwracają mistrzowskie portrety psychologiczne postaci. Hardy bardzo ciekawie stworzył swoją bohaterkę. Bethsabee to postać, która na długo pozostaje w pamięci czytelnika. Jest ciekawą postacią, jak na tamte czasy.
Warto również zwrócić uwagę na kontekst społeczny i kulturowy, w jakim osadzona jest akcja powieści. Hardy perfekcyjnie przedstawia życie na wsi, pełne drobnych, ale istotnych szczegółów, które oddają ducha epoki. W tej książce mamy do czynienia z poruszającymi refleksjami na temat roli kobiety, miłości, wolności, a także wpływu tradycji na życie jednostki.
Z dala od zgiełku to książka, która porusza, fascynuje, ale także zmusza do refleksji. Z jednej strony jest to opowieść o wielkich namiętnościach, z drugiej – o smutnych konsekwencjach ludzkich wyborów. Wydawnictwo MG zasługuje na uznanie za wydanie tego dzieła, które pozwala współczesnemu czytelnikowi odkryć wspaniałą klasykę literatury. Ta książka jest pełna emocji, prawdziwego realizmu i nieoczywistych postaci. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji poznać tej powieści, teraz jest najlepszy moment, by zanurzyć się w jej świat i dać się porwać literackiemu geniuszowi Thomasa Hardy’ego.
Z dala od zgiełku to książka, która nie tylko urzeka, ale i pozostaje w sercu na długo po jej przeczytaniu. Polecam.

 

środa, 2 kwietnia 2025

Dom mego ojca - Joseph O'Connor

 



Wydawnictwo Filia, Moja ocena 5-/6
Dom mego ojca zabiera czytelnika w dramatyczny okres II wojny światowej, kiedy to okupowany Rzym staje się tłem dla niesamowitej historii odwagi i poświęcenia. Inspirowana prawdziwą historią księdza Hugh O’Flaherty’ego, książka przedstawia walkę jednego człowieka i grupy jego przyjaciół, którzy ryzykując życie, pomagali wydostać tysiące osób z rąk hitlerowców. O'Connor w swojej powieści bardzo ciekawie  ukazał atmosferę okupowanego miasta, pełnego strachu, zdrad, ale i nadziei na ocalenie.
Ksiądz O’Flaherty, bohater książki, to postać, która w czasie wojny wykazała się niezwykłą odwagą, stając w obronie tych, którzy znaleźli się w najgorszym możliwym położeniu. Autor zręcznie ukazuje dramatyczne wybory, przed którymi stali bohaterowie, ale także pokazuje, jak ogromną siłę miały ludzkie gesty solidarności i poświęcenia.
Autor ciekawie buduje atmosferę zagrożenia, jednocześnie nie zapominając o bardzo emocjonalnym wymiarze opowieści. Relacje między bohaterami są autentyczne, pełne wzruszeń i osobistych zmagań. W szczególności, relacja księdza O'Flaherty'ego z jego towarzyszami jest bardzo poruszająca i stanowi najważniejszą siłę tej opowieści. Autor, używając pięknego języka, niezwykle zręcznie gra na emocjach czytelnika. Nie ukrywam, w trakcie lektury uroniłam kilka łez wzruszenia.
Mimo ogromnych walorów książki, trzeba przyznać, że temat poruszony przez O'Connora nie został wg. mnie w pełni wykorzystany. Historia księdza O’Flaherty’ego i jego bohaterstwo zasługują na głębszą eksplorację i dokładniejszą analizę. Można było pokazać nie tylko emocjonalną stronę jego działań, ale również bardziej złożoną analizę moralnych dylematów, z jakimi musiał się zmagać. Choć książka jest niezwykle wciągająca, niektóre wątki mogłyby zostać bardziej rozwinięte. Mimo to, Dom mego ojca to bardzo dobra pozycja, która dostarcza wielu emocji i wzruszeń, a postać Hugh O’Flaherty’ego jest niewątpliwie inspirująca i warta poznania. O’Connor potrafił stworzyć bardzo ciekawą opowieść o odwadze, wierze i poświęceniu, oraz o tym, co naprawdę liczy się w życiu. Książka ta zasługuje na uwagę, choć pozostawia pewien niedosyt, ponieważ potencjał tematu nie został w pełni wykorzystany, by stworzyć bardziej wielowymiarową opowieść.
Mimo tej drobnej wady, Dom mego ojca to wciąż książka, którą zdecydowanie warto przeczytać, szczególnie dla tych, którzy interesują się historią II wojny światowej, a także poszukują inspirujących opowieści o bohaterstwie w najciemniejszych chwilach ludzkiej historii.

