Wydawnictwo IV Strona, Moja ocena 5,5/6
Bartosz Szczygielski po raz kolejny udowadnia, że należy do absolutnej czołówki polskich autorów literatury kryminalnej i thrillera psychologicznego. Jego najnowsza powieść jest nie tylko perfekcyjnie skonstruowana fabularnie, ale także głęboko poruszająca i literacko dopracowana.
Ostatni obraz nie jest zwykłym thrillerem. To wielowarstwowa opowieść o traumach, wypartych wspomnieniach i sekretach, które przez lata dojrzewają w cieniu, czekając na odpowiedni moment, by wybuchnąć z niszczycielską siłą.
Już sam punkt wyjścia intryguje. Mamy mężczyznę, który za dnia analizuje brutalne zbrodnie, a nocą przenosi je na płótno z niemal fotograficzną dokładnością. Autor bardzo umiejętnie wykorzystuje motyw sztuki jako zwierciadła ludzkiego mroku. Do tego wielkim atutem jest historia Agnieszki Jaworskiej. Wzystko rozpoczyna się od pogrzebu matki. Szybko okazuje się, że to, co się wydarzy, to pełna napięcia wyprawa do przeszłości, której nikt nie chciał pamiętać. Stary klucz, zapisany na kartce adres i opuszczone ogródki działkowe stają się symbolami otwierającymi drzwi do tajemnic skrywanych przez lata. Każdy kolejny rozdział odsłania nowe elementy układanki. W to wszystko wplątuje się czytelnik. Książka z każdą kolejną stroną coraz bardziej intryguje i przykuwa do siebie. Próbujemy odgadnąć co i jak. Jak to u Szczygielskiego - bezskutecznie. Pisarz kolejny raz mistrzowsko manipuluje oczekiwaniami, wielokrotnie zmienia kierunek opowieści i serwuje niesamowite zwroty akcji. Do końca nic nie jest takim, jakim zdaje się być.
Ogromnym atutem książki jest także jej atmosfera. Jest duszno, mroczno i niepokojąco. Autor buduje napięcie nie wyłącznie za pomocą brutalnych scen czy dynamicznych wydarzeń, ale przede wszystkim poprzez niedopowiedzenia, narastające poczucie zagrożenia oraz świadomość, że najgorsze dopiero nadejdzie. To sprawia, że Ostatni obraz działa na wyobraźnię znacznie mocniej niż wiele klasycznych thrillerów.
Na szczególne uznanie zasługuje styl autora. Bartosz Szczygielski, jego książki, zachwycają mnie od kilku lat. Z kaażdą kolejną powieścią autor pisze jeszcze lepiej, jeszcze bardziej fascynująco. Wie, kiedy zwolnić, by pozwolić czytelnikowi odczuć ciężar emocji, kiedy przyspieszyć, by podnieść poziom adrenaliny. Bartosz Szczygielski to fascynujący, niepokojacy pisarz, autor świetnych ksiażek. W Ostatnim obrazie kolejny raz to potwierdza.
Ta książka, jak i wcześniejsze, zachwyca również tym, że pod warstwą znakomitego thrillera kryje ważną refleksję o pamięci, traumie i konsekwencjach przemilczanych wydarzeń. To książka pokazująca, że przeszłości nie da się zakopać na zawsze, a niektóre sekrety – nawet po wielu latach – potrafią wrócić z przerażającą siłą.
To bez wątpienia jedna z tych powieści, które spełniają wszystkie oczekiwania miłośników thrillerów psychologicznych. Jest inteligentna, doskonale skonstruowana, pełna napięcia i emocji. Wciąga od pierwszych stron, zaskakuje do samego finału i pozostawia czytelnika z poczuciem satysfakcji oraz niepokojem. Bartosz Szczygielski stworzył historię dopracowaną w każdym detalu – mroczną, hipnotyzującą i niezwykle angażującą. To literatura gatunkowa na najwyższym poziomie. Polecam tę i wcześniejsze książki autor.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.