wtorek, 13 grudnia 2016

Biurwa - Sylwia Kubryńska

Wydawnictwo IV Strona, Moja ocena 5/6
Po dwóch doskonałych, ale bardzo smutnych i trochę dołujących lekturach zapragnęłam czegoś pogodnego, odrobinę sarkastycznego. Nie znając twórczości Sylwii Kubryńskiej w ciemno zdecydowałam się na Biurwę. Okazało się, że był to bardzo dobry wybór.
Główną bohaterką jest Ewa samotna matka dwójki dzieci, która nagle dostaje się w machinę urzędniczą i poznaje biurową rzeczywistość od drugiej strony, staje się panią z biura, panią niejako od wszystkiego.
Poznajemy świat, którym kieruje Bumiszcz, świat, który zapełniają panie urzędniczki przede wszystkim plotkujące i objadające się serniczkiem, w którym wszystko jest nie tak, jak Ewa sobie wyobrażała i niejako tak, jak wyobraża sobie wielu z nas.
W tym świecie obowiązuje hierarchia, niepisane, acz wszystkim znane zasady i sporo bezsensownych przepisów. Jednak tym co przede wszystkim obowiązuje w biurowym światku Ewy jest hasło - nie da się.
Ewa celnie obrazuje urzędniczy światek, jego bezsensowne reguły, sporadycznie pozytywne cechy. Urzędnicy z reguły nie wiedzą od czego są, na pewno nie od tego, po co się do niego przychodzi.
Biurwa jest świetna, doskonale napisana, sarkastyczna i przedstawia światek, z którym każdy z nas chociaż raz w życiu miał do czynienia, czy to jako pracownik czy petent.

Jedno łączy Polaków na pewno- niechęć do urzędów, obojętnie jakich, obojętnie jak (choćby z nazwy) przyjaznych. Kubryńska ukazuje nam dlaczego tak jest.
Polecam na poprawę humoru. Czyta się błyskawicznie.


 

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Mischling, czyli kundel - Affinity Konar

Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Moja ocena 5,5/6
Bardzo prawdziwa, bardzo smutna i poruszająca opowieść.
Jest rok 1944, dwie bliźniaczki, Perła i Stusia trafiają do miejsca kaźni, do Auschwitz. W tym okresie miejsce to działało na pełnych obrotach, komory gazowe, krematoria, zwyrodniale eksperymenty były w apogeum.
Przed obozem dziewczynki były nierozłączne. Zamknięcie w tym koszmarnym miejscu nic w tym zakresie nie zmieniło.
Dziewczynki są nawet nierozłączne, gdy do swoich chorych, zwyrodniałych eksperymentów wybiera je Mengelle, który bardzo zainteresowany dziećmi z ciąż mnogich, poddaje siostry niewyobrażalnemu cierpieniu. Stusia i Perła zostają okaleczone pod względem psychicznym i fizycznym. Mimo doznanego bólu, zła, mimo okaleczeń siostry cały czas próbują być przy sobie.
Pewnego dnia jedna z nich znika. Co będzie dalej? Nie zdradzę. Napisze tylko, iż ...nie wiem co napisać. Z jednej bowiem strony o Auschwitz, kaźni, Mengelle, cierpieniu i śmierci milionów napisano już chyba wszystko.
Z drugiej strony opis obozowej kaźni, szczególnie gdy dotyczy on dzieci, zawsze porusza, niezależnie do tego ile razy wcześniej czytałoby się o tym piekle.
Narratorami są naprzemiennie obie siostry, historia opowiadana jest w pierwszej osobie. Taki sposób opowiadania dodatkowo porusza. Książkę czytałam ze ściśniętym gardłem.
I mimo, iż jest to historia fikcyjna, to oparta na faktach, wszak Mengelle i jego nieludzkie eksperymenty istniały, a takich Stuś i Pereł, które były eksponatami w rękach zwyrodnialca mogło być (i zapewne było) wiele.
Plusem opowieści są bardzo ciekawie nakreślone postaci, zarówno tego złego, jak i jego ofiar. Pisząc o sylwetkach ofiar nie mam na myśli tylko bliźniaczek Stusi i Perły. Bardzo dobrze przedstawiona jest np. postać Bruny, zbyt wcześnie dojrzałej nastolatki, która staje się swoista przewodniczką po obozowym przetrwaniu, uczy dziewczynki wszystkiego co im pomoże.
Polecam. Kontrast niewinne dziecko vs obozowe zło, okrucieństwo jednego człowieka, przeraża i poraża.
 