 

wtorek, 1 kwietnia 2025

Sekret rezydencji - Lucy Foley

 



Wydawnictwo Filia, Moja ocena 4,5/6
Sekret rezydencji to intrygująca powieść kryminalna, która łączy mroczny klimat z psychologiczną głębią postaci. Akcja toczy się w ekskluzywnej rezydencji, której otwarcie zostaje zaplanowane z wielkim rozmachem. Luksusowy basen, specjalne kryształy uzdrawiające i wiele innych, to wszystko sprawia, że miejsce to wydaje się rajem. Jednak za tym pozornym luksusem kryją się mroczne sekrety, które stopniowo wychodzą na jaw. Bardzo szynko okazuje się, iż prowadzą one do dramatycznych wydarzeń.
Autorka ciekawie wprowadza nas w grono gości, którzy przyjeżdżają do rezydencji na weekend. Każdy z bohaterów ma swoją przeszłość, pełną skrywanych tajemnic. Wkrótce po ich przybyciu, poczucie napięcia rośnie, a atmosfera staje się coraz bardziej klaustrofobiczna. Drobne niesnaski, dawne konflikty, ukryte żale – wszystko to tworzy nieznośną presję. Niespodziewanie w niedzielny poranek zostaje znalezione ciało i wybucha pożar, który dodatkowo wzmaga chaos.
Foley skutecznie bawi się konwencją klasycznego kryminału, w którym nic nie jest tym, czym się wydaje. W ciągu kilku dni bohaterowie przeżywają nie tylko dramatyczne wydarzenia, ale i odkrywają, jak bardzo ich życie jest powiązane z tajemnicami rezydencji. Pisarka umiejętnie wprowadza różne perspektywy, pozwalając każdemu z gości opowiedzieć swoją historię. Tworzy to ciekawą mozaikę narracyjną.
Sekret rezydencji to książka, która łączy elementy thrilleru z psychologiczną grą, w której nic nie jest oczywiste. Foley doskonale buduje napięcie i atmosferę niepokoju, stopniowo odkrywając przed czytelnikiem mroczne sekrety bohaterów. Zakończenie jest zaskakujące, a wszystkie elementy układanki świetnie się ze sobą łączą.
Jest jednak jedna drobna wada, która może nieco rozczarować niektórych czytelników, chwilami tempo akcji jest zbyt wolne. Ma to miejsce szczególnie w początkowej części książki, gdy autorka skupia się na budowaniu atmosfery. Choć jest to istotne dla późniejszych wydarzeń, to momentami może sprawiać wrażenie, że akcja ciągnie się zbyt długo, zanim zacznie nabierać tempa.
Mimo to, Sekret rezydencji to wciągająca lektura. Lucy Foley udowadnia, że potrafi tworzyć złożone postacie i emocjonującą fabułę, której zakończenie zaskoczy nawet najbardziej uważnych czytelników. Jeśli lubisz książki, które łączą kryminał z psychologiczną głębią i tajemnicami, ta powieść będzie idealnym wyborem.

 

niedziela, 30 marca 2025

Tu i tam - Hubert Klimko-Dobrzaniecki

 



