piątek, 13 lipca 2012

Moje plany czytelniczo-zakupowe, zapowiedzi etc.

Nie wiem, czy znacie autorkę, jeżeli nie to warto ją bliżej poznać. Trzy jej powieści mam za sobą. Na wyprzedaży Świata Książki kupiłam czwarta, a teraz w przedsprzedaży zamówiłam kolejną....Jedna z moich ulubionych autorek. Pisze powieści niby lekkie, ale niesamowicie wciągające i poruszające istotne tematy.
Pamiętne lato  ukaże się 18 lipca
Wyszły za mąż za świetnie sytuowanych braci Keelerów, ale czy są szczęśliwe? Dlaczego Mady, amerykańska aktorka, wciąż czuje się zagubiona? Czy Julia, Angielka, przestanie mieć kompleksy z powodu robotniczego pochodzenia? Czego obawia się Niela, Somalijka, zdradzona i porzucona przez własną rodzinę? Szwagierki muszą też walczyć z teściową, która nie akceptuje żadnej z nich… Lokko, autorka głośnej Gorzkiej czekolady, nie pierwszy raz tworzy barwny, wielokulturowy fresk społeczno-obyczajowy z wciągającą fabułą.
Uśmiech niebios ukaże się 18 lipca. Autora nie znam, ale streszczenie zapowiada na prawdę niezłą lekturę.Jeszcze w czasach studenckich Harvey przeżył swoją wielką miłość. Niestety, Liv umarła, a jemu zostały tylko wspomnienia i wróżby ukryte w chińskich ciasteczkach, wróżby, w które wbrew zdrowemu rozsądkowi, on, profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego<(>,<)> zawsze wierzył. Jedna z nich obiecywała mu, że w płatkach padającego śniegu znów spotka miłość. Tylko że w Los Angeles nigdy nie pada śnieg. Ale oto dzieje się cud. W Wigilię z nieba spada biały puch, a w życiu Harveya pojawia się dziewczyna uderzająco podobna do Liv. Kim jest? Czy to nowe wcielenie zmarłej ukochanej? Prawda zaskakuje, a jeszcze bardziej zaskakuje miłość, niespodziewana, przełamująca bariery, spełniona.

Uwielbiam Schmitta. Przypadek Adolfa H. ukaże się 25 lipca.
Co by było, gdyby Adolf Hitler dostał się na Akademię Sztuk Pięknych?
W swojej najnowszej powieści Eric-Emmanuel Schmitt kreśli podwójny portret tytułowego bohatera. Naszym oczom ukazują się na zmianę: Hitler-dyktator i Hitler-artysta, zakompleksiony despota i spełniony, szczęśliwy mężczyzna. Historia prawdziwa przeplata się z historią, która mogła się zdarzyć...
Dlaczego losy świata potoczyły się tak, a nie inaczej? Co sprawia, że człowiek raz wybiera dobro, a innym razem zło? Czy wszystkim rządzi przypadek? W napisanej z rozmachem i dużą swadą książce Schmitt stawia pytania o źródło i naturę zła. Każdy z nas ma w sobie jasną i ciemną stronę - i lepiej o tym nie zapominać. „Pisanie tej książki dużo mnie nauczyło - pisze w posłowiu sam autor. - Dopóki nie rozpoznamy, że łajdak i zbrodniarz kryją się w głębi nas samych, będziemy żyć w pobożnym kłamstwie. Kim jest łajdak? Kimś, kto w swoich oczach nigdy się nie myli. Kim jest zbrodniarz? Kimś, kogo czyny lekceważą istnienie innych. W sposób nieuchronny te dwie siły ciążenia istnieją we mnie, mogę im ulec”.
Również ukaże się 25 lipca.Sądząc po streszczeniu książka wydaje sie być idealną lekturą nie tylko na lato.
Emma, Sarah i Jamie, właścicielki małych sklepików, ruszają z szaleńczo ambitną kampanią „Miej serce”. Chcą, by ludzie w ich miasteczku… czynili dobro. Proszą sąsiadów, by każdego dnia zrobili jeden dobry uczynek na rzecz innej osoby. Proste? Niezupełnie. Emma obniża ceny, o mały włos nie doprowadzając się do bankructwa. Sarah organizuje darmowe kursy pieczenia ciast, niechcący prowokując złodzieja. Jamie musi znosić niepokojące wizyty policjanta, który budzi w niej dawno zapomniane uczucia. Pełna porywającego humoru, ciepła, uczucia i przepisów książka o przyjaźniach, jakie zawieramy, ryzyku, jakie musimy podejmować, i losach ludzi, z którymi codziennie się stykamy.
Nowa książka mojej ukochanej autorki, jaka jest Danielle Steel (a niech mówią o niej co chcą, co mi tam) ukaże się 08 sierpnia. Przy każdej jej książce wypoczywam idealnie. Tallie, w wieku zaledwie 39 lat, jest wziętą reżyserką, spełnioną
kobietą, matką, od czterech lat żyje w szczęśliwym związku z Huntem,
producentem filmowym. Przygotowując się do kolejnej filmowej produkcji,
przypadkiem odkrywa, że ktoś ją okrada. Okazuje się, że w ciągu zaledwie
czterech lat z jej konta zniknął milion dolarów. Oddana asystentka
Tallie, Brigitte, oskarża Hunta, obwiniając go nie tylko o kradzież, ale
też o zdradę. Ale prawda jest bardziej skomplikowana. Do jej rozwikłania
potrzebna jest prywatna detektyw i agent FBI. Okazuje się, że wszyscy,
którym Tallie ufała, zawiedli ją. By poznać ich prawdziwe oblicze i
złapać złodzieja, kobieta musi podjąć ryzykowną grę…
Kolejna część przygód Kinnsey ukaże się 18 lipca.
Umiejętności Kinsey Millhone poddane zostaną ciężkiej próbie. Pani detektyw otrzymała nietypowe zlecenie – rozwikłuje tajemnicę bez morderstwa, szuka skarbów bez mapy. Bystra i pełna energii, wygadana i przemądrzała, znów wpycha nos w nie swoje sprawy. Do spółki z duetem przestępców rodem z klasycznych kryminałów wyrusza w daleką podróż, po której zostaje jej ból głowy i puste konto. 






