czwartek, 15 października 2015

Cztery siostry

Wydawnictwo Znak, Moja ocena 5/6
Bardzo dobra książka opowiadająca o losach czterech niebanalnych postaci. Są nimi cztery córki cara Mikołaja II Romanowa. 
Na początku XX wieku były najbardziej odizolowanymi od życiowych realiów przedstawicielkami europejskiej arystokracji. Były także ikonami stylu, gorącym tematem plotek.  
Helen Rappaport autorka niniejszej książki niezwykle ciekawie przedstawia świat wielkich księżnych Olgi, Tatiany, Marii i Anastazji. Księżniczki ze względu na swoją pozycję miały niezwykle wąskie grono znajomych. Z tego powodu stały się sobie wyjątkowo bliskie. Ową specyficzną więź udało się Helen Rappaport doskonale ukazać. 
Autorka nie poprzestaje jednak tylko na opowieści o losach księżniczek Pomiędzy ich życie, smutki i radości wplecione są opowieści o ich ojcu carze, o ukochanej matce, bracie carewiczu i wielu innych ciekawych postaciach z otoczenia księżniczek. Dzięki fascynującej opowieści poznajemy także otoczenie rodziny Romanowów, miejsca, w których księżniczki najczęściej przebywały w tym słynne Carskie Sioło, które od lat pozostaje najczęściej chyba odwiedzanym przez turystów miejscem w Rosji.
Wszystko zmierza do nieuchronnego, znanego nam z historii dnia 17 lipca 1918 roku, który był początkiem tragicznego końca rodziny Romanowów. Wtedy to cała rodzina Romanowów została zamordowana przez tajną bolszewicką policję.
Pierwsze co w trakcie lektury rzuca się w oczy to pasja z jaką autorka pisała książkę oraz doskonałe merytoryczne przygotowanie i wierne oddanie historycznych realiów, które to dotyczy najdrobniejszych nawet szczegółów. Przykładami oddającymi smaczki epoki mogą być np. dokładne opisy strojów księżniczek, ołowiane żołnierzyki oraz inne zabawki z bawialni Aleksego, ukochane zwierzątka, opisy porcelany i innych przedmiotów z monogramami Romanowów i wiele innych drobiazgów.Takie szczegóły to niby drobnostka, ale to właśnie one dodają książce wyjątkowego smaku, klimatu, sprawiają, iż całość pochlania siew w mgnieniu oka, a czytelnik ma wrażenie podróżowania w czasie.
Rappaport ma niezwykle lekkie piór co w połączeniu z niebywałym wprost zainteresowaniem tematem (o czym pisarka mówi w wielu wywiadach) dało książkę pasjonującą, taką którą wręcz się połyka. 
Lektura Czterech sióstr to bez wątpienia fascynująca podróż w czasie. 
Gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę z pozoru zwyczajną, a w rzeczywistości niezwykłą opowieść. 

 


1 komentarz:

  1. Mnie bardzo się podobala i przeczytałam ją błyskawicznie :)

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.