Wydawnictwo Noir sur Blanc, Moja ocena 5,5/6
Tu i tam Huberta Klimko-Dobrzanieckiego to fascynujący zbiór felietonów, które pozwalają czytelnikowi nie tylko zgłębić życie autora, ale także odkryć szerszą perspektywę na życie emigranta, który łączy dwa światy. Te światy to - ten, który zostawił w Polsce, oraz ten który stworzył poza granicami ojczyzny.
To książka, która pełna jest emocji, refleksji, a czasem ostrej ironii, charakterystycznej dla dojrzałego felietonisty.
Klimko-Dobrzaniecki mieszka poza Polską od 33 lat, a jego felietony to nic innego jak zapis jego osobistej drogi – zarówno artystycznej, jak i życiowej. Autor postanowił wybrać do tego tomu te teksty, które najlepiej oddają jego doświadczenia z różnych krajów – Anglii, Holandii, Islandii, Austrii. To zapiski z krajów, które stały się jego domem na przestrzeni lat. To właśnie w tej książce czytelnik otrzymuje pełny obraz tej emigranckiej rzeczywistości – z jej trudnościami, radościami, a także codziennymi wyzwaniami. To opowieść o tych, którzy żyją „tu i tam”.
Zbiór ten to jednak nie tylko opowieści o życiu za granicą. Autor nie stroni od refleksji ogólnych, często bardzo osobistych, które dotyczą szeroko pojętego społeczeństwa, kultury, polityki czy tożsamości. Klimko-Dobrzaniecki pisze subiektywnie, ale w sposób, który nie pozostawia czytelnika obojętnym. Jego felietony są pełne emocji, a często nawet prowokacyjne. Autor używa ironii i szyderstwa, by podkreślić absurdalność niektórych sytuacji, czy wytykać błędy społeczne i polityczne. Jednak za tą ostrością kryje się głęboka troska o współczesny świat i losy ludzi, którzy go zamieszkują.
To książka, która nie tylko angażuje intelektualnie, ale również emocjonalnie. Klimko-Dobrzaniecki nie boi się poruszać trudnych tematów, szczególnie w kontekście osobistych wspomnień, które czasami wywołują u niego powagę, a momentami melancholię. Autor z wdziękiem balansuje pomiędzy humorem a powagą, tworząc teksty, które przykuwają uwagę, zmuszają do myślenia, a czasem także wywołują śmiech lub wzruszenie.
Dzięki temu, że Tu i tam jest zbiorem felietonów, czytelnik może podchodzić do książki w dowolnej kolejności, czytając jeden felieton na raz. Jest to dużą zaletą, szczególnie dla osób, które preferują krótsze formy literackie i coś, co ja określam jako podczytywanie. Każdy tekst stanowi osobną całość, ale wszystkie łączy jeden, wspólny motyw – życie „tu i tam”. Jest to życie w dwóch różnych światach, z ich wzlotami i upadkami.
Tu i tam to książka, która zadowoli zarówno tych, którzy szukają w literaturze głębokich refleksji, jak i tych, którzy pragną poczuć się porwani przez błyskotliwy język, ironię i humor. Hubert Klimko-Dobrzaniecki po raz kolejny udowadnia, że jest jednym z najlepszych felietonistów współczesnej literatury polskiej. Potrafi on łączyć zaangażowanie społeczne z osobistą perspektywą, tworząc dzieło, które skłania do myślenia, a czasem także do działania. Całość uzupełniają bardzo ciekawe ilustracje, które są dziełem autora. Polecam.

 

sobota, 29 marca 2025

Nieproszony gość - Charlotte Link

 


Wydawnictwo Sonia Draga, Moja ocena 5/6
Nieproszony gość to wciągający thriller psychologiczny, który jest pełen tajemnic, nieoczekiwanych zwrotów akcji i ludzkich tragedii.
Autorka, mistrzyni budowania napięcia, zabiera czytelnika w podróż przez mroczne zakamarki ludzkich emocji, strachu i poczucia winy. To książka, która nie pozwala się łatwo zapomnieć i zostaje w głowie na długo po przewróceniu ostatniej kartki.
Główną bohaterką jest Rebecca Brandt, kobieta, która po śmierci męża traci sens życia. Decyzją o samobójstwie stara się zakończyć cierpienie, które ją dręczy. Jednak los ma dla niej inne plany. W nieoczekiwanym momencie odwiedza ją stary przyjaciel, który przyprowadza ze sobą dwoje autostopowiczów – Ingę i Mariusa. Ich obecność staje się katalizatorem dla zmieniających się losów Rebecki. Mlodzi zaczynają jej ufać i opowiadają swoją historię. I zaczyna się...
Więcej nie zdradzę. Nie chcę wam psuć elementu zaskoczenia. Gwarantuję doskonałą lekturę, zwroty akcji i zagadkę z suspensem.