niedziela, 11 grudnia 2016

Niewidzialne życie Iwana Isajenki - Scott Strambach

Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Moja ocena 5,5/6
Rozpoczynając lekturę zupełnie nie wiedziałam czego się po tej książce spodziewać.
Bohaterem jest białoruski nastolatek, kaleka, mieszkający w specjalnym ośrodku. Niby nic takiego, ale z każdą kolejną przeczytaną stroną byłam pod większym wrażeniem zarówno autora, który stworzył tak wspaniałą książkę, jak i samego bohatera.
Niewidzialne życie...powaliło mnie, dosłownie i w przenośni. Od lektury nie mogłam się oderwać, kilka razy porządnie się wzruszyła, a raz nawet popłakałam, ale nie jedną czy dwoma łzami, tylko tak porządnie..
Sama opowieść o miejscu, w którym od urodzenia żyje nastoletni Iwan, o innych chorych, samotnych dzieciach..przeraża, zasmuca i sprawia, że (przynajmniej ja tak to odbierałam) czytelnik czuje się jak najgorszy niewdzięcznik, najpodlejsza istota. Ile razy narzekamy na własny los, ile razy ciągle nam mało i mało, ile razy nie doceniamy tego co mamy, a w zasadzie szybciej będzie - kiedy tak naprawdę doceniamy to co mamy, jakie mamy szczęście?!
Iwan mieszka wśród równie jak on, a często nawet bardziej upośledzonych dzieci. Wielu towarzyszy mu od lat, większość jednak odchodzi. Iwan nie zna innego domu niż miejsce, w którym przebywa. To bardzo wrażliwy i inteligentny młody człowiek, który robi wszystko żeby żyć, jak najnormalniej się w jego sytuacji da.
Ta książka powala strachem, nadzieją, miłością, chorobą, bólem, ale i uśmiechem oraz wielkim sercem. Jestem przekonana, iż czas okolic Bożego Narodzenia to doskonały okres na taka lekturę. Sięgnijcie po tę pozycję. Gwarantuję, że spojrzycie na siebie, swoje życie, najbliższych zupełnie inaczej. 
Przygotujcie się na wzruszenia. To taka książka, którą się czyta mając wielką gulę wzruszenia w gardle.

sobota, 10 grudnia 2016

Nieznośny ciężar braterstwa. Konflikty polsko-czeskie w XX wieku - Michał Przeperski

Wydawnictwo Literackie, Ocena 4,5/6
Recenzja mojego męża.

