Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nic pizzolato. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nic pizzolato. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 marca 2016

W drodze nad Morze Żółte - Nic Pizzolato

Wydawnictwo Marginesy, Ocena 5/6
Nic Pizzolato, to znany twórca m.in. serialu True Detective, mrocznego thrillera Galvestone

W drodze nad Morze Żółte, to kolejna przeczytana przeze mnie książka autora, ale inna niż dot. w/w serialu.
Na książkę składa się 11 bardzo dobrych opowiadań. Wczoraj  skończyłam czytać ostatnie.

Wiem, opowiadania oraz inne krótkie formy cieszą się umiarkowaną popularnością, ale tym stworzonym przez Pizzolato warto dać szansę.
Trudno tu pisać o fabule, można jedynie wspomnieć, iż każde z opowiadań rozgrywa się w południowej części USA, każde dotyczy człowieka, jego dziwactw, często urojeń, smutku, żalu, próby radzenia sobie z traumatycznymi przeżyciami i każde ma zakończenie, które bez przesady można określić wbijającym w fotel.
Książka liczy 250 stron, jak wspomniałam zawiera 11 opowiadań. To mało, ale jednocześnie dużo. Po raz kolejny potwierdza się teza, iż nie ilość, a jakość jest istotna.
Sztuką jest w tak krótkiej formie, jaka jest opowiadanie zawrzeć tak wiele i na koniec pozostawić czytelnika w mniejszym lub większym osłupieniu. Pizzolato się to udało. Wykreowany przez niego świat jest niezwykle plastyczny, sugestywny, a bohaterowie, to ludzie z krwi i kości, tacy jak my, lub tacy, jakich możemy w każdym momencie spotkać, tuż za rogiem. Ich problemy, dramaty z jakimi się borykają także należą do tych, które mogą spotkać każdego czytelnika. 

W drodze nad Morze Żółte to debiut literacki Pizzolato. I jeżeli mam być szczera, to życzyłabym sobie więcej takich debiutów. 
Książka wydana została w 2006 roku. Bez wątpienia różni się ona od Galvestone, która przyniosła autorowi sławę. Jednak trudno tu w ogóle mówić o podobieństwach. Każde z tych literackich dzieł (thriller noir i opowiadania) są diametralnie od siebie różne. 
Opowiadania spokojniejsze, nastawione bardziej na człowieka, jego problemy, obyczajowe, społeczne
Thriller jest i owszem, także nastawiony na cowieka, analizę jego wnętrza, ale w zupełnie inny sposób, zdecydowanie mniej psychologiczny, bardziej ostry, mroczny. Gorąco zachęcam do lektury zarówno tego tomu opowiadań, jak i książki Galvestone. Jednak jeżeli nie znacie jeszcze twórczości Pizzolato, proponuję najpierw sięgnąć po W drodze nad Morze Żółte, a póżniej zagłębić się w mrokach Galvestone.
Gorąco zachęcam do lektury. Pizzolato to doskonały pisarz (z niezwykłym talentem) i doskonały obserwator, który potrafi dostrzegać wiele barw ludzkiego życia i odpowiednio przelać je na papier.