Charlotte Link po raz kolejny udowadnia swoje mistrzostwo w tworzeniu napięcia, subtelnie wprowadzając wątek kryminalny. Autorka nie boi się poruszać trudnych tematów, jak trauma, zło, a także poczucie winy, które towarzyszy bohaterom przez niemal całą książkę. Zaletą powieści jest także niejednoznaczność postaci, które nie są idealizowane ani jednoznacznie dobre lub złe. Każda z postaci, od Rebecki po Ingę i Mariusa, ma swoje demony, które kształtują ich wybory i zachowania.
Nieproszony gość to książka, która wciąga od pierwszych stron, nie pozwalając oderwać się od lektury. Słowo „psychologiczny” w tym kontekście nie jest tylko etykietką – to rzeczywiście thriller, który przenika do wnętrza bohaterów, odkrywając ich lęki, marzenia i tajemnice. Autorka nie tylko prowadzi czytelnika przez zagmatwaną sieć zdarzeń, ale również pokazuje, jak jeden pozornie przypadkowy moment może na zawsze zmienić życie ludzi.
Fabuła pełna jest zaskakujących zwrotów akcji, które zmieniają bieg wydarzeń. Każdy kolejny rozdział odsłania przed nami nowe fakty, które pozwalają spojrzeć na całą historię z zupełnie innej perspektywy. Kiedy już myślimy, że rozwiązanie jest bliskie, autorka zaskakuje nas nowym wątkiem, zmieniającym naszą interpretację wydarzeń.
Wszystko to sprawia, że Nieproszony gość jest książką, która z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom thrillerów psychologicznych, pełnych napięcia, emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Charlotte Link nie zawodzi, dostarczając kolejną powieść, która zostaje w pamięci na długo.

 

środa, 26 marca 2025

Porządni ludzie - Kinga Wyrzykowska

 



Wydawnictwo Nowe, Moja ocena 5,5/6
Porządni ludzie to powieść, która wciąga od pierwszych stron i nie puszcza do samego końca. W tej dynamicznej i pełnej napięcia historii autorka zabiera nas do luksusowego świata rodziny Simart-Duteil. Życie tej uprzywilejowanej rodziny na pierwszy rzut oka wydaje się spełnieniem marzeń. Jednak autorka z mistrzowską precyzją odsłania przed nami drugą stronę tego świata, pełną lęków, fobii i skrywanych tajemnic. Nie wszystko zloto, co się świeci.

Jest to opowieść o maskach, które zakładamy, by ukryć swoje prawdziwe oblicze przed światem. Wyrzykowska z lekkością i ironią ukazuje, jak nasze społeczne „porządki” – te idealizowane, medialne obrazy np. w social mediach, są często tylko iluzją. Za tym obrazem idealnego życia często kryją się niepokoje, strachy i wewnętrzne rozterki. Bohaterowie powieści, mimo swojej zamożności i statusu, borykają się z tymi samymi lękami, które dotykają każdego z nas: lękiem przed odrzuceniem, przed samotnością, przed utratą kontroli nad własnym życiem.
Autorka świetnie obnaża mechanizmy współczesnego zycia, którego częścią staje się pokazanie siebie w mediach społecznościowych w najlepszym możliwym świetle. W tym idealnym świecie rodziny Simart-Duteil, każda niedoskonałość, każdy błąd, staje się zagrożeniem, które może zburzyć starannie wykreowaną rzeczywistość.
Kiedy w tym z pozoru idealnym świecie, pojawia się obcy, napięcie rośnie, a czytelnik zostaje wciągnięty w wir nieoczekiwanych wydarzeń. W miarę jak historia rozwija się życie bohaterów zaczyna się rozsypywać. Wyrzykowska nie pozostawia złudzeń: nasze pragnienie kontroli, doskonałości i zamknięcia się w bezpiecznym, idealnym świecie może prowadzić do zguby. Zamiast poczucia bezpieczeństwa, dostajemy iluzję stabilności, która w każdej chwili może zostać zniszczona przez rzeczywistość, którą staramy się ignorować. Pisarka przypomina nam także, że za fasadą idealnych rodzinnych zdjęć i uśmiechów kryje się złożona i często bolesna rzeczywistość, której nie da się zamknąć w jednym prostym obrazie.
Porządni ludzie to książka, która zmusza do refleksji nad tym, jak żyjemy w dzisiejszym świecie: czy jesteśmy w stanie zaakceptować siebie, gdy zdejmujemy maski? Jak reagujemy na to, co nieznane, co nieidealne? Kinga Wyrzykowska na kartach tej powieści zadaje te pytania, nie udzielając łatwych odpowiedzi, ale sprawiając, że czytelnik sam zaczyna się zastanawiać nad swoją własną rolą w tej grze społecznych oczekiwań i lęków.
To książka, która wciąga, nie pozwala oderwać się od siebie, zaskakuje na każdym kroku i zostaje w pamięci na długo po przeczytaniu ostatniej strony. Idealna lektura dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż tylko powierzchownej opowieści. To historia o nas, o naszych lękach, pragnieniach i iluzjach, które tworzymy, by poczuć się bezpieczni w tym szalonym, pełnym niepewności świecie. Polecam. Naprawdę dobre, mocne i bardzo smutne.