Z czym nam się kojarzą Czesi? Z piwem, czeskimi komediami i...praktycznie z niczym więcej, no może kilku osobom przyjdą do głowy Jan Hus i Bogumił Hrabal. A to przecież nasi najbliżsi sąsiedzi, także językowo. Warto lepiej ich poznać, także od strony historycznej oraz wzajemnych kontaktów.
Michał Przeperski, autor niniejszej książki, mimo, iż zgodnie z tematem opowiada o polsko-czeskich stosunkach w XX wieku, to jednak do tematu podchodzi kompleksowo rozpoczynając swoja opowieść od najdawniejszych czasów, czyli od legendy o Lechu, Czechu i Rusie.
Krok po kroku przechodzimy przez kolejne etapy naszej wspólnej (lub nie) historii, aż dochodzimy do tytułowego XX wieku. Temu okresowi autor poświęca najwięcej uwagi.Niezwykle ciekawie opowiada o konfliktach, ich genezach, skutkach, nieudanych próbach rozwiązania waśni, czy nawiązania prawidłowych, serdecznych stosunków.
Konfliktów było wiele, Przeperski skupia się głównie na trzech z nich: sporze o Śląsk Cieszyński z lat 1918-20, ultimatum wystosowanym w 1938 roku w sprawie zwrotu Zaolzia i mającego miejsce tuż po zakończeniu II wojny światowej konflikcie o granice.
Z tej opowieści wyłania się ponury obraz zarówno nas Polaków, jak i naszych południowych sąsiadów. Momentów w naszej historii, które nazwalibyśmy może nawet nie serdecznymi, a poprawnymi, jest bardzo niewiele. Mimo wielu wspólnych niebezpieczeństw, zagrożeń, jakie na przestrzeni wieków czyhały na nasze kraje, na ogół nie potrafiliśmy dojść do porozumienia, zjednoczyć się nawet gdy w grę wchodziło bezpieczeństwo naszych krajów.
Bolesnych epizodów w naszych wzajemnych stosunkach było wiele. Czy mimo to da się zbudować poprawne polsko-czeskie kontakty? Sami się o tym przekonacie w trakcie lektury niniejszej pozycji. Nie jestem specjalista w kontaktach polsko-czeskich, oceniam książką z pozycji laika. Dla mnie to dobra, przystępnie napisana książka. Polecam.
 

piątek, 9 grudnia 2016

Życie tak zwyczajne - Weronika Wierzchowska

Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Moja ocena 4/6
Życie tak zwyczajne to lekka, taka na jeden relaksujący wieczór książka z filiżanka dobrej, aromatycznej herbaty.
Autorka opowiada nam historie ciekawych kobiet, które rozgrywają się na czterech płaszczyznach czasowych, w 2015, 1905, 1847 i 1808 roku. 

W pierwszym momencie może się to wydawać skomplikowane, jednak pisarce udało się tak skomponować tekst, tak podzielić go na rozdziały, iż po wniknięciu w treść czytelnik nie gubi się i płynnie przechodzi z jednego rozdziału do drugiego, z perypetii w jednym okresie czasu do innych.
Autorka zastosowała coś, co nazwałabym szkatułkami, matrioszkami.  
Po otworzeniu jednej przechodzi się do kolejnej, analogicznie - po przeczytaniu jednej historii, rozgrywającej się na jednej płaszczyźnie czasowej przechodzi się do kolejnej. Każda z odkrywanych historii niesie za sobą jakąś życiową mądrość. Trudno to opisać, trzeba przeczytać, samemu zasmakować. Nie ukrywam, trzeba się przyzwyczaić do konstrukcji książki. Jednak następuje to bardzo szybko.  
Nie będę opisywać tematyki, perypetii bohaterek. Napiszę tylko, iż wszystko zaczyna się w momencie gdy zniechęcona zawodowymi początkami młoda nauczycielka chemii trafia na tajemniczy dziennik. To od niego rozpoczyna się cała historia, która zaowocuje zmianami w głównej bohaterce, ale nie tylko.
Życie tak zwyczajne czyta się bardzo szybko.

Nie jest to zbyt gruba lektura. Poza tym jest lekko napisana, w relaksujący sposób. Ot takie przyjemne, choć nie ukrywam umiarkowanie ambitne czytadło. Jest to książka z typu tych, przy których miło spędza się czas, która z pewnością poprawi nasstrój, sprawi, iż w trakcie lektury zapomnimy o problemach. To dobrze. Taka powinna być książka. Jednocześnie to powieść, o której po odstawieniu  na półkę niemal do razu się zapomina. 
W związku z tym (mimo, iż warto książkę przeczytać) doradzam raczej wypożyczenie egzemplarza z biblioteki niż kupno własnego.

