Wydawnictwo Albatros, Moja ocena 4,5/6
To moje drugie spotkanie z prozą autorstwa Jamesa Forrestera i przygodami Williama Harleya, Wielkiego Herolda Clarenceux. Książka posiada liczne nawiązania do wcześniejszego tomu przygód Harleya , Uświęconej zdrady moja recenzja tutaj (klik).
Ponownie przenosimy się do Londynu epoki elżbietańskiej. Jest rok 1564.
W posiadaniu Harleya znajduje się niezwykły dokument, którego musi strzec wyjątkowo uważnie, a o którego istnieniu wolałby nie wiedzieć. Przez ten dokument zginęło już wiele osób i zapewne jeszcze więcej zginie. Dokumentem tym jest umowa małżeńska pomiędzy lordem Percym i Anną Boleyn. Jest ona jednocześnie dowodem na to, iż miłościwie panująca królowa Elżbieta (córka Anny Boleyn i Henryka VIII) nieprawnie zasiada na angielskim tronie. Ujawnienie tego dokumentu oznaczałoby całkowita zmianę w kraju, śmierć wielu ludzi i zapewne wieloletnią wojnę domową. Dlatego Harley wyjątkowo dokładnie ukrył ów dokument i po 3-4 razy dziennie sprawdza, czy nadal jest na swoim miejscu. Pewnego dnia o zgrozo, dokument znika. Jest to o tyle groźne, że po pierwsze nie wiadomo kto zabrał dokument, a po drugie jest prawie pewne, iż stronnictwo katolickie zrobi wszystko by wprowadzić na tron Marię, królową Szkocji i na nowo uczynić Anglię katolicką. A to dopiero początek kłopotów Wielkiego Herolda. Ponownie on (wbrew swojej woli) zostanie wplątany w nie lada tarapaty, a życiu jego i jego rodziny zagrażać będzie wielkie niebezpieczeństwo.
Krótko podsumowując- bardzo dobrze napisana książka. Do największych plusów Korzeni zdrady
należą: niesamowite tempo akcji, jej błyskawiczne i częste zwroty oraz
bardzo wierne i drobiazgowe oddanie szczegółów historycznych.
Lektura
książki to nie tylko trzymająca w napięciu przygoda, ale także
niebanalna podróż wstecz przez chyba jedną z najbardziej lubianych epok,
okres burzliwych rządów Tudorów. Choć przygody bohaterów są fikcyjne,
to jednak autor niezwykle umiejętnie umiejscawia je na tle epoki, wplata
przy tym w treść wiele autentycznych postaci. Wierne oddanie realiów
społecznych i historycznych urzekło mnie. Nic dziwnego, że to ono jest
największym atutem książki. Wszak jej autor, James Forrester to historyk. Właściwie nazywa się on dr Ian JF Mortimer, James Forrester to jego pseudonim.
Korzenie zdrady to doskonała lektura na kilka godzin. Czas przy niej płynie błyskawicznie. A podróż w czasie do elżbietańskiej, pełnej intryg i niebezpieczeństw Anglii jest wspaniałą przygodą.
Zachęcam do lektury.
Dobra książka jest jak alkohol - też idzie do głowy. (Magdalena Samozwaniec)
Strony
- Strona główna
- Przeczytane w grudniu 2011r. i 2012r.
- Przeczytane w 2013r.
- Przeczytane w 2014 r.
- Przeczytane w 2015r.
- Przeczytane w 2016 r.
- Przeczytane w 2017 r.
- Przeczytane w 2018 r.
- Przeczytane w 2019 r.
- Przeczytane w 2020 r.
- Przeczytane w 2021 r.
- Przeczytane w 2022r.
- Przeczytane w 2023 roku
- Przeczytane w 2024, 2025, 2026 roku
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą james forrester. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą james forrester. Pokaż wszystkie posty
piątek, 1 maja 2015
czwartek, 8 maja 2014
Uświęcona zdrada
Wydawnictwo Albatros, Okładka miękka, Moja ocena 5,5/6
To moje pierwsze zetknięcie z prozą Jamesa Forrestera, ale z pewnością nie ostatnie. Uświęcona zdrada, to doskonale skonstruowana powieść historyczna z akcją rozgrywająca się w jednym z najbardziej przeze mnie lubianych okresów, w czasach elżbietańskich.
Głównym bohaterem jest William Harley, Wielki Herold Clarenceux.
Pewnej grudniowej nocy 1563 roku, przychodzi do niego stary przyjaciel, katolik, autor sekretnego dzieła, tajemnej księgi, którą powierza opiece Williama. Po wyjściu przyjaciela, Clarenceux zostaje aresztowany, a jego dom splądrowany przez żołnierzy Francisa Walsinghama, sekretarza królowej Elżbiety. Walsingham żąda oddania kroniki Harleya i oskarża herolda o spisek przeciwko monarchini, lecz nie mając dowodów, wypuszcza go z nakazem dostarczenia księgi do wieczora. Wlliam nie ma zamiaru tego zrobić, postanawia za to rozwiązać zagadkę księgi, która jest obiektem pożądania tak wielu najmocniejszych osób w państwie. Co takiego kryją w sobie zapiski starca, że stanowią tak wielkie zagrożenie? William rozpoczyna śledztwo, krok po kroku, kierując się tajemnymi wskazówkami, przedziera się przez coraz liczniej mnożące się zagadki i wielokrotnie naraża własne życie. Szybko okazuje się, że powierzona mu kronika, to nie są jakieś zapiski starego, schorowanego człowieka, a notatki kryjące w sobie wielką tajemnicę, a nawet zagrożenie dla miłościwie panującej królowej Elżbiety I. William Harley z każdym krokiem przybliża się do prawdy, do odkrycia tajemnicy, a tym samym jest coraz bardziej zażarcie tropiony przez tropiony przez ludzi Walsinghama. Uparcie jednak zbiera strzępki informacji, które prowadzą go powoli do rozwiązania zagadki tajemniczej księgi. Z raz obranej drogi prowadzącej ku odkryciu prawdy, nie może się już wycofać, choćby nawet chciał. A, że nasz bohater-detektyw amator jest uparty i wycofać się nie chce, drąży i drąży, aż odkryje wielką tajemnicę. Tylko w ten sposób może ocalić swoje życie i uchronić przed śmiercią przyjaciół i rodzinę.