poniedziałek, 24 marca 2025

Królewskie sny - Józef Hen

 



Wydawnictwo Mg, Moja ocena 6/6
Uwielbiam książki Józefa Hena. Zawsze przenoszą mnie w inny, magiczny świat.
Każda książka tego pisarza to arcydzieło, które oczarowuje zarówno miłośników historii, jak i tych, którzy cenią sobie najwyższą literacką jakość. Twórczość Hena jest znana z mistrzowskiego połączenia głębokiej wiedzy historycznej z niezwykłą umiejętnością budowania nastroju. Autor, jako wybitny twórca literatury i scenariuszy, tworzy opowieści, które wciągają od pierwszych stron i pozostają w pamięci na długo po ich przeczytaniu.
Tym razem Józef Hen opowiada o ostatnich latach pano­wania Władysława Jagiełły. Był to okres żałoby tuż po śmierci jego trzeciej żony Elżbiety I oraz kolejnego małżeństwa władcy, tym razem z trzykrotnie młodszą od niego Sonką, księżniczką litewską.
Książkę dosłownie połykałam, mimo, iż już kilkakrotnie miałam okazję widzieć świetny serial z 1988 roku z genialną rolą Gustawa Holoubka.
Lektura ta zawiera wszystko czego potrzeba, żeby opowieść historyczna stała się porywającą przygodą.
Królewskie sny opowiadają o ostatnich latach panowania Władysława Jagiełły, a Hen w mistrzowski sposób pokazuje nie tylko historyczne wydarzenia, ale i psychologię bohaterów. Król, zmierzający ku końcowi swojego życia, staje się symbolem dylematów ludzkich, które nie znają granic. Hen przekonuje, że w sercu tej historii nie leży jedynie opowieść o wydarzeniach, ale o człowieku, jego lękach, marzeniach i decyzjach, które zmieniają bieg historii.
Słowo, którym posługuje się autor, jest wyjątkowo piękne i wysmakowane. Hen korzysta z bogactwa języka polskiego. Jak żaden inny pisarz, autor tworzy zdania pełne emocji, które dobitnie oddają monumentalny charakter wydarzeń i stany wewnętrzne bohaterów. MŚmiało mogę napisać, że autor maluje słowem, tworząc obrazy pełne detali, które wciągają nas w sam środek średniowiecznego świata.
Hen najpierw stworzył scenariusz do popularnego serialu historyczno-biograficznego, który zdobył serca milionów widzów. Sukces telewizyjnej produkcji stał się impulsem do powstania literackiej wersji opowieści, co świadczy o głębi i sile tego tematu. To nie tylko opowieść o królu, ale także o ludziach, którzy go otaczali, o decyzjach, które prowadziły do nieuchronnych zmian, o tych, którzy tworzyli losy narodów.
Książka, choć pełna historycznych odniesień, jest także głęboko refleksyjna i ponadczasowa w swoich rozważaniach o naturze człowieka. Hen świetnie pokazuje, że historia to nie tylko sucha narracja faktów, ale także historia emocji, dążeń, lęków i nadziei, które towarzyszą ludziom, niezależnie od tego, w jakim okresie żyją.
Z pewnością warto sięgnąć po Królewskie sny. Jest to lektura, która nie tylko uczy, ale także porusza, wznosi na wyżyny literackiego kunsztu i wciąga w niezwykłą podróż przez świat średniowiecza. Królewskie sny (jak i inne dzieła Hena) to książka, które uwiedzie nawet przeciwników powieści historycznych. Gorąco zachęcam do lektury, ale i do obejrzenia serialu.