 Zapowiada się nieżle, premiera 24 lipca.
Mężczyzna budzi się nagi i zmarznięty na opustoszałej plaży. Nie pamięta, kim jest ani jak się tam znalazł. Jedynym znakiem cywilizacji jest stojące niedaleko bmw, w którym odnajduje pasujące na niego jak ulał ubranie, zegarek marki Rolex, kopertę wypchaną pieniędzmi i dokumenty samochodu. „Daniel Hayes, zamieszkały w Malibu, Kalifornia”. Ale… żadna z tych informacji nie brzmi znajomo!
Podczas gdy on próbuje poznać odpowiedzi, świat nie ustaje w poszukiwaniach jego. Jedyne, nikłe wspomnienie budzi w nim twarz aktorki występującej w serialu telewizyjnym. Postanawia ją odnaleźć. Musi ją odnaleźć…
 Poprzednia książka Albińskiego Soveto my love bardzo mi się spodobała. Kalahari ukaże się 18 lipca.
Kalahari, tytułowe opowiadanie całego tomu, to historia mężczyzny, który jedzie przez południowoafrykański busz w poszukiwaniu syna, ciężko chorego na malarię. Oczywiście to nie tropikalna choroba wysuwa się w opowiadaniu na pierwszy plan, ale obcy, dziki i nieprzyjazny świat. Jest jeszcze druga Afryka - zmodernizowana. Wielkie miasto Johannesburg z wysokimi biurowcami stojącymi tuż obok dzielnic biedy, w którym apartheid nadal pozostał żywy. Ta niezbyt udana kopia bogatej Ameryki - przeszczep sztuczny, ale trwający już wiele dziesięcioleci - jest obecna m.in. w opowiadaniach Stanley i Syndile, Strzały na Hillbrow czy Hotel Carlton. Oba światy istnieją równolegle, ale nie ma między nimi porozumienia. Warto tę rzeczywistość poznać, żeby ją choć trochę zrozumieć. 
Dwóch mężczyzn wpada na pomysł własnego biznesu - będą torturować ludzi na zlecenie innych. Jeden z nich chodzi w przerwach między swoimi „sesjami” na terapię do psychologa - faceta życiowo przegranego, świeżo po rozwodzie, bez perspektyw na lepsze życie… Jednak ten pacjent mobilizuje całą jego wiedzę psychologiczną, bo chce dowiedzieć się, dlaczego tytułowy Inkwizytor jest emocjonalnie martwy i dlaczego nie pamięta nic z własnego dzieciństwa - sprawia wrażenie, jakby narodził się już jako dojrzały mężczyzna. Dzięki niemu życie psychologa za chwilę zacznie przypominać kino akcji...
Drugi ze wspólników finansuje pobyt w domu opieki upośledzonej siostrze, która nie reaguje na bodźce świata zewnętrznego. Obu mężczyznom wydaje się, że łączą ich tylko interesy, do czasu, gdy na sesję zostaje dostarczony mały chłopiec – od teraz pozornie uporządkowany świat obu wspólników legnie w gruzach.