Krótko podsumowując- świetnie napisana książka. Do największych plusów Uświęconej zdrady należą: niesamowite tempo akcji, jej błyskawiczne i częste zwroty oraz bardzo wierne i drobiazgowe oddanie szczegółów historycznych. Lektura książki to nie tylko trzymająca w napięciu przygoda, ale także niebanalna podróż wstecz przez chyba jedną z najbardziej lubianych epok, okres burzliwych rządów Tudorów. Choć przygody bohaterów są fikcyjne, to jednak autor niezwykle umiejętnie umiejscawia je na tle epoki, wplata przy tym w treść wiele autentycznych postaci. Wierne oddanie realiów społecznych i historycznych urzekło mnie. Nic dziwnego, że to ono jest największym atutem książki. Wszak jej autor, James Forrester to historyk. Właściwie nazywa się on dr Ian JF Mortimer, James Forrester to jego pseudonim.
Gorąco zachęcam do lektury. Uświęcona zdrada to 1. tom trylogii. Niecierpliwie czekam na kolejne.
To moje pierwsze zetknięcie z prozą Jamesa Forrestera, ale z pewnością nie ostatnie. Uświęcona zdrada, to doskonale skonstruowana powieść historyczna z akcją rozgrywająca się w jednym z najbardziej przeze mnie lubianych okresów, w czasach elżbietańskich.
Głównym bohaterem jest William Harley, Wielki Herold Clarenceux.
Pewnej grudniowej nocy 1563 roku, przychodzi do niego stary przyjaciel, katolik, autor sekretnego dzieła, tajemnej księgi, którą powierza opiece Williama. Po wyjściu przyjaciela, Clarenceux zostaje aresztowany, a jego dom splądrowany przez żołnierzy Francisa Walsinghama, sekretarza królowej Elżbiety. Walsingham żąda oddania kroniki Harleya i oskarża herolda o spisek przeciwko monarchini, lecz nie mając dowodów, wypuszcza go z nakazem dostarczenia księgi do wieczora. Wlliam nie ma zamiaru tego zrobić, postanawia za to rozwiązać zagadkę księgi, która jest obiektem pożądania tak wielu najmocniejszych osób w państwie. Co takiego kryją w sobie zapiski starca, że stanowią tak wielkie zagrożenie? William rozpoczyna śledztwo, krok po kroku, kierując się tajemnymi wskazówkami, przedziera się przez coraz liczniej mnożące się zagadki i wielokrotnie naraża własne życie. Szybko okazuje się, że powierzona mu kronika, to nie są jakieś zapiski starego, schorowanego człowieka, a notatki kryjące w sobie wielką tajemnicę, a nawet zagrożenie dla miłościwie panującej królowej Elżbiety I. William Harley z każdym krokiem przybliża się do prawdy, do odkrycia tajemnicy, a tym samym jest coraz bardziej zażarcie tropiony przez tropiony przez ludzi Walsinghama. Uparcie jednak zbiera strzępki informacji, które prowadzą go powoli do rozwiązania zagadki tajemniczej księgi. Z raz obranej drogi prowadzącej ku odkryciu prawdy, nie może się już wycofać, choćby nawet chciał. A, że nasz bohater-detektyw amator jest uparty i wycofać się nie chce, drąży i drąży, aż odkryje wielką tajemnicę. Tylko w ten sposób może ocalić swoje życie i uchronić przed śmiercią przyjaciół i rodzinę.
Krótko podsumowując- świetnie napisana książka. Do największych plusów Uświęconej zdrady należą: niesamowite tempo akcji, jej błyskawiczne i częste zwroty oraz bardzo wierne i drobiazgowe oddanie szczegółów historycznych. Lektura książki to nie tylko trzymająca w napięciu przygoda, ale także niebanalna podróż wstecz przez chyba jedną z najbardziej lubianych epok, okres burzliwych rządów Tudorów. Choć przygody bohaterów są fikcyjne, to jednak autor niezwykle umiejętnie umiejscawia je na tle epoki, wplata przy tym w treść wiele autentycznych postaci. Wierne oddanie realiów społecznych i historycznych urzekło mnie. Nic dziwnego, że to ono jest największym atutem książki. Wszak jej autor, James Forrester to historyk. Właściwie nazywa się on dr Ian JF Mortimer, James Forrester to jego pseudonim.
Gorąco zachęcam do lektury. Uświęcona zdrada to 1. tom trylogii. Niecierpliwie czekam na kolejne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

