niedziela, 7 lipca 2013

Sekrety kobiet złotnika

Wydawnictwo Noir sur Blanc, 478 s., Moja ocena 5/6
Akcja powieści rozgrywa się w XIII-wiecznej Francji, kraju w którym rządził  Ludwik IX. Okres o tyle ciekawy, co pełen kontrastów, przesądów, ciemnoty. Takie zdanie o średniowieczu ma większość z nas. 
Stereotypy jakie znamy, zostają jednak obalone w opowieści Jeanne Bourin. Pisarka udowadnia nam, że wieki średnie to nie jak się powszechnie sądzi okres ciemnoty i zacofania. Za jej sprawą poznajemy świat ludzi mądrych, oświeconych, żądnych wiedzy.
Bohaterami tej frapującej powieści jest paryska rodzina Brunelów. Są oni złotnikami i z racji wykonywanej profesji zajmują wyjątkowo uprzywilejowaną pozycję w paryskim świecie.
Autorka bardzo dokładnie ukazuje życie, jakie wiedli Brunelowie. Opowiada o ich strojach, dniu codziennym, jedzeniu, pachnidłach, spotkaniach towarzyskich, radościach i smutkach etc.
Powieść Bourin to jednak nie tylko źródło wiedzy o średniowieczu, o średniowiecznej Francji. To także, a może przede wszystkim opowieść o ludziach żyjących w tym okresie. Poznajemy dobrze dwójkę głównych bohaterów, Szczepana i Matyldę Brunel. Śledzimy te słodkie, ale i te gorzkie strony ich małżeństwa. Jesteśmy świadkami ich wzlotów i upadków. Jesteśmy także świadkami dramatycznych losów całkiem sporej gromadki dzieci złotników.
Ogromnym plusem powieści są jej bohaterowie. Co rzadko spotykane w tekstach dot. średniowiecza, mam wrażenie, iż strona silniejsza są kobiety, które z reguły traktowane były jako marionetki, ozdoby. Bohaterki Bourin są różne, ale jedno je łączy - silny charakter i dążenie do realizacji własnych celów. Część z nich spełnia się nawet w pracy zawodowej, co w pewnych sferach było w okresie średniowiecza nie do pomyślenia. 
Sekrety kobiet złotnika, to wspaniała, pełna czaru, historycznych smaczków i pasji opowieść. Losy rodziny Brunelów nakreślone są z wielkim rozmachem, przy pomocy pięknego języka, który jest kolejnym atutem książki. Autorka zatroszczyła się o frapującą fabułę, piękny styl, ale i mnóstwo smaków i smaczków z okresu średniowiecza.Doskonała lektura nie tylko na wakacje. Jeżeli lubicie ciekawą, niebanalną prozę, dobrą powieść, frapujące sagi i historyczne klimaty, Sekret kobiety złotnika jest pozycją dla was.
Mam nadzieję, że w Polsce ukażą się kolejne powieści Jeanne Bourin.

10 komentarzy:

  1. Z przyjemnością po nią sięgnę, tytuł nie zrobił na mnie wrażenia, ale po twojej recce, jestem pewna, że warto tej lekturze poświecić czas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez wątpienia warto, jeżeli tylko lubisz takie klimaty w literaturze.

      Usuń
  2. Lubię klimaty dawnej Francji. Powieść dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na pewno. Jestem ciekawa twoich wrażeń.

      Usuń
  3. Przeczytam głównie ze względu na odmienne potraktowanie postaci kobiecych w Średniowieczu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też byłam mile zaskoczona lekturą. Książka może nie tyle obala stereotypy, ile pokazuje nam inne oblicze tej epoki. Co więcej - bardzo atrakcyjne oblicze! Mam nadzieję na kontynuację, bo lektura tylko rozbudziła mój apetyt:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obala w tym sensie, że średniowiecze to nie tylko przysłowiowy bród, smród i ciemnota intelektualna.

      Usuń
  5. Osobiście preferuje nieco inne gatunkowo książki, ale moja ciocia jest miłośniczką wszelkich historycznych smaczków, więc myślę, że jej przypadną do gustu Sekrety kobiety złotnika.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię "średniowieczne" książki i chętnie poczytam "Złotnika"

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.