niedziela, 16 sierpnia 2015

Przypadki Lenza Buchmanna - Goncalo M. Tavares

Wydawnictwo Literackie, Moja ocena 5/6
Gonçalo M. Tavares to współczesny pisarz portugalski, podobno bardzo znany. Dla mnie (przyznaję to szczerze) to pierwsze spotkanie z twórczością tego autora. Okładka, tytuł zapowiadają lekturę lekką, łatwą, może nawet z lekka komiczną. Nic bardziej mylnego. Moje zaskoczenie rosło wraz z pochłanianiem kolejnych stron książki. Dodam tylko, że to bardzo pozytywne zaskoczenie. 
Trudno jednoznacznie określić o czym jest książka. Z pewnością nie jest to lektura dla osób szukających szybkiej akcji, gładko toczącej się fabuły. Tego w Przypadkach... nie znajdziemy. Mamy za to okazję poznać życie (krok po kroku) tytułowego Lenza Buchmanna. Autor opisuje je bardzo szczegółowo, skupiając się przy tym uczuciach, wrażeniach, intuicji głównego bohatera i tym co było ich konsekwencją, tym do czego one Lenza doprowadziły. Wiem, może trochę zawiłe, mało zrozumiałe. Jednak wierzcie mi, nie da się fabuły książki opisać. Trzeba ją po prostu poznać.
Najistotniejsze w tym wszystkim jest to kim, a raczej jaki jest nasz bohater. Bowiem Lenz Buchmann nie jest zwyczajnym człowiekiem, nie jest kimś, kto odczuwa smutki, radości, śmiech, żal. Lenz jest zimnym, pozbawionym wyższych uczuć człowiekiem, kimś kto przez świat idzie nie zważając na innych, rozdeptując (bez mała dosłownie) innych, słabszych. Przy tym Lenz jest geniuszem, pieczołowicie i doskonale wykonującym swój fach. Ma przy tym niesamowite wyczucie i ponadprzeciętne zdolności. Te wszystkie cechy, o których wspomniałam, czynią z Lenza Buchmanna kogoś, kim wierzcie mi - nikt z nas raczej nie chciałby się stać. 
Pisarz nie ogranicza się jednak tylko do opisania postaci, jej życia, czynów. Dodatkowo zadaje sporo pytań, takich prostych, dot. podstawowych fundamentów postępowania, egzystencji ludzkiej. 
Tavares niezwykle zręcznie, doskonałym językiem opisuje życie swojego bohatera, osobowości wręcz patologicznej i wszystkie kwestie z nim związane. Uczynił z tego niezwykle ciekawą, choć nie ukrywam momentami odrobinę trudną opowieść. 
Przypadki Lenza Buchmanna, to nie jest lektura łatwa, nie jest to książka do pochłonięcia   w 3-4 godziny. Trzeba zadać sobie trochę trudu, żeby ją przeczytać, "rozgryźć" bohatera, przebrnąć przez jego życie, myśli, sekrety, intuicyjne postępowanie. Jednak wierzcie mi, warto. 
Dodam jeszcze, iż w trakcie lektury nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że autor pewne postępowania głównego bohatera zaczerpnął z naszej...sceny politycznej:). Ciekawe, czy też będziecie mieć takie odczucia. 
Zachęcam do lektury.

3 komentarze:

  1. Muszę się zastanowić czy dam radę przeczytać tą książkę :) bo wydaje się niezwykle ambitna :)

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.