poniedziałek, 20 marca 2017

Epidemia - Alex Kava

Wydawnictwo Harper Collins, Moja ocena 2,5/6
Lubię książki pisane przez Kavę, lubię thrillery choćby w pewnym stopniu powiązane z epidemią, chorobami, zarazkami, zagrożeniem biologicznym etc. W związku z tym ze spora przyjemnością i wysokimi (chyba zbyt wysokimi) oczekiwaniami sięgnęłam po Epidemię. Niestety, ale zawiodłam się.
Autorka chyba się wyeksploatowała. Co prawda książkę czyta się bardzo szybko, lekko, ale brak czegoś co sprawi, iż od lektury trudno będzie się oderwać, a o książce będzie się długo pamiętać. Ot taka lektura na maksymalnie 1-2 wieczory, na zasadzie przeczytał i zapomniał.
Poza tym nie odpowiada mi przekształcenie głównej bohaterki z profilerki w jedną słusznie działającą agentkę FBI, jakby w firmie nie było innych agentów.
Zdecydowanie fabule brakuje ikry, energii, wartkiej akcji. Tematyka epidemii, zagrożenia biologicznego siłą rzeczy powinna wymusić jakąś akcję, tempo, intrygę, zatrwożenie, panikę etc. Tu tego nie ma w najmniejszym stopniu. Są nawet momenty, w których fabuła ciągnie się niczym przysłowiowe flaki z olejem.
Wątki poboczne, które mimo, iż istnieją nagle jakby zaginęły, urwały się. Żaden z nich nie zostaje doprowadzony do końca.
Poza tym brak w książce świeżości. Całość wydaje się być wtórnikiem, kopią bazującą na kilku innych książkach, zlepkiem już wykorzystanych pomysłów doprawionych niewielką porcją nowinek.
Pierwszy tom serii bardzo przypadł mi do gustu, drugi trochę mniej, ale też się podobał, kolejny jest bardzo słaby.
Zdecydowanie odradzam lekturę Epidemii, chyba, że nie macie innych książek pod ręką, w co szczerze..nie wierzę.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.