środa, 7 grudnia 2016

Historia spisana atramentem - Maria Ulatowska, Jacek Skowroński

Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Moja ocena 5,5/6
Bardzo dobra, zmuszająca do chwili refleksji książka, której tematyka może dla wielu być drażliwa. Bohaterem jest duchowny, którego dopadła miłość, taka prawdziwa, łapiąca za serce, zapierająca dech w piersiach, a jednocześnie zakazana, taka która nie powinna była się zdarzyć.
Czy z taką miłością można walczyć? Czy powinno się walczyć? Co powinno być ważniejsze - miłość do kobiety, czy powołanie?
Kanwą tej poruszającej powieści był stary brulion z zapiskami księdza Czesława, który opowiada o autentycznych wydarzeniach. Bazując na tych zapiskach Ulatowska i Skowroński stworzyli wspaniałą powieść, dopracowaną w każdym calu, taką od której nie można się oderwać.
Istotnym jest, iż poruszając tak trudny w sumie temat, autorom udało się uniknąć przesady czy to w stronę infantylizmu (co jest często udziałem książek z miłością w tle), czy niesmacznych, obrażających uczucia kwestii.
Wielkim atutem są zarówno nakreślone postaci głównych bohaterów, jak i doskonale oddanie klimatu historii, miejsc, w których się rozgrywała. A były to miejsca niezwykle, jak chociażby Żytomierz, Berdyczew i wiele innych fascynujących miejsc.

Żeby to osiągnąć pisarze udali się na wyprawę śladami zapisków z notatnika. Efektem jest wspaniała powieść, ale także opis sposobu powstawania książki, tropienia śladów księdza Czesława.
Nie brak elementu tajemnicy, zarówno tej niewielkiej, jak i ogromnej, duchów przeszłości, tajemnic do rozwiązania, skarbów (choć nie koniecznie tych w wymiarze finansowym) do odkrycia.
Całość bardzo ciekawie połączona, spleciona ze sobą. Czyta się rewelacyjnie. Dodatkowym atutem są liczne fotografie. Polecam.
 

wtorek, 6 grudnia 2016

Człowiek, który chciał wszystko wiedzieć - Dror A. Mishani

Wydawnictwo WAB, Ocena 5/6
Recenzja mojego męża.

Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu - świetny kryminał i jeszcze lepsza powieść społeczno-psychologiczna, studium wzajemnych relacji. Napisałem - ku mojemu zaskoczeniu, ponieważ chociaż cenię literaturę izraelską, to jednak nie kojarzy mi się ona z kryminałami. Dlatego do lektury Człowieka.... podchodziłem ze sporym sceptycyzmem. Jednak wystarczyło kilka stron, żeby fabuła, intryga, klimat całkowicie mnie pochłonęły.
Kryminały Mishaniego tworzą całość, serię, której bohaterem jest izraelski detektyw Awi Awrahamem. Człowiek.. jest 3. częścią serii. Mimo, iż nie znam wcześniejszych tomów, nawet przez moment nie poczułem się w trakcie lektury zagubiony. To dobrze świadczy o sposobie pisania Mishaniego.
Awi Awraham to doskonały śledczy, który niczym pies tropiący nie odpuszcza aż do końca. Niestety jego życie prywatne jest umiarkowanie udane. Co prawda daleko mu do katastrofy, jaka jest udziałem bez małą każdego skandynawskiego śledczego. Ot Awi i jego życie oscylują w granicach średniej normy.
Naprzemiennie śledzimy dwa wątki, które mimo pozornego braku związku, scalą się w jeden wręcz koszmarny węzeł. Jedna sprawa dotyczy brutalnego gwałtu i brutalnego zabójstwa.
Drugi wątek to wielce ponura i skomplikowana historia żydowskiej rodziny, dzieje całej rodziny, ale i powstawanie kryzysu pomiędzy męźem i żoną. Wszystko poskładane niczym puzzle doprowadzi do końcowej tragedii. Nie zdradzę czy zachowanie członków tej rodziny, zwłaszcza męźczyzny, Kobiego, ma związek z dramatycznym zabójstwem, które bada Awi. Przyszłym czytelnikom odradzam zbyt szybkie wysnuwanie wniosków, uważanie, iż wszystko już wiedzą. Bardzo się zdziwicie, gdy poznacie zakończenie, prawdę.
Polecam. Doskonała książka, która pochłonie was bez reszty..o ile lubicie niebanalne, inteligentne intrygi, świetnie nakreślone psychologiczne sylwetki, a nie tylko amerykańskie pościgi i szybko dające się rozwikłać zagadki.