Takie są moje najbliższe plany zakupowe...aż mi skóra cierpnie, jak pomyślę, kiedy przeczytam te książki, a ile czeka w kolejce do czytania...czytam, czytam, póki mam moce przerobowe, tzn. dopóki dzieci są na wakacjach.

14 komentarzy:

  1. 5 pierwszych pozycji, które wymieniłaś, są bardzo interesujące.
    Podobała mi się powieść "Gorzka czekolada" Lesley Lokko, więc i po tę sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Szafranowe niebo i Świat u stóp czytałaś? Jeżeli nie to polecam. Świetne.

      Usuń
  2. Wszystkie książki mnie mocno interesują szczególnie Schmitt. Ja też korzystając z najdłuższych wakacji w życiu ( rozpoczęłam je w maju dokładnie 14 wtedy zakończyłam matury, a skończę mam nadzieję w październiku wraz z rozpoczęciem I roku studiów) czytam i recenzuje ile się da.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie polecam "Inkwizytora". Czytałam jakiś czas temu i stwierdzam bezsprzecznie, że jedna z lepszych książek roku. Re-we-la-cja. Poza tym zainteresował mnie Sakey.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Inkwizytor juz na półce, mam na niego ogromna chrapkę, tym bardziej, ze polecasz, tylko średnio z czasem na czytani.

      Usuń
  4. No, faktycznie, plany zakupowo-czytelnicze imponujące! Schmitta mam na półce od lat, mimo, iż autora bardzo lubię, to jakoś nie mogę się za niego zabrać - na razie wysłałam go w świat na spotkaniu biblionetkowym, niech se chłopina pożyje...

    Co do Lesley Lokko to słyszałam dużo dobrego, ale jeszcze nic nie czytałam, muszę nadrobić. Sheila Roberts też wydaje mi się obiecująca - lubię takie klimaty, trochę jak "Zupa z granatów", trochę jak książki Sharon Owens.

    A Danielle Steel też jeszcze nic nie czytałam, ale mam plan - już nawet o mało nie kupiłam na tej wielkiej wyprzedaży w Świecie Książki, ale finansowo bym nie podołała.

    Ja sama już nawet nie patrze na zapowiedzi, boję się, co zobaczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, patrząc na zapowiedzi książkowe, to strach się bać:)

      Usuń
  5. "Uliczka aniołów" może być fajna:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tej całej listy najciekawsza wydaje mi się "Uliczka aniołów". :)

    Schmitta też bardzo lubię, więc pewnie prędzej czy później sięgnę i po ten tytuł.

    Zapowiedzi nowych książek zawsze mnie stresują. Tyle nowych tytułów do zdobycia... ;)

    http://soy-como-el-viento.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na weekend sobie zostawiam, bo wydaje się lekka, przyjemna, odprężająca.

      Usuń
  7. Pamiętne lato też mi wpadło w oko... ale mam w domu jeszcze dwie nie przeczytane książki autorki!

    Uwielbiam jak ktoś robi takie zestawienia lektur z krótkim opisem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Schmitt -nowy nie widziałam jeszcze tej książki, ale najbardziej skłaniam sie ku "b jak bezwzględności" i " Inkwizytor" brzmi interesująco. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Biorę wszystko:):):) Zazdroszczę takich okazów i planów, choć i ja zasypana górą książek jestem. Ten Schmitt mnie kusi najbardziej, ale pewnie jeszcze trochę potrwa zanim się uporam z moim stosem. Życzę miłych chwil z książką:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.