sobota, 22 marca 2014

Usteczka - Pola Kiński

Wydawnictwo Black
Nie potrafię ocenić tej książki. Jej treść przygniotła mnie, oburzyła, wręcz poraziła złem, a jednocześnie od lektury nie mogłam się oderwać i czytałam do póżna w nocy.
Klausa Kinskiego, świetnego aktora, znają chyba wszyscy, chociażby ze słyszenia. Ale kto zna tego samego Klausa Kinskiego człowieka? 
Autorka niniejszej książki, Pola Kinski, to pierwsza córka aktora, siostra bardziej od niej znanej Nasstasji dziś 60-letnia kobieta, która wiele, wiele lat temu przeżyła gehennę, koszmar, przed jakim stara się chronić swoje dziecko każdy rodzic. Jej ojciec nie tylko przed owym koszmarem jej nie ochronił, ale dodatkowo sam jej to piekło zgotował. Ten koszmar, jaki przez lata przeżywała wyszedł na światło dzienne w ub. roku, gdy Pola udzieliła wywiadu niemieckiemu magazynowi Stern. Ile ją to musiało kosztować. Po latach koszmaru kobieta  postanowiła przerwać milczenie, odrzeć legendę ojca ze złota i opowiedzieć o tym, jak wykorzystywał ją seksualnie jako dziecko i nastolatkę. Kobieta twierdzi, że była molestowana przez ojca od piątego roku życia. Zaczęło się od namiętnych pocałunków. Pierwszy raz miał ją zgwałcić, gdy miała zaledwie 9 lat. A dalej było coraz gorzej. Przez cały czas ojciec wmawiał jej, że to co z nią robi jest wyrazem miłości, jest zupełnie naturalne. Nie będę opisywać kolejnych przeżyć Poli, bo niedobrze mi się robi na samą myśl co ta kobieta, dziewczyna, dziecko musiała przeżyć. Nadmienię tylko, że gwałty jakich przez lata dopuszczał się na niej ojciec, nie były najgorszym czego z jego strony zaznała. 
Nie dziwię się, że jak pisze wydawca - książka ta wstrząsnęła sumieniami Niemców. Wszak przez kilka dekad hołubiono monstrum, oddawano prawie boska cześć genialnemu aktorowi, który był potworem. 
Przerażająca książka, a jednocześnie bardzo potrzebna. Podejrzewam, że dla samej Poli było to może jakieś swoiste oczyszczenie. Poza tym zrywając z postaci ojca złotą maskę, ukazując jego twarz, może poczuła ulgę, jeżeli o czymś takim w ogóle można mówić w tym kontekście. 
O pedofilii, o tego typu przypadkach, mimo, iż trudne, bolesne, trzeba mówić. Ukrywając je, zatajając poprzez milczenie, dajemy pedofilom swoiste przyzwolenie. 
Nie napiszę, czy zachęcam was do lektury czy nie. Sami musicie zdecydować.

8 komentarzy:

  1. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie, przez co musiała przejść ta kobieta. Gwałt na dziecko to po prostu niewyobrażalna makabra. Dojrzałą dziewczynę okropnie boli jak jest ,,brana siłą'', a mowa takie niewinne, dziewięcioletnie dziecko, u którego dopiero wszystko się kształtuje i rozwija. Wierzę ci na słowo, że to faktycznie wstrząsająca książka, gdyż już sama jej tematyka mnie poraziła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka mrugnęła mi pośród nowości, widzę, że słusznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy o niej nie słyszałam. Ale po tym co napisałaś, uważam, że jest na prawdę bardzo wstrząsająca. Myślę, że sięgnę po nią, gdy będę chciała poczytać o trudnych tematach, o których normalnie się nie mówi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dałabym rady przeczytać tej książki, od jakiegoś czasu nie mogę czytać książek, w których dziecku dzieje się krzywda.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tematyka bardzo trudna. Miałam nawet zamiar ją kupić, jako nowość Black Publishing, ale ostatecznie nie zdecydowałam się na to. W pracy mam wiele ciężkich przypadków, również o podobnych do tego prezentowanego w książce - dlatego wolę unikać takich historii w literaturze. Zdecydowanie bliższa jest mi "Seria kaszmirowa", chociaż książki wydawane w jej ramach też przyjemnie nie są (chodzi o tematykę).

    OdpowiedzUsuń
  6. Trudna książka, ale mam zamiar zmierzyć się z historią Poli.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem na nią zdecydowana.

    OdpowiedzUsuń
  8. Smutna historia niestety. zaraz po tej książce przeczytałam "Ja chcę miłości" Klausa, żeby wyrobić sobie jakiś pogląd. Według mnie ten facet tam nie ukrywał,że jest sexoholikiem. Tylko,jak mógł coś takiego córce zrobić???? Matka też ponosi dużą winę!

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.