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Londyn - Edward Rutherfurd

Wydawnictwo Czarna Owca, Moja ocena 6/6
To moje 3. spotkanie z książkami Rutherfurda.
Recenzja "Paryża" tutaj klik
Recenzja "Nowego Jorku" tutaj klik
Paryż mnie zachwycił, Nowy Jork odrobinę mniej. Być może wynikało to ze specyfiki miasta, kraju i stosunkowo krótkiej historii NJ.
Londyn to powrót do wysokiego poziomu Paryża, a nawet w niektórych momentach jest to jeszcze lepsza książka. Rutherfurd tym razem bardzo wysoko zawiesił sobie poprzeczkę. Obawiam się, iż kolejna 4. książka nie zdoła osiągnąć takiego poziomu. Obym się myliła.
Na blisko 1000 stron pisarz opisał dokładnie 2051 lat miasta Londyn.
Swoją opowieść rozpoczyna w roku 54 p.n.e., gdy na miejscu dzisiejszej metropolii znajdowało się celtyckie oppidum, któremu zagrażały legiony Juliusza Cezara.
Opowieść kończy się niemal współcześnie, w 1997 roku.
Mimo, iż Londyn (podobnie, jak Paryż i Nowy Jork) jest powieścią, to szkielet pozostaje historyczny. Składa się on z autentycznym miejsc, wydarzeń, postaci. Pomiędzy wydarzenia autor wplótł wiele autentycznych postaci i jeszcze więcej fikcyjnych, które są członkami kilku rodzin. Losy bohaterów pisarz osadził wśród historycznych dziejów, ale i sporej garści fikcyjnych. Wszystkie elementy fikcyjne są zawsze idealnie dopasowane do tych autentycznych. Dzięki temu wszystko do siebie pasuje, zachowana jest swoista ciągłość historyczna, brak jakiegokolwiek dysonansu.
Razem z bohaterami przewijamy się poprzez kolejne etapy dzisiejszego Londynu, od podboju rzymskiego poprzez rozkwit rzymskiej osady założonej przez cesarza Klaudiusza, zmierzch imperium rzymskiego, czasy normandzkie, rozwój miasta, jako stolicy królestwa, okres panowania Tudorów, wielki pożar w 1666 roku, odbudowę miasta ze zgliszczy, rozwój w kolejnych wiekach, okres wiktoriański i czasy współczesne z obiema wojnami i końcem XX wieku włącznie.
Co ważne, Rutherfurd nie ogranicza się tylko do ukazania historii miasta, do zaprezentowania na jego tle historii bohaterów. Książka aż skrzy od różnych dodatkowych szczegółów, opisów (niekiedy bardzo szczegółowych) budownictwa, stylu życia, ubioru, jedzenia, walki, zachowania, wierzeń (np. opis rzymskiego kultu Mitry), obyczajów na salonach, w oppidach, żebraczych zaułkach i w slumsach, barbarzyńskich i jeszcze bardziej barbarzyńskich metod leczenia czy wymierzania kary i wielu innych aspektów, które czynią z Londynu wspaniałą, wielobarwną, żywą opowieść. A sercem wszystkiego, czymś wokół czego toczy się opowieść i rozwijało miasto jest Rzeka, czyli Tamiza.
Londyn to potężna metropolia z dwutysięczną historią. Nie lada sztuką było spośród ogromnej ilości wydarzeń, budowli, postaci wybrać te najważniejsze i całość połączyć tak, żeby czytelnik wręcz połykał książkę. Ruthefurdowi się to udało. Natłok informacji nie przeraża, a porywa. Całość czyta się jednym tchem. Polecam.

sobota, 3 grudnia 2016

Rybak znad Morza Wewnętrznego - Ursula K. LeGuin

Wydawnictwo Prószyński i S-ka, ocena 6/6
Recenzja mojego męża.

