niedziela, 30 lipca 2017

Wojna i więzienie - Wasilij Aksionow

Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Moja ocena 5,5/6
Wojna i więzienie to 2. tom świetnej sagi moskiewskiej.
Tym razem akcja rozgrywa się w 1941 roku, gdy Niemcy dokonują zbrojnej napaści na Związek Radziecki. Armia Czerwona cofa się; panuje chaos, całe oddziały poddają się, dochodzi do masowych dezercji. Zagrożona jest Moskwa. Wtedy też Stalin apeluje do sumień rodaków, odwołuje się do patriotyzmu, zwraca wolność więzionym w łagrach dowódcom. Wśród nich jest znany z poprzedniego tomu Nikita Gradow. Losy rodziny Gradow ponownie wysuwają się na pierwszy plan. Nie będę o nich wspominać, ani ich opisywać. Sami je poznacie, gdy sięgnięcie po tę serię.

Ogromnym atutem, ale i najbardziej przerażającą sprawą jest to w jaki niezwykle sugestywny, szczegółowy sposób udało się Aksionowowi opisać dzieje rodziny, ich dzień powszedni, to co ich dotknęło, a także ściśle z tym powiązany wojenny i stalinowski terror. Koszmar po prostu.
Nie wiem, na ile autor wiernie oddał życie przeciętnego Rosjanina z tego okresu, czy ukazał całą prawdę czy tylko jej część. Niezależnie od tego to o czym czytamy na kartach książki przeraża. W pasjonującą, pochłaniającą czytelnika opowieść, pomiędzy postaci fikcyjne, niezwykle umiejętnie wpleceni są bohaterowie autentyczni,
Frunze, Blücher, Beria, Stalin i wielu innych.
Książka zapada w pamięć na długo. W trakcie lektury losy Gradowów i innych Rosjan, to co stało się ich udziałem, terror, ale i pewne złudne zjednoczenie w trakcie walki z Niemcami przykuwają uwagę czytelnika, który spiesznie niecierpliwie odwraca kolejne karty książki. Czyta się doskonale choć w początkową część książki trzeba się "wgryźć" przyzwyczaić do stylu pisania Aksionowa, długich opisów historyczno-społecznych. Jednak warto. Świetna, doskonale napisana książka. Polecam.

2 komentarze:

  1. To jest powieść historyczna czy literatura faktu?

    OdpowiedzUsuń
  2. Beletrystyka z elementami historycznymi.

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.