czwartek, 10 sierpnia 2017

Książka z vege przepisami do wygrania :)



Mam do oddania w dobre ręce, tę o to książkę.
Znajdziecie w niej mnóstwo przepisów, głównie na jednogarnkowe potrawy vege.
Kilka z nich wypróbowałam i są doskonałe, na stałe wejdą do naszego menu.
Przyrządziłam Paprykas krumpli w wersji vege. Polecam :). Pycha. Za kilka dni będziemy całą rodziną wypróbowywać kolejny przepis. W planach na najbliższe dni mamy: czerwoną fasolkę w sosie chilli i bataty na słodko-ostro. Brzmi smakowicie.
Póżniej wypróbujemy potrawy z kaszami w roli głównej. Zajmują one sporo miejsca w książce, a kasze są często niedoceniane choć bardzo zdrowe. Ciekawie brzmią przepisy na : kaszotto z gruszką, grzybami i rukolą czy chilli, ananasem i orzechami.
Sporo miejsca autorka poświęca także potrawom z makaronami. Przepisy, które wpadły mi w oko to przepisy z warzywami, owocami, orzechami, z fetą, z mleczkiem kokosowym, makaron sojowy z suszonymi pomidorami i oliwkami.
Poza tym kuszą wszelakie strączkowe, które całą rodzina uwielbiamy. Np. cieciorka ze szpinakiem i serem feta, chłopska oszukana zupa z soczewicą i wiele innych.
14 przepisów jest przeznaczonych dla cukrzyków.
Książka pełna jest aromatycznych, prostych i niedrogich (co uważam za ważne) przepisów. Jestem przekonana, iż każdy czytelnik znajdzie dla siebie co najmniej kilka receptur.
Jeżeli ktoś z was marzy o tej książce, proszę o dodanie tu w komentarzach przepisu na ulubione danie wegetariańskie, tylko na Boga, niech to nie będzie przepis na sałatkę.  
Wygra 1 osoba, ta której przepis najbardziej przypadnie mi do gustu.
Konkurs trwa do 20 sierpnia br. do godz. 23.59.

2 komentarze:

  1. Jako że jestem kulinarnym leniem i beztalenciem najlepiej mam opanowane dania tzw. jednogarnkowe. Do konkursu wybrałam taką właśnie potrawę, zaznaczę, że przepis nie jest mój, ale znalazłam go lata temu na stronie puszka.pl. „Fasolka na sposób toskański” dodatkowo kojarzy mi się z górskimi wędrówkami za czasów młodości i fasolką po bretońsku (która według mnie była vege, bo ja tam nigdy kiełbaski nie mogłam znaleźć. ;)
    Fasolka na sposób toskański
    SKŁADNIKI:
    2 1/4 szklanki (250 g) białej fasoli z puszki (można też użyć suchej, namoczonej i podgotowanej)
    4 zmielone ząbki czosnku
    1/3 szklanki (90 ml) oliwy extra vergine
    450g pomidorów
    8 liści świeżej szałwii (ja jej rzadko używam, stosuję po prostu takie zioła na jakie mam akurat ochotę albo jakie są pod ręką, ale z szałwią jest najlepsza)
    sól
    pieprz
    PRZYGOTOWANIE:
    Na początek podsmażamy czosnek na oliwie na złocisty kolor, potem dodajemy obrane ze skórki i pokrojone pomidory, szałwię, sól i pieprz. Całość dusimy na wolnym ogniu przez 10 minut. Gdy sos zacznie gęstnieć, dodajemy fasolkę i dusimy jeszcze przez 15 minut.
    Smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako że jestem kulinarnym leniem i beztalenciem najlepiej mam opanowane dania tzw. jednogarnkowe. Do konkursu wybrałam taką właśnie potrawę. Zaznaczę, że przepis nie jest mój, ale znalazłam go lata temu na stronie puszka.pl. „Fasolka na sposób toskański” dodatkowo kojarzy mi się z górskimi wędrówkami za czasów młodości i jedzoną wtedy fasolką po bretońsku (która według mnie była vege, bo ja tam nigdy kiełbaski nie mogłam znaleźć ;)).
    Fasolka na sposób toskański
    SKŁADNIKI:
    2 1/4 szklanki (250 g) białej fasoli z puszki (można też użyć suchej, namoczonej i podgotowanej)
    4 zmielone ząbki czosnku
    1/3 szklanki (90 ml) oliwy extra vergine
    450g pomidorów
    8 liści świeżej szałwii (ja jej rzadko używam, stosuję po prostu takie zioła na jakie mam akurat ochotę albo jakie są pod ręką, ale z szałwią jest najlepsza)
    sól
    pieprz
    PRZYGOTOWANIE:
    Na początek podsmażamy czosnek na oliwie na złocisty kolor, potem dodajemy obrane ze skórki i pokrojone pomidory, szałwię, sól i pieprz. Całość dusimy na wolnym ogniu przez 10 minut. Gdy sos zacznie gęstnieć, dodajemy fasolkę i dusimy jeszcze przez 15 minut.
    Smacznego!

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.