 

 

 

niedziela, 23 marca 2025

Przepraszam - Marcel Moss

 



Wydawnictwo Filia, Moja ocena 5,5/6
Przepraszam to thriller psychologiczny, który wciąga od pierwszych stron i nie pozwala oderwać się od lektury. Książka łączy w sobie elementy kryminału, dramatu i thrilleru psychologicznego, a jej fabuła, pełna zwrotów akcji i nieoczekiwanych wydarzeń, z pewnością zadowoli każdego miłośnika tego gatunku.
Wszystko zaczyna się od tragedii, która wstrząsa życiem głównych bohaterów. Tessa i Mariusz, spokojna para, zostają wciągnięci w koszmar, gdy ich pięcioletnia córka zostaje porwana i brutalnie zamordowana. Tę dramatyczną sytuację jeszcze pogłębia śledztwo, które, mimo wysiłków policji, nie przynosi żadnych odpowiedzi. W tle wydarzeń pojawiają się ich przyjaciele, Julita i Ben, których życie również zaczyna się rozpadać.
Julita, początkowo wydająca się mieć wszystko – szczęśliwe małżeństwo, wymarzone dziecko i spełnienie zawodowe – nagle zostaje postawiona przed szokującym odkryciem. Znajduje w swoim domu kartkę z jednym słowem: "PRZEPRASZAM". To krótkie wyznanie staje się początkiem koszmaru, który zmieni jej życie na zawsze. Julita, zdeterminowana, by dowiedzieć się, co kryje mroczna przeszłość jej męża, rozpoczyna własne śledztwo, które prowadzi ją przez straszne tajemnice, niebezpieczeństwo i kłamstwa.Gdyby wiedziałą, co chce odkryć...
Marcel Moss stworzył narrację, która wciąga i utrzymuje napięcie przez całą lekturę. Autor bardzo dobrze balansuje pomiędzy ukazywaniem wewnętrznych dylematów postaci a dynamiczną akcją, co czyni książkę zarówno emocjonalnie angażującą, jak i pełną nieprzewidywalnych momentów.
Jednym z najważniejszych atutów Przepraszam są bohaterowie, którzy nie są jednowymiarowi. Tessie i Mariuszowi trudno nie współczuć w obliczu ich tragedii, a ich zmagania z żalem i poszukiwaniem sprawiedliwości są pełne realizmu. Julita, z kolei, jako postać, budzi mieszane uczucia. Jej poczucie zdrady, zmieszane z chęcią poznania prawdy, sprawia, że jest ona postacią pełną sprzeczności, ale i bardzo ludzką. Ben, mąż Julity, staje się zagadką, a jego mroczna przeszłość dodaje tajemniczości i niepokoju.
Książka porusza trudne tematy, takie jak zdrada, zaufanie, żałoba, a także psychologiczne konsekwencje tragedii. Moss zręcznie bada, jak w obliczu kryzysu rozpadamy się jako ludzie, jak zmienia się nasze postrzeganie najbliższych, kiedy odkrywamy o nich mroczne tajemnice. Autor stawia pytania o to, na ile możemy ufać tym, których kochamy, i w jaki sposób zewnętrzne wydarzenia mogą zniszczyć życie, które wydawało się idealne.
Przepraszam trzyma w napięciu od samego początku. Autor świetnie buduje atmosferę niepokoju, wprowadzając czytelnika w mroczny świat, w którym nic nie jest tym, czym się wydaje. Zaskakujące zwroty akcji, nieoczekiwane odkrycia i niejednoznaczne zakończenie sprawiają, że najnowsza książka Mossa jest klekturą, którą ciężko odłożyć na bok. Autor zaskakuje, gra na emocjach i inteligentnie prowadzi czytelnika przez labirynt kłamstw i tajemnic.
Przepraszam to znakomity thriller psychologiczny, który potrafi wzbudzić zarówno niepokój, jak i współczucie. Marcel Moss stworzył książkę, która angażuje emocjonalnie, trzyma w napięciu i nie pozwala na łatwe przewidywanie kolejnych wydarzeń. To powieść o zdradzie, zaufaniu, miłości, ale też o ciemnych stronach ludzkiej natury. Polecam ją wszystkim, którzy szukają książki pełnej emocji, napięcia i nieoczekiwanych zwrotów akcji.

