Wydawnictwo Poznańskie, Moja ocena 5,5/6
O objętości czasu I to bardzo ciekawa i nietypowa książka. Główna bohaterka, Tara Selter, pewnego dnia odkrywa, że utknęła w jednym dniu – 18 listopada. Każdego ranka wszystko zaczyna się od nowa, a tylko ona pamięta poprzednie dni.
Na początku sytuacja może wydawać się interesująca, ale z czasem staje się dla Tary coraz trudniejsza. Jej mąż nie pamięta wspólnych rozmów ani tego, co wydarzyło się wcześniej. Tara zaczyna czuć się samotna i coraz bardziej oddala się od normalnego życia. Tara próbuje zrozumieć, dlaczego znalazła się w tej dziwnej sytuacji. Nasza bohaterka zaczyna prowadzić dziennik, zapisuje swoje myśli i wydarzenia, które pamięta. Dzięki temu może śledzić upływ czasu, mimo że dla innych ludzi czas się nie zmienia. Tara zaczyna też inaczej patrzeć na zwykłe rzeczy. To, co wcześniej mogło wydawać się nudne lub nieistotne, teraz nabiera dla niej większego znaczenia.
Książka nie jest typową historią o podróży w czasie. Autorka bardziej skupia się na emocjach bohaterki i na tym, jak życie wciąż w tym samym dniu wpływa na jej psychikę, relacje z innymi ludźmi i sposób patrzenia na świat. Dzięki temu historia skłania do zastanowienia się nad tym, jak ważny jest dla nas czas i wspólne przeżywanie chwil z innymi. Możemy też lepiej poznać główną bohaterkę i zobaczyć, jak dziwna sytuacja wpływa na jej zachowanie.
Podobało mi się, że książka jest trochę niepokojąca. Podczas czytania cały czas towarzyszyło mi poczucie tajemnicy. Chciałam wiedzieć, dlaczego właśnie Tara znalazła się w tej dziwnej pętli i co musi zrobić, żeby z niej wyjść. Autorka nie podaje odpowiedzi od razu, dzięki czemu książka jeszcze bardziej wciąga. Każda kolejna strona sprawiała, że miałam ochotę czytać dalej.
Szczególnie spodobało mi się to, że O objętości czasu I zmusza do zastanowienia się nad własnym życiem. Na co dzień często narzekamy na zwykłe dni i marzymy, żeby czas szybciej minął. Tara pokazuje nam jednak, jak wyglądałoby życie, gdyby jeden dzień naprawdę nigdy się nie skończył. Po przeczytaniu zaczęłam bardziej doceniać to, że każdy dzień jest inny i że niektórych chwil nie da się powtórzyć.
O objętości czasu I to książka spokojna, ale jednocześnie bardzo wciągająca. Nie jest to lektura dla osób, które szukają szybkiej akcji, ponieważ ważniejsze są tutaj przemyślenia, emocje i atmosfera. Mnie najbardziej zainteresował pomysł zatrzymania czasu i pokazanie, jak bardzo może to zmienić człowieka.
Polecam tę książkę osobom, które lubią nietypowe historie, tajemnice i powieści, które po przeczytaniu zostają w głowie na dłużej. Ta opowieść jest tajemnicza, piękna, momentami smutna, ale przede wszystkim niezwykle oryginalna. O objętości czasu I to jedna z tych książek, które zostają w głowie jeszcze długo po przeczytaniu.
Zapraszam na moje konto na Instagramie (klik)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.