Rybak znad Morza Wewnętrznego to trzeci – po Ziemiomorzu i Sześciu światach Hain – tom dzieł Ursuli K. Le Guin. W jego skład wchodzą cztery zbiory opowiadań: Wszystkie strony świata, Rybak znad Morza Wewnętrznego, Cztery drogi ku przebaczeniu, Urodziny świata, oraz powieść Opowiadanie świata.
Autorka całości, Ursula K. LeGuin, to bez wątpienia królowa światowego fantasy i to na najwyższym poziomie.
Autorka pisze co prawda o fantasy, o świecie innym, jednak jest on o dziwo niezmiernie podobny do naszego, w wielu momentach analogiczny. Pewne sprawy są ponadczasowe, dotyczą świata naszego jak i światów równoległych, czy światów wymyślonych przez autorów fantasy. Na tym właśnie bazuje Ursula K. LeGuin.
Tłem, miejscem akcji jest świat fantasy, podboje, nowe miejsca, nowe ziemie, jednak pisarka sporo miejsca poświęca człowiekowi, jego różnorodnym formom, skupia się na analizie jego różnorodnych cech, charakteru, motywów, konsekwencji takich czy innych postępowań.
Sporo miejsca LeGuin poświęca także rozważaniom na temat, dokąd właściwie zmierzamy, dokąd zmierza ludzkość, jako całość, dokąd zmierza pojedynczy człowiek. Teksty LeGuin zmuszają także do sporej dozy refleksji i zastanowienia się czy to w ogóle jest dobry kierunek.
To jest największym atutem i silą prozy pisarki. To sprawia, iż jej twórczość od lat ma tylu fanów.
Rybak znad Morza Wewnętrznego, to świetnie pomyślany zbiór. Łączy on w sobie to co najlepsze w prozie pisarki, jest kwintesencją jej twórczości.
Fanom twórczości Ursuli K. LeGuin Rybaka znad Morza Martwego nie muszę polecać. Osoby nie znające twórczości pisarki gorąco zachęcam do poznania tego tomu. Wierzę, że przypadnie wam on do gustu. To fantasy, ale jakże inne, mądre, z przesłaniem fantasy. Polecam.
 


czwartek, 1 grudnia 2016

Stosik od Księgarni Platon24

W miniony weekend dotarł do mnie stosik od Księgarni Platon 24. Oto on:) 
Po kliknięciu w okładkę książki przeniesiecie się do opisu treści. 

Od góry:

https://platon24.pl/ksiazki/aorta-108393/
https://platon24.pl/ksiazki/osiedle-marzen-108270/
https://platon24.pl/ksiazki/zony-pana-glassa-105437/
https://platon24.pl/ksiazki/dziesiaty-grudnia-opowiadania-108922/

https://platon24.pl/ksiazki/suknia-108397/

https://platon24.pl/ksiazki/bura-i-szal-106914/
https://platon24.pl/ksiazki/projekt-mefisto-108918/

https://platon24.pl/ksiazki/polne-kwiaty-108917/

https://platon24.pl/0/?products%5Bstock%5D=%5B0%20TO%20*%5D&products%5Bformats%5D=0&products%5Bavaible_from%5D=0&products%5BsearchTerm%5D=BIA%C5%81A%20W%C3%93DKA%20CZARNY%20PTAK
https://platon24.pl/ksiazki/ofiara-108385/

https://platon24.pl/ksiazki/tragedia-wyzwolenia-historia-rewolucji-chinskiej-1945-1957-111201/

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/308754/wira-z-powstania

https://platon24.pl/ksiazki/laczniczki-106578/


https://platon24.pl/ksiazki/berlin-metropolia-fausta-tom-1-108395/