sobota, 22 marca 2025

Cena zamążpójścia - Weronika Tomala

 


Wydawnictwo Zysk i S-ka, Moja ocena 5/6
Nie spodziewałam się, że to będzie tak dobra książka.
Cena zamążpójścia to poruszająca, pełna emocji opowieść o młodej dziewczynie, która staje przed trudnymi wyborami życiowymi. Ma to miejsce w obliczu trudnych okoliczności i wielu dylematów. Akcja książki toczy się w latach 90. XX wieku, kiedy społeczna presja, tradycyjne wartości oraz patriarchalne podejście do roli kobiety były wciąż głęboko zakorzenione w polskim społeczeństwie.
Główna bohaterka, Wanda, to dziewczyna z ubogiej rodziny. Jej życie wywraca się do góry nogami, gdy zachodzi w ciążę ze Staszkiem, przystojnym pracownikiem huty. Choć nie planowała macierzyństwa, pod wpływem presji matki i społecznych oczekiwań decyduje się na małżeństwo. Weronika liczy, że będzie to najlepsze wyjście i że jakoś im się ułoży. Początkowo wydaje się, że ta decyzja da jej poczucie bezpieczeństwa. Szybko okazuje się, że te nadzieje są złudne. Życie błyskawicznie weryfikuje jej marzenia o szczęśliwej rodzinie.
Staszek, który początkowo sprawia wrażenie dobrego mężczyzny, z czasem przeobraża się w osobę dominującą i egoistyczną. Zaczyna traktować Wandę jak służącą, nie doceniając jej poświęcenia, a to co dostał traktuje za oczywiste. Wanda staje się coraz bardziej przygnębiona, a jej życie małżeńskie zamienia się w pasmo rozczarowań i samotności,a z biegiem czasu także strachu. Zmuszona do spełniania obowiązków domowych i rodzinnych, kobieta nie ma czasu na spełnianie własnych marzeń. Bardzo szybko okazuje się, że Wanda znalazła się w pułapce, z której musi się wydostać. Oprawcą, tyranem jest, z którym miałą wieść normalne życie, a ofiarą ona sama.
Tomala z wyczuciem i delikatnością przedstawia przemiany, które zachodzą w psychice bohaterki. Wanda balansuje pomiędzy poczuciem bezradności, a pragnieniem odzyskania kontroli nad własnym życiem. Autorka trafnie ukazuje, jak silna może być presja społeczna i rodzinna, a także, jak trudne może być wyjście z toksycznego związku, szczególnie gdy nie ma się wsparcia. Wanda to postać, którą łatwo zrozumieć i z którą można się utożsamić. Jestem przekonana, iż wiele czytelniczek odnajdzie w niej fragment siebie. Wiele kobiet nadal, mimo iż mamy XXI wiek, jest ofiarami przemocy psychicznej, ale i fizycznej, a także materialnej. Nasza bohaterka to kobieta walcząca z własnymi lękami i ograniczeniami, starająca się znaleźć sens w trudnej rzeczywistości. Podobnie nadal walczy o siebie mnóstwo kobiet, także tuż obok nas.
Cena zamążpójścia to książka pełna refleksji nad rolą kobiety w społeczeństwie, nad jej miejscem w rodzinie oraz nad tym, jak łatwo można popaść w pułapkę, którą sami sobie stawiamy. Tomala nie unika trudnych tematów, takich jak przemoc psychiczna, manipulacja czy niemożność samodzielnego decydowania o własnym losie. To również historia o odwadze, o tym, jak ważne jest, by walczyć o siebie, o swoje marzenia i wolność, mimo przeciwności losu. Nie ukrywajmy, to ponadczasowa lektura, która wielu kobietom może dać bodziec do działań, do zawalczenia o siebie. Książka nie jest jednak jedynie smutną historią – daje również nadzieję na lepszą przyszłość i pokazuje, że każdy człowiek ma w sobie siłę, by zmienić swoje życie. I to jej najważniejsze przesłania. Autorka stworzyła wspaniałą książkę, którą śmiało można nazwać pomocną dłonią wyciągniętą do wszystkich ofiar domowej przemocy. To książka, która z pewnością zostanie w pamięci na długo. Polecam.

 

piątek, 21 marca 2025

Ogród nad brzegiem morza - Mercè Rodoreda

 



Wydawnictwo Marginesy, Moja ocena 5,5/6

Ogród nad brzegiem morza to powieść, która przeplata wątki z życia codziennego z głębokimi refleksjami na temat przemijania, przemiany i klasy społecznej. To książka, która nie tylko opowiada historię o ludzkich losach, ale także w mistrzowski sposób ukazuje więź między człowiekiem a naturą.
Narratorem jest stary ogrodnik, który całe swoje życie spędził, pielęgnując ogród przy posiadłości nad morzem. Poza tym obserwował z oddali życie rodziny, która gościła w willi. Ogród, pełen latami pielęgnowanych rabat kwiatowych, stanowi niemalże drugą postać w książce. To tam odbywają się imprezy, romanse, a także dramaty. Na tle blichtru i ekstrawagancji skrywają się różne ludzkie emocje, a piękno ogrodu staje się symbolicznie tłem do życia pełnego kontrastów. Pomimo, że bohaterowie bawią się w ogrodzie, pływają w morzu i cieszą się beztroską, powoli zaczyna dochodzić do nich brutalna rzeczywistość, którą niełatwo ukryć. Będzie ona miała wpływ na życie każdego z nich.
Rodoreda buduje świat pełen detali – od przepychu ogrodu, po skomplikowane relacje międzyludzkie. Każdy element tej opowieści ma swoje znaczenie, a autorka umiejętnie gra czasem i przestrzenią, wplatając w narrację liczne retrospekcje. Z pozoru idylliczne życie mieszkańców i gości willi jest niczym innym jak próbą utrzymania pozorów w obliczu zbliżającej się katastrofy. Po pojawieniu się nowego sąsiada i rozbudowie jeszcze bardziej okazałej posiadłości, przeszłość zaczyna się mieszać z teraźniejszością, a z pozoru spokojne życie zmienia się w coś zupełnie innego.
Rodoreda z mistrzostwem ukazuje zderzenie dwóch światów – świata bogatych, beztroskich ludzi, którzy nie zauważają swoich problemów, oraz świata ludzi ubogich, którzy muszą zmierzyć się z brutalną rzeczywistością. Dotyka ich to mimo że nie są bezpośrednio zaangażowani w tragedie, które się wydarzą. Ta nierówność społeczna, którą pisarka wplata w fabułę, daje czytelnikowi dużo do myślenia o naturze ludzkich relacji, podziałach i hierarchii społecznej.
Rodoreda stworzyła dzieło pełne emocji, kontrastów i realizmu magicznego. Połączenie zwyczajności z elementami niemal baśniowymi sprawia, że powieść jest nie tylko literacko piękna, ale również głęboko poruszająca. Autorka nie boi się mówić o ciemniejszych stronach życia, ale robi to w sposób, który nie przerywa magii opowieści.
Ogród nad brzegiem morza to książka, która nie tylko opowiada o ludziach i ich relacjach, ale także o samym ogrodzie, który staje się metaforą życia. Każdy kwiat, każdy krzew i każda roślina odzwierciedlają nie tylko piękno, ale i tajemnice, które skrywają się za fasadą tego, co widoczne na pierwszy rzut oka. To powieść o przemijaniu, o tym, jak szybko zmieniają się rzeczywistości, i jak trudno uciec przed nieuniknionymi zmianami, które przychodzą niezależnie od naszej woli.
Mercè Rodoreda stworzyła dzieło, które zachwyca zarówno bogatą warstwą literacką, jak i głębokim przesłaniem o ludzkiej kondycji. To książka, która na długo pozostaje w pamięci i skłania do refleksji na temat tego, co naprawdę liczy się w życiu. Polecam.